[test] SAMYANG 35/1.4 AS UMC vs Canon 35L

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Cichy
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 7450

    #1

    [test] SAMYANG 35/1.4 AS UMC vs Canon 35L

    Na niektórych portalach testy tego Samyanga pojawiły się już jakiś czas temu. nauczony jednak doświadczeniem (vide Samyang 8mm) wolałem jednak nie testować wersji "przedprodukcyjnej" i poczekać na normalną, przeznaczoną do sprzedaży.

    Oto więc jest - nowy Samyang 35mm f=1.4 AS (Aspherical) UMC (Ultra Multi Coated).

    Zgodnie z prośbami od razu pokusiłem się na małe porównanie z Canonem 35 L.

    Właściwie jestem już po kilkudniowym obcowaniu z tym szkłem i wiem, co chcę Wam przekazać, ale zdałem sobie właśnie sprawę, że mógłbym właściwie skopiować cały tekst z testu 85/1,4 i w większości by pasowało

    Nie idąc jednak na łatwiznę - zaczynam.

    1. Budowa


    Szkiełko jest dość duże i dość ciężkie (660g) w porównaniu do 35L. O ile przy założonych osłonach tego aż tak nie widać, to szkła przy zdjętych osłonach różnią się znacznie wielkością. Większa jest też średnica filtra (77>72mm). Jakość wykonania obiektywu - bardzo dobra. Najlepsza chyba w subiektywnym odczuciu z dotychczasowych szkieł Samyanga. Czerwony pasek przed bagnetem wyznacza jakby nową jakość. Na szczęście pozbyto się "odpustowej" złotej blaszki z nadrukiem, jak w S85.

    Szkoda, że nie idzie to w parze z zamontowaniem napędu AF, szkło jest bowiem z pełni manualne. Przysłona sterowana jest ręcznie. Do obiektywu można "dokleić" dandeliona potwierdzającego ostrość, można nabyć również wersję "z potwierdzeniem ostrości" - niestety nie fabryczną, jak w wersji Nikonowej, ale za pomocą adaptera z elektoniką (jak ktoś chce szczegółów - wie gdzie szukać). Wszystko łądnie spasowane, pierścień ostrości chodzi płynnie. Nie jest to Zeiss czy Voigtlander, ale jak na plastikową konstrukcję całkiem dobrze.

    2. Ostrość

    Tak jak już napisałem wyżej - mógłbym skopiować tekst z testu Samyanga 85mm. Jest dokładnie tak samo. Obiektyw jest delikatnie miękki na 1.4 w centrum kadru, od 2.0 w górę jest już ostro. Canon jest odrobinę ostrzejszy w centrum, jednak w rogach coś się dzieje w nim złego, zwłaszcza na f=1.4

    Spójrzcie zresztą na cropy (kliknąć, bo duże)



    Generalnie w praktyce można śmiało walić foty na pełnej dziurze bez żadnych obaw o to, że będzie mydło jakieś czy coś w tym stylu. Nic z tych rzeczy. Jeśli zależy Wam na jak najmniejszej GO - spokojnie robimy na 1.4, jeśli chcemy mieć fajną głębie przy zauważalnym wzroście ostrości - ustawiamy 2.0.


    3. Bokeh

    Powiem krótko - tutaj różnic między Canonem a Samyangie nie zauważyłem. Pokażę tylko dwa przykłądy, ale robiłem ich znacznie więcej i jest bardzo podobnie. Warto zauważyć, że w praktyce Samyang jest odrobinę węższy od Canona, co zresztą doskonale widać na zdjęciach.

    S 1.4

    C 1.4

    S 2.8

    C 2.8

    S 1.4

    C 1.4

    4. Praca pod światło

    Obydwa szkiełka zupełnie inaczej pracują pod ostre słońce. Obydwa dają flarę i bliki, ale są to zupełnie różne "efekty". Nie jestem w stanie ocenić, który jest lepszy pod tym względem. Najlepiej, jakby w ogóle nie flarowały


    Różnica jest za to w aberracji chromatycznej. Co dziwne, przegrywa tutaj L-ka, która w kontrastowych miejscach maluje piękne fiolerowe obwódki. U Samyanga tego nie ma. Panowie z Canona, czyżby czas na 35 L II ?


    5. Winietowanie

    Też krótko. Obydwa szkła winietują podobnie, lecz chyba trochę zbyt mocno przy pełnej przysłonie.



    6. Kolorystyka
    Generalnie ciężko powiedzieć. Jakoś nie przywykłem do oceniania kolorów na surowych RAWach, zwłąszcza jak to się głównie później koryguje, ale jak robiłęm testy ostrości w samym jpg to wychodziło mi coś takiego:

    Samyang

    Canon

    I o co tu chodzi, bo ja nie wiem...

    Podsumowanie + zdjęcia

    ++ Ogólnie mówiąc bardzo dobra optyka obiektywu
    + przyjemny, miękki bokeh
    + bardzo dobre wykonanie obiektywu
    + ogólnie dobra ostrość, zarówno w centrum jak i w rogach kadru
    + dobrze skorygowana aberracja chromatyczna
    + nadal świetny stosunek jakości do ceny (wersja manualna ok 1490 zł, wersja z potwierdzeniem ostrości ok. 1690 zł)

    - dosyć duży w porównaniu co Canonowskiego odpowiednika
    - nadal brak napędu AF
    - spore winietowanie przy f=1.4
    - średnia praca pod ostre światło
    O obiektywach wiem prawie wszystko
  • Cichy
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 7450

    #2
    zdjęcia

    Zdjęcia. Chyba wszystkie na f=1.4 (prócz pierwszego f=8, mogło się również jakieś zaplątać f/2), Canon 5d mkII. Ostatnie zdjęcie z 60d.











    O obiektywach wiem prawie wszystko

    Komentarz

    • Sunders
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 2746

      #3
      Test ciekawy jak zwykle.
      Dzięki za porównanie z 35L
      http://maciejko.net/cbsearch/ :wink:

      Komentarz

      • Albeert
        Dopiero zaczyna
        • 2008
        • 30

        #4
        Dzięki za test. Dla mnie zdjęcia rewelacja - mój portfel na pewno z'ubożeje w tym miesiącu. Tylko jeszcze nie wiem czy o 1490 czy 1690 złociszy...

        Komentarz

        • Cichy
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 7450

          #5
          Trochę pomyliłem te ceny. 1490 Canon manual, 1590 Nikon AE, 1770 Canon + adapter z elektroniką (niestety żeby zrobić wersję z potwierdzeniem do Canona trzeba użyć wersji Nikonowej, która jest o 100 zł droższa).
          O obiektywach wiem prawie wszystko

          Komentarz

          • madc0w
            Początki nałogu
            • 2009
            • 370

            #6
            fajny słoik całkiem szkoda ze ciagle brak af
            możesz wrzucić trochę więcej zdjęć z modelkami?
            W fotografii najważniejszy jest pomysł, dobre światło i jeszcze raz pieniądze.

            Komentarz

            • VomitroN
              Uzależniony
              • 2006
              • 516

              #7
              O! Widzę, że Samyang zaczął robić eLki.
              "C’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!”

              Komentarz

              • luc_october
                Początki nałogu
                • 2009
                • 447

                #8
                Dobry test.

                Ogólnie jestem na nie. Nie ma się co spodziewać że obiektyw za tą cenę będzie szedł na równi z L.


                Czy ogniskowa rzeczywiście jest o tyle węższa jak to widać na teście bokehu?
                mógłbyś porównać z jakimś zoomem, np. 24-70 jaka ogniskowa da ten sam kadr? 40mm?
                http://500px.com/luc_october

                Komentarz

                • Cichy
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 7450

                  #9
                  Zamieszczone przez luc_october
                  Dobry test.

                  Ogólnie jestem na nie. Nie ma się co spodziewać że obiektyw za tą cenę będzie szedł na równi z L.
                  W którym aspekcie prócz braku AF jest w tyle ?

                  Zamieszczone przez luc_october
                  Czy ogniskowa rzeczywiście jest o tyle węższa jak to widać na teście bokehu?
                  Nie, bo przy zdjęciu z butelką jest minimalna różnica w odległości.

                  Zdjęcie z choinką jest ze statywu z tej samej odległości. Na oko jakieś 2-3 mm różnicy.
                  O obiektywach wiem prawie wszystko

                  Komentarz

                  • Loome
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1008

                    #10
                    Czy ja coś źle widze, czy ustawienia były inne, ale na zdjęciach gdize porownujes S i C wyglada jakby te z Samyanga były zawsze jasniejsze i to sporo. Jezeli ustawienia miałeś te same, to wyglada na to, że ustawienia przysłony w którymś z obiektywów odbiegają od tego jaką wybieramy.. ew jakieś błędy w komunikacji body-obiektyw.
                    Bokeh z L mi się bardizej podoba, kolorystyka chyba też, ale w sumie to ciężko ocenić przez te róznice w jasnościach.

                    Komentarz

                    • MMM
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 4250

                      #11
                      Canon 35L to przeciętny obiektyw, który poza ostrością od f/1.4 nie ma za wiele do zaoferowania i przez to tym bardziej taki test pokazuje jak budżetowe szkło ma bardzo porównywalne optycznie parametry a chwilami nawet lepsze (CA). Konkluzja (dla mnie) jak zawsze przy samyangu ta sama - stosunek cena / jakość optyczna bardzo dobra, ale bez AFa nie kupię :-)
                      Digart

                      Komentarz

                      • Cichy
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 7450

                        #12
                        Zdjęcia były robione przy tych samych ustawieniach, (Av, korekta EV) , choć wydaje mi się, ze przy 1.4 na Lce zdjęcia są lekko niedoświetlone, co nie przesadzajmy, nie wpływa chyba znacząco na ocenę właściwości obydwu obiektywów. Zresztą są wszystkie Exify.
                        O obiektywach wiem prawie wszystko

                        Komentarz

                        • pkoprowski
                          Bywalec
                          • 2010
                          • 154

                          #13
                          Tylko cenę tego szkła Samyang źle skalkulował. Trzeba było dać jakieś 5,5 tys. PLN i by podgryzał Distagona 35/1.4. A tak przy cenie 1,5 tys. PLN, to ci co patrzą na Zeissa, to na Samyanga nawet nie spojrzą, bo szkło budżetowe. A ci co patrzą na szkła budżetowe, będą narzekać, że brak AF... ;-)))

                          A tak na poważnie, fajne szkiełko. Brak AF mi nie przeszkadza - wolę dobry MF, który od początku do końca jest zaplanowany jako MF, niż słaby AF. Natomiast w wadach dopisałbym brak sterowania przysłoną z poziomu body.

                          I w związku z tym ostatnim mam pytanie do testującego: na ile łatwo się ustawia przysłonę "na ślepo" patrząc przez wizjer? Tzn. chodzi mi o łatwość trafienia na pierścień przesłony bez odrywania oka od wizjera (bolączka niektórych sonnarów) i wyczuwalność kolejnych zapadek przysłony?

                          Komentarz

                          • Cichy
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 7450

                            #14
                            Zamieszczone przez pkoprowski
                            pytanie do testującego: na ile łatwo się ustawia przysłonę "na ślepo" patrząc przez wizjer? Tzn. chodzi mi o łatwość trafienia na pierścień przesłony bez odrywania oka od wizjera (bolączka niektórych sonnarów) i wyczuwalność kolejnych zapadek przysłony?
                            Ale dlaczego nie ustawić przysłony przed kadrowaniem ?
                            O obiektywach wiem prawie wszystko

                            Komentarz

                            • pkoprowski
                              Bywalec
                              • 2010
                              • 154

                              #15
                              Zawsze wolę ostrzyć na pełnym otworze, bo dokładniej widzę, gdzie wypada płaszczyzna ostrości. A przymykam dopiero po wyostrzeniu - w manualach niestety oznacza to zazwyczaj zliczanie kliknięć przysłony.

                              Komentarz

                              Pracuję...