Sens stosowania UV

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • miszak
    Uzależniony
    • 2009
    • 641

    #16
    Odp: Sens stosowania UV

    30 lat fotografiwania lustrzankami i teraz ml. Sporadycznie z filtrem. 95% teren i nie sprzyjające warunki. Flitr uv służy gneralnie jednemu - wyciągnięciu kasy czasem kilku stów za ramkę i kawałek szkła.... Pomijam te 3 obiektywy nieszczelne od przodu ;-)
    KAWAŁEK MOJEGO ŚWIATA - http://bodak.manifo.com

    Komentarz

    • Bangi
      Moderator
      • 2010
      • 5499

      #17
      Odp: Sens stosowania UV

      Zamieszczone przez candar
      Trochę szkoda, że nikt nie raczył przeczytać mojego posta wyżej #11 na temat tego, że konstrukcja niektórych zoomów canona wymusza stosowanie filtra na przodzie celem zachowania szczelności konstrukcji, ale takie mamy czasy, że nikt już nie czyta tego co jest najważniejsze...
      Całe szczęście ja takich zoomów nie używam

      Generalnie wybór należy do Was
      SAMOLOTY CB
      SAMOLOTY lotnictwo.net
      SAMOLOTY OBRÓBKA Tutorial

      Komentarz

      • mirror
        Pełne uzależnienie
        • 2018
        • 1535

        #18
        Odp: Sens stosowania UV

        demonizujecie te UWA używałem dwóch z nich, jednego nadal używam i nie widzę problemu - jeśli masz zamiar korzystać z uszczelnionego korpusu i uszczelki przy bagnecie w takim zoomie (w czasie deszczu ) to powinieneś dokręcić UV żeby go zabezpieczyć przed wodą od przodu, inne opowieści to mit, każdy zoom który coś wysuwa jest równie szczelny lub nieszczelny, a nawet zaryzykuję stwierdzenie że bardziej nieszczelny, a przypadku obiektywów tych mniej pro, a bardziej konsumenckich to chyba nie ma mowy o żadnej szczelności.

        z UV są dwie szkoły falenicka i otwocka, użytkownicy UV napiszą wszystko aby uzasanić tego generalnie niepotrzebnego nikomu drogiego kawałka szyby niech każdy robi co lubi argumenty padły wielokrotnie ja nie używam bo nie mam czasu odkręcać przed każdym zdjęciem przy którym chciałbym uzyć jakiegoś konkretnego fitra i w moim przypadku to zamyka temat w innych przypadkach trzeba sobie sprawdzić jakośc zdjęcia z filtrem i bez fitra
        Ostatnio edytowany przez mirror; 58955.
        EOS 3, 5D, R5

        Komentarz

        • Macios
          Uzależniony
          • 2005
          • 692

          #19
          Odp: Sens stosowania UV

          Mi filtry uratowały kilka razy soczewki obiektywów np. pokonując skalne trudności, aparat bujnął mi się na szyi do przodu uderzając w wystającą skałę, czy jak poślizgnąłem się na lodzie i upadłem z aparatem wiszącym na szyi na kamienie - pękła osłona przeciwsłoneczna i filtr, obiektyw cały W zeszłym roku odkryłem mocowania peak design capture, które eliminuje takie przygody, ale i tak z filtrów nie zrezygnuję, bo jak już Koledzy wspomnieli - chronią soczewki, no i czyści się je szybciej i bezpieczniej w trudnych warunkach atmosferycznych
          galeria

          Komentarz

          • kmeg
            Pełne uzależnienie
            • 2009
            • 1535

            #20
            Odp: Sens stosowania UV

            Osobiście używam UV do ochrony mechanicznej a od jakiegoś czasu przeszedłem z filtrów na lens protectory. Jedyne na co patrzę to ilość powłok na takim "dekielku" plus łatwość czyszczenia. Kilka razy uratowały mnie od problemów.
            Galeria na CB
            http://500px.com/piotrtracz

            Komentarz

            • p0m
              Uzależniony
              • 2010
              • 698

              #21
              Odp: Sens stosowania UV

              Zamieszczone przez candar
              Oczywiście istnieje druga szkoła, która twierdzi - żadnych filtrów a wyłącznie dedykowane osłony p/słoneczne. Można i tak, ale to nie zawsze wystarczy.
              między innymi ja do niej należę nie wiem co robicie ze swoimi szkłami i aparatami, czy aż tak często Wam spadają, że trzeba je chronić filtrem UV przed upadkiem? bo o kropelkach deszczu na soczewce i "zdzieraniu" powłok na soczewce nie będę może się wypowiadał, bo uważam to trochę za nonsensowne...
              ebe ebe

              Komentarz

              • miszak
                Uzależniony
                • 2009
                • 641

                #22
                Odp: Sens stosowania UV

                Zamieszczone przez Macios
                Mi filtry uratowały kilka razy soczewki obiektywów np. pokonując skalne trudności, aparat bujnął mi się na szyi do przodu uderzając w wystającą skałę, czy jak poślizgnąłem się na lodzie i upadłem z aparatem wiszącym na szyi na kamienie - pękła osłona przeciwsłoneczna i filtr, obiektyw cały W zeszłym roku odkryłem mocowania peak design capture, które eliminuje takie przygody, ale i tak z filtrów nie zrezygnuję, bo jak już Koledzy wspomnieli - chronią soczewki, no i czyści się je szybciej i bezpieczniej w trudnych warunkach atmosferycznych
                Oczywiście używaj. Do takiego fotografowania na pewno się przydają natomiast jesteś jednym pewnie na 100000 innych fotografów, którzy mają nakręcony filtr uv a za miastem to są na działce na grillu albo foca w studio i na każdym szkle mają nakręcony filtr i to jest raczej zbędne ;-)

                Warto zajrzeć do testów filtrów uv. Zabierają od kilku do kilkunastu % światła. Na pewno zabierają rodzielczość. Odbicie może być i inne efkety. Były wymyślone do fotografii analogowej. Zdjęcia nie były takie ostre jak teraz. Jaki by nie był ich udział w obrazie to w fotografii cyfrowej działają tylko na minus. Pozostałe aspekty jak w pierwszym zdaniu do rozpatrzenia indywidualnego.

                Z moich doświadczeń wynika, że najczęstszym uszkodzeniem jest uderzenie przednim rantem obiektywu a nie soczewką. Takich przypadków w życiu widziałem kilkanaście. W erze metalowych szkieł było mnóstwo na rynku z pogiętym rantem. Uszkodzenie soczewki widziałem 2-3 razy. Dlatego, jeśli nie używa się filtra warto kupić tani filtr uw, wywalić szybkę i wkręcić samą ramkę.
                KAWAŁEK MOJEGO ŚWIATA - http://bodak.manifo.com

                Komentarz

                • akustyk
                  gajowy
                  • 2004
                  • 12226

                  #23
                  Re: Odp: Sens stosowania UV

                  Zamieszczone przez p0m
                  bo o kropelkach deszczu na soczewce i "zdzieraniu" powłok na soczewce nie będę może się wypowiadał, bo uważam to trochę za nonsensowne...
                  tak, a fociles kiedys przy kropiacym deszczu i widziales jak kropelka na soczewce/obiektywie moze spartolic fajne zdjecie?

                  polecam czasem wybrac sie w klimat, w ktorym deszcz nie jest od swieta i rowniez pada pod katem (nawet nad Morzem Polnocnym zdarzaja sie deszcze horyzontalne , a w takiej Islandii jak zaciagnie, to i "pod gore" potrafi kropic). wtedy wrocimy do dyskusji nt "co wy robicie, ze macie krople deszczu na soczewce.

                  nie kazdy foci w bezwietrznej Polsce, nie kazdy foci wylacznie teleobiektywami z dlugimi oslonami...


                  Zamieszczone przez miszak
                  Warto zajrzeć do testów filtrów uv. Zabierają od kilku do kilkunastu % światła. Na pewno zabierają rodzielczość. Odbicie może być i inne efkety.
                  ja proponuje inaczej: masz dwie rece, masz aparat, zapewne jakis statyw... wez to kiedys rozloz i porob zdjecia, zeby zobaczyc ile faktycznie psuje ci filtr. tak w realu, nie w testach laboratoryjnych

                  zrobiles kiedys?

                  ja robilem. na obiektywie ponizej 200mm nie masz szansy zobaczyc spadku kontrastu od uczciwego filtra neutralnego. na powiekszeniu 1:1. masz szanse zobaczyc odblaski. aczkolwiek tutaj dziala tez taka prosta zasada, ze jak obiektyw ssie pod swiatlo (taki 24-105 albo Tokiny) to filtr juz tego bardzo nie pogorszy. roznice mozna zobaczyc na tych nielicznych obiektywy, ktore sobie swietnie daje rade (17-40/4, 300/4).


                  zabieranie kilkunastu procent swiatla przez filtr UV? wez zrob zdjecie przy tej samej ekspozycji tym filtrem UV, ktory ci takie cos zrobil, i pokaz mi. chetnie uwierze, ze naprawde to widziales...


                  Zamieszczone przez miszak
                  Z moich doświadczeń wynika, że najczęstszym uszkodzeniem jest uderzenie przednim rantem obiektywu a nie soczewką. Takich przypadków w życiu widziałem kilkanaście. W erze metalowych szkieł było mnóstwo na rynku z pogiętym rantem. Uszkodzenie soczewki widziałem 2-3 razy. Dlatego, jeśli nie używa się filtra warto kupić tani filtr uw, wywalić szybkę i wkręcić samą ramkę.
                  tez jakis tam pomysl na dodatkowa ochrone mechaniczna. przy czym dobrze pamietac, ze to powinno byc amelinum, nie miedz jak w BW czy Heliopanie (to na wypadek, gdyby ktos znalazl takie filtry tanio!). bo miedz przenosi uderzenie. osobiscie widzialem wlasnie obiektyw zalatwiony przez to, ze byl filtr B+W i zamiast przyjac sile uderzenia, zaklinowal sie w gwincie. na koszt jakichs 120 EUR w niedrogim serwisie. zwykla Hoya czy Marumi by sie po prostu wgniotla a obiektywowi nic by nie bylo
                  Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                  www albo tez flickr

                  Komentarz

                  • miszak
                    Uzależniony
                    • 2009
                    • 641

                    #24
                    Odp: Re: Odp: Sens stosowania UV

                    Zamieszczone przez akustyk
                    tak, a fociles kiedys przy kropiacym deszczu i widziales jak kropelka na soczewce/obiektywie moze spartolic fajne zdjecie?
                    Suerujesz, że kropelka na filtrze uv spartoli zdjęcie mniej niż na soczewce? Odważnie.... ;-)





                    Zamieszczone przez akustyk
                    ja proponuje inaczej: masz dwie rece, masz aparat, zapewne jakis statyw... wez to kiedys rozloz i porob zdjecia, zeby zobaczyc ile faktycznie psuje ci filtr. tak w realu, nie w testach laboratoryjnych

                    zrobiles kiedys?

                    ja robilem. na obiektywie ponizej 200mm nie masz szansy zobaczyc spadku kontrastu od uczciwego filtra neutralnego. na powiekszeniu 1:1. masz szanse zobaczyc odblaski. aczkolwiek tutaj dziala tez taka prosta zasada, ze jak obiektyw ssie pod swiatlo (taki 24-105 albo Tokiny) to filtr juz tego bardzo nie pogorszy. roznice mozna zobaczyc na tych nielicznych obiektywy, ktore sobie swietnie daje rade (17-40/4, 300/4).


                    zabieranie kilkunastu procent swiatla przez filtr UV? wez zrob zdjecie przy tej samej ekspozycji tym filtrem UV, ktory ci takie cos zrobil, i pokaz mi. chetnie uwierze, ze naprawde to widziales...



                    Robiłem na 100-400 i 150-600. I to dla niezłych filtrów chyba HOYA PRO i drugi podobny. Da się zauważyć wpływ filtra dlatego z niego zrezygnowałem. W kontrze przy słabym poziomym świetle np. o brzasku nie trzeba się wysilać aby zauważyć efekt a w szczególności czuć jak spada skuteczność AF i po prostu zaczyna przejeżdżać cel. Odkręcasz filtr i udaje się wyostrzyć. Na krótszych ogniskowych testu większego nie robiłem ale kiedyś próbowaliśmy z 24-105/4 i filtrem UV spróbować specjalnie zrobić zespute zdjęcie. Taka zabawa na wczasach. Polecam spróbować. My mieliśmy cel zrobić portret żonie aby jakiś odblask go zepsuł czyli wystapił w mocnym miejscu. No i da się to zrobić ;-) Da się też bez filtra ale z filtrem psucie idzie dużo łatwiej ;-)
                    Czy jest to coś wielkiego? Pewnie nie. To jest albo raczej może być zauważalne i tyle. Jakby nie było i jakiej ideologii, testu nie zrobisz to działanie filtra uv na obraz może być tylko ujemne. W zdecydowanej większości przypadków/użytkowników wpływ będzie minimalny/pomijalny to chyba jest jasne bo to jest kilka procent czyli na pograniczu percepcji i ja niczego innego nie powiedziałem
                    KAWAŁEK MOJEGO ŚWIATA - http://bodak.manifo.com

                    Komentarz

                    • akustyk
                      gajowy
                      • 2004
                      • 12226

                      #25
                      Re: Odp: Re: Odp: Sens stosowania UV

                      Zamieszczone przez miszak
                      Suerujesz, że kropelka na filtrze uv spartoli zdjęcie mniej niż na soczewce? Odważnie.... ;-)
                      sugeruje, ze latwiej zdjac filtr i go dobrze wytrzec. lub podmienic na suchy.



                      Zamieszczone przez miszak
                      Robiłem na 100-400 i 150-600. I to dla niezłych filtrów chyba HOYA PRO i drugi podobny. Da się zauważyć wpływ filtra dlatego z niego zrezygnowałem. W kontrze przy słabym poziomym świetle np. o brzasku nie trzeba się wysilać aby zauważyć efekt a w szczególności czuć jak spada skuteczność AF i po prostu zaczyna przejeżdżać cel.
                      dosc ekstremalne, nigdy nie mialem takich ekscesow z 300/4 (dluzszych szkiel nigdy nie uzywalem). ale w tej sytuacji po prostu bym sie w UV nie bawil, to ma dostatecznie gleboka oslone przeciwsloneczna


                      Zamieszczone przez miszak
                      kiedyś próbowaliśmy z 24-105/4 i filtrem UV spróbować specjalnie zrobić zespute zdjęcie.
                      do tego obiektywu, to nawet UV nie potrzeba, zeby rozwalic zdjecia odblaskami


                      Zamieszczone przez miszak
                      to działanie filtra uv na obraz może być tylko ujemne
                      zgadza sie. stad generalna zasada powinno byc: nie uzywac, chyba ze jest z powodow ochronnych przydatne. czyli odwrotnie do tego co sprzedawcy sklepowi pieka, wpychajac naiwnym za 200 PLN cos, za co w hurcie kosztuje ich 20 PLN
                      www albo tez flickr

                      Komentarz

                      • kmeg
                        Pełne uzależnienie
                        • 2009
                        • 1535

                        #26
                        Odp: Sens stosowania UV

                        Zamieszczone przez miszak

                        Warto zajrzeć do testów filtrów uv. Zabierają od kilku do kilkunastu % światła. Na pewno zabierają rodzielczość. Odbicie może być i inne efkety. Były wymyślone do fotografii analogowej. Zdjęcia nie były takie ostre jak teraz. Jaki by nie był ich udział w obrazie to w fotografii cyfrowej działają tylko na minus. Pozostałe aspekty jak w pierwszym zdaniu do rozpatrzenia indywidualnego.
                        .
                        Marumi super dhg podaje 99.5% transmisji. Nie wiem testy czego oglądałeś... Mniej ostrych zdjęć jakoś nie zauważyłem. Każdy niech sobie już pod siebie dokonuje wyboru czy nakręcać czy nie.
                        Galeria na CB
                        http://500px.com/piotrtracz

                        Komentarz

                        • candar
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 3410

                          #27
                          Odp: Sens stosowania UV


                          Nie mój
                          Ostatnio edytowany przez candar; 18138.
                          Dawniej A1, F1N, EOS 50, 5, 3, 10D, 7D, 5D MARK I i II i III , M DYNAX 505si , 7000 i 8000i , P K1000, ME SUPER, SUPER A , Fuji X-E1, X-T1, X-T2 , Nex5, A7 I ,II i III. Nikon F-601, 801s , Z6 obecnie: A7 IV , Nikon J1, Canon F1N , Kodak SIX20 , WELTI Ic i M42 moja strona II MM II IG II FB II 35photo II 500px II 1x.com

                          Komentarz

                          • radiki
                            Początki nałogu
                            • 2014
                            • 341

                            #28
                            Odp: Sens stosowania UV

                            Również na każdym obiektywie oprócz S20 mam Marumi Super DHG. Daje to dużo większy komfort użytkowania sprzętu, nie muszę cały czas myśleć o bezpieczeństwie przedniej soczewki, a wszystko przy braku wpływu na jakość zdjęć. Brak protektora to super temat dla sprzedawców i serwisów, bo przecież statystycznie zawsze coś się prędzej czy później określonemu odsetkowi beztroskich użytkowników zarysuje, a dla nich to kasa.

                            Komentarz

                            • swallow77
                              Początki nałogu
                              • 2010
                              • 322

                              #29
                              Odp: Sens stosowania UV

                              Nosiłem te uv (a same dobre kupowalem) na kazdym obiektywie. Az pewnego dnia mnie zaczęły zastanawiac zielone czy fioletowe duszki. Wtedy sie z protektorow uleczylem. Niby na wiekszosci zdjec ich nie ma, a na fajnych kadrach.. (prawie) zawsze sie pojawiaja. Podsumowujac: uzywac kalkulujac ryzyko vs koszt (jakosc zdjecia).

                              Wysłane z mojego FRD-L19 przy użyciu Tapatalka

                              Komentarz

                              Pracuję...