Cyfrówki i mróz

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • PoulN
    Uzależniony
    • 2006
    • 771

    #661
    Odp: Cyfrówki i mróz

    Zamieszczone przez pan.kolega
    Gwoli zgodności z zasadami fizyki wilgotności i suszalnictwa muszę sprostować. Te gabki izolujace nic nie pomagaja tylko przeszkadzaja w zapobieganiu zawilgoceniu sprzętu. Sama torba pomaga przez jej szczelność czyli niewpuszcznie ciepłego i wilgotnego powietrza z pokoju, a izolacja termiczna tylko wydłuża i pogarsza ten proces.

    Najlepiej by było włożyć sprzęt do szczelnej plastykowej torby i ogrzać tak szybko jak jego mechanika i materiały pozwalaja.
    Moment proces taki jak skroplina tworzy się na skutek różnic temperatury - w tym przypadku nagłej zmiany.
    Jeśli na dworze temp wynosi - 20 a w domu + 24 to daje nam 44 st. różnicy.

    Gdy aparat nosimy w torbie (nie dotyczy pytającego parę postów wyżej) to w jej wnętrzu panuje zbliżona temp. do tej na dworze, gdy wejdziemy z zamkniętą piankową często też wodoodporną torbą do ciepłego pomieszczenia to aparat nie będzie poddany na swoisty szok termiczny tylko leżąc w torbie będzie powoli nabierał temp pokojowej, przez co w mniejszym stopniu lub w ogóle (jeśli go odpowiednio długo pozostawimy w torbie) nie pokryje się skropliną, szczególnie jeśli w środku będą pochłaniacze wilgoci.

    Wszystko oczywiście zależne od materiału z którego wykonany jest korpus jak i sama torba.

    Pewnie że większość z Nas praktykuje wyjęcie z torby od razu, i o ile nie włączy się natychmiast aparatu - nic złego się stać nie powinno, a i wielu przypadkach uruchomienia zaraz po wejściu do ciepłego pomieszczenia nie wyrządza żadnych szkód.
    Ale moim zdaniem warto (gdy czas nagli) wyjąć kartę niż uruchamiać aparat, to tak jak zimą kurier przywozi do domu TV czy komputer, rzetelny dostawca informuje zawsze aby odczekać chwilę zanim się podłączy do prądu.... zresztą to samo mówi większość instrukcji sprzętu RTV
    Ostatnio edytowany przez PoulN; 7344.
    ...

    Komentarz

    • pan.kolega
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2817

      #662
      Odp: Cyfrówki i mróz

      Zamieszczone przez jas_rambo

      Skąd ja wezmę taką szczelną torbę...
      Nie musi być aż taka szczelna, wystarczy żeby nie było dziur i po prostu zamknać przez skręcenie.
      Ja trzymam szkła zawsze w torbie czy plecaku w torebkach zamrażalnikowych zamykanych suwakiem, ale tylko marki Ziploc.

      --- Kolejny post ---

      A dzisiaj u mnie temperatura jednocyfrowa w stopniach Frankensteina, mimo, że jestem na szerokości geograficznej Afryki.
      I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

      Komentarz

      • Radex
        Coś już napisał
        • 2013
        • 54

        #663
        Odp: Cyfrówki i mróz

        Dawno dawno temu, gdy nie miałem torby, to zostawiłem aparat w wiatrołapie na podłodze, gdzie temperatura była niższa niż w domu, ale nie na tyle wysoka żeby zaparowało wszystko. Po 15 minutach przeniosłem do środka, ale też na podłodze, gdzie temperatura najniższa. Po kolejnych 15 minutach było ok. Dla mieszkających w bloku nie polecam zostawiania sprzętu na korytarzu

        Komentarz

        • jas_r
          dawniej jas_rambo
          • 2013
          • 116

          #664
          Odp: Cyfrówki i mróz

          Znalazłem coś takiego w domu:
          Torebka z IKEI do zamrażalników, z trochę grubszej folii i z podwójną taśmą strunową jako zamknięcie. Aparat ze szkłem, którego używam najczęściej wchodzi na styk, ale torebka zamyka się dokładnie bez problemów. To wystarczy? Włożyć przed wejściem do pomieszczenia?

          Komentarz

          • Radex
            Coś już napisał
            • 2013
            • 54

            #665
            Odp: Cyfrówki i mróz

            Tak. Przed wejściem do pomieszczenia.

            Komentarz

            • jas_r
              dawniej jas_rambo
              • 2013
              • 116

              #666
              Odp: Cyfrówki i mróz

              Worek przetestowany wczoraj i dzisiaj w praktyce, świetnie się sprawdza i w zupełności wystarcza. Woda w minimalnych ilościach zbiera się na zewnętrznej stronie torebki, a aparat powoli przystosowuje się do nowej sytuacji temperaturowej.

              Komentarz

              • Bolek02
                Pełne uzależnienie
                • 2010
                • 3225

                #667
                Odp: Cyfrówki i mróz

                Coś dziwnego Koledzy wymyśliliście. Przecież jak sprzęt jest zmarznięty i wyziębiony i zamknięcie go w szczelnej torbie a następnie wprowadzicie do ciepłego pomieszczenia, to para i tak się skropli.
                Będzie jej co prawda mniej, ale nie ma szans odparować z tej torebki i zostanie wewnątrz w aparacie. Na wierzchu jej nie widać ale przecież tam jest.
                Jednak dużo lepszym i sprawdzonym rozwiązaniem jest bawełniana torba z kanvasu np. DOMKE czy MEKKO. Leży sobie w niej aparat i oddycha co najważniejsze.
                Ja od lat takich używam i jak dotąd z dużym powodzeniem
                Canon 6D i 5D2 + Canon 24-70L/4,0 + Canon 16-35L/4,0 + Canon 17-40L/4,0 + Canon 70-200L/4,0 + Canon 40/2,8 + szkła M42 i lampa EXII

                Komentarz

                • jas_r
                  dawniej jas_rambo
                  • 2013
                  • 116

                  #668
                  Odp: Cyfrówki i mróz

                  Zamieszczone przez Bolek02
                  Coś dziwnego Koledzy wymyśliliście. Przecież jak sprzęt jest zmarznięty i wyziębiony i zamknięcie go w szczelnej torbie a następnie wprowadzicie do ciepłego pomieszczenia, to para i tak się skropli.
                  Będzie jej co prawda mniej, ale nie ma szans odparować z tej torebki i zostanie wewnątrz w aparacie. Na wierzchu jej nie widać ale przecież tam jest.
                  Tak jak napisałem, para skropla się na zewnątrz torby, aparat jest suchy i powoli przystosowuje się do temperatury do której wchodzimy - po prostu zimne powietrze z zewnątrz zostaje zamknięte razem z aparatem w środku torebki, a powolne ocieplanie się folii torebki -> powietrza w środku i aparatu zapobiega powstawaniu pary i tego szoku termicznego, który by powstał przy nagłej zmianie temperatury otoczenia. Co tu jest niezrozumiałe? W urposzczeniu chodzi o to, żeby aż tak nagle nie uderzyć w aparat falą ciepła i to się sprawdza.
                  Ostatnio edytowany przez jas_r; 47869.

                  Komentarz

                  • DarekB
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 182

                    #669
                    Odp: Cyfrówki i mróz

                    No to ponad 20 lat źle to robiłem :-(
                    Zawsze zostawiałem sprzęt w torbie foto, bez pakowania w torebki, bez sypania ryżu i innych wynalazków... a zaglądałem do niego po 2-3 godzinach.
                    Patrzcie, że nigdy nic złego się nie stało ;-) A analogi tez miałem z elektroniką.
                    Jak dalej będziecie wymyślać, to będę musiał rolkę stretchu kupić i owijać się razem z torba i sprzętem ;-)
                    IMHO wystarczy przestrzegać ogólnych zasad i nie wyciągać od razu z torby.

                    Komentarz

                    • Voyager70
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 169

                      #670
                      Odp: Cyfrówki i mróz

                      Z tego co wiem, standardowa, szczelna reklamówka foliowa, ciasno zawinięta ze sprzętem w środku, przed wejściem do ciepłego, wystarcza

                      Komentarz

                      • PoulN
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 771

                        #671
                        Odp: Cyfrówki i mróz

                        Zamieszczone przez DarekB
                        No to ponad 20 lat źle to robiłem :-(
                        Zawsze zostawiałem sprzęt w torbie foto, bez pakowania w torebki, bez sypania ryżu i innych wynalazków... a zaglądałem do niego po 2-3 godzinach. ;-)
                        IMHO wystarczy przestrzegać ogólnych zasad i nie wyciągać od razu z torby.
                        Tak samo ja choć może nie od 20 a od około 8 i nie jest to w cale (w moim przekonaniu zły nawyk) i przyznam szczerze że o innych metodach dowiedziałem się z tego wątku, ale człowiek całe życie się uczy, mrozik jest czekam tylko na śnieg i z chęcią przetestuje po plenerze opcję z workiem do mrożenia marchewki
                        Ostatnio edytowany przez PoulN; 7344.
                        ...

                        Komentarz

                        • Leon007
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 2875

                          #672
                          Odp: Cyfrówki i mróz

                          Wchodzę do domu, kładę aparat na stole i sobie czeka godzinę lub dwie, zanim cokolwiek z nim zrobię. Nie pierwszą zimę już.

                          Mróz ma też zalety, na przykład matryca jest zimna i dzięki temu zdjęcia ładniejsze.
                          Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
                          Ja
                          Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
                          Konfucjusz

                          Komentarz

                          • jas_r
                            dawniej jas_rambo
                            • 2013
                            • 116

                            #673
                            Odp: Cyfrówki i mróz

                            Zamieszczone przez DarekB
                            No to ponad 20 lat źle to robiłem :-(
                            Zawsze zostawiałem sprzęt w torbie foto, bez pakowania w torebki, bez sypania ryżu i innych wynalazków... a zaglądałem do niego po 2-3 godzinach.
                            Patrzcie, że nigdy nic złego się nie stało ;-) A analogi tez miałem z elektroniką.
                            Jak dalej będziecie wymyślać, to będę musiał rolkę stretchu kupić i owijać się razem z torba i sprzętem ;-)
                            IMHO wystarczy przestrzegać ogólnych zasad i nie wyciągać od razu z torby.
                            Po co ten sarkazm, ja na przykład tak jak pisałem wcześniej, nie posiadam torby, bo nie używam, więc stosuję inne rozwiązania, jak na przykład ta torebka i super się to sprawdza. Proste? Proste.

                            Komentarz

                            • zysk
                              Pełne uzależnienie
                              • 2013
                              • 1120

                              #674
                              Odp: Cyfrówki i mróz

                              Lekka histeria zapanowała ,bardziej dbać o kilogram żelaza i plastiku niż o swoje zdrowie ?.
                              Zdrowy rozsądek ,zalecenia producenta i własne doświadczenia ,to wystarczy aby nie było problemu z eksploatacją cyfrówki w tropiku czy zimie.
                              Ani ciało,ani metal nie lubi gwałtownych zmian temperatury.Skroplenia to rzecz wtórna(pomijając brudy po wyschniętej wilgoci).
                              Dobrze,że nie czytałem tego wątku 3-4 lata temu łażąc z Pentaxem przy prawie - 25 stopniowym mrozie.
                              Wróciłem,zostawiłem na 30 minut,karte wyjałem,wszystko OK.
                              Z 5DMIII na razie tak nie mogę zrobić ,bo jest jedynie -10 C.
                              btw
                              w zeszłym roku przy zewnętrznej -10 wszedłem na pływalnię(ok+23).
                              Aparat ,obiektyw-wszystko para.30 minut ,przeszło i działało.
                              Chyba koledzy wątpicie w jakość swoich aparatów .
                              "http://www.canon-board.info/galerie-uzytkownikow-15/zysk-auto-moto-speed-i-inne-95489/"]galeria na CB[/URL]
                              7D2/10-640/2,8-5,6+YN568EXII

                              Komentarz

                              • Bolek02
                                Pełne uzależnienie
                                • 2010
                                • 3225

                                #675
                                Odp: Cyfrówki i mróz

                                Zamieszczone przez jas_rambo
                                Tak jak napisałem, para skropla się na zewnątrz torby, aparat jest suchy i powoli przystosowuje się do temperatury do której wchodzimy - po prostu zimne powietrze z zewnątrz zostaje zamknięte razem z aparatem w środku torebki, a powolne ocieplanie się folii torebki -> powietrza w środku i aparatu zapobiega powstawaniu pary i tego szoku termicznego, który by powstał przy nagłej zmianie temperatury otoczenia. Co tu jest niezrozumiałe? W urposzczeniu chodzi o to, żeby aż tak nagle nie uderzyć w aparat falą ciepła i to się sprawdza.
                                a świstak siedzi i zawija w te sreberka Przecież pomyśl trochę - jak zamknąłeś zimny aparat w szczelnej torbie foliowej, to uwięziłeś w niej też zimne powietrze. Na zewnątrz torby, na jej powierzchni skrapla się para z otoczenia.
                                Wewnątrz torby zamknięte z aparatem powietrze też po ogrzaniu wytworzy parę wodną, która nie ma gdzie odparować, bo jest zamknięta. Jak myślisz co ta para wodna zamknięta z aparatem może zrobić ?
                                IMHO większą szkodę niż kropelki wody osadzone na zewnątrz aparatu, które w końcu odparują.
                                Canon 6D i 5D2 + Canon 24-70L/4,0 + Canon 16-35L/4,0 + Canon 17-40L/4,0 + Canon 70-200L/4,0 + Canon 40/2,8 + szkła M42 i lampa EXII

                                Komentarz

                                Pracuję...