Jeśli robisz na małych przysłonach to nawet jeśli dziecko się nie ruszy to Ty oddychasz, chwiejesz się lekko itd. wystarczy, że się przesuniesz o 4-5 cm i masz efekt w postaci braku ostrości. Próbuj trybu M i AI Servo, ostrz (AF) na oko dziecka - nie na "płaską" skórę. Pomiar światła matrycowy jest najbardziej nieprzewidywalny niestety i również najbardziej "niepowtarzalny" czyli dwa kadry o minimalnie różnej zawartości mogą się dość znacznie różny parametrami ekspozycji.
Nieostre? czy się czepiam?
Zwiń
X
-
-
Przeciez ostrosc ustawia sie na oczy a nie na twarz... Moze masz za krotka glebie ostrosci..? Przy 1,4 juz latwo o nieostrosc na policzkach jesli ostrosc ustawiana jest na oczy.Komentarz
-
Pytanie po części teoretyczne: Czy w pomiarze punktowym mam również prześwietlić zdjęcie o 2,5 EV ? czy wystarczy o 0.7? Czy ma to jeszcze jakieś inne podstawy?Zwróć uwagę na metodę pomiaru światła przez aparat. Korekty +0.7 czy +2.5 na nic się nie zdadzą - OK będą mało przydatne i mocno zmienne :-) - jeśli użyjesz pomiaru matrycowego. Inna korekta będzie przy pomiarze punktowym bo (zwykle) będzie to twarz dziecka a nie np. śnieg.
Popróbuj na M. Naprawdę.
P.S.Mam zamiar zrobić podobne zdjęcia na M i posiłkować się histogramem ;-)Komentarz
-
Wszystko dobrze wychodzi, jeśli chodzi o ciasne portrety (twarz, popiersie) i tutaj z ostrością nie mam żadnego problemu. Gorzej jest z fotografią postaci dziecka z pewnej odległości, np. 3-5 m, tutaj jako punkt ostrości nie może być oko, tylko cała twarz i podejrzewam, że ta jasność twarzy może być dla AF podobnym wyzwaniem jak np. biała ściana. Używam, ze względu na czas, przesłon rzędu 1.8-2.0 - 3.2-3.5 max (pomieszczenie), ale na zewnątrz czasem i przy 5,6-8 też taka nieostrośc może się przytrafić.Komentarz
-
Wielkość tego prześwietlenia zależy od czego pochodzi światło odbite. Jeśli od śniegu to zwykle trzeba prześwietlać o ok +2EV, jeśli od skóry to o ok +1 do +1.5EV, jeśli od węgla to o -2EV. Tego jest sporo i na prawdę prościej mierzyć spotem światło na wnętrze własnej dłoni (prześwietlać o ok 1+1/3EV) albo na niebo (prześwietlać o ok. 2+1/3EV) ustawić manual i zapomnieć o ciągłej kontroli od czego w danym zdjęciu pochodzi pomiar.
Może Ty masz zdjęcia poruszone? Połóż gdzieś jakiś przykład to będzie łatwiej ocenić - byle to było w 100% a nie miniaturka :-)
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
Proste pytanie czy po złapaniu ostrości centralnym punktem AF przekadrowujesz scenę ? Bo ja mam właśnie z tym największy problem, nie umiem przekadrować bez zmiany płaszczyzny ostrości i zawsze mocniej przekadruję to ostrość leci w diabły :/Podłączę się do wątku. Mam problem, który powstaje czasem właśnie podczas zdjęć moich dzieci, a chodzi o twarze. Niekiedy jest tak, że nawet przy krótkich czasach i dobrym oświetleniu całe zdjęcie (przynajmniej ta część, która ma być ostra), w tym postać dziecka jest ostre, natomiast twarz jest mydlana, nawet wtedy, kiedy dziecko nie porusza się. Wybieram punkt centralny AF skierowany na twarz, pomiar światła matrycowy, aparat 450D. Obiektywy są ok. (50f1.4, 85f1.8, S17-70) na elementach statycznych ostrzą dobrze. Może chodzi o złe ustawniewnie pomiaru światła, może wynika to z kontrastu jasnego koloru skóry twarzy w stosunku do tła? Może ktoś mi praktycznie doradzić jak sobie z tym poradzić?
Aha, przysżło mi jeszcze do głowy, że AF nie zdąży złapać poprawnie ostrości na twearzy dziecka, podobnie jak może miec problem ze złapaniem ostrości np. białej ściany bez żadnego elementu kontrastowego.Komentarz
-
Nie, w zasadzie zdjęcia na zewnątrz to może raczej kilkuprocentowe margines na błąd Af, natomiast chodzi bardziej o te wewnątrz. Nie mam teraz okazji wrzucić zdjęć przkładowych, natomiast nie są poruszone, a brak ostrości jest tylko na twarzy. Jeśli jest odległość kilku metrów trudno mi jest stwierdzić w wizjerze, czy twarz jest ostra,czy nie, po prostu chyba AF skierowany na jasną twarz ustawia wtedy ostrość w innym miejscu.
Spróbuję, tak jak radzi Janusz, trybu manualnego, pozmieniam trochę sposób pomiaru światła i zobaczę jakie będą efekty.Ostatnio edytowany przez rosim; 1086.Komentarz
-
Twoje zdjecie jest "mdłe" z 2 powodow:
1. brak wyostrzenia (sharpen) np. w Photoshopie - podstawowa sprawa
2. nie uzyles (nie pobawiles sie) levelami (kontrasty itp.) a to juz wiele daje.
ps
poza tym jak juz koledzy napisali - takie male zdjecie da sie praktycznie zawsze uratowac, lecz zeby powiedziec cos o nim wiecej musisz zamieszczac linka do wersji 1:1Komentarz
-
Przepraszam, za trywialność mojej rady, ale (oprócz stosowania fundamentalnych porad uzyskanych od mistrzów) jeśli tak jak napisałeś robisz RAW-y i JPG-i to ustaw wyostrzenie w aparacie.
Domyślam się, że zaczynasz poznawać lustrzankę i pewnie uczysz się obróbki, więc tym sposobem będziesz miał RAW-a do doskonalenia umiejętności albo ratowania źle naświetlonego zdjęcia, a jakby się nie udało to może JPG wyjdzie prawie dobrze, prawie jak z kompaktu... :-P
Piszę całkiem poważnie - przy domyślnych ustawieniach JPG-i z puszki wychodzą świetne..., ale do dalszej obróbki. Spróbuj ustawić ostrość - można nawet na maksimum, przy takich zdjęciach jak powyżej warto trochę zwiększyć nasycenie kolorów, jak będzie śnieg i słońce to możesz nawet zmniejszyć kontrast. Będziesz miał niezłego JPG-a oraz RAW-a do obróbki - jak potrafisz "wywołać" lepiej niż aparat zrobił na JPG-u to... wyłącz JPG-i !
Pozdrawiam - życzę udanych zdjęć, zapowiada się trochę przejaśnień.Komentarz
-
Komentarz
-
Nie mam instrukcji 20D. Szukaj w rozdziale dotyczącym Picture Style.
Praktycznie w aparacie: w trybach tzw kreatywnych czyli: P, Tv, Av, M wchodzisz w Menu, Picture Style, tam jest wybrany przez Ciebie styl fotografowania - pewnie będzie Standard. Wchodzisz w szczegóły, pojawiają się suwaczki od ostrości, kontrastu, nasycenia i kolory. Przestawiasz ostrość na plus kilka kresek.
Do działa oczywiście tylko na JPG-i.
W trybach automatycznych aparat sam dobiera sobie ustawienia stylu.
Może niezbyt dokładnie to opisałem, bo u mnie jest trochę inaczej (jak ktoś ma po ręką 20D to niech poprawi), ale myślę, że znajdziesz.Komentarz
-
Mam bardzo podobny problem, ale nie chcę robić bałaganu na forum i dopisze się tutaj.
Mam problem z nowym 50D. Wcześniej używałem 400D (zresztą nadal go mam) z Tamronem 17-50 f/2.8 z którego byłem (w sumie nadal jestem) baardzo zadowolony. Obiektyw ma na swoim koncie kilka grzeszków, ale za to jakie zdjęcia potrafi wypluć jestem w stanie mu wybaczyć.
Podpiąłem Tamrona do 50D, skalibrowałem AF na spokojnie w domu - niby jest ok. Niby, bo jak wyszedłem na dwór z aparatem i pstryknąłem kilka zdjęć a później zobaczyłem wyniki na komputerze to...
W sumie to sam nie wiem, czy to wina poruszenia czy FF obiektywu, dlatego zamieszczam tutaj kilka podglądowych zdjęć i liczę na to, że coś pomożecie. Wcześniej z 400D i 17-50 nie miałem kompletnie żadnych problemów, na 2.8 było delikatne mydełko (dopuszczalne) ale dalej już było znacznie ostrzej. Ale to co teraz mi się stało to kompleta porażka. Wrzucam linki do nieruszanych zdjęć, prosto z puszki:
1. 1/500; f/3.2; iso 320
2. 1/320; f/4.5; iso 320 - tutaj już powinna być żyleta...
3. 1/250; f/4.5; iso 320
4. 1/350; f/3.5; iso 320
5. 1/160; f/3.2; iso 320
To ewidentna wina obiektywu, czy moja? Nowiutkie body za ładne parę złotych i takie numery robi?
Z innymi szkłami chodzi ok, nie mam żadnych zastrzeżeń. Myślałem też czy to przypadkiem nie jest wina tego, że aparat mam dosłownie kilka dni, zrobiłem nim zaledwie 800 zdjęć i po prostu jeszcze 'nie czuje' sprzętu, ale to jest chyba mało możliwa opcja?
Komentarz
-
Komentarz
-
Ogólnie bardzo mało ostre te zdjęcia z Tamrona, i to chyba nie jest wina AF. Tym bardziej że te fotki są już zmniejszone do 8Mpix....
Realna rozdzielczość tych zdjęć to jakieś 2-3 megapixele (po ich zmniejszeniu do takiej rozdzielczości nie tracą detali).Komentarz
-
Skoro szkło działało z poprzednim body bez FF BF to po cholerę ruszałeś ustawienia AF w 50 ? Nie lepiej było sprawdzić jak się zachowuje w dobrym świetle i dopiero potem grzebać przy AF? Wróć do standardowych ustawień i jeszcze raz marsz w plener
Komentarz

Komentarz