Czy ktoś z was może cos wie na temat szlachetnych metod wywoływania??? Interesuje mnie wszystko na ten temat. Mam amatorską ciemnie a w niej opemusa 6. Chciałbym dowidziec sie czy takie szlachetne metody wywoływania to drogi biznes i jak sie do tego zabrać. Szukałem w sieci czegokolwiek o gummie ale straszeni mało jest akurat o tej metodzie. moze ktoś ma jakieś własne doświadczenia z takimi technikami? Jestesm zupełnie zielony w tym temacia a chciałbym sobie poeksperymentować
gumma, solaryzacja, pseudosolaryzacja.... ???
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
STEFAN KOTANIEC
SZLACHETNE TECHNIKI W FOTOGRAFJI
PIGMENT — GUMA - OLEJ.
BIBLJOTEKA FOTOGRAFICZNA
TOM 7EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000 -
niestety guma, bromolej, przetłok itp nie są tanie, ale co gorsze, są strasznie czaaasochłonne. To jest fajna zabawa, ale dobra na wakacje, a nie na nockę w ciemni. Radzę poszukac w antykwariatach i pytać o jak najstarsze książki o fotgrafii, a na pewno dotrzesz do informacji które potrzebujesz.Komentarz
-
guma- raz miałem przyjemność popatrzeć jak jeden pan robił gumę, zanim to zobaczyłem to też miałem ochotę się w to bawić, ale robota jest męcząca, łatwa do zepsucia, np.: w połowie roboty, a przy czasie jaki zajmuje to musi być potworne uczucie. Po za tym, ponoć sprzedaż niektórych substancji potrzebnych do wykonywania odbitek w gumie jest zakazana (ze względu na ich toksyczność) i trzeba mieć znajomości by je dostać. A efekt nie jest powalający, choć to już bardzo subiektywne jest.
z pseudosolaryzacją (swoją drogą to czy ktoś wie dlaczego to się "pseudo" nazywa?) jest lepiej. Istnieją chyba różne metody, mi znana to taka, że gdy już naświetlona odbitka leży w kuwecie i się woła, zapalamy na chwilę światło. Oczywiście by nauczyć się tego na tyle by uzyskać nieprzypadkowe efekty trzeba by poświęcić wiele czasu, ale pobawić się zawsze można, a nóż widelec się coś ciekawego uda uzyskać... szkoda tylko że odbitki są raczej nie do powtórzenia
pzdrKomentarz
-
próbowałem już takiej metody pseudosolaryzacji, ale efekty są raczej mierne. Fotki wychodzą jakieś szare.
Komentarz
-
ja jak narazie robiłem to jeden raz, na próbę, więć doświadczenie mam nikłe. Moja odbitka wyszła czarna i nakookoło krawędzi postaci która była na zdjęciu była szara obwódka, czyli mniej więcej tak jak powinno być.
Ponoć najlepsze efekty można uzyskać ze zdjęć bardzo kontrastowych, np.: czarny samochód na śniegu.
Dużo takich odbitek naprodukowałeś?Komentarz
-
Pseudo to jest chyba dlatego, że solaryzacja dotyczy negatywu, a tu jest ten sam efekt podczas wołania papieru.
Z negatywem kiedyś sie bawiłem, zrobiłem całą rolkę fomy z jednym motywem, ciąłem tak, aby mieć na pewno jedną całą klatkę i wołałem na dnie koreksu, bez szpulki i otwierałem koreks przy konkretnym świetle na jakiś określony czas a i robiłem to w różnym czasie wołania.
Nic konkretnie rozsądnego mi nie wyszło, może poza czymś na kształt slajdu BW (-:Komentarz
-
hmm... zawsze mi się wydawało, że wogóle nie isteniej coś takiego jak solaryzacja, ale to co napisałeś, tak na chłopski rozum, ma sens... może to i o to chodziPseudo to jest chyba dlatego, że solaryzacja dotyczy negatywuKomentarz
-
masowa produkcja to nie była, ale z 10-15 odbitek zrobiłem. wiekszość z tych moich prób nadawała się tylko do koszaZamieszczone przez MatiasDużo takich odbitek naprodukowałeś?
Komentarz
Komentarz