Jak widać nikt Ci jeszcze na pytanie nie odpowiedział, bo widocznie nikt z czytających nie robił tego typu zdjęć. To popularny ostatnio zabieg, z niedoświetleniem całości i oświetleniem pierwszego planu fleszem.
Ja również Ci nie pomogę, bo też takich zdjęć nie robiłem.
Ale gdybym miał zrobić, to zanim bym zorganizował plan, to po prostu wziął bym lampę / lampy, trochę prądu i światłomierz i sprawdził.
Najpierw pomiar zastanego przy f/16, potem sprawdzasz czy czas który Ci wyszedł po 4 krotnym skróceniu nadal się synchronizuje z fleszami (to aby naświetlić -2EV całość) Jak nie, to kombinuj z czułością / materiałem.
Potem przełączyć na błyskowe i przy f/16 ponastawiać lampy tak, by ekspozycja wyszła dobrze lub nieźle. O ile się dobrze nie mylę, to błyskowego będzie jakieś 80% wtedy, czyi wypadkowa ekspozycja (w porównaniu do samego błyskowego) będzie o ułamek EV większa bo zastane nieco rozjaśni.
Możesz nawet aparatem spróbować próbną fotkę (:
Hmm... skoro błyskowego będzie większość, to na zdrowy rozum powinny wystarczyć lampy, które w ciemności (studio), z tymi samymi modyfikatorami i w tych samych odległościach od obiektu oświetlą go na 100% (przy f/16).
Czyli nie takie aż znowu mocne, bo przy słońcu te same lampy muszą błysnąć trochę słabiej.
Zaś ekspozycja w słoneczny dzień będzie dajmy na to 1/125 przy f/11, to z -2EV wyjdzie 1/250 dla f/16 (ISO 100). Teraz albo aparat co się zsynchronizuje przy 1/250 albo f/22 i 2x mocniejszy błysk.
Tyle rozważań, ale jak wspominałem - nie słyszałem piosenki, więc powiem kilka słów na jej temat.
Jeśli się dużo mylę to mnie poprawcie, ale tak czy siak - warto sprawdzić organoleptycznie.
Ja również Ci nie pomogę, bo też takich zdjęć nie robiłem.
Ale gdybym miał zrobić, to zanim bym zorganizował plan, to po prostu wziął bym lampę / lampy, trochę prądu i światłomierz i sprawdził.
Najpierw pomiar zastanego przy f/16, potem sprawdzasz czy czas który Ci wyszedł po 4 krotnym skróceniu nadal się synchronizuje z fleszami (to aby naświetlić -2EV całość) Jak nie, to kombinuj z czułością / materiałem.
Potem przełączyć na błyskowe i przy f/16 ponastawiać lampy tak, by ekspozycja wyszła dobrze lub nieźle. O ile się dobrze nie mylę, to błyskowego będzie jakieś 80% wtedy, czyi wypadkowa ekspozycja (w porównaniu do samego błyskowego) będzie o ułamek EV większa bo zastane nieco rozjaśni.
Możesz nawet aparatem spróbować próbną fotkę (:
Hmm... skoro błyskowego będzie większość, to na zdrowy rozum powinny wystarczyć lampy, które w ciemności (studio), z tymi samymi modyfikatorami i w tych samych odległościach od obiektu oświetlą go na 100% (przy f/16).
Czyli nie takie aż znowu mocne, bo przy słońcu te same lampy muszą błysnąć trochę słabiej.
Zaś ekspozycja w słoneczny dzień będzie dajmy na to 1/125 przy f/11, to z -2EV wyjdzie 1/250 dla f/16 (ISO 100). Teraz albo aparat co się zsynchronizuje przy 1/250 albo f/22 i 2x mocniejszy błysk.
Tyle rozważań, ale jak wspominałem - nie słyszałem piosenki, więc powiem kilka słów na jej temat.
Jeśli się dużo mylę to mnie poprawcie, ale tak czy siak - warto sprawdzić organoleptycznie.

Komentarz