Dekalog fotoreportera

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kraszan
    Bywalec
    • 2006
    • 150

    #1

    Dekalog fotoreportera

    Witajcie

    Chciałbym spytać czy istnieje coś takiego jak ogólnieprzyjęty, akceptowany i co najważniejsze przestrzegany dekalog fotoreportera? Coś na wzór netykiety dla netu?

    Od niedawna zacząłem się obracać w kręgu reporterów na różnych wydarzeniach. Przyznam, że nie mam doświadczenia, a szczególnie tego "feelingu". Wypytywanie pozostałych na imprezie jest trochę niezręczne.

    Wiem, że istnieją paparazzi, którzy nie będą się krępować łazić za gwiazdą i pstrykać jej zdjęcia w sklepie, w restauracji itd... Wiem, że są tacy co skaczą na maski samochodów, wkładają aparty przez okno w aucie, robią zdjęcia z zaskoczenia. Tym się wręcz brzydzę.
    Jednak przy ostatnich wydarzeniach (np. TopTrendy, Festwial Gwiazd) zauważyłem pewną nić porozumienia między gwiazdami a fotoreporterami - gwiazda idzie, ktoś krzyczy "można?", uśmiech gwiazdy i trzask kilkunastu migawek. Kazdy krzyczy "jeszcze do mnie, jeszcze tu, w lewo, w prawo" -gwiazda przez chwilę pozuje, po czym mówi "dziękuję" i odchodzi. Wtedy już nikt zdjęć nie robi... Ja jako początkujący, nie umiałem sie wkręcić w grupkę fotografujących, więc pstryknąłem kilka fotek odchodzącej gwieździe, już po "dziękuję". Zostałem dziwnie zmierzony, choć żadnych scen nie było... Kurcze - nie chciałbym robić siary i wolałbym postępować wg jakichś przyjętych zasad - tylko gdzie je znaleźć? Jakie one są?
    EOS 90D (w sumie)
  • rolaj
    Uzależniony
    • 2006
    • 584

    #2
    A widziałeś może inne zdjęcia? Nie tylko z TopTrendy? Fotoreportaże jakieś? Gdzie kryterium nie jest łaskawy uśmiech gwiazdy?

    Komentarz

    • kris75
      Początki nałogu
      • 2006
      • 413

      #3
      kraszan jestes pewny ze to wlasnie chcesz robic?
      ________
      Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
      Immanuel Kant

      Komentarz

      • M@riusz
        Początki nałogu
        • 2006
        • 348

        #4
        Zamieszczone przez Kraszan
        wolałbym postępować wg jakichś przyjętych zasad - tylko gdzie je znaleźć? Jakie one są?
        Obawiam się, że tu będzie problem.
        Zamieszczone przez Kraszan
        czy istnieje coś takiego jak ogólnieprzyjęty, akceptowany i co najważniejsze przestrzegany dekalog fotoreportera?
        Obserwując reporterów można zaobserwować, że w 95% przypadków katalog (nie koniecznie dekalog) zasad, spełniających podane założenia, jest bardzo prosty:

        1. Kto pierwszy, ten lepszy.
        2. Rób zdjęcia: komu się da, jak się da, gdzie się da, kiedy się da.
        3. Staraj się nie dopuścić do wyrzucenia Cię z miejsca robienia zajęć.
        4. W przypadku ustalenia przez organizatora odmiennych zasad - patrz pkt. 1-3.
        5. Jeżeli wyrzucą Cię drzwiami, wejdź oknem, a nastepnie stosuj pkt.1-4.
        6. Reporter reporterowi wilkiem.
        7. Przestrzegaj praw autorskich - dopóki nie stoją Ci na przeszkodzie.
        8. Kto da więcej, jest lepszym klientem.
        9. Cel uświęca środki.
        10. Jak wypłyniesz na powierzchnię załóż kapok - bo Cię wciągną za nogi z powrotem do kotła.

        Naprostujcie mnie, jeżeli się mylę...

        M@riusz
        Canon EOS 30D | Canon EOS 7D | Tokina 11-16 AT-X 116 Pro DX f/2.8 | Tamron 17-35 SP AF Di LD IF f/2.8-4 | Tamron 28-75 SP AF XR Di LD IF f/2.8 | Tamron 70-200 f/2.8 Di LD Macro | Canon EF 50 f/1.8 | Speedlite 430 EX | Velbon Sherpa 600R | Velbon RUP 4 | Naneu Pro C300

        Komentarz

        • Łukasz Unterschuetz
          Początki nałogu
          • 2006
          • 298

          #5
          M@riusz/ mówisz chyba o dekalogu fotoreportera Faktu?
          http:/strzelamkulture.pl

          Komentarz

          • mungo
            Uzależniony
            • 2006
            • 535

            #6
            IMHO zalezy co, gdzie, jak i kiedy. Jesli chcesz sfotografowac kogos slawnego, np. polityka na demonstracji, pchaj sie nogami i lokciami jak najblizej. Jako rywali masz: telewizje, bardziej doswiadczonych od siebie i ochroniarzy. Wtedy nie ma zadnych praw. I tak samo jesli chodzi o wszystkie inne, ciekawe acz ulotne momenty.
            Podales przyklad fotek gwiazd - to jest dosc specyficzne Publikuje sie wszystko bez najmniejszego pardonu.
            Jesli chodzi o zdjecia wojenne - sluchaj sie sumienia
            I to na tyle od niedoswiadczonego Munga. Zeby nie wprowadzac kolegi w blad, jak gdzies sie pomylilem, to mnie poprawcie


            Zaczątek portfolio: link

            Komentarz

            • Bulka
              Dopiero zaczyna
              • 2007
              • 22

              #7
              Co to robienia fotek polskim gwiazdkom, to jest dziki zachod i trudno mowic o jakis zasadach
              maciejlagan.com

              Komentarz

              • moregun
                Początki nałogu
                • 2006
                • 351

                #8
                wciskaj gdzie sie da na mniejszych imprezach sredniego formatu ustawialem sie w rzadku z fotoreporterami i pokazywalem wysoko aparat i wpuszczali bez kontroli przepustek - zalezy gdzie

                katalog zasad jest swietny - juz drukuje i wywieszam na scianie

                Komentarz

                • schabu
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1352

                  #9
                  jeżeli mowa o prawdziwym reporterze to w agencjach, stowarzyszeniach są z reguły jakiś wewnętrzne kodeksy, ale tak naprawdę barierą jest Twoja moralność.
                  Na której strefie chcesz dostać porannego tosta?

                  fotografia biznesowa

                  Komentarz

                  • Michał Ciucias
                    Dopiero zaczyna
                    • 2006
                    • 41

                    #10
                    Warto trzymać się tego, że najpierw jesteśmy ludźmi, a dopiero potem fotografami Gotowych kodeksów chyba nie ma, ale myślę, że na początek starczy jedna zasada: nie przeszkadzać sobie nawzajem.
                    Fotografia aktu, portretu, reportażu - www.uwm.edu.pl/myszki - galeria fotografii Studenckiego Fotograficznego Koła Naukowego "Myszki"

                    Komentarz

                    • rodeoo
                      Coś już napisał
                      • 2005
                      • 63

                      #11
                      Witaj Kraszan
                      Zgadzam się z wypowiedzią Schabu to wszystko zależy od ciebie
                      Dla mnie osoba fotoreportera a paparazzi to niebo i ziemia.
                      być fotoreporterem to-zasady
                      być paparazzi brak zasad (no może wyjątki)
                      Niemniej w/w formy to ciężkie kawałki chleba

                      Komentarz

                      • kris75
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 413

                        #12
                        Zamieszczone przez mungo
                        IMHO zalezy co, gdzie, jak i kiedy. Jesli chcesz sfotografowac kogos slawnego, np. polityka na demonstracji, pchaj sie nogami i lokciami jak najblizej. Jako rywali masz: telewizje, bardziej doswiadczonych od siebie i ochroniarzy. Wtedy nie ma zadnych praw. I tak samo jesli chodzi o wszystkie inne, ciekawe acz ulotne momenty.
                        Podales przyklad fotek gwiazd - to jest dosc specyficzne Publikuje sie wszystko bez najmniejszego pardonu.
                        Jesli chodzi o zdjecia wojenne - sluchaj sie sumienia
                        I to na tyle od niedoswiadczonego Munga. Zeby nie wprowadzac kolegi w blad, jak gdzies sie pomylilem, to mnie poprawcie
                        nie, nie pomyliles sie - moim zdaniem o zasadach i moralnosci to kazdy mowi poki owa moralnosc nie przeszkadza mu w zrobieniu zdjec - w warunkach tak jak piszesz fotografowania gwiazd masz juz na to doskonaly przyklad
                        ________
                        Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
                        Immanuel Kant

                        Komentarz

                        • TomK
                          Dopiero zaczyna
                          • 2006
                          • 31

                          #13
                          Zamieszczone przez mungo
                          IMHO zalezy co, gdzie, jak i kiedy. Jesli chcesz sfotografowac kogos slawnego, np. polityka na demonstracji, pchaj sie nogami i lokciami jak najblizej. Jako rywali masz: telewizje, bardziej doswiadczonych od siebie i ochroniarzy. Wtedy nie ma zadnych praw.
                          Nie zgodzę się z Toba. Jest przepychanina żeby zrobić zdjęcie polityka,prezydenta etc ale fotorepoterzy traktują siebie nawazajem po koleżeńsku, czyli: ja zrobiłem fote bo miałem dobre miejsce, to odstepuje je dla następnego. Niestety czasami trafiaja sie wyjatki - ale to do potwierdzenia reguły.

                          Zamieszczone przez moregun
                          wciskaj gdzie sie da na mniejszych imprezach sredniego formatu ustawialem sie w rzadku z fotoreporterami i pokazywalem wysoko aparat i wpuszczali bez kontroli przepustek
                          Tej wypowiedzi racze nie brać poważnie bo można dostać raz od fotoreporterów którym się przeszkadza w pracy a drugi raz od ochrony za wjescie bez np akredytacji.
                          Ostatnio jak Kaczynski i Vaclav Klaus byli w Kazimierzu byla taka sytuacja, że jakiś chłopak zobaczył kilku fotoreporterów czekajacych na prezydentów. Najpierw robil nam zdjecia jak stalismy a jak "gwiazdki" przyjechaly zaczal sie nam platac przed obiektywami i przeszkadzac. BOR nie zwracal na niego uwagi mimo, że nie miał akredytacji. Jeden z fotoreporterow jak sie wkurzyl to bylo tylko slychac "spier... ch..." i koles wylecial na ... twarz(dosłownie) z tłumu.

                          EDIT odnosnie wypowiedzi o wpychaniu sie to kolega moregun ma racje - na małych iprezkach tak sie czasami da. Na powaznych typu => polityk, prezydent, ktos b. wazny nie przejdzie.
                          Ostatnio edytowany przez TomK; 8173.

                          Komentarz

                          • rolaj
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 584

                            #14
                            Rzeczywiście BORowiki nie zwrocili na niego uwagi?! Fajna siakaś taka historyjka.

                            Komentarz

                            • TomK
                              Dopiero zaczyna
                              • 2006
                              • 31

                              #15
                              No wlasnie zwrocili na niego uwage dopiero jak goscio wylecial z tlumu... Dziwne bo nas przeszukiwali tak jakbysmy chcieli prezydenta odstrzelic

                              Komentarz

                              Pracuję...