Fotografia dzieci

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • izewa
    Coś już napisał
    • 2006
    • 68

    #1

    Fotografia dzieci

    Mam może głupie pytanie (choć ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań są tylko... ) - w jaki sposób radzicie sobie z zatrzymaniem dziecka, aby zrobić mu ładne "półartystyczne" zdjęcie? Lubie focić dzieci znajomych, głównie w ich domach, nie ma więc możliwości wyboru jakiegoś super tła (zazwyczaj staram się je po prostu rozmyć). Brakuje mi też dobrego oświetlenia, bo dzieci jak to dzieci biegają po całym domu, więc opcja dodatkowego oświetlenia odpada. Gdy posadzę je w jednym miejscu i zaciekawię jakimiś zabawkami to dla odmiany mam cały czas głowę opuszczoną na dół (znaczy nie ja tylko dziecko ;-) ) Nie wspomnę o tym, że na części zdjęć dziecko jest rozmazane, albo właśnie zdążyło mi uciec z kadru
    Zazwyczaj kończy się to tak, że na 70-80 zdjęć jako-tako wychodzi 20 a fajnych jest 3-5.
    Jak to wygląda u Was? Jak sobie radzicie?
    7D + kilka szkieł i dużo chęci ;-)
  • mrek
    Początki nałogu
    • 2004
    • 331

    #2
    Zamieszczone przez izewa
    Mam może głupie pytanie (choć ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań są tylko... ) - w jaki sposób radzicie sobie z zatrzymaniem dziecka, [ciach]
    Nie wspomnę o tym, że na części zdjęć dziecko jest rozmazane, [ciach]
    Jak to wygląda u Was? Jak sobie radzicie?
    No i widzisz sam sobie odpowiedzilales na pytanie.
    Fotografowanie dzieci to latwa sprawa, pod jednym warunkiem: ubierasz kazde dziecko w kurteczke innego koloru by potem rozpoznac je na zdjeciu po... kolorze smugi. To prawda znana od dawna.

    Marek
    Pozdrawiam
    Marek
    -----------
    canon user

    Komentarz

    • kami74
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1492

      #3
      No sprawa niełatwa owszem. Bardziej to sie wszystko na farcie opiera u mnie niz na jakimś zaplanowanym działaniu. Chociaz przy starszym (6 lat) to juz luz jak sie go przekupi to zapozuje (pstryki piłkarskie). Przy młodej (2 lata) to juz tylko łapanie decisive moments pozostaje. pozdrawiam
      5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
      MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

      później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

      Komentarz

      • Avadra_K
        Uzależniony
        • 2006
        • 580

        #4
        No nie jest to wcale łatwa sztuka (fakt) . Poz tym, bardzo żadko sie zdażą aby dziecko - zwłasza mniejsze/młodsze chciało zapozować akurat wtedy kiedy się je o to prosi .
        Ja osobiscie staram się złapać dzieciaka akurat wtedy kiedy nawet nie podejżewa, że chcę mu zrobić zdjęcie. Wtedy wychodzą (dzieci) najbardziej naturalnie, przy pozowanych zdjęciach w 80% dzieciaki mają nienaturalne miny (zaciśnięte usta, skrzywione miny, półprzymkniete oczy).
        Przy robieniu zdjęć dzieciaką trzeba stosować metodę jednego pana, który powiedział ..."trza mieć chłopie odrobinę szczęścia, refleks i kupę cierpliwośći:-P

        (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

        - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

        Komentarz

        • mrek
          Początki nałogu
          • 2004
          • 331

          #5
          Zamieszczone przez Avadra_K
          No nie jest to wcale łatwa sztuka (fakt):[ciach]
          Przy robieniu zdjęć dzieciaką trzeba stosować metodę jednego pana, który powiedział ..."trza mieć chłopie odrobinę szczęścia, refleks i kupę cierpliwośći:-P
          W plenerze polecam tele, ale tu z kolei potrzebny szybki autofocus. We wnetrzu maly, cichy aparat i czuly film.
          Zreszta najladniejsze zdjecie jakie udalo mi sie zrobic jest w polowie pozowane. 5 latek zatrzymal sie w zabawie bo akurat mial ochote dac sie sfotografowac.
          Nie ma jednej recepty na ten temat.
          Pozdrawiam
          Marek
          -----------
          canon user

          Komentarz

          • EchoX
            Bywalec
            • 2005
            • 171

            #6
            taaaa z dzieciakami to jest ciekawie, moj na przyklad jak widzi, ze biore aparat do reki to zawsze zaczyna sie zabawa w uciekanie przed tata
            dlatego preferuje strzelania do niego z zuma
            cos takigo mi sie udalo ustrzelic
            Fotka
            Wojna to choroba psychiczna rozprzestrzeniajaca sie jak epidemia
            Strach nie ma sensu, Stary Ojciec już dawno napisał księgę twojego życia
            Jak długo można patrzeć na teściową z przymrużeniem oka?
            -aż się muszka zgra ze szczerbinką...

            www.echoart.pl

            Komentarz

            • izewa
              Coś już napisał
              • 2006
              • 68

              #7
              Marek super pomysł...że o tym wcześniej nie pomyślałam, a za 20 lat pokażę im - ooooooo ta czerwona plamka to Maja a ta zielona to Danielek :grin:

              Kami - one mają właśnie po 1,5 roku, więc nie są jeszcze przekupne, może za jakiś czas... ;-)

              Avadra - najgorzej, że cierpliwość to się kończy rodzicom dzieci, bo za każdym razem gdy ich odwiedzam to biegam za dziećmi z aparatem a z nimi rozmawiam w drzwiach przy pożegnaniu przez 3 minuty na 3 godzinną wizytę

              Zastanawiałam się może nad jakimś zoomem (może Canon EF 28-135mm IS USM), nie byłabym wtedy takim "ciekawym obiektem" dla Dzieciaków... zapomniałam wcześniej dodać, że w wielu ujęciach dzieci są już nosem w "środku aparatu"
              A może to kwestia mojej "nachalności". może powinnam zainwestować w statyw i pilot... i udając brak "działania" aparatu pstrykać zdjęcia?
              Sama nie wiem w którą stronę iść, więc... dalej czekam na info...

              PS. Dzięki za przeniesienie postu i od razu przepraszam za błędne umieszczenie, ale nie bardzo wiedziałam w którą kategorię włożyć ten temat ;-)
              7D + kilka szkieł i dużo chęci ;-)

              Komentarz

              • Avadra_K
                Uzależniony
                • 2006
                • 580

                #8
                Zamieszczone przez mrek
                W plenerze polecam tele, ale tu z kolei potrzebny szybki autofocus.
                :wink: Faktem, jest że często to jedyny sposób - trzeba tylko pamietać o tym, że przy duzym zbliżeniu, tak szybki obiekt jak dziecko nie zawsze da się "ostro" złapać - no chyba że się trzaska zdjęcia "jedynką":-D a i to nie zawsze się uda.

                Ja osobiście staram się to zrobić analogicznie jak ze zwierzakami (bez urazy to nie jest porównanie) - poprostu robie zdjęcia serią i to chyba najleprza metoda, bez względu na to czy mam model na długim, czy na krótkim końcu obiektywu

                (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                Komentarz

                • TMAJCHER
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 45

                  #9
                  ja sam zaczynałem fotografowanie właściwie od zdjęc mojego syna , wg mnie najlepszy sposób to zająć dziecko zabawą oswoić z aparatem i czekać , czekać , czekać no ten moment a i tak połowa to głowa spuszczona albo zamknięte oczy
                  albo mówi coś i mina nie ta ale za to jak cos fajnego się złapie tym większa satysfakcja
                  http://tmajcher.flog.pl/

                  Komentarz

                  • arturs
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 4196

                    #10
                    Ja staram się dzieciaki oswoić z widokiem aparatu i dzwiękiem migawki.. tzn. najpierw się ustawiam tam gdzie mi wygodnie, potem parę pstryków - dzieci sa ciekawe więc oglądają na wyświetlaczu co wyszło, ale po kilkunastu razach im się nudzi więc wracają do zabawy i nie zwracają już takiej uwagi na dźwięk aparatu.. dotyczy to zarówno moich dzieci (8 i 4 lata) jak i ich kolegów - po paru minutach fascynacji aparatem dają sobie spokojnie robić zdjęcia.

                    Pozdr
                    Artur
                    Ostatnio edytowany przez arturs; 4076.
                    5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                    Komentarz

                    • K2_verti
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 214

                      #11
                      Zamieszczone przez Avadra_K
                      poprostu robie zdjęcia serią i to chyba najleprza metoda, bez względu na to czy mam model na długim, czy na krótkim końcu obiektywu
                      serią z kałasza dobre .
                      trochę cierpliwości, dobre szybkie szkło, może być coś stałego na pełnej dziurze i portrecik gotowy.
                      D3, D700, 24-70/2.8 (N), 70-200 VRII(N), SB-900(N), 50/1.8 (N)

                      Komentarz

                      • akustyk
                        gajowy
                        • 2004
                        • 12226

                        #12
                        Zamieszczone przez izewa
                        Mam może głupie pytanie (choć ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań są tylko... ) - w jaki sposób radzicie sobie z zatrzymaniem dziecka, aby zrobić mu ładne "półartystyczne" zdjęcie?
                        tak to chyba tylko Chuck Norris. a i tu mam watpliwosci

                        Zamieszczone przez izewa
                        Lubie focić dzieci znajomych, głównie w ich domach, nie ma więc możliwości wyboru jakiegoś super tła (zazwyczaj staram się je po prostu rozmyć). Brakuje mi też dobrego oświetlenia, bo dzieci jak to dzieci biegają po całym domu, więc opcja dodatkowego oświetlenia odpada.
                        posadzic, poczytac ksiazke, zajac czyms... pstrykac. najlepiej wykorzystac mame lub tate, bo wtedy zdjecia dostaja dodatkowego ciepla

                        Zamieszczone przez izewa
                        Gdy posadzę je w jednym miejscu i zaciekawię jakimiś zabawkami to dla odmiany mam cały czas głowę opuszczoną na dół (znaczy nie ja tylko dziecko ;-) ) Nie wspomnę o tym, że na części zdjęć dziecko jest rozmazane, albo właśnie zdążyło mi uciec z kadru
                        lampa je! lampa!

                        Zamieszczone przez izewa
                        Zazwyczaj kończy się to tak, że na 70-80 zdjęć jako-tako wychodzi 20 a fajnych jest 3-5.
                        Jak to wygląda u Was? Jak sobie radzicie?
                        no odsetek trafien mam znacznie wyzszy, acz moj pedraczek ma 9 miesiecy i jeszcze nie osiaga 2 kosmicznej w przemieszczaniu po domu. inna sprawa, ze mala jako corka fotografa nieruchomieje na widok obiektywu i wzorowo pozuje. co by daleko nie szukac:




                        a czasem trzeba po prostu improwizowac
                        www albo tez flickr

                        Komentarz

                        • kami74
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1492

                          #13
                          He he fajne. Moja tez da się czasem ustrzelić
                          5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                          MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                          później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                          Komentarz

                          • Vitez
                            zło konieczne
                            • 2004
                            • 19804

                            #14
                            Zamieszczone przez izewa
                            Zazwyczaj kończy się to tak, że na 70-80 zdjęć jako-tako wychodzi 20 a fajnych jest 3-5.
                            Wg mnie masz bardzo dobry odsetek udanych zdjec i nie masz sie czym przejmowac. Seriami, seriami a potem wybierac najlepsze.

                            Komentarz

                            • mrek
                              Początki nałogu
                              • 2004
                              • 331

                              #15
                              Zamieszczone przez TMAJCHER
                              ja sam zaczynałem fotografowanie właściwie od zdjęc mojego syna , wg mnie najlepszy sposób to zająć dziecko zabawą oswoić z aparatem i czekać , czekać , czekać no ten moment a i tak połowa to głowa spuszczona albo zamknięte oczy
                              albo mówi coś i mina nie ta ale za to jak cos fajnego się złapie tym większa satysfakcja
                              Teraz jest trudniej bo juz dwulatki po przylozeniu przez rodzica apratu do oka leca zeby zobaczyc jak wyszlo. 15 lat temu troche czasu zajelo mojemu synkowi zajarzenie ze to co przy oku to aparat i trzeba sie do niego mizdrzyc
                              Pozdrawiam
                              Marek
                              -----------
                              canon user

                              Komentarz

                              Pracuję...