Zamieszczone przez Czacha
czy ja się starzeję?
Zwiń
X
-
żadna tam świetlistość, tylko zaj...ste norweskie światełko i dobre szkło. Nawet efekt rurki wtedy nie jest straszny
-
Najwyraźniej jest to efekt nazwiskaZamieszczone przez czornyjżadna tam świetlistość, tylko zaj...ste norweskie światełko i dobre szkło. Nawet efekt rurki wtedy nie jest straszny
30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy
Komentarz
-
NapewnoZamieszczone przez Kubamano jest jeden taki co zrozumiał bogu dzięki
czyli co Kuchatek, będzie lepiej?
Ale to wymaga sporo samozaparcia. Czasem odstawienia puszki na dluzej.
Tu sa dwa okresy. W pierwszej fazie na poczatku wzrost jakosci nastepuje poprzez pstrykanie ile wlezie. Bracketingi, z lampa, inna przyslona, ups... iso za duze, krzywo, tu mi znowu jakas gruba baba wlazla... Za drugim, piatym, dziesiatym razem wkoncu bedzie to samo, ale lepiej. Trzeba sporo czasu i cierpliwosci na wszystkie poprawki i aby sie przekopywac przez te tysiace gniotow po zrobieniu za tymi lepszymi. Trzeba duzo czasu w terenie gapienia w lcd za bledami albo wycieczek w to samo miejsce w celu poprawki. Potem trzeba jeszcze nad nimi siedziec w ps, krecic i krzywic...
Z 300 fot za caly dzien mozna przyniesc jedna w miare dobra. Mozna nie przyniesc nic
Grunt to sie nie zrazac i pamietac o jednym. Z burego niekontrastu w rawie PS moze wyciagnac piekne zdjecie. Albo nie
Po jakims czasie nastepuje poprawa nie tylko dzieki ilosci prob ale tez dzieki temu, ze wiecej z nich wychodzi jak powinno. Zaczyna sie pamietac o wlaczeniu lampy czy zmianie iso na nizsze jak wychodzi sie z kosciola
Wie sie tez jak bedzie dany kadr wygladal po nacisnieciu albo jak sytuacja moze sie zmienic na plus albo minus. Czlowiek zaczyna sie powstrzymywac i wprowadzac poprawki jeszcze przed pierwsza klatka. To pozwala ograniczyc ilosc kiepskich klatek. Dalej trzeba siedziec, krecic i krzywic bo aparat tego sam nie zrobi. Ale z tych 400 na jedna dobra robi sie 100 albo 50
Uzysk wzrasta 
Edit:
A co do analoga... Jak do tych wszystkich gniotow dojdzie swiadomosc kosztow kazdej klatki mozna sie bardzo zniechecic. Fakt, ze ten koszt pomaga troche w mysleniu "bo szkoda", ale tak samo pomaga godzina stracona przy wywalaniu 300 kiepskich fot
Za to przekraczajac ta granice totalnie skopanych gniotow cyfra pozwala eksplorowac dany temat do upadlego az do zrobienia tej jednej jedynej najlepszej.
...Komentarz
-
o tak, dokłądnie mi tego potrzebaZamieszczone przez czornyjżadna tam świetlistość, tylko zaj...ste norweskie światełko i dobre szkło.
a tak nieco poważniej. Nie wiem na czym polega myk, ale spotykałem doskonałe zdjęcia robione w pochnurne dni. Ciemne, ponure i groźne, ale czuje się, że powietrze jest przejrzyste, zaraz po burzy i czuje się prawie jego zapach. Cholera, mam dziwne przeczucie, że to jakaś mega sztuka - bo zawsze wychodzi szro i buro (a jak dam kompensację, to niebo jest bez koloru przejarane). Itd. itpKomentarz
-
Może podejdę do problemu od strony matematycznej. Wiadomo, że (zwykle) z czasem u każdego fotografa przyrastają zarówno umiejętności (co się przekłada na jakość zdjęć) jak i oczekiwania. Jeśli przyrost umiejetności jest wolniejszy od przyrostu oczekiwań to przejawia sie to wzrostem niezadowolenia, nawet jeśli bezwzględna jakość zdjęć rośnie.
z=(u/o)+n
Gdzie:
z - zadowolenie
u - umiejętności
o - oczekiwania
n - nowy sprzęt (jak wiadomo zakupienie nowego obiektywu/puszki znacznie poprawia samopoczucie i samoocenę każdemu
)
Komentarz
-
Komentarz
-
-
Sytuacja, w której mamy bezchmurne wcale nie jest dobra, bo wtedy światło jest nudne, choć oczywiście jeszcze gorzej kiedy niebo jest szczelnie zasnute. Zachmurzenie nie przekłada się też bezpośrednio na przejrzystość powietrza.Zamieszczone przez Kubamana tak nieco poważniej. Nie wiem na czym polega myk, ale spotykałem doskonałe zdjęcia robione w pochnurne dni. Ciemne, ponure i groźne, ale czuje się, że powietrze jest przejrzyste, zaraz po burzy i czuje się prawie jego zapach. Cholera, mam dziwne przeczucie, że to jakaś mega sztuka - bo zawsze wychodzi szro i buro (a jak dam kompensację, to niebo jest bez koloru przejarane). Itd. itp
Fajnie jest wtedy, kiedy mamy krystalicznie przejrzyste powietrze, niebo częściowo zasłonięte przez dramatycznie skłębione chmury i kontrastowe światło nisko położonego słońca - problem polega na tym, że takie idealne warunki panują u nas dość rzadko...
Ale np. kumpel właśnie wrócił z rejsu z Norwegii - zdjęcia robił zwykłą małpką Canona, a na niektórych ma taką niesamowitą żyletę, że mózg staje - tylko widać też dokładnie, że powietrze było nieprawdopodobnie przejrzyste...Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.Komentarz
Komentarz