czy ja się starzeję?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • czornyj
    Zasłużeni
    • 2006
    • 2626

    #76
    Zamieszczone przez Czacha
    czornyj, wiemy wiemy.. swietlistosc.. ale i tak pewnie daje "efekt rurki" :rolleyes:
    żadna tam świetlistość, tylko zaj...ste norweskie światełko i dobre szkło. Nawet efekt rurki wtedy nie jest straszny
    Marcin Kałuża | foty

    Komentarz

    • Tomasz Golinski
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 8623

      #77
      Zamieszczone przez czornyj
      żadna tam świetlistość, tylko zaj...ste norweskie światełko i dobre szkło. Nawet efekt rurki wtedy nie jest straszny
      Najwyraźniej jest to efekt nazwiska
      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



      Komentarz

      • KuchateK
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 4895

        #78
        Zamieszczone przez Kubaman
        o jest jeden taki co zrozumiał bogu dzięki
        czyli co Kuchatek, będzie lepiej?
        Napewno Ale to wymaga sporo samozaparcia. Czasem odstawienia puszki na dluzej.

        Tu sa dwa okresy. W pierwszej fazie na poczatku wzrost jakosci nastepuje poprzez pstrykanie ile wlezie. Bracketingi, z lampa, inna przyslona, ups... iso za duze, krzywo, tu mi znowu jakas gruba baba wlazla... Za drugim, piatym, dziesiatym razem wkoncu bedzie to samo, ale lepiej. Trzeba sporo czasu i cierpliwosci na wszystkie poprawki i aby sie przekopywac przez te tysiace gniotow po zrobieniu za tymi lepszymi. Trzeba duzo czasu w terenie gapienia w lcd za bledami albo wycieczek w to samo miejsce w celu poprawki. Potem trzeba jeszcze nad nimi siedziec w ps, krecic i krzywic...

        Z 300 fot za caly dzien mozna przyniesc jedna w miare dobra. Mozna nie przyniesc nic

        Grunt to sie nie zrazac i pamietac o jednym. Z burego niekontrastu w rawie PS moze wyciagnac piekne zdjecie. Albo nie

        Po jakims czasie nastepuje poprawa nie tylko dzieki ilosci prob ale tez dzieki temu, ze wiecej z nich wychodzi jak powinno. Zaczyna sie pamietac o wlaczeniu lampy czy zmianie iso na nizsze jak wychodzi sie z kosciola Wie sie tez jak bedzie dany kadr wygladal po nacisnieciu albo jak sytuacja moze sie zmienic na plus albo minus. Czlowiek zaczyna sie powstrzymywac i wprowadzac poprawki jeszcze przed pierwsza klatka. To pozwala ograniczyc ilosc kiepskich klatek. Dalej trzeba siedziec, krecic i krzywic bo aparat tego sam nie zrobi. Ale z tych 400 na jedna dobra robi sie 100 albo 50 Uzysk wzrasta

        Edit:
        A co do analoga... Jak do tych wszystkich gniotow dojdzie swiadomosc kosztow kazdej klatki mozna sie bardzo zniechecic. Fakt, ze ten koszt pomaga troche w mysleniu "bo szkoda", ale tak samo pomaga godzina stracona przy wywalaniu 300 kiepskich fot Za to przekraczajac ta granice totalnie skopanych gniotow cyfra pozwala eksplorowac dany temat do upadlego az do zrobienia tej jednej jedynej najlepszej.
        ...

        Komentarz

        • Kubaman
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 4709

          #79
          Zamieszczone przez czornyj
          żadna tam świetlistość, tylko zaj...ste norweskie światełko i dobre szkło.
          o tak, dokłądnie mi tego potrzeba

          a tak nieco poważniej. Nie wiem na czym polega myk, ale spotykałem doskonałe zdjęcia robione w pochnurne dni. Ciemne, ponure i groźne, ale czuje się, że powietrze jest przejrzyste, zaraz po burzy i czuje się prawie jego zapach. Cholera, mam dziwne przeczucie, że to jakaś mega sztuka - bo zawsze wychodzi szro i buro (a jak dam kompensację, to niebo jest bez koloru przejarane). Itd. itp
          www.jakubszyma.pl

          www.szyma.com

          Komentarz

          • PaQ

            #80
            Może podejdę do problemu od strony matematycznej. Wiadomo, że (zwykle) z czasem u każdego fotografa przyrastają zarówno umiejętności (co się przekłada na jakość zdjęć) jak i oczekiwania. Jeśli przyrost umiejetności jest wolniejszy od przyrostu oczekiwań to przejawia sie to wzrostem niezadowolenia, nawet jeśli bezwzględna jakość zdjęć rośnie.

            z=(u/o)+n

            Gdzie:
            z - zadowolenie
            u - umiejętności
            o - oczekiwania
            n - nowy sprzęt (jak wiadomo zakupienie nowego obiektywu/puszki znacznie poprawia samopoczucie i samoocenę każdemu )

            Komentarz

            • Kubaman
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 4709

              #81
              a gdzie czynnik odchudzenia portfela i gderającej żony
              www.jakubszyma.pl

              www.szyma.com

              Komentarz

              • KuchateK
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 4895

                #82
                Trafic dobre i przejrzyste powietrze jest bardzo trudno.
                ...

                Komentarz

                • czornyj
                  Zasłużeni
                  • 2006
                  • 2626

                  #83
                  Zamieszczone przez Kubaman
                  a tak nieco poważniej. Nie wiem na czym polega myk, ale spotykałem doskonałe zdjęcia robione w pochnurne dni. Ciemne, ponure i groźne, ale czuje się, że powietrze jest przejrzyste, zaraz po burzy i czuje się prawie jego zapach. Cholera, mam dziwne przeczucie, że to jakaś mega sztuka - bo zawsze wychodzi szro i buro (a jak dam kompensację, to niebo jest bez koloru przejarane). Itd. itp
                  Sytuacja, w której mamy bezchmurne wcale nie jest dobra, bo wtedy światło jest nudne, choć oczywiście jeszcze gorzej kiedy niebo jest szczelnie zasnute. Zachmurzenie nie przekłada się też bezpośrednio na przejrzystość powietrza.

                  Fajnie jest wtedy, kiedy mamy krystalicznie przejrzyste powietrze, niebo częściowo zasłonięte przez dramatycznie skłębione chmury i kontrastowe światło nisko położonego słońca - problem polega na tym, że takie idealne warunki panują u nas dość rzadko...

                  Ale np. kumpel właśnie wrócił z rejsu z Norwegii - zdjęcia robił zwykłą małpką Canona, a na niektórych ma taką niesamowitą żyletę, że mózg staje - tylko widać też dokładnie, że powietrze było nieprawdopodobnie przejrzyste...
                  Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
                  Marcin Kałuża | foty

                  Komentarz

                  Pracuję...