Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Antonio86
    • 2015
    • 6

    #1

    Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

    Myślę że zmorą każdego i każdej z nas są radiowe wyzwalacze lamp błyskowych, a właściwie ich zasilanie czyli baterie.
    Szybko się rozładowują i drogo kosztują.
    dlatego moje pytanie czy kotś może używał coś takiego:

    Zasilacz do pilota radiowego wyzwalacza lampy 2R6 (6678951823) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

    Czy jest to bezpieczne? Można to gdzieś normalnie kupić ma to jakieś atesty czy to po prostu samoróbka i nie polecacie?

    Pozdrawiam Antonio86
  • Nozanu
    Uzależniony
    • 2010
    • 656

    #2
    Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

    Największą zmorą są KABLEE!!! . po co w ogóle wyzwalacze skoro chcesz mieć kable??? Sprawę załatwiają "Enelopy" i kropka

    Komentarz

    • r_m
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 2418

      #3
      Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

      Zamieszczone przez Nozanu
      po co w ogóle wyzwalacze skoro chcesz mieć kable??? Sprawę załatwiają "Enelopy" i kropka
      Chyba nie spotkała Cię jeszcze atrakcja typu rozładowane zasilanie wyzwalaczy w połowie sesji
      Przy typowych lampach studyjnych kable są standardem, od którego nie uciekniesz, i zasilacz do wyzwalaczy miałby sens, jednak najwygodniejszy musiałby mieć formę "przejściówki" (z jednej strony gniazdo na kabel do zasilania, z drugiej mały kabelek do lampy, podobnie wyglądają wyzwalacze do lamp studyjnych).
      To z linku prawdopodobnie jest samoróbką (co samo w sobie o niczym nie świadczy), wygląda jak jakaś chińska ładowarka USB z dołożonym kabelkiem (redukującym 5V do około 3V) i "sztucznymi bateriami". Nie podejmuję się oceniać, czy jest to dobre czy nie rozwiązanie - obniżenie napięcia z 5V na "około 3V" można zrobić na wiele sposobów, odpowiednim stabilizatorem (układ scalony z trzema wyprowadzeniami) lub wręcz trzema diodami. Przy minimalnej wyobraźni wykonawcy trudno przy tym coś zepsuć, więc jakość takiego zasilacza zależałaby od "chińskiej kostki" wkładanej do gniazdka i staranności montażu "kabelka" z sztucznymi bateriami.

      Komentarz

      • Antonio86
        • 2015
        • 6

        #4
        Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

        Zamieszczone przez Nozanu
        Największą zmorą są KABLEE!!! . po co w ogóle wyzwalacze skoro chcesz mieć kable??? Sprawę załatwiają "Enelopy" i kropka
        Jak się jest w plenerze to i owszem baterie spoko dają radę, ale w studio lipa straszna jak przy kontrahentach muszę biegać po baterie do kiosku.

        Chyba nie spotkała Cię jeszcze atrakcja typu rozładowane zasilanie wyzwalaczy w połowie sesji
        Przy typowych lampach studyjnych kable są standardem, od którego nie uciekniesz, i zasilacz do wyzwalaczy miałby sens, jednak najwygodniejszy musiałby mieć formę "przejściówki" (z jednej strony gniazdo na kabel do zasilania, z drugiej mały kabelek do lampy, podobnie wyglądają wyzwalacze do lamp studyjnych).
        To z linku prawdopodobnie jest samoróbką (co samo w sobie o niczym nie świadczy), wygląda jak jakaś chińska ładowarka USB z dołożonym kabelkiem (redukującym 5V do około 3V) i "sztucznymi bateriami". Nie podejmuję się oceniać, czy jest to dobre czy nie rozwiązanie - obniżenie napięcia z 5V na "około 3V" można zrobić na wiele sposobów, odpowiednim stabilizatorem (układ scalony z trzema wyprowadzeniami) lub wręcz trzema diodami. Przy minimalnej wyobraźni wykonawcy trudno przy tym coś zepsuć, więc jakość takiego zasilacza zależałaby od "chińskiej kostki" wkładanej do gniazdka i staranności montażu "kabelka" z sztucznymi bateriami.
        Czyli wychodzi na to że "ryzyk fizyk", a czy może coś takiego nie było by lepszym rozwiązaniem r_m???

        Pozdrawiam!

        Komentarz

        • r_m
          Pełne uzależnienie
          • 2009
          • 2418

          #5
          Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

          Właśnie o takim czymś pisałem. Ergonomicznie jest lepsze, ale ...
          Miałem kontakt z dwoma urządzeniami w takiej formie (różne typy, inne niż z Twojego linku), jedno było używane od kilku lat, i sprawdzało się doskonale, drugie w trakcie zdjęć padło z hukiem, zabierając ze sobą zabezpieczenie przedlicznikowe lokalu (i zostawiając solidny smród, na szczęście lampa przeżyła). Weź pod uwagę, że w nadajniku (przynajmniej w tych z których korzystałem) była bateria 12V, jak do pilota alarmu, zdobycie tego podczas sesji to mógłby być większy problem)
          Myślę, że bym nie kombinował z chińskim zasilaczem niewiadomej jakości, u mnie na razie sprawdzały się akumulatorki plus paczka baterii alkalicznych na wszelki wypadek (baterie doszły, gdy w trakcie zdjęć musiałem przejść na wyzwalanie kabelkiem). Zapasowy wyzwalacz, który leży i czeka na swoje 5minut to też dobry pomysł - jeśli korzystasz z yn603 to każde urządzenie może pełnić dowolna rolę (nadajnik/odbiornik), dobra sprawa dla większego poziomu "świętego spokoju".
          Ostatnio edytowany przez r_m; 27495.

          Komentarz

          • kajko
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 46

            #6
            Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

            Zamieszczone przez Antonio86
            Jak się jest w plenerze to i owszem baterie spoko dają radę, ale w studio lipa straszna jak przy kontrahentach muszę biegać po baterie do kiosku.
            Pozdrawiam!
            Nie lepiej mieć w zapasie baterie, majątek nie kosztują :-).

            Komentarz

            • Nozanu
              Uzależniony
              • 2010
              • 656

              #7
              Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

              "Enelopy" to nie baterie tylko akumulatory. Jak ktoś dziaduje na starodawnych sprzętach i wydaje mu się że oszczędza kupując paluszki w kiosku to jest w błędzie.
              To proste wymieniasz rozładowane na pełne a tamte do ładowarki. Bez zapasu enelopów studio?, nie róbcie jaj.

              Komentarz

              • r_m
                Pełne uzależnienie
                • 2009
                • 2418

                #8
                Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                Zamieszczone przez Nozanu
                "Enelopy" to nie baterie tylko akumulatory. Jak ktoś dziaduje na starodawnych sprzętach i wydaje mu się że oszczędza kupując paluszki w kiosku to jest w błędzie.
                Dwa "enelupy" dają po naładowaniu 2.4V, dwa "paluszki" (jakiekolwiek) z kiosku dają 3V, w miarę zużycia energii napięcie spada, aż do wartości przy której wyzwalacz przestaje pracować, jest większa szansa, że (pomimo większej wydajności) szybciej "padnie" wyzwalacz na akumulatorach, niż na bateriach.

                Komentarz

                • 7four
                  Uzależniony
                  • 2009
                  • 850

                  #9
                  Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                  Zamieszczone przez Nozanu
                  "Enelopy" to nie baterie tylko akumulatory. Jak ktoś dziaduje na starodawnych sprzętach i wydaje mu się że oszczędza kupując paluszki w kiosku to jest w błędzie.
                  To proste wymieniasz rozładowane na pełne a tamte do ładowarki. Bez zapasu enelopów studio?, nie róbcie jaj.
                  No na czymś trzeba oszczędzać w tych trudnych czasach.

                  Komentarz

                  • Nozanu
                    Uzależniony
                    • 2010
                    • 656

                    #10
                    Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                    Zamieszczone przez r_m
                    Dwa "enelupy" dają po naładowaniu 2.4V, dwa "paluszki" (jakiekolwiek) z kiosku dają 3V, w miarę zużycia energii napięcie spada, aż do wartości przy której wyzwalacz przestaje pracować, jest większa szansa, że (pomimo większej wydajności) szybciej "padnie" wyzwalacz na akumulatorach, niż na bateriach.
                    Istnieje grupa tanich ale za to bardzo drogich w eksploatacji wyzwalaczy, bo działają tylko na nowych i drogich bateriach (coś dla oszczędnych Hahahaaa np."Phottix Strato"). A napięcie taniej baterii spróbuj cwaniaczku zmierzyć pod obciążeniem. Nowa z kiosku ma ok. 1,65V a po kilku godzinach już 1,5V i nadaje się do wyrzucenia bo pod obciążeniem napięcie spada prawie do zera.
                    Napięcie naładowanych enelopów to ok. 1,45V i obciążenie nie robi na nim żadnego wrażenia, natomiast rozładowanych 1,2V (wyzwalacze dalej działają). Wyzwalacze YN622 działają prawidłowo jeszcze przy ogniwach po 1V więc wykorzystują ładunek aku w całości. Najniższe zmierzone przeze mnie napięcie enelopa w działającym już z przerwami wyzwalaczu wynosiło 0.84V.

                    Komentarz

                    • r_m
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 2418

                      #11
                      Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                      Zamieszczone przez Nozanu
                      Istnieje grupa tanich ale za to bardzo drogich w eksploatacji wyzwalaczy, bo działają tylko na nowych i drogich bateriach (coś dla oszczędnych Hahahaaa np."Phottix Strato"). A napięcie taniej baterii spróbuj cwaniaczku zmierzyć pod obciążeniem.
                      No właśnie nie cwaniakuj, bo w pierwszym poście nie znalazłem informacji o typie wyzwalaczy, i dlatego nie wiadomo, jakie są możliwości stosowania akumulatorków.
                      Obciążenie wprowadzane przez wyzwalacz jest nieco mniejsze, niż przez np. latarkę.

                      Komentarz

                      • Nozanu
                        Uzależniony
                        • 2010
                        • 656

                        #12
                        Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                        @r_m

                        Twoje emocjonalne zaklęcia rzeczywistości nie mają w fizyce żadnego znaczenia. Liczą się wartości mierzone w Voltach Amperach i Watach

                        Komentarz

                        • r_m
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 2418

                          #13
                          Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                          Zamieszczone przez Nozanu
                          Liczą się wartości mierzone w Voltach Amperach i Watach
                          Cieszę się, że sam to napisałeś, więc na pewno zgodzisz się z tym, że napięcie na (lekko zużytym) ogniwie będzie niższe przy dużym poborze prądu, a wyższe przy niższym poborze prądu. Każdy typ wyzwalacza ma określony pobór prądu, i może wymagać innego minimalnego napięcia do pracy, więc ogniwo nie nadające się dla jednego typu może doskonale pracować w innym. A co do mierzonych wartości, to chętnie się dowiem, jakie uzyskałeś wyniki dla np. zwykłego supermarketowego ogniwa alkalicznego AAA pod obciążeniem takim, jak w wyzwalaczach YN603 (10-20mA), i jaka jest różnica względem dobrego akumulatorka. Chyba, że wolisz się ograniczać do emocjonalnych odpowiedzi, a nie merytorycznych

                          Komentarz

                          • FLTM
                            Dopiero zaczyna
                            • 2015
                            • 25

                            #14
                            Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                            Sam używam eneloopów 1900 z wyzwalaczami yn-622cII, i jestem zadziwiony jak dużo wytrzymują, do tego 10 eneloopów 1900 kosztuje na allegro jakies 8 dyszek, wystarczy miec na zapas naladowane chociażby te 4 i wrzucone do plecaka, szybko nieużywane się nie rozładują i myśle, że to bardziej wygodna i odpowiedzialna opcja w stosunku do biegania do kiosku lub używanie tego co było w linku na górze, kojarzy mi sie z taka strona, nie wiem czy jeszcze istnieje, spryciarze.pl, jak domorośli inżynierowie sobie wymyślają jakieś rzeczy, ja takiej chinskiej zabawki do czegoś wartego więcej niz 50zł bym nie wsadził, szkoda ryzykować, poza tym te kable...

                            Komentarz

                            • r_m
                              Pełne uzależnienie
                              • 2009
                              • 2418

                              #15
                              Odp: Radiowe wyzwalacze do lamp - zasilanie!

                              Zamieszczone przez FLTM
                              ja takiej chinskiej zabawki do czegoś wartego więcej niz 50zł bym nie wsadził
                              Ja też, i bardziej chodzi o tą chińską część, wkładaną do gniazdka, niż o "polską" doróbkę.

                              Zamieszczone przez FLTM
                              poza tym te kable...
                              W studio, przy lampie sieciowej, dodatkowy kabelek (zwłaszcza będący "przelotką" na kablu zasilania lampy) boli mniej, niż wyładowana bateria (czy akumulator), ale to już pisałem

                              @Nozanu: zdążyłeś już dojść do tych konkretnych wartości, mierzonych w Voltach i Amperach?
                              Ostatnio edytowany przez r_m; 27495.

                              Komentarz

                              Pracuję...