Lampy Quantuum R+1000 - odradzam bo się palą

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • quantuum1000
    • 2011
    • 5

    #1

    Lampy Quantuum R+1000 - odradzam bo się palą

    Chciałbym przestrzec przed zakupem lamp Quantuum R+1000.

    Podczas 2 dniowej sesji zdjęciowej poszły z dymem 3 lampy Quantuum R+1000. Dwie z nich miały ponad rok i leżały w piwnicy nieużywane, więc uznaliśmy, że mogło im się zdarzyć. Trzecią kupiliśmy dzień wcześniej po tym, jak dwie poprzednie się spaliły.

    Chcieliśmy ją oddać sprzedawcy (firma Foto Tip) bo wystarczyło nam już wstydu, jakiego najedliśmy się przed klientem podczas sesji. Nie chcieliśmy ryzykować podobnych przygód w przyszłości. Mimo, że zakupu dokonaliśmy dzień wcześniej zaproponowano nam jedynie bezpłatną naprawę tych wątpliwej jakości Quantuumów.

    Dobrze wiecie, ile kosztuje cała ekipa na planie: styliści, modele, fryzjerzy, fotograf, wizażysta... Wszystkim trzeba zapłacić nawet, gdy nie pracują z powodu spalonych lamp. Nie opłaca się więc kupować Quantuumów R+1000.

    NIE POLECAMY LAMP QUANTUUM R+1000. Nie nadają się do profesjonalnych zastosowań.

    Poniższy film prezentuje palące się lampy: http://vimeo.com/quantuum/spalony
  • chyrek
    Bywalec
    • 2005
    • 209

    #2
    Musiałeś mieć wyjątkowego pecha. Ja pracuję na quantuum'ach od jakiegoś czasu, w tym również na tysiączkach i nigdy nie było z nimi żadnego problemu. Zawsze je polecam jesli ktos ze znajomych foto szuka czegos dobrego za niezbyt duza kase i równiez znajomi chwalą sobie ich sprzet blyskowy. Nie widzę jednak sensu zakładania konta i zarzucania firmie produkcji kiepskiego sprzetu. Sam piszesz, ze dwie pierwsze przelezaly w piwnicy dłuższy czas... kurz wchodzi wszedzie, osadza sie na wszystkim wiec nie jest dziwne, ze cos walneło w srodku kiedy pewnie było tam kurz, moze wilgoś nawet, różnie w piwnicach bywa. A nowa lampa... pewnie akurat trafił Ci się wadliwy model. Czasem moze sie zdarzyć, choc z zalozenia nie powinno.
    Łukasz Chyrek
    canonowe puszki cyfrowe, szkła normalne, L'ki , stałki, filtry... i statyw też, wielka torba, plecak, speedlite'y, jakies zmiękczacze światła... no i jeszcze ściereczkę, pędzelek i wielką gruchę z apteki mam...

    Mój fotoblog www.chyrek.com.pl

    Komentarz

    • jaceksw
      Bywalec
      • 2006
      • 152

      #3
      Zamieszczone przez quantuum1000
      Dwie z nich miały ponad rok i leżały w piwnicy nieużywane, więc uznaliśmy, że mogło im się zdarzyć.
      Może pająki pajęczyny narobiły w nich albo inne robale się zalęgły.
      Może wilgoć...

      Zamieszczone przez quantuum1000
      Trzecią kupiliśmy dzień wcześniej po tym, jak dwie poprzednie się spaliły.
      Ja bym nie kupił...

      Zamieszczone przez quantuum1000
      Mimo, że zakupu dokonaliśmy dzień wcześniej zaproponowano nam jedynie bezpłatną naprawę tych wątpliwej jakości Quantuumów.
      Zepsuła się to się naprawia albo wymienia na nową.

      Zamieszczone przez quantuum1000
      Poniższy film prezentuje palące się lampy
      Lampy się palą a Wy sobie tak spokojnie filmujecie...
      Podziwiam, tylko nie wiem co. Czy opanowanie czy głupotę.

      Komentarz

      • aligator16
        Początki nałogu
        • 2008
        • 457

        #4
        Ja mam całą serię 300, 600 i 1000. Chodzą bez zarzutu, ostatnio bez uszczerbku przeżyły sesję zdjęciową gdzie lampy na prawdę dostawały czkawki - lecz nie paliły się tylko automatycznie odłączały się przy przegrzaniu. Rok to w cale nie mało, mogły "najeść" się wilgoci, o kurzu nie wspomnę.
        Quantuum do profesjonalnych zastosowań? To od czego są hensel, profoto czy broncolor? ;]

        Komentarz

        • Canion
          Uzależniony
          • 2008
          • 551

          #5
          chyba nawet sam dystrybutor nigdy nie twierdzil że quantuumy są przeznaczone dla profesjonalnego targetu. są to dobre, amatorskie lampy w przystępnej cenie. mają zabezpieczony całkiem sensowny serwis i dobrą opinię. tylko tyle.

          do profesjonalnej - ciezkiej pracy w studio są na rynku inne produkty. to trochę jakby sie dziwić się że lanos nie dał rady podczas rajdu Paryż-Dakar .

          Komentarz

          • quantuum1000
            • 2011
            • 5

            #6
            Lampy się palą a Wy sobie tak spokojnie filmujecie...
            Podziwiam, tylko nie wiem co. Czy opanowanie czy głupotę.
            Jak się pierwsza lampa paliła, to wszyscy się przestraszyli. Przy 3ciej lampie nie mogliśmy dać wiary, że ten sprzęt jest taki kiepski i już sobie filmowaliśmy aby pokazać to innym.

            chyba nawet sam dystrybutor nigdy nie twierdzil że quantuumy są przeznaczone dla profesjonalnego targetu. są to dobre, amatorskie lampy w przystępnej cenie.
            Niby tak. Jednak jak przeglądasz sprzęt w studiach to wiele z nich wyposażonych jest w Quantuumu. Moim zdaniem lepiej dopłacić trochę i kupić sprzęt lepszej firmy, bo oszczędność na Quantuumach może okazać się pozorna.

            Dodam jeszcze, że Quantuumy R+ 600 wytrzymały sesję. Może 1000 to za dużo na te lampy (a właściwie to kondensatory, które się w nich palą).

            Komentarz

            • Canion
              Uzależniony
              • 2008
              • 551

              #7
              w żadnym studio w którym pracowałem przy wielogodzinnych sesjach, swoich czy innych osób na wyposażeniu nie było quantuumów. wątek zaczeliście od zaznaczenia że była to komercyjna sesja , wieloosobowa z budżetem klienta. czegoś takiego nie robi sie na zasadzie "może sie uda, może sprzęt wytrzyma". Macie cenną , acz fakt że bolesną wskazówkę na następny raz.

              ale też wielokrotnie bywałem u kolegów którzy maja tzw przydomowe studia wyposazone własnie w quantuumy /fakt że nie 1000/ które dawały radę. dobrze sie bawiliśmy i nawet czasem jakieś zdjęcie sie udało . ale nawet owi koledzy do zleceń komercyjnych wynajmują studia ze sprzetem z wyższej połki. własnie po to żeby nie swiecić oczami przed klientem i nie ryzykować wypłaty odszkodowania , bo sprżet nawalił.

              cóż. każde takie zdarzenie czegoś uczy na przyszłość.

              Komentarz

              • chyrek
                Bywalec
                • 2005
                • 209

                #8
                Żeście się czepili tych quantuumów... zdarza mi sie robić powazniejsze sesje zdjęciowe, gdzie ekipa produkcyjna to nie tylko ja i wizazystka i zawsze uzywam swoich quantuumow. Nie musze wydawac masy kasy na sprzet z nie wiadomo jak wysokiej polki. te lampy nigdy mnie nie zawiodly a blyskaja sporo i czesto i uwazam je za sprzet profesjonalny. Ni emieszkamy na saharze, zeby walilo piachem po oczach ani w obszarze amazonki, zeby wilgoc wszedzie włazila. Nawet w plenerze lampy sprawdzaja sie wysmienicie. Gadajcie co chcecie, ja bede murem stał za dobrą marką tych lamp
                Łukasz Chyrek
                canonowe puszki cyfrowe, szkła normalne, L'ki , stałki, filtry... i statyw też, wielka torba, plecak, speedlite'y, jakies zmiękczacze światła... no i jeszcze ściereczkę, pędzelek i wielką gruchę z apteki mam...

                Mój fotoblog www.chyrek.com.pl

                Komentarz

                • MaciekH
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 662

                  #9
                  Zamieszczone przez chyrek
                  Gadajcie co chcecie, ja bede murem stał za dobrą marką tych lamp
                  To nie marka jest dobra tylko cena Dobre marka to ten wspomniany Broncolor czy Profoto:P Tyle że już nie ta planeta cenowa
                  20D+BG-E2 | 28-105/3.5-4.5 | 70-200/2.8 | 50/1.4 | 580EXII | EF-430 | Naneu | 600R

                  Komentarz

                  • grzegorzki
                    Początki nałogu
                    • 2009
                    • 369

                    #10
                    Polecam Bowensy Listwa zasilajaca juz sie kopcila a lampy blyskaly.
                    Wg mnie to nie kurz czy wilgoc, ale wadliwa instalacja elektryczna. Co mi tu jeszcze fusy mówią: czwarty i piąty Quantuum 1000 tez sie spali. Pozdrawiam.
                    6D - EF 24-70/2.8L USM + EF 50/1.8 II + EF 70-300/4-5.6 IS USM + EF 85/1.8 USM - 580EX II + YN565EX + YN568EX- YN-622C - Bowens 500R kit + akcesoria
                    Nie mnie się wtrącać biskupom w robotę.

                    Komentarz

                    • quantuum1000
                      • 2011
                      • 5

                      #11
                      Zamieszczone przez grzegorzki
                      Wg mnie to nie kurz czy wilgoc, ale wadliwa instalacja elektryczna. Co mi tu jeszcze fusy mówią: czwarty i piąty Quantuum 1000 tez sie spali. Pozdrawiam.
                      Też tak myśleliśmy, ale w tych samych kontaktach śmigają do teraz inne lampy i nic się nie pali.

                      do profesjonalnej - ciężkiej pracy w studio są na rynku inne produkty. to trochę jakby sie dziwić się że lanos nie dał rady podczas rajdu Paryż-Dakar .
                      Kilka godzin pracy lampy mającej 1 dzień nazywasz tym rajdem Paryż Dakar? Hmm.

                      Moim celem nie jest przekonywanie nikogo do rezygnacji z zakupu Quantuumów. Jeśli ktoś może ponosić ryzyko uszkodzenia lampy lub chce sobie popstrykać zdjęcia w przydomowym studio pewnie zdecyduje się na Quantuumy. Nie wyobrażam sobie jednak realizować sesji zdjęciowej dla klienta, który płaci większą kasę sprzętem firmy Quantuum. Nigdy więcej.

                      Komentarz

                      • slavko6
                        Coś już napisał
                        • 2009
                        • 50

                        #12
                        Ja używam lamp quantuuma i spokojnie dają rade. Jeśli miałeś takie klocki an sesji to faktycznie nie zdecydowałbym się na kolejne takie zakupy ale swoją drogą dziwi mnie nieco, że powołujecie się na profesjonalne sesje a wcześniej lampy leżały rok ??

                        Komentarz

                        • wojkij
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 1915

                          #13
                          Znam z prawie że autopsji 2 przypadki zjarania się kilku miesięcznych quantuumów po dwóch godzinach sesji.

                          Acz za tą cenę do amatorskiego pstrykania są okej, ktoś kto bierze kasę za zdjęcia chyba nawet pod rozwagę ich nie powinien brać...
                          www.kwapisz.org

                          Komentarz

                          • lukaszr
                            Bywalec
                            • 2009
                            • 130

                            #14
                            Zamieszczone przez quantuum1000
                            Chciałbym przestrzec przed zakupem lamp Quantuum R+1000.

                            Podczas 2 dniowej sesji zdjęciowej poszły z dymem 3 lampy Quantuum R+1000. Dwie z nich miały ponad rok i leżały w piwnicy nieużywane, więc uznaliśmy, że mogło im się zdarzyć. Trzecią kupiliśmy dzień wcześniej po tym, jak dwie poprzednie się spaliły.

                            Chcieliśmy ją oddać sprzedawcy (firma Foto Tip) bo wystarczyło nam już wstydu, jakiego najedliśmy się przed klientem podczas sesji. Nie chcieliśmy ryzykować podobnych przygód w przyszłości. Mimo, że zakupu dokonaliśmy dzień wcześniej zaproponowano nam jedynie bezpłatną naprawę tych wątpliwej jakości Quantuumów.

                            Dobrze wiecie, ile kosztuje cała ekipa na planie: styliści, modele, fryzjerzy, fotograf, wizażysta... Wszystkim trzeba zapłacić nawet, gdy nie pracują z powodu spalonych lamp. Nie opłaca się więc kupować Quantuumów R+1000.

                            NIE POLECAMY LAMP QUANTUUM R+1000. Nie nadają się do profesjonalnych zastosowań.

                            Poniższy film prezentuje palące się lampy: http://vimeo.com/quantuum/spalony
                            Zarejestrowałeś się wczoraj tylko po to aby wydać z siebie taką opinię ? To jest Twoje drugie konto na tym forum czy pierwsze, bo mam wrażenie, że jesteś tu jako ktoś inny, a taką opinię wolałeś wyrazić pod innym nickiem, bo się czegoś wstydziłeś.

                            Poza tym czy jeden przypadek świadczy o wadliwości wszystkich produktów tego producenta ? Każdemu trafiają wypusty wadliwego towaru, nawet najlepszym, ale to jest nie powód, żeby od razu takiego producenta kasować i wkładać go do jednego wora z chińszczyzną za grosze. Widziałeś kiedyś producenta, który wypuścił w 100% towar bez żadnej zepsutej sztuki ?

                            Ten akt desperacji w Twoim wykonaniu jest lekko śmieszny - potem ludzie czytają takie rzeczy i powstają plotki, które niosą się bardzo szybko.

                            Komentarz

                            • GMHusky
                              Bywalec
                              • 2010
                              • 136

                              #15
                              ... chyba się nie powstrzymam... pełen profesjonalizm - komercyjna sesja i dwie lampy z piwnicy, a jedna nie przetestowana ... ktoś tu może mieć tylko pretensje do siebie, a nie do firmy ale na kogoś własną amatorkę trzeba zwalić. Chyba bym się zjarał ze wstydu... zaraz po lampach
                              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                              Zamieszczone przez GMHusky
                              dwie lampy z piwnicy, a jedna nie przetestowana ...
                              ... i dodam jeszcze że bez zapasu w razie w...
                              Ostatnio edytowany przez GMHusky; 35939. Powód: Automerged Doublepost
                              Czarna puszka i kilka słoików... i teraz jeszcze słoneczko
                              ------------------------------------------------------
                              Jakby ktoś mnie szukał to jestem na FB
                              http://www.facebook.com/grzegorz.malinowski

                              Komentarz

                              Pracuję...