Odp: Wszystkie pytania do LR to TUTAJ
przede wszystkim czy to w ogole jest konieczne?
w ciagu mojej dlugiej praktyki tak na prawde nigdy nie mialem potrzeby do siegania zasobow skatalogowanych.
moze zdazylo sie to 1 , 2 razy.
czy warto utrudniac sobie zycie wiele lat katalogowaniem , kopiowaniem zarzadzaniem , po to zeby byc moze nigdy do tego nie siegac - tak na wszelki wypadek ?
Katalogujac w LT uzalezniasz sie od LT - byc moze wpadna na pomysl chmury jak z PS i jestes uzalezniony , plac za to, zeby korzystac z katalogu robionego ich programem.
oczywiscie kazdy ma takm jakies wlasne potrzeby , przemyslenia , zachowania , niekoniecznie musza byc zgodne z moimi , ale kogo interesuja nasze zasoby , oprocz nas samych ?
Przyznam sie szczerze , ze jesli ktos mi chce pokazac swoje zdjecia na swoim komputerze to robi mi sie slabo - tak na prawde to nikogo nie interesuje.
Komercyjnie ? - jesli potrzebujesz cos jeszcze raz, to nalezy powtorzyc sesje, w ten sposob spada bezrobocie ;-).
Z autopsji.
pewien bardzo przed laty znany fotografik , zwyciezca wielu prestizowych konkursow , autor wielu wystaw , niezwykle utytuowany fotograf lamal sobie glowe jak zarchiwizowac swoje zbiory ( wowczas negatywy ) .
Wlozyl w to mase czasu i pracy : Dzisiaj kiedy juz od paru lat nie ma go wsrod zywych, psa z kulawa noga nie interesuje co robil . Para szla w gwizdek. Obawiam sie, ze tak samo jest z naszymi zdjeciami.
Mam bardzo dobry sposob na archiwizowanie .
Wszystko po obrobce wyrzucam - nie ma i nie bedzie .
Slowem archiwizuje na wiecznosc nic :-))
Zostaje wynik w postaci jpg lub tif w zwyklach folerach.
Wiem to nie jest odpowiedz na Twoje pytanie , ale czy rzeczywiscie archiwizacja za pomoca wlasnie LT jest konieczna ?
przede wszystkim czy to w ogole jest konieczne?
w ciagu mojej dlugiej praktyki tak na prawde nigdy nie mialem potrzeby do siegania zasobow skatalogowanych.
moze zdazylo sie to 1 , 2 razy.
czy warto utrudniac sobie zycie wiele lat katalogowaniem , kopiowaniem zarzadzaniem , po to zeby byc moze nigdy do tego nie siegac - tak na wszelki wypadek ?
Katalogujac w LT uzalezniasz sie od LT - byc moze wpadna na pomysl chmury jak z PS i jestes uzalezniony , plac za to, zeby korzystac z katalogu robionego ich programem.
oczywiscie kazdy ma takm jakies wlasne potrzeby , przemyslenia , zachowania , niekoniecznie musza byc zgodne z moimi , ale kogo interesuja nasze zasoby , oprocz nas samych ?
Przyznam sie szczerze , ze jesli ktos mi chce pokazac swoje zdjecia na swoim komputerze to robi mi sie slabo - tak na prawde to nikogo nie interesuje.
Komercyjnie ? - jesli potrzebujesz cos jeszcze raz, to nalezy powtorzyc sesje, w ten sposob spada bezrobocie ;-).
Z autopsji.
pewien bardzo przed laty znany fotografik , zwyciezca wielu prestizowych konkursow , autor wielu wystaw , niezwykle utytuowany fotograf lamal sobie glowe jak zarchiwizowac swoje zbiory ( wowczas negatywy ) .
Wlozyl w to mase czasu i pracy : Dzisiaj kiedy juz od paru lat nie ma go wsrod zywych, psa z kulawa noga nie interesuje co robil . Para szla w gwizdek. Obawiam sie, ze tak samo jest z naszymi zdjeciami.
Mam bardzo dobry sposob na archiwizowanie .
Wszystko po obrobce wyrzucam - nie ma i nie bedzie .
Slowem archiwizuje na wiecznosc nic :-))
Zostaje wynik w postaci jpg lub tif w zwyklach folerach.
Wiem to nie jest odpowiedz na Twoje pytanie , ale czy rzeczywiscie archiwizacja za pomoca wlasnie LT jest konieczna ?
Komentarz