Lightroom czy Photoshop?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tplewa
    Bywalec
    • 2009
    • 135

    #31
    tjaaa dokładnie...

    Choć jak HDR jest jeszcze w miarę łagodnie zrobiony to można przetrawić.
    Jednak w większości wypadków można sobie poradzić za pomocą filtra i lepiej to wygląda...

    Komentarz

    • JerzyC
      Bywalec
      • 2006
      • 103

      #32
      Pozostaje jeszcze kwestia przyzwyczajenia. W PS obrabiam fotki od 12 lat, mam zapisane akcje i różne inne gotowce. LR nie przemawia do mnie a używanie tych dwóch programów jest bez sensu.

      Komentarz

      • sid
        Uzależniony
        • 2004
        • 643

        #33
        Zamieszczone przez akustyk
        tak realnie... mnostwo z tych obrobek to kwestia mody nie potrzeby.
        Jak rozróżniasz i definiujesz modę i potrzebę? Czy aby moda nie jest jednocześnie potrzebą? Bo generalnie i oglądanie jej efektów nie jest człowiekowi niezbędna do życia i ni jak ma się do potrzeb choćby fizjologicznych.

        Mnie jeszcze nigdy nie udało się natrafić na przekonujące argumenty ani za ani przeciw mocno ingerującej w zdjęcia obróbki. Wszystko jest kwestią gustów i upodobań. Jeden lubi rude, drugi uważa, ze są fałszywe. Czyja racja jest bardziej mojsza niż Twojsza?

        Jednym słowem głosisz swój pogląd, ale używasz go w formie kontrargumentu...

        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12226

          #34
          Zamieszczone przez tplewa
          tjaaa dokładnie...
          Choć jak HDR jest jeszcze w miarę łagodnie zrobiony to można przetrawić.
          pelna zgoda. nawet solidny HDR mozna strawic, jak jest zrobiony z sensem. pamietam, jak jeszcze ze 3-4 lata Niemcy intensywnie w tym temacie cwiczyli i robili (klejac recznie podowczas) niewiarygodne obrazki architektoniczne m.in. z hamburskich dokow.

          ale... bylo to jeszcze na dlugo przed wybuchem mody, ktora, jak to moda, gloryfikuje za sama "modnosc" i przymyka oko na wszelkie braki. i robili to fantastycznie.

          a teraz przyslowiowe wspolne sikanie z wiatrem usprawiedliwia wszelkie odstepstwa od zdrowego rozsadku (bo smaku to na pewno) i brak umiejetnosci.

          najwiekszym negatywnym skutkiem jest to, ze calkiem dobrzy fotografowie maja problem z przebiciem sie, bo ich zdjecia gina wsrod tlumow dennych prac i wsrod aplauzu dzielnych klakierow jedynej slusznej mody, ktorzy co rusz znajduja sobie nowe bozyszcza...

          ale... bijemy piane w znanym od wiekow temacie. tak jak teraz HDR, tak kiedys byly "przepolowkowania" (landszafty, na ktorych niebo zawsze bylo ciemniejsze niz ziemia, nawet centralnie pod slonce), wczesniej kolorowe Cokiny (bynajmniej nie rzuce pierwszy kamieniem ), crossy a wczesniej i masa innych efektow... na szczescie to mija. dlugo, bo dlugo, ale nieodmiennie sie przeje nawet najwiekszym Mamoniom...
          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
          Zamieszczone przez sid
          Jak rozróżniasz i definiujesz modę i potrzebę? Czy aby moda nie jest jednocześnie potrzebą? Bo generalnie i oglądanie jej efektów nie jest człowiekowi niezbędna do życia i ni jak ma się do potrzeb choćby fizjologicznych.

          Mnie jeszcze nigdy nie udało się natrafić na przekonujące argumenty ani za ani przeciw mocno ingerującej w zdjęcia obróbki. Wszystko jest kwestią gustów i upodobań. Jeden lubi rude, drugi uważa, ze są fałszywe. Czyja racja jest bardziej mojsza niż Twojsza?

          Jednym słowem głosisz swój pogląd, ale używasz go w formie kontrargumentu...
          celne spostrzezenie w sumie, bo sformulowanie nie jest najlepsze. potrzebe mialem na mysli w kategoriach technicznych, do osiagniecia pewnego celu. a moda jest tutaj ten cel, ktory chce sie osiagnac. czyli poniekad prawda jest, ze moda implikuje tu taka a nie inna potrzebe.

          w calym tym zamieszaniu glownie chodzi mi o ten problem mody - ktorego bezposrednia lub posrednia konsekwencja jest to, ze jako ogladajacy zdjecia, mam problem z przedarciem sie do wartosciowych i prawdziwych krajobrazow. bo po prostu autorzy i ich zdjecia sa "zakrzyczane" przez masy zgodne z moda.

          ujmujac rzecz bardzo filozoficznie: bezposrednim skutkiem mody jest spadek entropii i, bylo nie bylo, wartosci sztuki - bo moda to jest przejaw potrzeby socjalizacji czlowieka, a celem sztuki (przynajmniej z punktu widzenia artysty) jest indywiduacja. i tu juz nie chodzi nawet o to, czy ja sie ze swoimi rzeczami wpisuje w mode czy nie (i czy moja racja jest na topie czy raczej "passe"), tylko o ten wlasnie efekt ujednolicania i zagluszania alternatyw.
          Ostatnio edytowany przez akustyk; 984. Powód: Automerged Doublepost
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • sid
            Uzależniony
            • 2004
            • 643

            #35
            To oczywiście racja, ale z drugiej strony, jeśli jakaś alternatywa przebije się przez modę, to z wielkim hukiem. Wtedy "zrobi różnicę".

            Poza tym, większość ludzi musi, albo nazwijmy to, podświadomie chce, poruszać się w dobrze znanym, bezpiecznym i niezaskakującym środowisku, które ich otacza. Powszechnie pasująca moda im odpowiada, bo jest bezpieczna, można po prostu płynąć z nurtem. Czy to źle? Trudno mi ocenić jednoznacznie, ale zapewne dotyczy to niemal każdej dziedziny naszego życia. Są jednostki, które się wyłamują i poszukują czegoś nowego, ale gdyby to nie były jednostki, tylko większość, to znowu była by moda na "oryginalność i niesztampowość".

            To jest tak jak z komunikacją, im więcej informacji tym mniej, bo szum jest większy a możliwość jej przyswajania są ograniczone.
            Im oryginalność jest bardziej powszechna, tym mniej jest oryginalna.

            Komentarz

            • akustyk
              gajowy
              • 2004
              • 12226

              #36
              ciekawy punkt widzenia, a przy tym wiele w nim prawdy.

              chociaz alternatywny punkt widzenia, jakosciowy nie ilosciowy, jest taki, ze jesli mam osobiscie wybierac to wole zeby takie Chanel 5 bylo wybijajacym sie zapachem na tle innych perfum, a nie tylko dlatego, ze dookola czuc tylko nawoz no bo bylo nie bylo, wybicie sie na tle badziewia to znacznie mniejsze osiagniecie niz wybicie sie na tle solidnej konkurencji
              www albo tez flickr

              Komentarz

              • jakbau
                Dopiero zaczyna
                • 2009
                • 21

                #37
                zgadzam sie z dziobolek.

                Lr i Ps to sa 2 rozne narzedzia, nigdy nawet nie staralem sie ich porownac. to tak jak porownywac ptaka z ryba :/
                C A1 + C 40d +...

                Komentarz

                • czornyj
                  Zasłużeni
                  • 2006
                  • 2626

                  #38
                  Zamieszczone przez jakbau
                  Lr i Ps to sa 2 rozne narzedzia, nigdy nawet nie staralem sie ich . to tak jak ptaka z ryba :/
                  Uuuu, to widać słabo znasz możliwości nowych LR/ACR.
                  Marcin Kałuża | foty

                  Komentarz

                  • jaś
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 2601

                    #39
                    A co to jest PS i do czego tego używacie?
                    Jestem szumofobem
                    S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
                    Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścień

                    Komentarz

                    • czornyj
                      Zasłużeni
                      • 2006
                      • 2626

                      #40
                      Zamieszczone przez jaś
                      A co to jest PS i do czego tego używacie?
                      PS to jest Photoshop - dawniej zdjęcia wywoływało się w ciemni, a teraz wywołujemy je w cyfrowej ciemni. Otóż Photoshop to powiększalnik wraz ze stołem retuszerskim
                      Marcin Kałuża | foty

                      Komentarz

                      • sid
                        Uzależniony
                        • 2004
                        • 643

                        #41
                        Zamieszczone przez akustyk
                        chociaz alternatywny punkt widzenia, jakosciowy nie ilosciowy, jest taki, ze jesli mam osobiscie wybierac to wole zeby takie Chanel 5 bylo wybijajacym sie na tle innych perfum, a nie tylko dlatego, ze dookola czuc tylko nawoz no bo bylo nie bylo, wybicie sie na tle badziewia to znacznie mniejsze osiagniecie niz wybicie sie na tle solidnej konkurencji
                        To w sumie prawda, ale bardziej trafna, jeśli chodzi o porównanie bardziej obiektywne czy materialne (jak z perfumami), niż w przypadku ludzi oraz tego co nimi kieruje.
                        Bo skoro ludzie są przyzwyczajeni do czegoś i asekuracyjnie się tego trzymają, to nawet jak pokaże się coś lepszego, nie zmienia swoich przyzwyczajeń. Dobrym przykładem jest klawiatura na której piszę. Jej układ został przejęty od maszyn do pisania. A klawiatura maszyny do pisania nie była zaprojektowana tak aby była ergonomiczna i szybko się na niej pisało, wręcz odwrotnie, chodziło o to, żeby litery w maszynie nie zacinały się, wpadając na siebie nawzajem. Dlatego głównym wyznacznikiem projektu, było to, żeby litery najczęściej występujące w swoim sąsiedztwie były jak najbardziej oddalone od siebie oraz tak aby na tej klawiaturze nie dało się pisać zbyt szybko.

                        się zmieniła, klawiatura jest zaprzeczeniem ergonomii czy intuicyjność, ale ciągle wszyscy z niej korzystamy.

                        Gdy dochodzimy do rzeczy mniej praktycznych, takich jak sztuka, sytuacja ma się jeszcze gorzej. Dlatego wybicie się nawet poza ten "nawóz" jest wielkim osiągnięciem, bo to co o tym decyduje, nie jest mierzone w tak prosty sposób, jak porównanie korzyści czy kosztów z tym związanych. Barierą nie do końca jest obecna jakość, którą trzeba pokonać, ale sam człowiek, a nawet wielu ludzi.

                        Co do PS i Lr, to uważam, że jeżeli ktoś chce się rozwijać i nie umie sprecyzować swoich potrzeb a stać go na PS, powinien go wybrać, jeżeli ktoś zna swoje potrzeby, to doskonale będzie wiedział co mu się przyda kierując się zasadą Lr sam RAW, PS co dusza zapragnie.

                        Poza tym wielu ludzi parających się fotografią, zajmuje się grafiką w szerszym kontekście i w takiej sytuacji Lr nie spełnia swojego zadania jako jeden program.

                        Ale nie przeczę, że dla świadomego fotografa tańszy Lr może załatwić sprawę.

                        Komentarz

                        • aniah13
                          • 2007
                          • 12

                          #42
                          Lightroom czy Photoshop?

                          Musze kupic program do obrobki zdjec. Ktos polecil mi lightroom'a bo tanszy i dobry. Bol mam taki, ze photoshopa znam i mam do niego mase akcji i presetow z ktorych korzystam dosc czesto. I teraz pytanie, czy Ligtroom obsluguje akcje i presety z Photoshopa? Warto zmieniac program - przeraza mnie nauka wszystkiego od nowa (teraz robie wszystko praktycznie skrotami i z pamieci)?
                          Bede wdzieczna za rady

                          Komentarz

                          • toshimitsu
                            Bywalec
                            • 2006
                            • 132

                            #43
                            Odkad zaczalem uzywac LR wchodze do PS tylko jak potrzebuje pracy na warstwach. A apropos wtyczek i presetow to tez bym sie chetnie dowiedzial.
                            Positively dirty minded

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #44
                              Lightroom to nie jest do konca program do obrobki graficznej.

                              to jest kombajn do zarzadzania kolekcja zdjec i konwersji plikow RAW. nie jest zamiennikiem Photoshopa. ale dzieki funkcjonalnosci katalogowania jest duzo od niego lepszy
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • marekb
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 2273

                                #45
                                LR bez PSa nie za bardzo, w drugą stronę czyli BR,ACR,PS jak najbardziej..

                                Komentarz

                                Pracuję...