Lightroom - czy warto?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Janusz Body
    Moderator
    • 2004
    • 5757

    #31
    Zamieszczone przez werek
    .... i uwazam ze bez powodu potraktowales mnie jak gowniarza ktory chce byc w centrum zainteresowania i uwazanego za guru, poniewaz powiedzial ze pracowal w redakcji pisma traktujacego o photoshop'ie. takie zagranie bylo ponizej pasa. ...
    eeee... nie gniewaj się. Napisałem, że będzie złośliwe no to i było ale "argumenty" tego rodzaju zwalczam wszelkimi metodami bo są "wysoce niemerytoryczne" a to akurat aż się prosiło o taki właśnie złośliwy komentarz. Nie jest istotne kim jest interlokutor, tylko co mówi


    Zamieszczone przez werek
    ....(do dzisiaj nie znam zadnego softu do RAW ktory mialby tak wygodna opcje jak paleta kontroli HSL/COLOR/GRAYSCALE). ...
    C1 i ichni color balance robi prawie to samo a znacznie prościej się obsługuje. Wiem, że prawie robi różnicę - ale to o piwie Żywiec było Wiem, że to nie jest "to samo" - różnica w cenie powalająca.


    Workflow w Bridge+ACR+PS jest dużo bardziej spójny i logiczny niż w LR. Samo posiadanie "określonego" workflow niewiele daje - musi być efektywny workflow żeby miał sens a LR na dzień dobry zabija nudą i ziewaniem w oczekiwaniu na import. Efektywność mniej niż zero.

    Janusz,
    Old enough to know better - but I do it anyway.

    Komentarz

    • drrrl
      Coś już napisał
      • 2004
      • 94

      #32
      Zamieszczone przez Janusz Body
      - tragicznie wolny import - patrz wyżej - ta bazę trzeba stworzyć stąd kuriozalny nieco import zdjęć trwający nieskończenie długo. Wrzuć 1500 fotek na raz do importu i możesz śmiało iść się zdrzemnąć.

      - "bazodanowy" system dostępu do plików - jak się coś wyrzuci z dysku bez "wiedzy" LR to się LR potem gubi, piszczy i poci, że czegoś nie może znaleźć.
      Tak - import jest wolny :-|, ale zauważ, że robisz go jeden raz.

      System bazodanowy jest dla mnie za to wielką zaletą . Dlaczego?

      Jakiś rok czy półtora temu, wywołując zdjęcia w RSP myślałem o tym, że brakuje mi aplikacji umożliwiającej katalogowanie zdjęć, takiej, która pozwalałaby mi na ciągły dostęp do danych o każdym zdjęciu (EXIF + słowa kluczowe + miniatura) nawet bez dostępu do oryginału (bo np. starsze zdjęcie nie leży na dysku, lecz jest zarchiwizowane na CD/DVD). Marzyła mi się sytuacja taka: pewnego dnia potrzebuję uzyskać dostęp do zdjęcia, które mam gdzieś w pamięci, ale nie do końca wiem, gdzie jest, a już w szczególności jak się nazywa. Baza danych zdjęć z wyszukiwarką pozwoliłaby mi na szybkie odnalezienie takiego zdjęcia choćby po słowach kluczowych, a rzut oka na miniaturkę na ostateczną weryfikację, czy to o to konkretnie zdjęcie mi chodziło - zanim sięgnę po płytkę i wyjmę z niej konkretnego RAW-a, bez konieczności drobiazgowego przeglądania innych. W przypływie fascynacji pomysłem zacząłem nawet pracę nad jakimś rozwiązaniem opartym o MySQL i PHP-owy interfejs, ale z braku czasu pomysł upadł.

      Mimo iż należałem go grona szczęśliwców posiadających legalną licencję na RSP i tym samym dostałem licencję na LR bez dodatkowych kosztów, podszedłem do niego jak do jeża. Długo używałem tylko modułu Develop, a całą resztę traktowałem jako zbędny dodatek - i w tym okresie rzeczywiście pomysł importu wydawał mi się kuriozalny. Dopiero dwa miesiące temu, gdy po powrocie z urlopu przywiozłem 1500 zdjęć, doszedłem do wniosku, że skoro mam narzędzie, na które wydałem pieniądze, do którego kupiłem jakąś literaturę (http://www.adobepress.com/bookstore/...sbn=0321385438) i które nie może być takie bezsensowne jak mi się wydaje, to może spróbuję zrozumieć jaki pomysł krył się w głowach twórców i dlaczego ono wygląda inaczej niż programy, które widziałem do tej pory. Zagryzłem więc zęby i zamiast brać się za wywoływanie RAW-ów, postanowiłem najpierw je opisać słowami kluczowymi, przypisać do jakiś kategorii, słowem wprowadzić do bazy. Chociaż zajęło mi to trochę czasu, potem błogosławiłem ten pomysł, bo okazało się, że późniejsze wybieranie zdjęć do pokazania to rodzinie, to znajomym, a to jeszcze komuś - a każdy był zainteresowany czymś innym - jest banalnie proste i sprowadza się do kilku kliknięć i ew. wpisania jakiś słów kluczowych.

      Jak w przypadku wielu różnych narzędzi, większą satysfakcję z LR daje używanie zgodnie z przeznaczeniem ;-). Denerwuje Cię to, że nie możesz manipulować systemem plików poza LR. Oczywiście - tylko po co to robić? Założeniem LR jest to, że to on kontroluje fotki, a stan dysku jest odzwierciedlony w polu "Folders" w module Library. Umożliwia Ci on swobodne manipulowanie plikami (kasowanie, przerzucanie między folderami, robienie podkatalogów) i jeżeli używasz tego narzędzia, to zachowujesz pełną konsystencję bazy.

      Zamieszczone przez Janusz Body
      LR miał być ubogim krewnym PSa a nie konkurentem czy uzupełnieniem.

      Mogę się domyślać jakie były idee stojące "za" LR. Podejrzewam, że jedną z głównych była walka z konkurencją CaptureOne, Breeze i temu podobnych. Pixmanteca po prostu kupili i kropka. Chcieli wyprzeć z rynku PhaseOne. Poskutkowało obniżeniem ceny C1, dołączaniem C1 do SanDisków i bardzo dobrze. C1 to naprawdę wyśmienity konwerter - śmiem twierdzić, że lepszy od LR.
      LR nie ma się nijak do PS-a i nie jest po prostu kolejnym konwerterem RAW. Powstał jako odpowiedź Adobe na Aperture i z założenia ma być kombajnem wspomagającym workflow (ktoś zna dobre polskie słowo? "proces" może?). Jest to program dla fotografa, który po zrobieniu materiału zdjęciowego (ślub, wyprawa w odległy rejon, reportaż z obchodów święta zupy) zgra zdjęcia na dysk, opisze (dla swojej informacji, ale też zgodnie z wymaganiami zleceniodawcy np. agencji), oceni i zkategoryzuje, a następnie za pomocą Slideshow pokaże klientowi proponowany wybór zdjęć (mając możliwość równoczesnego wprowadzania zmian w trakcie rozmowy z klientem), a jeżeli klient jest daleko i trudno się spotkać, użyje modułu Web, żeby szybko i sprawnie zrobić prezentację zdjęć i wrzucić na swój serwer. A wszystko za pomocą jednego narzędzia, a nie zestawu N programików.

      Zamieszczone przez Janusz Body
      Mam akurat bardzo negatywny pogląd na temat przydatności niektórych narzędzi włożonych do LR - za cholerę nie mogę pojąć po co te WEB galerie. Jakoś w sieci nie widać tych galerii porobionych w LR. Widziałem gdzieś jedną, jedyną zrobioną w "Earl Grey" i to wszystko. Slideshow? Nie widziałem NIKOGO prezentującego swoje zdjęcia tym programem. Ludziska mają ambicję pokazania czegoś więcej.
      Jak wyżej.
      Web galerie są po to, żeby wrzucić zestaw zdjęć na WWW z poziomu tego samego narzędzia, którym się te zdjęcia obrabia, i w którym trzyma się informacje o nich. Można użyć osobnego programu do katalogowania, osobnego do wywoływania i osobnego do budowy galerii webowej, można użyć jednego. Kwestia gustu.

      Slideshow służy do szybkiej prezentacji określonego materiału. Siadasz z klientem i pokazujesz, co wybrałeś i wstępnie obrobiłeś. Jeżeli klient chce usunąć jakieś zdjęcie z docelowego wyboru, proszę bardzo. Jeżeli chce dodać doń zdjęcie, którego Ty nie zaznaczyłeś jako warte dodania - nie ma problemu. W trakcie slideshow możesz oznaczać zdjęcia flagą, możesz przypisywać im rating w skali 0-5, możesz też oznaczać je kolorami (tak jak kiedyś fotografowie mazali kolorowymi pisakami po stykówkach, zaznaczając zdjęcia dla redakcji, do portfolio czy do czegokolwiek innego). Wszystko robisz jednym narzędziem i jest to wygodne.

      O module Print się nie wypowiem, bo nie używam i się nie znam (niezmiernie rzadko zdarza mi się robić papierową wersję zdjęcia).

      Zamieszczone przez Janusz Body
      Ogólnie to moje osobiste zdanie jest Lightroomowi NIE. Za drogi, za drogi i za drogi w stosunku do tego co oferuje. Moje osobiste zdanie to albo CS3+Bridge albo zestaw C1, GIMP, PS Elements z uzupełnieniem w rodzaju Picassa, Jalbum, MG2. FastStone jest absolutną rewelacją do szybkiej selekcji zdjęć. Tego akurat najwięcej używam. Lightroom to droga zabawka.

      Gusta mam takie O! a o gustach się nie dyskutuje
      Oczywiście - na szczęście skończyły się czasy jedynego słusznego poglądu na życie i każdy z nas ma prawo do swojego zdania . Nie zamierzam udowadniać, że inne programy są gorsze, że połączenia tego czy owego są mniej efektywne itp. Napisałeś, że wg Ciebie LR nie ma żadnych plusów, a ja w swoim poście starałem się pokazać, że ma.

      Podsumowałbym ten nieco długi wywód tak: jeżeli na LR się patrzy jako na program tylko do wywoływania RAW-ów, przy założeniu że plikami RAW na dysku się zarządza samemu, że JPG-i po wywołaniu się i tak potem pokazuje publice za pomocą innego ulubionego narzędzia, a na WWW wrzuca za pomocą również jakiegoś ulubionego narzędzia, to koncepcja LR wydaje się pokrętna, a jego używanie trudne i czasochłonne. Tu się zgadzam jak najbardziej. Przy takim podejściu używanie LR po prostu nie ma sensu i szkoda się męczyć.

      Dla mnie podstawową wartością LR jest kompletny proces zarządzania zdjęciami zawarty w jednym narzędziu (wiem, wiem, brzmi jak bełkot marketingowy). Przychodzę do domu, robię import zdjęć prosto z kart (lub Apacera jak trzeba) w opcji "Import and move" i wiem, że zdjęcia leżą w wyznaczonym przeze mnie folderze na dysku. Potem je opisuję w możliwie pełny sposób, zaznaczam wybrane i je obrabiam. A potem w zależności od potrzeb albo wywołuję i robię z tymi JPG-ami co potrzebuję, albo definiuję kolekcję zdjęć i potem z laptopa pokazuję komu trzeba, albo wrzucam na WWW jako całą galerię.
      Inne zalety mógłbym jeszcze długo wymieniać, ale post zrobiłby się makabrycznie długi (i tak jest).

      Czy warto wydać pieniądze? Nie ma na to pytanie uniwersalnej odpowiedzi, bo to zależy od tego, czego ktoś oczekuje po programie. Ja co prawda kupująć RSP "wydałem" na LR mniej niż jakbym go kupił od razu, ale pewnie i tym bym go kupił, a w chwili gdy Adobe wyda wersję 2.0 i okaże się, że upgrade kosztuje, kupię go bez wahania. Autorowi wątku proponuję ściągnięcie LR (30-dniowy trial), zapoznanie się z licznym materiałem na sieci (głównie tutorialami) i to pozwoli mu podjąć decyzję. Ot, choćby niech zerknie tu: http://www.adobe.com/cfusion/designc...ightroom&go=Go

      Mam nadzieję, że nie zanudziłem.

      Grześ

      PS. Znam ludzi, którzy kupili i są zadowoleni (jeżeli to ma znaczenie ;-) )
      Ostatnio edytowany przez drrrl; 783.
      Kupa złomu i Lightroom

      Komentarz

      • kamilos
        Coś już napisał
        • 2007
        • 54

        #33
        ja tylko dopiszę że nie przekonam się do Lightrooma doputy, dopóki nie udostępnią wsparcia dla 2 lub więcej monitorów. Jedyny sprawnie działający program do zarządzania zdjęciami który dobrze radzi sobie z dwoma monitorami to DARMOWY FastStone W połączeniu z CameraRaw i Photoshopem to najlepszy zestaw jak dla mnie.

        Komentarz

        • drrrl
          Coś już napisał
          • 2004
          • 94

          #34
          Zamieszczone przez kamilos
          ja tylko dopiszę że nie przekonam się do Lightrooma doputy, dopóki nie udostępnią wsparcia dla 2 lub więcej monitorów. Jedyny sprawnie działający program do zarządzania zdjęciami który dobrze radzi sobie z dwoma monitorami to DARMOWY FastStone W połączeniu z CameraRaw i Photoshopem to najlepszy zestaw jak dla mnie.
          Jest to jeden z feature requestów na forach Adobe ;-)
          Kupa złomu i Lightroom

          Komentarz

          • tom170
            Początki nałogu
            • 2007
            • 252

            #35
            Zamieszczone przez Mellan
            Pozatym mając program legalny zawsze masz świeży update od adobe, a to też jest wliczone w cenę. 1000zł to nie jest aż tak wiele, ściągnij darmowe...
            1. No właśnie jak ktoś nie ma firmy i nie korzysta profesjonalnie to może sobie darmowe z neta sciągnąc trial + crack oczywiscie to nielegalne ale można...

            2.Takie drogie programy są dobre ale legalne z nich korzystanie oplaca sie tylko wtedy gdy ma sie firme i naprawde sie ich potrzebuje a nie do użytku domowego... no chyba, że tak jak dla Ciebie 1000zl to nie jest wiele
            3. Na polskie warunki 1000zl to raczej jest duzo i to bardzo dużo jak za taki skąpy program...

            4.Nie ma to jak być studentem i sobie kupić studencka wersje Adobe CS3 web premium za 300zl ale niestety przegapilem okazje...(nie mialem kasy zbędnej) A do użytku niekomercyjnego jest super...
            EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta

            Komentarz

            • Jarek Jaworski
              Początki nałogu
              • 2005
              • 335

              #36
              Czy warto inwestowac w LR? Zalezy czego oczekujesz od tego programu. Korzystalem z Iview Media Pro (opisywanie, zarzadzanie i wybieranie) i z C1 (konwersja RAW).
              Moja glowna potrzeba bylo maksymalne skrocenie czasu poswiecanego na wybieranie zdjec.
              Wybralem LR i zmienilem monitor na najwiekszy jak sie dalo. Sadze ze skrocilem czas wybierania zdjec o jakies 40%. To bardzo duzo.
              Wiec jesli masz duzy monitor, robisz duzo zdjec, rozniacych sie niuansami i cenisz swoj czas to wybierz LR.
              Nie znam nowych funkcji C1 i Bridge'a, moze ten tandem pozwala na to samo, ale nie mam czasu, zeby to sprawdzic. LR mozna opanowac, zeby sobie radzic, dzieki tutorialom z sieci, w jakies 3 godziny
              Pozdrawiam,

              Jarek

              www.jarekjaworski.net

              Komentarz

              • Calliactis
                Początki nałogu
                • 2005
                • 353

                #37
                to i moje 3 gr.

                o mnie Lightroom to najbardziej obciążone narzędzie do edycji - od przeglądu i wstępnej obróbki, aż po finalne prezentacje i publikowanie na stronie.
                Jest łatwy, szybki i jednocześnie 'ma power'
                Połączenie z PS - genialne. Współpraca z Bridgem (którego używam dodatkowo - jak potrzebuje sobie szybko pogrupować zdjęcia - a tego najbardziej mi w LR brakuje) - 'średnia', rankingu, oznaczeń itp wpisanych w Bridge'u - LR nie widzi.

                Zdjęcia z wakacji, całe większe partie - jeden wieczór i mamy wszystko obrobione.
                Sesyjka plenerowa - po 30 minutach jest wstępna selekcja, po kolejnej godzinie wstępna obróbka i można już coś klientowi pokazać.
                Zdjęcia z których coś chcemy 'wyciągnać' - nic prostszego - szybki podgląd dzięki presetom i możliwość eksportu do PS kliku wersji zdjęcia w celu złożenia pseudoHDR'a lub zabawy na warstwach i maskach -> potem powrót pliku PSD (lub TIFF z warstwami) do LR i można jeszcze coś zrobić, bez podmieniania pliku z PS'a i bez potrzeby jego 'spłaszczania'...

                Czy potrzeba coś więcej?...
                Cena IMO - nie jest wygórowana, choć brakuje mi wersji np. edukacyjnej - dla studentów i słuchaczy szkół fotograficznych - na podobnej zasadzie jak jest pakiet CS3 sprzedawany.
                5D mkII | 17-40 f4 | 24-70 f2.8 | 85mm f1.8 USM | 580EX II | 430 EXII |
                rozdarty pomiędzy architekturą a fotografią...

                Komentarz

                • albercikk
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 258

                  #38
                  LR to przede wszystkim dla mnie oszczędzanie czasu, ja w LR robie wszystko poza dwiema rzeczami.
                  - Odszumianie, bo uważam że jest słabe i wole NI
                  - Praca na warstwach - bo LR ich nie ma a więc korzystam z Gimpa

                  Czyli wychodzi statystycznie na to że do 95 % zdjęć LR mi wystarcza, mam wszystko w jednym miejscu, selekcja zdjęć, katalogowanie, słowa kluczowe + wyszukiwarka do łatwego poruszania się w archiwum, obróbka, moduł do galerii netowych.
                  Niektórzy piszą że można to wszystko mieć taniej lub darmo używając zamiast jedno narzędzia kilku softów, być może jest to rozwiązanie dla osób którym nie przeszkadza babranie sie w kilkunastu programach/interfejsach podczas obróbki zdjęć ale ja zdecydowanie wole mieć jedno w miarę uniwersalne narzędzie, powiem więcej od kąt mam LR jestem coraz bliżej porządku w moim zaniedbanych/zabałaganionym archiwum zdjęć, gdyby nie LR nie zrobił bym tego porządku nigdy, gdybym miał obrabiać fotki w jednym sofcie, katalogować w innym, robić galerie netowe w jeszcze innym itd...., poznawać te wszystkie intefejsy....nie ma mowy, jestem zbyt leniwy, to jest dobre dla kogoś kto jest zakochany w komputerach i lubi siedzieć przed monitorem i klikać, klikać, klikać....ja wole robić zdjęcia.

                  Co do ceny to ja kupiłem LR jeszcze za czasów promocji czyli za jakieś 500 czy 600 zł....uważam że tyle ten soft na dzień dzisiejszy jest warty, 1000 zł to przegięcie nie wiem czy bym się zdecydował za tą cenę, bo uważam że jeszcze sporo trzeba w tym sofcie dopracować - ale przecież to jest soft Adobe czyli ździerają z człowieka skórę, nie lubię tej firmy straszliwie ale jednak kupiłem LR.......wot paradoks, ale po prostu nie ma niczego na PC co by miało w sobie to wszystko co ma LR i choć sporo z tych funkcji wymaga jeszcze stanowczo dopracowania a kilku funkcji mocno mi brakuje to i tak wybieram na dzień dzisiejszy LR.
                  Dla osób którym zupełnie nie przeszkadza operowanie kilkoma, kilkunastoma softami w celu uporania się z całokształtem prac nad zdjęciami kupowanie LR nie jest chyba najlepszym posunięciem.
                  Więc na pytanie czy warto jak na każde inne pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, wszystko zależy od preferencji.

                  Pozdrawiam
                  Ostatnio edytowany przez albercikk; 8029.
                  - lustra, szkła i błysk

                  Komentarz

                  • drrrl
                    Coś już napisał
                    • 2004
                    • 94

                    #39
                    Zamieszczone przez kamilos
                    ja tylko dopiszę że nie przekonam się do Lightrooma doputy, dopóki nie udostępnią wsparcia dla 2 lub więcej monitorów.
                    update: jest w becie LR 2.0
                    Kupa złomu i Lightroom

                    Komentarz

                    • iREM
                      Uzależniony
                      • 2005
                      • 951

                      #40
                      Zamieszczone przez Kolaj
                      No, ale prawdziwe wszystko w jednym masz dopiero kupując PS. A wówczas LR nie jest już potrzebny.
                      Tu się z kolegą absolutnie nie zgadzam!!!

                      Mimo wszystko polecam jednak lekturę Scotta Kelby'ego. Po jej dogłębnym przeczytaniu, po tzw. czytaniu z markerem w dłoni, dopiero wtedy, nawet nie mając softu na kompie, można zrozumieć co to za narzędzie.
                      Może Wam się narażę, ale dopóki nie zmienimy sposobu myślenia, tj. przestaniemy kłaść nacisk na sprzęt, na jego "manie i niemanie", na jego trzymanie i pokazywanie się z nim w ręku, dopóki nie zaczniemy kłaść tego nacisku na nasze zdjęcia, nie zrozumiemy o co w tym wszystkim chodzi.

                      Wiem, że piszę oczywiste dyrdymały, ale naprawdę, z wielu wypowiedzi bezpośrednio wynika, że jesteśmy chaotyczni, nieuporządkowani, swoje zdjęcia traktujemy jako albo "wypociny" albo "gnioty" albo "strzały", nie martwimy się o to, co z nimi będzie jutro.

                      Dlaczego piszę tu te dyrdymały? Ponieważ Lightroom jest narzędziem niesamowitym, jest prawdziwą ciemnią oraz prawdziwym magazynem naszych dzieł. Jeśli założyć, że PO TO MAMY TAK DROGI SPRZĘT, ŻEBY ROBIĆ PIĘKNE ZDJĘCIA, to LR nam w tym autentycznie pomaga. Tak naprawdę photoshop pozostaje w tej relacji jedynie dodatkowym narządkiem, które umożliwia nam tworzenie dropletów w procesach postprodukcyjnych lightrooma. A pewnie już nie za długo, bo wersja 3 prawdopodobnie sprawi, że nie będzie on nam już potrzebny.

                      Piszę to świadomie, ponieważ jestem grafikiem i używam szopy każdego dnia. Dlatego mam prawo wyciągnąć taki wniosek, fotografik wkrótce nie będzie potrzebował żadnych innych narzędzi. Póki co, LR ma oczywiście kilka słbaych stron, m.in. wyostrzanie i odszumianie, ale najgenialniejsza jest w nim ergonomia, ustawienie kolejności działań, workflowy (nie wiem które słowo będzie najbardziej odpowiednie).

                      Jednak aby poznać jego prawdziwą moc trzeba się zmusić do przeczytania prawie pięciuset stron wymienionej przeze mnie książki.
                      Wiem, wiem, twardziele nie czytają ani manuali ani podręczników. Ale twardziele nie będą mieli zielonego pojęcia o mocy tego narzędzia.

                      Zdecydowanie polecam i LR i książkę Scotta. Posłuchajcie mnie, a nie pożałujecie. Nawet, jeśli często będziecie mieli uczucie, że facet pisze o rzeczach oczywistych, to za chwilę Was zadziwi ficzerem, o którym nie mieliście zielonego pojęcia.
                      Na koniec - nie, nie mam prowizji ani od wydawcy ani od Adobe... ;-)
                      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                      Zamieszczone przez Janusz Body
                      Ale najpierw minusy LR w stosunku do zestawu CS3+Bridge
                      - tragicznie wolny import - patrz wyżej - ta bazę trzeba stworzyć stąd kuriozalny nieco import zdjęć trwający nieskończenie długo. Wrzuć 1500 fotek na raz do importu i możesz śmiało iść się zdrzemnąć.
                      PLUSY: NIE MA
                      Lightroom to droga zabawka.
                      Gusta mam takie O! a o gustach się nie dyskutuje
                      Jak miło po raz pierwszy odkąd jestem na tym forum - nie zgodzić się z Tobą, Janusz! :-)

                      Nie będę polemizował na całym polu ;-) ale napiszę tylko, że nie wiem jak na windzie, ale widziałem LR w akcji na wielu macach i uważam że śmiga. A druga rzecz to cena. Drogi to jest dopiero CS3, i to w każdej konfiguracji, nie mówiąc o cenach upgradu, dawniej jednak upgrady były w cenach do przyjęcia, a dziś coś się zmieniło w polityce adobe i te są dla mnie makabrycznie wysokie.

                      O plusach LR już pisałem powyżej.
                      Pozdrawiam - dalej z ogromnym szacunkiem, choć tym razem - ze sprzeciwem ;-)
                      Ostatnio edytowany przez iREM; 3293. Powód: Automerged Doublepost
                      Wszystko można zrobić lepiej.
                      www.irem.pl | 500px | foty.irem.pl

                      Komentarz

                      • SebaWolf
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 324

                        #41
                        Popieram przedmówcę kiedy pojawił się Lightroom byłem nastawiony sceptycznie do nowego "wynalazku" Adobe. Wersję beta pobrałem tylko po to żeby zaspokoić swoją ciekawość.
                        Dziś PS używam tylko i wyłącznie w celu dodania jakiegoś napisu na wydruku, większego retuszu itp., a przy codziennej normalnej pracy ze zdjęciami czynię to bardzo rzadko, więc używanie PS praktycznie wyeliminowałem.
                        Wspomniana przez kolegę, ergonomia, workflow LR sprawia że cały temat poczynając od przegrania zdjęć ich selekcji do przygotowania do labu można załatwić w jednym miejscu nie skacząc po różnych aplikacjach, oszczędzając tym samym mnóstwo czasu.

                        Komentarz

                        • iREM
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 951

                          #42
                          Zamieszczone przez SebaWolf
                          Popieram przedmówcę kiedy pojawił się Lightroom byłem nastawiony sceptycznie do nowego "wynalazku" Adobe.
                          Bardzo dzięki. Oczywiście, wiadomo, że jest cała masa zastosowań, gdzie bez PS się po prostu nie da i w sumie nie wiadomo jak dalej zagra Adobe, w co wyposaży LR a w co na pewno nie. Muszą uważać aby nie strzelić samobója, ich marketingowcy na pewno nieźle kombinują, skąd przyjdzie większa kasa...
                          Wszystko można zrobić lepiej.
                          www.irem.pl | 500px | foty.irem.pl

                          Komentarz

                          • tom517
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 495

                            #43
                            Nie zdziwiłbym się, jakby usunięto bridga z Photosopa, a na to miejsce możnaby było kupic lightrooma :], (a moze polaczenie , co by nie mowic interfejs camera raw jakos mnie nie zachwyca. ) swego czasu był z photoshopem ImageReady, ktory fajnie sie sprawdzal przy tworzeniu prostrych stronek www, teraz juz go nie ma .

                            Komentarz

                            • mtata
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 115

                              #44
                              Ponieważ nie znalazłem aktualnego wątku, pozwolę się podpiąć pod ten

                              Pytanie do Mac-userów: jak byście porównali Lightroom do Aperture w wersji 2?

                              Wkrótce przesiadam się z Win na Mac. Do tej pory do obróbki materiału zdjęciowego używałem: iView Media Pro - katalogwanie i selekcja, C1 - korekcja i wołanie RAW, PS - resize, korekty, retusz itp. Przy zmianie systemu muszę na nowo zbudować swój zestaw narzędzi i rozważam opcję jakiegoś kombajnu (z PS na końcu) zamiast kilku oddzielnych programów. Co polecacie?
                              Igor

                              www.siemien.com

                              Komentarz

                              • iREM
                                Uzależniony
                                • 2005
                                • 951

                                #45
                                Zamieszczone przez mtata
                                Ponieważ nie znalazłem aktualnego wątku, pozwolę się podpiąć pod ten

                                Pytanie do Mac-userów: jak byście porównali Lightroom do Aperture w wersji 2?

                                Wkrótce przesiadam się z Win na Mac. Do tej pory do obróbki materiału zdjęciowego używałem: iView Media Pro - katalogwanie i selekcja, C1 - korekcja i wołanie RAW, PS - resize, korekty, retusz itp. Przy zmianie systemu muszę na nowo zbudować swój zestaw narzędzi i rozważam opcję jakiegoś kombajnu (z PS na końcu) zamiast kilku oddzielnych programów. Co polecacie?
                                MacUser odpowiada: ja stawiam na LR. Na C2D jest wystarczająco szybki.
                                Wszystko można zrobić lepiej.
                                www.irem.pl | 500px | foty.irem.pl

                                Komentarz

                                Pracuję...