dowod swietosci

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • -=Festyk=-
    Uzależniony
    • 2005
    • 666

    #61
    Zaraz,zaraz.Weszliście w sprawy dogmatów,inkwizycji,kongregacji itp.itd. A ja wracając do tego rzekomego ,,dowodu świętości'' mam pytanie.Arcybiskup Dziwisz powiedział,że slajd ten będzie dodany do dokumentów beatyfikacyjnych JPII.I tu mam pytanie.Czy podczas procesu beatyfikacji nie korzysta się z pomocy ,,biegłych'' w danych dziedzinach?Chodzi mi o to,że to zdjęcie moim zdaniem prędzej czy później trafi na doświadczonego fotografa,który całe zamieszanie wyjaśni,a Bujaka zmiesza się z błotem.Więc w sumie o co się tu denerwować?Prędzej czy później to musi wyjść na jaw.

    ||Galeria

    Komentarz

    • pn_
      Zablokowany
      • 2005
      • 857

      #62
      Zamieszczone przez MarekC
      a czy świętość nie jest podstawowym prawem naszej wiary ??
      Nie.

      Chodzi o takie podstawowe prawdy wiary jak to, ze Syn Boży, prawdziwy Bóg równy Ojcu Przedwiecznemu, dla naszego zbawienia stał się człowiekiem itp.

      Ma to na celu unikniecie herezji w kosciele i dowolnej interpretacji wiary.

      "Swietosc" to nie dogmat, ani prawda wiary, to tak jakby uczniom chcacym zostac kucharzami powiedziec: ten czlowiek jest bardzo dobrym kucharzem, uczcie sie od niego i nasladujcie, jezeli tez chcecie nimi zostac.

      Komentarz

      • pn_
        Zablokowany
        • 2005
        • 857

        #63
        Zamieszczone przez -=Festyk=-
        Arcybiskup Dziwisz powiedział,że slajd ten będzie dodany do dokumentów beatyfikacyjnych JPII.
        Fakt prasowy, zdementowany przez samego zainteresowanego oraz po naciskach rowniez przez wydawce albumu.

        Komentarz

        • pn_
          Zablokowany
          • 2005
          • 857

          #64
          Zamieszczone przez MarekC
          Chodzi o to, że albo Ty tak odbierasz mój przekaz, albo ja tak go napisałem.
          Ty go tak napisales. Wlasnie w stylu: "A slyszala Pani...?"

          Komentarz

          • MarekC
            Uzależniony
            • 2005
            • 647

            #65
            Zamieszczone przez pn_
            "Swietosc" to nie dogmat, ani prawda wiary, to tak jakby uczniom chcacym zostac kucharzami powiedziec: ten czlowiek jest bardzo dobrym kucharzem, uczcie sie od niego i nasladujcie, jezeli tez chcecie nimi zostac.
            a potrafisz jednoznacznie zdefiniować czyjąś "świętość" ?? Nigdy na religii nie podano mi takowej, traktując ją w ten sposób jako dogmat.
            Pozdrawiam
            Marek

            Komentarz

            • MarekC
              Uzależniony
              • 2005
              • 647

              #66
              Zamieszczone przez pn_
              Ty go tak napisales. Wlasnie w stylu: "A slyszala Pani...?"
              Mam nadzieję, że wyjaśnienie jest wystarczające
              Pozdrawiam
              Marek

              Komentarz

              • pn_
                Zablokowany
                • 2005
                • 857

                #67
                Zamieszczone przez MarekC
                a potrafisz jednoznacznie zdefiniować czyjąś "świętość" ?? Nigdy na religii nie podano mi takowej, traktując ją w ten sposób jako dogmat.
                To tak jak z dobrym kucharzem, tez nie ma takiej definicji. Jeden specjalizuje sie w tym, inny w tamtym, a inny robi wylacznie kluski z makiem.

                Swietosc to ocena innych. Ocena poparta wiedza, doswiadczeniem, znawstwem tematu. Dobry kucharz dobremu kucharzowi nierowny, tak samo jest ze swietymi.

                Tak samo jest zreszta z dobrymi fotografami, tez nie ma jednoznacznej definicji takowego.
                Ostatnio edytowany przez pn_; 2892.

                Komentarz

                • Raff
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 778

                  #68
                  No i się rozpętała dyskusja "niefotograficzna". Ale przyznam, że postawa ludzi takich jak Bujak tworzy złą atmosferę wokół kościoła. Wskazuje bardzo na to co w instytucjonalności kościoła złe. A przecież zdjęcia na ślubach można robić i w ogóle

                  Komentarz

                  • pn_
                    Zablokowany
                    • 2005
                    • 857

                    #69
                    Zamieszczone przez Raf_1975
                    No i się rozpętała dyskusja "niefotograficzna". Ale przyznam, że postawa ludzi takich jak Bujak tworzy złą atmosferę wokół kościoła. Wskazuje bardzo na to co w instytucjonalności kościoła złe.
                    Jesli juz, to w moralnosci wydawcy i fotografa. Co ma kosciol z tym wspolnego?

                    Komentarz

                    • Kubaman
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 4709

                      #70
                      pn_, gratuluję (i jesem nieco w szoku ) - pełny, rzeczowy i kompletny wywód podparty konkretnymi argumentami
                      Niestety wielu ludzi nie rozumie tych kwestii w ujęciu podstawowym, ale wszystkim śpieszno do krytyki. Ale, to długa i inna historia.. EOT.


                      Raf_1975 - uważam, że Bujak przegiął, podobnie jak ty. Bardziej skłaniam sie w kierunku interpretacji b'Arta doctyczącej przekręcenia intencji przez media (bo JP2 się świetnie sprzedaje nie tylko w albumach, ale jeszcze lepiej w gazetkach). Niemniej jednak oczekiwałbym po Bujaku w takiej sytuacji jakiegoś stanowczego sprostowania, lub choćby ujęcia wszystkiego w łagodniejsze tony - a tego nie zrobił.

                      Festyk, oczywiście to jest proces i w wielu sprawach pyta się specjalistów. Tak więc ktoś będzie mógł spokojnie zweryfikować, czy Bujak się nie zagalopował. A może być i odwrotnie (np. te same zdjęcia bez takowej aureoli odbijane wcześniej itp. )
                      www.jakubszyma.pl

                      www.szyma.com

                      Komentarz

                      • Raff
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 778

                        #71
                        Zamieszczone przez pn_
                        Jesli juz, to w moralnosci wydawcy i fotografa. Co ma kosciol z tym wspolnego?
                        Bezpośrednio nic. Ale klimat wokół kościoła tworzą ludzie Kościoła, nie tylko jego urzędnicy. A Bujak sprzedaje swoje zdjęcia nie jako przeciwnik Papieża i jest w pewnym sensie opiniotwórczy co do jego wizerunku. A handel wizerunkami, usługami kościelnymi to norma. Z czegoś trzeba żyć. Trydno pogodzić ideologię z aspektami materialnymi.

                        Komentarz

                        • pn_
                          Zablokowany
                          • 2005
                          • 857

                          #72
                          Zamieszczone przez Raf_1975
                          Ale klimat wokół kościoła tworzą ludzie Kościoła, nie tylko jego urzędnicy.
                          To, ze w Wiesbaden na skwerach w lecie pelno jest glosnych, polskich pijakow w stanie brudu kompletnego nie oznacza jeszcze, ze taka jest Polska i ze ja jako Polak mam sie czuc w jakikolwiek sposob zwiazany z tymi ludzmi.

                          A co inni mysla, to juz ich problem, nie moj.

                          Zamieszczone przez Raf_1975
                          A handel wizerunkami, usługami kościelnymi to norma. Z czegoś trzeba żyć.
                          Wizerunkami, dewocjonaliami jak najbardziej, ale co w tym zlego.

                          A jezeli chodzi o uslugi, to z mojego doswiadczenia wynika, ze raczej wyjatek, jeszcze sie z czyms takim nie spotkalem (a mieszkalem juz w wielu miejscach). Ale moze ktos uznac, ze mam nieslychane szczescie trafiac wylacznie na porzadnych ksiezy...

                          Komentarz

                          • kocis
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 472

                            #73
                            Na pytania z postu #50 nie będę już odpowiadał. Szkoda miejsca. Poza tym jak argumentować logicznie kwestie religijne? Przecież religia ma niewiele wspólnego z logiką.
                            A problem tego zdjęcia jest już chyba rozwiązany. Więc z mojej strony EOT.
                            300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EX

                            Komentarz

                            • MarekC
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 647

                              #74
                              Zamieszczone przez pn_
                              To tak jak z dobrym kucharzem, tez nie ma takiej definicji. Jeden specjalizuje sie w tym, inny w tamtym, a inny robi wylacznie kluski z makiem.

                              Swietosc to ocena innych. Ocena poparta wiedza, doswiadczeniem, znawstwem tematu. Dobry kucharz dobremu kucharzowi nierowny, tak samo jest ze swietymi.

                              Tak samo jest zreszta z dobrymi fotografami, tez nie ma jednoznacznej definicji takowego.
                              fotograf, kucharz to zawody, nie powinny być porównywane do "ocen", a właściwie celu do jakiego powinien zdążać każdy wierzący.. u jednych nazywa się on nirvaną, u innych świętością, a tak naprawdę jest obietnicą czegoś mistycznego, czego nie można dotknąć i wrócić do normalnego życia doczesnego, by opisać i zdefiniować .. dlatego IMHO Swiętość jest dogmatem
                              Pozdrawiam
                              Marek

                              Komentarz

                              • Raff
                                Uzależniony
                                • 2005
                                • 778

                                #75
                                Pn_ - w kościele jak w życiu - ludzie są różni, różni księża, różne problemy... Masz rację, że kilku pijaczków nie tworzy wizerunku całego narodu, ale klimat trochę tak. Tak samo jak postawa Bujaka czy kilku paparazzi'ch nie przesądza o etyce zawodu fotografa. Ale jakis niesmak jest. Jak robię ślubne reportaże, to musze nieraz wysłuchiwać kąśliwych uwag ze strony gości w stylu: o, paparazzi! księżna Diana i w ogóle... Księża też czasem uprzykrzają mi pracę, a czasem przeciwnie - bardzo świadomie, sympatycznie i życzliwie pomagają. Pogląd zależy od skali. Jak się zwiedzi sporo kościołów (zwłaszacza wiejskich) to czuć tam trochę zaściankowy klimat władzy proboszcza.

                                Konkludując - wolałbym by było lepiej W kościele, na świecie... Idealista, hihi! I jak przystało na porządną miss - pragnę też pokoju na świecie

                                PS Nie przepadam osobiście za mówieniem - to już ich problem. Jakieś to egocentryczne. Mnie boli, że wielu ludzi ma złe zdanie o Polakach wyrobione m. in. na podwstawie skwerowych lumpków, ale to mój problem a ich krótkowzroczność. Więcej życzliwości by się zdało. Ech...

                                Komentarz

                                Pracuję...