Tematyka slubna:)

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • bonk
    Uzależniony
    • 2005
    • 636

    #16
    jak juz o spierniczonych fotografiach slubnych
    to pamietam takia banalna historie sprzed kilku ladnych lat
    pracowalem wtedy w studio fotograficznym gdzie
    naczelny fotograf (wtedy moj szef) zrobil piekna pamiatke
    w postaci zdiec slubnych pewnemu panu (znanemu pilkarzowi)

    pieniadze wzial z gory jak to mial w zwyczaju
    po czym po kilkunastu dniach wywolal te fotki
    sam sie troche przerazil, wiec umowil sie z klinetem telefonicznie
    na odbior fotek na konkretna godzine.
    zostawil odbitki i wyszedl zeby nie natkanc sie na tegoz pana

    po odbior zdiec klinet przyszedl tak jak sie umowil - punktualnie
    co mowil jak zobaczyl siebie i malzonke na tych zdieciach
    nie bede cytowac bo dostane bana.
    ktotko mowiac byl bardzo zly.
    zapytal gdzie jest moj szef, na co ja odpowiedzialem ze nie wiem - nie kalmiac zreszta.

    pan wsiadl w samochod i odjechal - jak mi sie wydawalo.
    po 2h przyjechal moj szef i ledwo zdarzyl wejsc do studio
    pojawil sie pan mlody z nieszczesnych fotografi wraz z kilkoma kolegami.
    jak rozmawiali tez bede cytowac, bo to nie ladne byly slowa.

    historia skonczyla sie tak - szef mial bardzo brudna marynarke
    podeptane buciki, zgniecione okulary i kilka drobnych siniakow

    po czym szef siedzial 4 dni w fotoszopie i robil cuda zeby uratowac te fotki

    banalne ale pouczajace

    Komentarz

    • Jac
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 4813

      #17
      tak powinno byc!!! w kazdym zakladzie foto... spieprzyc komus zdjecie do legitymacji... OK, nie ma sprawy ale spieprzyc zdjecia ze slubu to lekkie przegiecie... no chyba ze ktos planuje kilka slubow...ale generalnie nie ma litosci dla naciagczy...
      Instagram

      Komentarz

      • Adam_Max
        Coś już napisał
        • 2005
        • 83

        #18
        Takie "coś" się często spotyka w małych miasteczkach i na wsiach,
        w większym mieście z takimi zdjęciami się już nie tak łatwo przebić.

        Niektórym "fotografom" zbyt dobrze poszło na początku "kariery" kiedy zaczynali fotografować i nie przechodzili etapu w którym trzeba się starać i wykazać aby się sprzedać.

        Znam fotografów którzy biorą za sam plener 1200 i wysyłają z młodymi swojego ucznia z 2 klasy zawodowej. Raz mu pokazali gdzie ma stanąć gdzie mają stać młodzi i sprawa załatwiona. Kuzyn mojej Żony dał 2600 zł za videofilmowanie i zdjęcia w studio, fotki były bardzo dobre, ale jak zobaczyłem film to zgroza, nawet twarzy nie można było rozpoznać w kościele (cały czas w jednej pozycji stał operator), lampa im padła jeszczepodczas mszy, a nagrywali kamerką miniaturową taką za 1200 zł.

        Ale faktem jest że ludzie nie mają często pojęcia tylko coś tam kiedyś ujrzeli usłyszeli i chcą tak samo. Zdarzają się klienci którzy np. pięć razy pytają czy mogę zrobić część zdjęć w sepii i nic innego ich nie interesuje. A na koniec rozmowy mówi no to super jesteśmy wstępnie zadowoleni bo pytaliśmy w dwóch punktach i tam za zdjęcia w sepii chcą o wiele drożej, nieważne co gdzie ile ważna tylko sepia.

        Komentarz

        • Robson01
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1574

          #19
          Obejrzałem co prawda niezbyt szczegółowo ale jedno mogę powiedzieć: to jest jeszcze gorsze niż brazylijskie seriale - totalna maniana.
          Canon
          Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

          Komentarz

          • Adam_Max
            Coś już napisał
            • 2005
            • 83

            #20
            A zapomniałem największy megaLOL o którym słyszałem zdarzył się na ślubie mojego szwagra (wtedy go jeszcze nie znałem), opowiem po krótce tak jak on mi to opowiadał.

            A więc ustalił datę Ślubu, ustalił w Kościele z proboszczem mszę, zamówił dobrego fotografa itd. Ale na około dwa miesiące przed Ślubem pojawiły się zapowiedzi w gablocie przed Kościołem i zobaczył że tego samego dnia i o tej samej godzinie miał mieć Ślub jego kolega (ksywka Słonik) z podstawówki. Poprosił kolegę i poszli sprawę wyjaśnić do proboszcza. Okazało się że ten chciał zrobić łączoną mszę na dwa Śluby na raz. Oczywiście się oburzyli i w końcu ksiądz przesunął kolegę z 16, na 17:00.
            Słonik oczywiście poinformował wszystkich gości i wynajęte firmy o tej zmianie.

            Jednak co się w końcu okazało, w firmie którą wynajął Słonik widać sobie nie zanotowali informacji o zmianie godziny i rozpoczęli zgodnie ze swoim planem nagrywanie i fotografowanie o 16:00, czyli Ślub mojego szwagra.

            Krótka msza, trochę życzeń i goście pojechali szybko na salę, wraz ze swoim fotografem, a fotograf i kamerzysta z drugiej firmy się zwinął bo byli wynajęci tylko na Ślub.

            Całość wyszła na jaw dopiero kiedy słonik poszedł po swoje zdjęcia i zobaczył na nich mojego szwagra.

            Na dodatek ci fachowcy jeszcze ostatecznie chcieli wcisnąć film ze zdjęciami szwagrowi.
            Ostatnio edytowany przez Adam_Max; 3426.

            Komentarz

            • bonk
              Uzależniony
              • 2005
              • 636

              #21
              dooobre

              rownie dobrze mozna miec raz cyknieta sesje
              i pozniej te same foty wciskac roznym mlodym parom

              Komentarz

              • Xysiu

                #22
                Zamieszczone przez Adam_Max
                (...) lampa im padła jeszczepodczas mszy, a nagrywali kamerką miniaturową taką za 1200 zł. (...)
                .
                A czy kolega widzial polski film "Wesele"? :wink: Jesli nie to goraco polecam! :-D "Delikatnie" wszystko przerysowane w nim jest ale oddaje ducha realiów polskiego wesela na wsi...

                Pozdrawiam,

                Krzysiek

                Komentarz

                • Reno
                  Początki nałogu
                  • 2004
                  • 271

                  #23
                  Koszmarne te zdjęcia - mnie najbardziej osłabił montaż w łódce. jak to wszystko oglądam, zmieniłam zdanie na temat moich własanych fotek ślubnych - może i banalne ale przynajmniej dobre technicznie i bez takich cyrków.

                  Dwa dni temu oglądałam za to fotki ślubne kolegi i wyglądały jak pogrzebowe. Pani fotograf cały czas krzyczała "proszę się nie ruszać! nie mogę złapać ostrości!", zdjęcia z czarnym tłem bo ciemno było a ona nie miała w swoim "studio" żadnej lampy, coś im chyba "grzebała" w PSie przy twarzy bo wyglądają jak figury woskowe, do tego parę zdjęć z rozmyciem i innymi jarmarcznymi efektami. I jeszcze oddając zdjęcia powiedziała, że chyba musi sobie już nowy aparat kupić!!!! A kosztowało to wszystko 750 zł, tylko studio...

                  Komentarz

                  • Adam_Max
                    Coś już napisał
                    • 2005
                    • 83

                    #24
                    Reno a robisz Ślubne tą 300? jak się sprawdza w stosunku do ilości zrobionych zdjęć i ile ich już masz zrobionych tym aparatem

                    Komentarz

                    • mirhon
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1025

                      #25
                      Panownie Artyści nie ważne że Wam się nie podoba ważne że się ludziom podoba. A jakie jest nasze społeczeństwo (tak statystycznie) to chyba wszyscy wiemy....a wynik wyborów to chyba najlepiej świadczy....
                      Jest popyt na taką "twórczość" i nie ma sensu się nabijać...
                      Canon 20d + Tamron 28-75/2.8 + Canon 70-200/4L + Speedlite 550ex

                      Komentarz

                      • Pszczola
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 1760

                        #26
                        Zamieszczone przez mirhon
                        Panownie Artyści nie ważne że Wam się nie podoba ważne że się ludziom podoba.
                        Cos w tym jest (powiedzial grabaz potrzasajac trumna)... Zarabiajac fotografia slubna trzeba sie na cos zdecydowac (wrecz za kazdym razem). Czy zdjecia maja 'podobac' sie klientowi (co idzie zbadac pokazujac mu rozne fotografie z roznych slubow), ktory w koncu za robote placi, czy tez maja byc to zdjecia bardziej 'artystyczne'. Idealem bylby klient, ktoremu podobaja sie zdjecia nam odpowiadajace. Trzeba wszak rozstrzygnac kto komu łaskę robi. Klient nam (kasiora), czy my klientowi (masowanie wlasnego ego).
                        EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000

                        Komentarz

                        • Reno
                          Początki nałogu
                          • 2004
                          • 271

                          #27
                          Pszczoła, jednak wydaje mi się, że niezależnie od gustu fotki powinny być dobre technicznie, nie?

                          Komentarz

                          • Reno
                            Początki nałogu
                            • 2004
                            • 271

                            #28
                            Zamieszczone przez Adam_Max
                            Reno a robisz Ślubne tą 300? jak się sprawdza w stosunku do ilości zrobionych zdjęć i ile ich już masz zrobionych tym aparatem
                            Adam, a skąd!!! Miałam na myśli fotki z mojego ślubu, sprzed lat 7

                            300d miałam na ślubie raz, naturalnie jako gość i przyznaję, że nie poradziłam sobie. Tzn. jak na pierwszy ślub nie było aż tak tragicznie, parę fotek wygląda w miarę przywoicie, ale teraz na pewno trochę inaczej bym to zrobiła.

                            Komentarz

                            • MarekC
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 647

                              #29
                              Zamieszczone przez Reno
                              300d miałam na ślubie raz, naturalnie jako gość i przyznaję, że nie poradziłam sobie. Tzn. jak na pierwszy ślub nie było aż tak tragicznie, parę fotek wygląda w miarę przywoicie, ale teraz na pewno trochę inaczej bym to zrobiła.
                              Nie przesadzaj ;-)
                              Pozdrawiam
                              Marek

                              Komentarz

                              • Reno
                                Początki nałogu
                                • 2004
                                • 271

                                #30
                                Zamieszczone przez MarekC
                                Nie przesadzaj ;-)
                                BTW, dzięki za pomoc, Marek

                                Komentarz

                                Pracuję...