Prawa autorskie

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ktosia

    #16
    Tematu nowego zakladac nie chce, wiec odswiezenieco ten. Sprawe i pytanie mam troche z innej strony niz w/w.
    Po krotce wyglada to tak: na wystawie kotow zrobilam zdjecie, pozniej umieszczone w mojej galerii internetowej... Po jakims czasie zobaczylam owo zdjecie wrzucone bez jakiegokolwiek zapytania na strone hodowcy kota ktory na zdeciu sie znajdowal... Na kolejnej wystawie wyjasnilam sobie "to i owo" z tym hodowca i jednoczesnie autorem/wlascicielem strony ... Sprawa stanela na tym ze zdjecia nie musi usowac, ze zeby nastepnym razem spytal mnie o zgode na umieszczczenie. Rozeszlismy sie w zgodzie i .. mialam nadzieje... poszanowaniu prawa. Dzis doznalam szoku, calkiem przypadkiem u mojej weterynarz zobaczylam cos ze mi szczeka opadala- ow pan to zdjecie wykorzytal do wydrukowania wizytowek/kalendarzykow reklamujacych swoja hodowle. To juz mi sie baaaardzo nie spodobalo... juz pomijem ze to samo zdjecie zostalo wykorzystane (takze bez mojej zgody) do wydrukowania i ropowszechnienia plakatu reklamujacego i zapraszajacego na pokaz kotow zasowych w gdyni za pare dni.
    Do sprawy chce podejsc spokojnie acz stanowczo i rzeczowo... bo nie zamierzam przepuscic takiemu bezkarnemu dzialaniu.
    Mam wiec pytanko, jakie konkretnie roszczenia moge wysunac wobez w/w pana oraz 2ga sprawa stowarzyszenia ktore zdjecie wykorzystalo? Jak w ogole zabrac sie do tego, zeby nie robic odrazu halasu i awantury...

    Komentarz

    • Chrismela
      Coś już napisał
      • 2004
      • 65

      #17
      Ty zrobilas zdjecie i Ty masz prawa autorske do tego zdjecia. prawo to jest NIEZBYWALNE . kazdy kto chce opublikowac to zdjecie w jakiejkolwiek formie musi prosic o zgode . w Twojej sytuacji wlasciciel kota powinien zaplacic odszkodowanie za bezprawne uzycie zdjecia . spawa ma tez druga strone, ww facet moze sie nie zgodzic na publikacje zdjecia przez Ciebie np. w necie bo to jego kot ...
      inna kwestia to prawa majatkowe(zbywalne) czyli kto ma korzystac z profitow ze sprzedazy , wypozyczania itp...
      ... a to wszystko nie jest takie proste jak sie wydaje... podejzewam ze to forum nie jest wystarczajaco kompetentne by dac Ci konkretna rade . najlepiej skorzystaj z porady fachowca , sprobuj napisac do fotokuriera oni mają kontakt z prawnikami od foto , kilka ostatnich numerow zawieralo art. nt prawa w fotografii wiec moze oni coś podpowiedzą . ..powodzenia
      Pozdrawiam,
      Krzysiek

      Komentarz

      • ktosia

        #18
        Zamieszczone przez Chrismela
        spawa ma tez druga strone, ww facet moze sie nie zgodzic na publikacje zdjecia przez Ciebie np. w necie bo to jego kot ...
        Tyle kot juz nie jest jego tylko kogos innego, jedynie pochodzi z jego hodowli. A poza tym czytajac powyzsze posty w sumie nie mialby mi prawa zabronic umieszczania tej fotki w necie (juz pomoija ze nie jest wlascicielem kota) bo fotografia byla robiona na imprezie pblicznej, foto kota nie podlego wizerunkowi a nawet jesli to ani fotka nie jest podpisana co za hodowla, co za kot itd.
        Tu i w przypadku stowarzyszenia i tej danej osoby prywatnej sa to materialy informacyjno reklamowe, wiec korzysci materialne mniejsze czy wieksze ale sa.
        Ja juz sobie szukam odpowiednich zapisow, a jak sprawa sie potoczy- zobaczymy... Osobno musze rozmawiac z nim a osobno ze stowarzyszeniem ktore tez sobie te foteczke wykorzystalo... ehhh... juz mi sie niedobrze robi, bo ja raczej spokojna i nieklotkiwa jestem... No ale moze da sie z nimi jakos dogadac.

        Komentarz

        • Vitez
          zło konieczne
          • 2004
          • 19804

          #19
          Ktosia - jesli potrafisz udowodnic ze to twoje zdjecie to:

          1. jesli zdjecie zostalo ukradzione tylko do internetu czy publikacji wlasnej, niezarobkowej to nie ma co sie sadzic - powinno dojsc do ugody przedrozprawowej polegajacej na usunieciu uopublikowanych zdjec
          2. Jesli zdjecia zostaly wykorzystane zarobkowo (w celach reklamowych hodowli) to... moge podac ci namiar na prawnika specjalizujacego sie w takich sprawach (prawa autorskie fotografow itp) ktory i mi i wielu innym skutecznie pomogl - mozesz sporo zarobic na tym hodowcy, tylko to potrwa.
          Czekam na PM 8)

          Komentarz

          • McKane
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2015

            #20
            Sprawa jest o tyle skomplikowana ze przede wszystkim wymaga od zwyklego czlowieka kontaktu z wymiarem sprawiedliwosci czego nikomu osobiscie nie zycze. Ja bym skorzystal w pierwszej kolejnosci z tego prawnika Viteza i mocno sie zastanowil czy kwota, ktora ma on zamiar dla nas wygrac napewno pokrywa nasze straty w zdrowiu ktore pochlonie sprawa (aczkolwiek nie jest to zasada).

            Trzeba tez sie liczyc z klopotami pobocznymi. Ja kiedys znalazlem swoje zdjecie w Gazecie Wyborczej. Nikt mnie nie zapytal o to czy zgadzam sie na jego publikacje o honorarium nie wspomne. No ale jakiekolwiek dzialanie z mojej strony potencjalnie moglo prowadzic do sytuacji w ktorej nie napisano by juz o podmiocie zdjecia na czym ucierpialoby kilka osob.

            Tyle ode mnie

            Pozdrawiam
            http://www.bykom-stop.avx.pl/

            Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

            Komentarz

            • ktosia

              #21
              To nawet nie jest tak ze ja chce biegac z tym po sadach, bo w sumie nie uwazam zeby to byla skorka warta wyprawki. Jednak dobrze wiedziec jakich argumentow i prawdziwych straszakow moge uzyc w rozmowie z w/w osoba i stowarzyszeniem. Tez mi raczej zalezy zeby sprawe zalatwic na zasadzie dogadania sie, bo nie zalezy mi na robieniu sobie superwrogow (zwlaszcza ze z owym stowarzyszeniem bede miale jeszcze do czynienia w przyszlosci), ale zawsze warto miec odpowiednio mocne argumenty
              Co do dowodu... coz, no mam negatyw a ze na tamtej wystawie bylo wiele osob, znajde conajmniej kilka ktore widzialy ze robie to czy inne zdjecia
              Sprawe ze stowarzyszeniem bede obgadywac w poniedzialek a z owym hodowca jeszcze musze sobie przemyslec.

              Komentarz

              • Czacha
                fotograf
                • 2004
                • 4868

                #22
                sprawa jest prosta - fota jest twoja.. i gosc bedzie bulic
                nie moze powiedziec ze nie wyrazil zgody na pokazanie zdjecia, bo wzial udzial w wystawie ktora jest impreza masowa - a w tym przypadku, trafi prawo do zakazow itp. .. sam fakt wziecia udzialu w takiej imprezie jest jednoznaczny z rozpowszechnianiem wizerunku bez jego zgody

                sprawe masz wygrana - zglos sprawe do sadu.. i czekaj
                https://www.piotrczechowski.pl

                Komentarz

                • eternus
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 668

                  #23
                  Zamieszczone przez Czacha
                  sprawa jest prosta - fota jest twoja.. i gosc bedzie bulic

                  [...]

                  sprawe masz wygrana - zglos sprawe do sadu.. i czekaj
                  Niestety sprawa nie jest prosta. Choc rzeczywiscie patrzac na to obiektywnie to bez dyskusji - nalezy Ci sie odszkodowanie. Jednak sady patrza na to inaczej. I tu nawet nie chodzi o jakas stronniczosc, tylko o specyfike postepowania, wiec na prawde warto sie 2 razy zastanowic, czy jest sens szukac sprawiedliwosci.
                  EOS 300D + dotatki + Digital Ixus
                  "Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, który ośmieli się powiedzieć,
                  że dwa i dwa to cztery, jest karany śmiercią. (Albert Camus)

                  Komentarz

                  • Czacha
                    fotograf
                    • 2004
                    • 4868

                    #24
                    oczywiscie sprawa w sadzie bedzie sie toczyl latami a odszkodowanie bedzie niewielkie - jednak bez zadnych watpliwosci wlasciciel hodowli kotow zlamal prawa autorskie... zas autorowi zdjecia nie moze zarzucic nic

                    z punktu prawnego sprawa jest prosta... oczywiscie dodajac do tego prace naszych sadow, nie staje sie to takie proste.. ale wynik rozprazy jest przesadzony.. i tyle
                    https://www.piotrczechowski.pl

                    Komentarz

                    • eternus
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 668

                      #25
                      Zamieszczone przez Czacha
                      z punktu prawnego sprawa jest prosta... oczywiscie dodajac do tego prace naszych sadow, nie staje sie to takie proste.. ale wynik rozprazy jest przesadzony.. i tyle
                      Z punktu widzenia prawa sprawa jest prosta - zgoda
                      wynik rozprawy jest przesadzony - veto. Zwazywszy na to, na jakim kierunku jestem, to mialem okazje zapoznac sie z nie jednym przykladem, ktory tez wydawalo sie iz jest przesadzony, ale praktyka pokazywala co innego.
                      EOS 300D + dotatki + Digital Ixus
                      "Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, który ośmieli się powiedzieć,
                      że dwa i dwa to cztery, jest karany śmiercią. (Albert Camus)

                      Komentarz

                      • Czacha
                        fotograf
                        • 2004
                        • 4868

                        #26
                        tak... zyjemy w takim kraju gdzie wszystko jest mozliwe
                        mam kliku znajomych ktorzy sadza sie z duzymi dziennikami... i wygrywaja te procesy.. ale ciagnie sie to dlugimi latami.. i w przypadku wizytowek nie warto wystepowac do sadu... ale mozna zglosic odpowiednim organom kradziez zdjec
                        https://www.piotrczechowski.pl

                        Komentarz

                        • sergi
                          Początki nałogu
                          • 2004
                          • 413

                          #27
                          Witam!
                          Mam pytanko w sprawie aspektów prawnych związanych z fotografowaniem budynków.
                          Wlasnie przydazyla mi sie taka sytuacja ze kilka miesiecy temu sfotografowalem stary zabytkowy tartak. Tartak znajduje sie w publicznym ogolniedostepnym miejscu. Zdjecia robilem stojac na drodze publicznej. Nastepnie zdjecia udostepnilem do lokalnego portalu internetowego. Dzisiaj znalazl sie wlasciciel tego tartaku i zażądał usunięcia zdjec jako ze on jest wlascicielem tego obiektu i nie zyczy sobie publikacji tychcze zdjec.
                          Czy zlamalem prawo??

                          W przyszlym roku planuje wydac kalendarz. I teraz mam problem bo nie wiem co zrobić ze zdjęciami na których znajdują się chatki, czy domy mieszkalne. Czy moge ich użyć do wydania kalendarza??
                          5DmkII, Canon 24-70 f/2.8, Canon 85 f/1.8, Canon 70-200 f/4, 430 EX
                          :: Banki Zdjęć - sprzedaż zdjęć w agencjach microstock
                          :: Motywy wordpress

                          Komentarz

                          • sergi
                            Początki nałogu
                            • 2004
                            • 413

                            #28
                            dziękuje za las odpowiedzi
                            W sumie prawo to nudna sprawa, duzo ciekawsze jest napisanie 34679 postu nt wyższości 5D nad D200 lub bijącym ich wszystkich 3D albo pomyslami na zakup nowego sprzetu foto zeby stopka wyglądała jeszcze bardziej czadowo i czerwono
                            5DmkII, Canon 24-70 f/2.8, Canon 85 f/1.8, Canon 70-200 f/4, 430 EX
                            :: Banki Zdjęć - sprzedaż zdjęć w agencjach microstock
                            :: Motywy wordpress

                            Komentarz

                            • CYNIG
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 694

                              #29
                              Zamieszczone przez sergi
                              dziękuje za las odpowiedzi
                              W sumie prawo to nudna sprawa, duzo ciekawsze jest napisanie 34679 postu nt wyższości 5D nad D200 lub bijącym ich wszystkich 3D albo pomyslami na zakup nowego sprzetu foto zeby stopka wyglądała jeszcze bardziej czadowo i czerwono
                              Jak chcesz merytorycznej odpowiedzi to niestety trzeba poczekac jak jakis biegly w prawie czlek napisze.
                              Jak Ci wystarczy amatorskie gdybanie to mozesz sam przeczytac te dwie ustawy na krzyz i bedziesz wiedzial (to znaczy bedzie Ci sie wydawalo ze wiesz).
                              Ja w takich przypadkach grzecznie pytam delikwenta zakazujacego mi czegokolwiek o podstawe prawna, tudziez proponuje wezwanie policji i rozstrzygniecie sprawy w sadzie. Jak na razie skutkuje w 100%
                              https://500px.com/tkasiak/galleries

                              Komentarz

                              • Jac
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 4813

                                #30
                                Zamieszczone przez CYNIG
                                Ja w takich przypadkach grzecznie pytam delikwenta zakazujacego mi czegokolwiek o podstawe prawna, tudziez proponuje wezwanie policji i rozstrzygniecie sprawy w sadzie. Jak na razie skutkuje w 100%
                                Dokładnie tak, niech ci udowodni że łamiesz prawo publikujac takie zdjecie...

                                BTW, jest cos takiego jak domniemanie niewinnosći (czy jakoś tak)... jak sie nie udowodni winy to jej niema...
                                Instagram

                                Komentarz

                                Pracuję...