Po tym filmie zrobilem wow

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Janusz Body
    Moderator
    • 2004
    • 5757

    #61
    Zamieszczone przez Ernest_DLRS
    ...... No ale ta klawiatura też swoje robi, na aparaturze napewno jest troszkę łatwiej....
    Nie. Nic nie jest łatwiej. Naprawdę.

    Symulatory masz dwa rodzaje. Takie co kupujesz z aparaturą (Real Flight) albo takie co można podpiąć każdą apkę. Jakieś coś joystikowe E-Sky można za małe pieniądze (50 zł) kupić na alledrogo i będzie działac z Phoenixem. W symulatorze ważna jest fizyka. Dwa topowe to Phoenix i Real Flight.

    Jak będziesz kupował Lamę (naprawdę nie wiem po co :-) ) to od razu kup zapas łopat A i B, snapy flybara i przynajmniej jeden wał główny, na pewno się nie zmarnują - zresztą jak już Pan Tomek napisał zapraszam na www.epheli.pl - niewiarygodne ale mam tam ze 20 postów. Tylko! Też jest sporo takich co aparat eeee.... tj. helikopter kupili wczoraj a już dzisiaj wiedzą lepiej ale... szybko się uczą pokory. Przez kieszeń :-)

    Janusz,
    Old enough to know better - but I do it anyway.

    Komentarz

    • Ernest_DLRS
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1216

      #62
      Nie no już widzę że nauka będzie trudna i bolesna Ale mam zapał bo potrzebuję do pracy takich ujęć, wiadomo - nie od razu. Ale jak za rok czy półtora naumiem się tym sterować to kto wie
      Dzięki za pomoc tak w ogóle i już się tam na forum zarejestrowałem
      FF + S24EX | S50EX | H58/2 | H85/1.5
      APSC + 18-55is | 70-300vc

      kiedyś: C 400D > N D700 > C 30D > C 5D > C 40D | S20/1.8, S30/1.4, 85LmkII, 70-200L/2.8

      Komentarz

      • Tom01
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 2600

        #63
        Co do kosztów. Warto polować w dziale ogłoszeń*na epheli. Można czasem przepłacić, ale i skompletować sprzęt za ułamek ceny nowego.
        Masz problem z kolorem, wal śmiało!
        e-mail: [email protected]

        Komentarz

        • Makudonarudo
          Początki nałogu
          • 2006
          • 381

          #64
          Mnie też to w sumie zainteresowało .
          Niby myślałem o tym jakiś czas temu ale teraz już się wezmę za to poważniej .
          Trochę już mam za sobą samolotów , to pora na helikoptery .

          Pójdę za radą Janusza i zaopatrzę się w symulator .
          A na wiosnę jak coś tam już skumam to próba na prawdziwej maszynce .

          Tak więc wstępnie możemy się gdzieś umówić na latanie (i na foty oczywiście też ;] )

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #65
            Zapomniałem poprzednio podać link do naj.... forum na świecie :-) www.helifreak.com Rejestracja jest darmowa. Po rejestracji dostęp do filmów Finlessa o tym jak się składa heliki i całej masy wiedzy wręcz niezbędnej.

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            • Smok
              Bywalec
              • 2005
              • 122

              #66
              Zamieszczone przez Janusz Body
              Zaczął bym od... kupna symulatora. Naprawdę. Żeby w miarę bezpiecznie latać to trzeba przerobić całą szkółkę i tu nie ma drogi na skróty.

              Ja bym sobie etap samozwisu (Lama) darował. Szkoda czasu i szkoda kasy. Koszt symulatora w wersji jw. to mniej niż Lama. :-)
              Trzeba spędzić na symulatorze jakieś 300-400 godzin i ćwiczyć, ćwiczyć ćwiczyć. Nie nie żartuję. Dopiero potem 450 (T-rex) i kolejne ćwiczenia, ćwiczenia.... liczone w pakietach LiPol w setkach.

              Długa droga :-)

              Uwaga: Trzeba się zdecydować na Mode 1 albo Mode 2 i tego się trzymać... U nas większość lata tak w stanach w Mode 2 (ja też). Przesiadka na Mode 1 jest trudniejsza niż przejście z Canona na Nikona.

              Najtaniej, naprawdę, na początek SYMULATOR.
              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!


              Odpuść sobie Lamę. Nie ma sensu. :-)
              Nie było mnie parę dni i widzę że dyskusja się ładnie rozwinęła .
              Całkowicie zgadzam się z Przedmówcą. Symulator, symulator i jeszcze raz symulator . Ja mam real flight - polecam, gdyż jest sprzedawany wraz z rodzajem sterownika symulującego prawdziwy nadajnik, pozwala zapoznać się z hobby bez wchodzenia w wydatki, po drugie oszczędza nadajnik i jego baterię, gdyż podłączony jest przez usb i w ten sposób zasilany, a nadajnik ciągnie z własnej baterii.
              Lama jest całkowicie bez sensu (z tym też się zgadzam) nijak się ma do modelu ze zmiennym skokiem łopat, nie mówiąc że nadaje się w zasadzie tylko do latania w mieszkaniu lub hali i przy naprawdę bezwietrznej pogodzie, a poza tym ma brzydką cechę że jej ustawienie, stabilność zmienia się wraz z rozładowywaniem baterii (przerobiłem parę - Syna i Kolegów więc wiem co piszę ).

              Na pierwszy model polecałbym jednak nie T rex 450 a większy T rex 500, zdecydowanie bardziej stabilniejszy i spokojniejszy przynajmniej na podstawowym setupie, a jednocześnie dość rozsądny cenowo (jak na heliki) i rozmiarowo jeszcze umożliwiający w miarę komfortowy transport i przechowywanie.

              A poza tym trzeba mieć świadomość że kraksy się zdarzają, co powoduje że nie jest to najtańsze hobby, nie mówiąc że sama elektronika jest dość kosztowna.

              Co do forum bo taki problem też padł to zdecydowanie zgadzam się z Panem Januszem - www.helifreak.com według mnie najlepsze, niezłe jest też www.rcgroups.com (aczkolwiek to szczególnie fajne jeśli chodzi o samoloty).

              I skoro mowa o samolotach, są prostsze w nauce, tańsze i może od nich należałoby zacząć. Jedno jest pewne jeśli ktoś opanuje samolot to nieco łatwiej będzie mu opanować helik, ale powtarzam - tylko nieco łatwiej. W przypadku odwrotnym ktoś kto opanuje helika prawie bez problemu da sobie radę z samolotem (oczywiście piszę w uproszczeniu, zależy jeszcze z jakim samolotem).

              I znowu kłania się symulator - umożliwia latanie i samolotem i helikiem i decyzję a poza tym można w nim poprzez zmianę zapadek zmieniać mode 1 lub mode 2, a jest to znowu jak pisał Pan Janusz rzecz podstawowa, nie ma ludzi którzy potrafią latać i tak i tak, trzeba tę decyzję podjąć na wczesnym etapie przed zakupem aparatury (chociaż część z nich też umożliwia zmianę mode) gdyż latanie niezgodnie z predyspozycjami jest niewygodne i mało efektywne, a oduczanie trudne i kłopotliwe.
              Jeszcze jedna rzecz warto rozejrzeć się w okolicy i zapoznać z kimś kto lata, ustawienie helika dla nowicjusza jest wyzwaniem.

              Uff..., ale się rozpisałem
              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
              Miało być:
              I znowu kłania się symulator - umożliwia latanie i samolotem i helikiem i decyzję można podjąć po ćwiczeniach, a nie na sucho, a poza tym (i dalej jak jest wyżej)
              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
              Co do polskich forum helikowych (nie podam nazw by nie rozpętywać dyskusji) uważam że nie do końca spełniają swoją rolę, są przede wszystkim areną bezsensownych sporów i jeśli nie ma się problemu z językiem to jak już pisałem helifreak jest the best.
              Ostatnio edytowany przez Smok; 2447. Powód: Automerged Doublepost
              "Piękno jest doskonałością z defektami" - Gilbert Adair

              Komentarz

              • Makudonarudo
                Początki nałogu
                • 2006
                • 381

                #67
                obejrzałem sobie ten filmik i poczułem się baaaardzo malutki



                No nic . może po wylataniu 5000H będę mógł coś takiego zrobić .
                Choć szkolę się w innym celu .
                Na razie jestem po 5H na realflight i pomalutku widać postępy.
                Coraz mniej zaliczonych krecików a zawartość portfela bez zmian

                Komentarz

                • Janusz Body
                  Moderator
                  • 2004
                  • 5757

                  #68
                  Zamieszczone przez Smok
                  ....
                  Co do polskich forum helikowych (nie podam nazw by nie rozpętywać dyskusji) uważam że nie do końca spełniają swoją rolę, są przede wszystkim areną bezsensownych sporów i jeśli nie ma się problemu z językiem to jak już pisałem helifreak jest the best.
                  Jak większość polskich forum :-) .... kupiłem aparat/helikopter/samolot* wczoraj.... udzielam porad i jestem naj...

                  *niepotrzebne skreślić

                  Samolot i helik jednak się różnią :-) Latam też samolocikami :-) choć od czasu "wsiąknięcia" w heliki rzadko. Ostatnio parę razy zdarzyło mi się zdjąć gaz po odwróceniu samolotu na plecy :-)
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Zamieszczone przez Makudonarudo
                  obejrzałem sobie ten filmik i poczułem się baaaardzo malutki ....
                  Wpisz w wyszukiwarkę nazwiska Alan Szabo, Bert Kramer, Lukas Riva poczujesz się jeszcze mniejszy :-)

                  Większość tych rzeczy z Twojego filmiku nie są jakieś strasznie trudne. Potrafię to zrobić choć nie z tym tempem i nie na tej wysokości. :-)

                  5h to tyle co nic. Średnio miesięcznie mam po ok 60h. W kwietniu 168h w maju 150h :-) Na dodatek symulator nie załatwi wszystkiego. W realu jest trudniej, stress większy, ogonek nie trzyma albo inne "problemy techniczne". To jest hobby wymagające duuuuuuuuużo wolnego czasu. :-)
                  Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194. Powód: Automerged Doublepost

                  Janusz,
                  Old enough to know better - but I do it anyway.

                  Komentarz

                  • Tom01
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 2600

                    #69
                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    Ostatnio parę razy zdarzyło mi się zdjąć gaz po odwróceniu samolotu na plecy :-)
                    Anegdota z gatunku zrozumiałych przez wąskie grupy, coś jak żarty matematyków:
                    W domu wariatów dla szalonych matamatyków zarządzonej ciszy dzieją się hałasy, wrzawa.
                    - Cicho bo was scałkuję - krzyknął pielęgniarz
                    Wszyscy gwałtownie cichną a jeden dalej rozrabia.
                    - A ty co!?
                    - Ja się nie boję bo jestem e^x.
                    Masz problem z kolorem, wal śmiało!
                    e-mail: [email protected]

                    Komentarz

                    • molmagic
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 137

                      #70
                      Jako "praktykujący" RC (choć nie heli) przyłączę się do dyskusji. Słowem wstępu powiem że pierwsze modele szybowców miałem okazję pilotować już blisko dekadę temu, a teraz latam modelami acro/combat. Modelarstwo RC to super frajda i cieszy mnie fakt, że jest coraz bardziej spopularyzowane - również za sprawą nieco niższych cen niż przez "paru" laty...

                      Co do heli, miałem okazję posiadać LAMĘ v3 bodajże przez około 2 miesiące... I powiem, że zasada jest taka: Im mniej łopat dokupujesz tym mniej Cię lama ucieszy Jak nauczyłem się latać tym po pokoju lądując raz na podłodze, raz na telewizorze, a innym razem na stole to ta zabawka mi się znudziła i sprzedałem. Ot -taka forma rozrywki na zimę. No, ale zacząłem mówić o heli.... tego nigdy nie miałem

                      Zamieszczone przez Janusz Body

                      Większość tych rzeczy z Twojego filmiku nie są jakieś strasznie trudne. Potrafię to zrobić choć nie z tym tempem i nie na tej wysokości. :-)
                      Januszu, właśnie o to chodzi że to jest trudne ze względu na wysokość i dynamikę Odniosę to do akrobacji samolotowej -to jak ćwiczyć zawis 100m nad ziemią , co innego gdy jest się 100x niżej...

                      pozdrawiam

                      Komentarz

                      Pracuję...