Historia naszych fotografii - kiedy i czym fotografowałeś/łaś po raz pierwszy?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Pszczola
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1760

    #31
    Zamieszczone przez Auwo
    musze uzupelnic wyposażenie - powiekszalnik krokus kilka kuwet, koreksik ,lampa i zegar hehe
    Rowniez uzywalem krokusa z wyposazeniem. Nie wymienilem go jednak w poscie, bo nim nie fotografowalem gdyz byl za duzy i nieporeczny - prosze zerknac na tytul watku ;-)
    EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000

    Komentarz

    • tomi
      Coś już napisał
      • 2004
      • 66

      #32
      Jak wielu moich rówieśników - Smiena 8m otrzymana na komunię. Sporo dzieciaków wtedy po podwórku biegało z takim aparatem. A paru z nas w piwnicy posiadało wspomniany powiększalnik KROKUS "ogórek". Ależ to była zabawa. Najlepiej było jak się udało zrobić jakieś kompromitujące zdjęcie, np. kolegę stojącego obok jakieś dziewczyny, albo jakiś inny skandal ;-), wtedy szła produkcja seryjna. A i fotomontaże się próbowało robić. Fajnie było. Skończyło się, jak się pojawiły pierwsze komputery - zrobiło się jeszcze fajniej ;-)

      Komentarz

      • Dolek
        Bywalec
        • 2005
        • 101

        #33
        Ja zacząłem od "małpki" Kodaka (nawet nie pamiętam modelu), później zenith, następnie 50-ka i później do tego 30-ka. Przyszedł w końcu czas na cyfrę i zaczęło się od sony P10. Obecnie został soniaczek, 30-ka i jest jeszcze do tego 20D
        Coś tam jest do pstrykania

        Komentarz

        • Nemeo
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1757

          #34
          Moje pierwsze zdjęcie wykonałem aparatem bodajże Smiena 8, nastepny był Zenith

          Komentarz

          • KMV10
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2320

            #35
            Zamieszczone przez Nickifor
            Z fotografią jest dokładnie tak samo jak z miłością , trzeba ją bez przerwy podsycać i pielęgnować inaczej ginie.
            Przepraszam za może trywialne wywody, ale chyba za mało fotografujemy a za dużo mówimy o sprzęcie(ocena subiektywna).
            No właśnie! Za dużo się ostatnio zrobiło numerologii a za mało w tym wszystkim obrazu.

            Komentarz

            • thorin
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1990

              #36
              u mnie przygoda ta byla zawila jak perypetie rodziny niechcicow a mianowicie

              - smiena
              - kodak jakistam gluptak
              - zenit 12 xp (jedna z wielu radzieckich hybryd miedzy SLRem a mlotkiem )
              - Canon 3000 n
              - Canon 100 QD
              - Canon 300 D
              a wkrotce zloty 1D zlote eLki i zlote zymby

              Komentarz

              • pazurek
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1294

                #37
                Z mojego profilu na plfoto:

                1. Smiena Symbol (bardzo dawno temu)
                2. Lubitiel (dawno temu)
                3. Zenit 11 (dopóki nie zaczał rysować kliszy)
                4. Olympus mju-II (sprzedałem...)
                5. Minolta Dynax 3000i (pożyczona, oddałem)
                6. Olympus C-4000Z (do sprzedania)
                7. Canon EOS 350D (plus szkla)

                http://plfoto.com/4986/autor.html

                Komentarz

                • Venio
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1084

                  #38
                  hehe a ja skromnie...
                  zaczynałem jako mały bajtel od zwykłego kompakciku na film. Potem był HP 735 no i od Marca mam 300D ^^
                  gdzies tam po drodze przewinął sie jakis Zenit ale chyba jak byłem mały go popsułem poznając jego budowe bo teraz nie działa zresztą tak samo jak HP 735 ;] mam chyba do tego talent

                  Komentarz

                  • gr86
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 328

                    #39
                    ja też skromnie
                    kodak kompaktowa zabawka na klisze
                    zenit 12xp
                    pentax mz-50 (świetny aparacik ale pożyczony)
                    minolta z1
                    300d
                    a teraz zbieram na szkła do canona
                    Ostatnio edytowany przez gr86; 2430.

                    Komentarz

                    • LemonR
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 234

                      #40
                      No to i ja się dorzucę:
                      1. Ami 12 (dostałem na jakieś urodziny to chyba średni format był nawet)
                      2. Smiena (ta co trzeba było przewijać film ręcznie koledzy mieli tą lepszą z dźwignią)
                      3. głuptak Kodaka (za co oni to robią ludziom)
                      4. Służbowa Praktica (od tej chwili zdjęcia nadawały się do oglądania a ich wykonywanie zmuszało do myśłenia)
                      5. Zenit 11 znaleziony u dziewczyny w szafie (miał zepsuty światłomierz dzięki czemu
                      jeszcze bardziej zmuszał do myślenia)
                      6. EOS 3000 kupiony bardzo spontanicznie po tym jak Zenit roztrzaskał się na poligonie
                      podczas jazdy w BWP-trzeba było trzymać się dwoma rękoma niestety a aparat
                      dyndał sobie na szyji.
                      7. Od niedawna 350D a w międzyczasie osprzęt jak w podpisie
                      pozdrawiam

                      Komentarz

                      • roger

                        #41
                        Eh, wspomnienia
                        Jak miałam pare lat, to ojciec pozwalał mi przesiadywać z nim w ciemni (wielki czarny krokus i obrazki, które nie wiadomo skąd pojawiały sie na papierze), no i strasznie mnie intrygował jego aparat start, a w szczególności ta duża matówka, w której wszystko było widziane na odwrót
                        Troche później, jak już byłam w liceum, ojciec użyczył mi swojego wysłużonego starta, światłomierza, sprzetu do ciemni i pokazał co i jak, no i wsiąkłam na dobre :]
                        Jednak start, chociaż wspaniały, nieporęczny był, uciułałam więc na eosa 5000-prościusieńki aparat (tylko preselekcja przysłony), ale dzięki temu można sie skupić na kadrowaniu zamiast na ustawianiu pokręteł.
                        Jakiś czas potem dokupiłam do niego 28-105 3,5-4,5 IIusm i od tego momentu eosina i ja jesteśmy nierązłączni, a on przeżył nawet upadek na beton z 1,5 metra (tylko na obudowie obiektywu zostały gustowne szramy), nie spominając o tym, ze jest bardzo posłusznym aparatem, nie bruździ zdjęć i w ogóle świetnie się ze sobą dogadujemy
                        Pomimo pierwszych lekcji ze startem, uważam, że to eosina najwięcej mnie nauczyła, uwielbiam ten aparat i nigdy się go nie pozbęde :]
                        2 miesiące temu nabyłam 20d (troche bardziej skomplikowany, ale eosina w pewnym momencie zaczeła troche ograniczać), czasami tez pożyczam od brata practice bcs, ale eosina 5000 i tak najlepsza, hehe :]
                        Pozdrawiam,
                        kj

                        Komentarz

                        • Orzeszek
                          Dopiero zaczyna
                          • 2005
                          • 26

                          #42
                          Wspomnienia to piekna rzecz. Ja zaczynałem od Smieny, pamietam jak dziś, to były urodziny kumpeli wziąłem aparat braciszka załadowałem negatywem ORWO i pstrykałem całą imprezę. Potem się okazało że na dwie naświetlone klisze tylko dwa ujęcia nie wyszły, to mi się spodobało i tak zostało do dziś. Po drodzę były ZENIT-y E, 11, 12XP, PRAKTICA MTL-5 (ta najdłużej) oraz PENTAKON SIX. Był czas, że miałem własną ciemnie z koreksami, kuwetami, powiększalnikiem KROKUS 6x6 (kuwety musiałem zrobić sam, bo takich dużych jakich używałem 60x40 to nie można było wtedy dostać). Był jeszcze kompakt Minolty, bo osprzęt do ciemni i aparaty dałem młodszemu bratu (już nie było czasu i warunków na zabawę w ciemnię), no a teraz od dwóch miesięcy co w podpisie i bardzo sobie chwalę przejście na cyfrową fotografię, jednak fotografia czarno-biała miała swoje klimaty.
                          50D | 20D+BG-E2 | Canon 28-105/4-5.6 USM | Tamron 17-50/2,8 XR DiII SP | Sigma 70-200/2.8 APO HSM | CF SanDisk Extreme III 4 GB | Statyw Velbon Sherpa | Lowepro Compact AW | Lowepro Compu Rever AW

                          Komentarz

                          • wojtek_j
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 352

                            #43
                            Jakie były wasze początki??

                            Chce się dowiedzieć jakie były wasze początki jeśli chodzi o fotografowanie.Ja zaczołem od Minolty Dynax 4 ale po pewnym czasie mi przeszło( spore koszty i jakoś analog mi nie szedł) do czasu aż pojawił się canon 350d i zaczeło się na nowo.Wciąż chciałem się czegoś uczyć ale nie miałem od kogo a samemu jest trudno ale jakoś się staram.Pierwszymi lekcjami były płyty z National Geographic póżniej jakieś książki co nic nie wniosły bo były mało wyjaśniające aż znalazłem tą stronę.Czytam codziennie co tu się pisze czytam archiwum i jestem strasznie napalony na nową wiedzę lecz ogranicza mnie praca i to że czasem coś mi nie wychodzi ale to jest też dodatkowy kopniak bym szukał informacji jak to poprawić.Jest za dużo rzeczy które chce się nauczyć ale jest to trudne lecz nie odstawię zdjęć będę dążył do perfekcji a przynajmniej do takich rezultatów które będą mnie zadowalały.Może ktoś powie jak najlepiej się uczyć fotografii?
                            7d / 580 EXII / 430ex / 10-22 / 17-55 2.8 / 24-105 / 70-300 is / 50 1.4 / filtry i różne tam

                            Komentarz

                            • Silent Planet
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 832

                              #44
                              Początki... Smena 8M...
                              Mam do dziś, sprawne w 100%.

                              Dwie. Bo każdy prosiak* ma dwie.



                              * prosiak ( pro, pros, profi ) - osoba wyglądająca na profesjonalistę w swoim fachu**, wyposażona w dużą ilość przyciągającego uwagę sprzętu.

                              ** lub starająca się wyglądać.
                              is SILENCE
                              "Enjoy the silence."
                              ---
                              Wróciłem...!
                              analog & digital / black & white / calm & easy...

                              Komentarz

                              • Bonku5
                                Początki nałogu
                                • 2006
                                • 280

                                #45
                                wojtek_j to jestem z toba 350D mam z 8 miechow wiec nadal sie ucze i nie jest latwo. Najgorsze jest czasem brak pomyslow na foty. Pozdrawiam

                                Komentarz

                                Pracuję...