i życzę od czasu do czasu jakichś fajnych pantonów.
Sprzedaż RAW-ów
Zwiń
X
-
pantony są utrapieniem, gdy je widzę to cały czas myślę o tym aby nie zapomnieć o wybraniach pod nimi. A zresztą co to za pantony, trochę złota, srebra jeden pająk u mnie w ogrodzie no i chińskie opakowania.Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę. -
Zniechęcanie ceną ...dobre. Bardzo dobre. Producenci samochodów stosują tą metodę w sprzedaży podzespołów. Dlatego Chiński rynek ma się tak dobrze. Jeśli chcecie zniechęcać klientów ceną do (części)swojej oferty to na pewno znajdzie się jakiś konkurencyjny rynek.
Polecam książkę pod tytułem "O bogaceniu się narodów" albo jakoś tak.Komentarz
-
Znaczy się co, Chińczyki zaczną produkować moje rawy taniej?Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
Kolaj
Prawo autorskie mowie jasno ze bez zgody autora dziela , w tym wypadku zdjecia , nikt nie moze go m.in. modyfikowac czyli np domazac wasy. W praktyce , zwlaszcza patrzac na pryzmat slubow , to trzeba miec troche nie rowno pod kopula zeby to odrazu egzekwowac ;]. Moze sa skrajne przypadki kiedy faktycznie klient przegial z modyfikacja zdjecia i na dodatek np wrzucil je na NK. Generalnie prawo prawem ale trzeba zachowac zdrowy rozsadek.
Podany przyklad z ksiazka jest nie trafiony. To sie odnosi do sytuacji kiedy np przepiszesz ksiazke i cos zmienisz , wykorzystujac to dalej w jakis sposob. Generalnie naginasz troche argumenty nie w ta strone ;]
To samo Sławek o chinczykach , no ludziki , skad wy takie porownania robicie do zdjec
Tak samo jak kazdy decyduje ile zdjec daje w ofercie , ile bierze , tak samo kazdy decyduje jaki ma stosunek do RAWow i tyle. Po co drzec o to koty ? Po tym calym temacie stwierdzilem ze wywalam u siebie opcje dostania rawow. Jesli juz , klient placi za wszystkie zdjecia ktore dostaje wywolane , jak mu zalezy zeby miec 2000 fot a nie te cirka 250.no comment...Komentarz
-
Tak tak, szanujcie się i nie oddawajcie rawów. Utrata rawów, grozi utratą szacunku i wykluczeniem z grona profesjonalistów.
Bo niech się okaże że dostał je ktoś, kto nie spełni waszych oczekiwań i nie sknoci ich (jak to wszyscy tu zgodnie podkreślacie) a obrobi je dużo lepiej niż Wy.
Poświęci tym zdjęciom nie 3 dni a 2 miesiące. Poświęci swą uwagę każdemu kto znalazł się na zdjęciu. Pozapina guziki na rozpiętym gorsie, wyprasuje paskudny zagniot na koszuli, przytłumi dziurę po zębie. A wszyscy, którzy spojrzą na ten album ujrzą się takimi jakimi są we własnym mniemaniu.
I powiedzą - tak - to robił wspaniały fotograf, my też chcemy takie zdjęcia.
I co wtedy artysta uczyni?
Ano, napluje sobie w brodę że udostępnił rawy. Bo jeśli nawet potrafi tak
dobrze przygotować zdjęcia, to nie poświęci im dwóch miesięcy.
No, to teraz wmawiajcie sobie dalej że nie udostępniając rawów podnosicie
godność artysty, którego wielkość mierzy się ilością nie oddanych klatek.
A to że deprecjonujecie innych, to nic nowego.
Freud udowadniał że niema czegoś takiego jak poczucie wyższości, jest tylko
kompleks niższości wyrażający się pogardą do innych.
Jeszcze raz : nie dawajcie swoich rawów jeżeli nie macie 100% pewności że
zostaną sknocone, bo możecie nie podołać wyzwaniu.
Brońcie swych rawów tak, jak broni się niepodległości ojczyzny.
Używajcie wszystkich środków i słów, mówcie o honorze, artyźmie, profesjonaliźmie.
Ale nigdy nie oddajcie rawów.
Acha - zapomniał bym, nigdy też nie zapominajcie o tym aby z odrazą mówić o tych
co pracują za pieniędze ale tego to już chyba nie muszę tu przypominaćStarając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.Komentarz
-
Czy ty sie dobrze czujesz ? Po co drwisz , "wyzywasz" nas od artystow ?Tak tak, szanujcie się i nie oddawajcie rawów. Utrata rawów, grozi utratą szacunku i wykluczeniem z grona profesjonalistów.
Bo niech się okaże że dostał je ktoś, kto nie spełni waszych oczekiwań i nie sknoci ich (jak to wszyscy tu zgodnie podkreślacie) a obrobi je dużo lepiej niż Wy.
Poświęci tym zdjęciom nie 3 dni a 2 miesiące. Poświęci swą uwagę każdemu kto znalazł się na zdjęciu. Pozapina guziki na rozpiętym gorsie, wyprasuje paskudny zagniot na koszuli, przytłumi dziurę po zębie. A wszyscy, którzy spojrzą na ten album ujrzą się takimi jakimi są we własnym mniemaniu.
I powiedzą - tak - to robił wspaniały fotograf, my też chcemy takie zdjęcia.
I co wtedy artysta uczyni?
Ano, napluje sobie w brodę że udostępnił rawy. Bo jeśli nawet potrafi tak
dobrze przygotować zdjęcia, to nie poświęci im dwóch miesięcy.
No, to teraz wmawiajcie sobie dalej że nie udostępniając rawów podnosicie
godność artysty, którego wielkość mierzy się ilością nie oddanych klatek.
A to że deprecjonujecie innych, to nic nowego.
Freud udowadniał że niema czegoś takiego jak poczucie wyższości, jest tylko
kompleks niższości wyrażający się pogardą do innych.
Jeszcze raz : nie dawajcie swoich rawów jeżeli nie macie 100% pewności że
zostaną sknocone, bo możecie nie podołać wyzwaniu.
Brońcie swych rawów tak, jak broni się niepodległości ojczyzny.
Używajcie wszystkich środków i słów, mówcie o honorze, artyźmie, profesjonaliźmie.
Ale nigdy nie oddajcie rawów.
Acha - zapomniał bym, nigdy też nie zapominajcie o tym aby z odrazą mówić o tych
co pracują za pieniędze ale tego to już chyba nie muszę tu przypominać
Czy do ciebie dociera ze to moja brocha co i ile klientowi daje ? Bede chcial to bede i kupe w torebce oddawal jesli uznam ze warto , i wolal za to kase.
Czemu masz klapki na oczy to ja nie rozumiem. Ewidentnie za duzo pracujesz , zalecam jakis spacer.no comment...Komentarz
-
Naprawdę uważasz, że zrobienie dziury w obrazie, który wisi u mnie na ścianie to w świetle praw autorskich przestępstwo? Nadmienię, że ten obraz nie znajduje się w indeksach dziedzictwa narodowego ani tym podobnych. Ot zwykły landszaft, który jakiś malarz kiedyś namalował.Komentarz
-
Nadal przejaskrawiasz te swoje przyklady ;]. Odpowiadajac na pytanie , teoretycznie tak , bo jest to modyfikacja dziela. I o ile nie powiesz ze jest to np wypadek , czyli nie celowe dzialanie , to w zasadzie autor moze uznac ze dzialasz na jego niekorzysc niszczac jego prace. Tak przynajmniej ja bym zakladal.
Ja nie jestem prawnikiem , jesli az tak temat cie interesuje szeroko pojetych dziel itd to zwroc sie z zapytaniem do prawnika ;]. Ja wiem z grubsza jak to wynika w kontekscie zdjec , bo tym sie zajmuje , a nie malowanie obrazkow.no comment...Komentarz
-
Przepraszam, przesadziłem, jest mi wstyd, co ja teraz zrobię? Chyba najlepiej będzie jak przeproszę ale czy taka forma: "przepraszam, tak naprawdę to nigdy nie uważałem Was za artystów" nie zabrzmi jeszcze gorzej?wyzywasz" nas od artystow
Niech RAW będzie z WamiStarając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.Komentarz
-
Coś Ci chyba przed świętami nerwy puszczają. To napiszę jeszcze raz, być może uda Ci się przeczytać zanim znowu się wściekniesz: klient wybierając mnie na fotografa zamawia zdjęcia a nie rawy, bo taki produkt oferuję, niezależnie od tego czy klient jest mniej czy bardziej biegły w obróbce, nie prowadzę hurtowni prefabrykatów, oferuję zdjęcia w taki a nie inny sposób obrobione, możesz kupić albo nie. Popuść już gumeczkę bo widać że Cię gatki cisną.Tak tak, szanujcie się i nie oddawajcie rawów. Utrata rawów, grozi utratą szacunku i wykluczeniem z grona profesjonalistów.
Bo niech się okaże że dostał je ktoś, kto nie spełni waszych oczekiwań i nie sknoci ich (jak to wszyscy tu zgodnie podkreślacie) a obrobi je dużo lepiej niż Wy.
Poświęci tym zdjęciom nie 3 dni a 2 miesiące. Poświęci swą uwagę każdemu kto znalazł się na zdjęciu. Pozapina guziki na rozpiętym gorsie, wyprasuje paskudny zagniot na koszuli, przytłumi dziurę po zębie. A wszyscy, którzy spojrzą na ten album ujrzą się takimi jakimi są we własnym mniemaniu.
I powiedzą - tak - to robił wspaniały fotograf, my też chcemy takie zdjęcia.
I co wtedy artysta uczyni?
Ano, napluje sobie w brodę że udostępnił rawy. Bo jeśli nawet potrafi tak
dobrze przygotować zdjęcia, to nie poświęci im dwóch miesięcy.
No, to teraz wmawiajcie sobie dalej że nie udostępniając rawów podnosicie
godność artysty, którego wielkość mierzy się ilością nie oddanych klatek.
A to że deprecjonujecie innych, to nic nowego.
Freud udowadniał że niema czegoś takiego jak poczucie wyższości, jest tylko
kompleks niższości wyrażający się pogardą do innych.
Jeszcze raz : nie dawajcie swoich rawów jeżeli nie macie 100% pewności że
zostaną sknocone, bo możecie nie podołać wyzwaniu.
Brońcie swych rawów tak, jak broni się niepodległości ojczyzny.
Używajcie wszystkich środków i słów, mówcie o honorze, artyźmie, profesjonaliźmie.
Ale nigdy nie oddajcie rawów.
Acha - zapomniał bym, nigdy też nie zapominajcie o tym aby z odrazą mówić o tych
co pracują za pieniędze ale tego to już chyba nie muszę tu przypominaćNazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
No dobra, widzę że nie dotrą do Was argumenty drugiej strony. Przekonanych nie przekonam. Poddaję się ,przekonwertujcie mi te rawy do tifa.Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.Komentarz
-
Ależ dotrą z tym że np. ja nie oferuję usługi jakiej potrzebujesz, ale jestem pewien że bez problemu znajdziesz kogoś kto Ci rawy odda bez mrugnięcia okiem i jeszcze będzie zadowolony że obrabiać nie musi.Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
Komentarz
-
Bardzo zaintrygował mnie ten temat. Do tego stopnia, że zadałem pytanie na forum prawnym.
Witam, Czy na fotografiach zakupionych od mojego fotografa ślubnego mogę na własny użytek (do publikacji tylko wśród znajomych) dokonywać modyfikacji? Przykładowo domalowanie wujkowi wąsów. Czy sprawa ta wygląda różnie w zależności od nośnika fotografii (odbitka papierowa, plik komputerowy)...
Oczywiście nie traktuję pojawiających się tam wypowiedzi jako wyroczni, ale póki co, wychodzi na moje
Komentarz
-
A mnie to zastanawia coś zupełnie innego. Dlaczego MM tak się broni przed tymi modyfikacjami to po pierwsze a po drugie to czy nie powinien zadać sobie tego pytania sam sobie? Może coś jest nie tak skoro zaistniał problem modyfikacji?Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
Komentarz