Dziwna sytuacja

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sawek
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 49

    #91
    Zamieszczone przez trrr
    tak z ciekawości dałeś chociaż jedno zdjęcie z sesji młodym?
    No wiadomo, po to mnie zaprosili i w dodatku dostali je za free

    Zamieszczone przez trrr
    otóż każda rozpoznawalna na zdjęciu twarz musi wyrazić zgodę na publikacje w internecie lub sprzedaży/nieważne jak szeroki kąt się zastosuje, prędzej operować można płytkością GO, na weselu młodzi biorą za tych ludzi odpowiedzialność ale trzeba ich o tym poinformować, taki paradok trzeba poinformować ludzi przyjeżdzających na ślub że będą fotografowani../.. dlatego nawet największe korporacje "srają" na 3 świat i nie dają im talarów za wizerunek.. nie odnosi się to do miejsc/wystąpień publicznych/os publicznych. /kto tak robi...? umieszcza w internecie czyjeś twarze bez zgody nawet ustnej? ten jest złodziejem/
    to wychodzi że tak naprawdę nie możemy nic fotografować - przesada

    Komentarz

    • rekin
      Zablokowany
      • 2009
      • 253

      #92
      Zamieszczone przez sawek
      to wychodzi że tak naprawdę nie możemy nic fotografować - przesada
      Nie dajmy się spychać w kąt. Nie pozwólmy, aby inni kazali nam schować aparat w torbę! Tak być nie możne, a żeby jeden fotograf mówił drugiemu co mu wolno a co nie.
      Ale szacunek do praw autorskich do podstawa. Czasem obrona ich wiele kosztuje. Tak mi się przypomniało, że kiedyś broniłem swoich praw domagając się usunięcia fotek ze stronki internetowej. Fotki usunięto, ale za to wyrzucono mnie z grupy foto.
      Ostatnio edytowany przez rekin; 25004.

      Komentarz

      • Husky
        Zablokowany
        • 2009
        • 409

        #93
        Zamieszczone przez rekin
        kiedyś broniłem swoich praw domagając się usunięcia fotek ze stronki internetowej. Fotki usunięto, ale za to wyrzucono mnie z grupy foto.
        Bo pewnie do obrony użyłeś gazu.

        Komentarz

        • piast9
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 3267

          #94
          Zamieszczone przez sawek
          Ale od kogo się uczyć jak nie od innych fotografów.
          Dobra, to się ucz ale moim zdaniem stosowne jest umieszczenie co najmniej informacji o tym przy zdjęciach.

          Ja jestem pstrykacz amator, zawodowo tworzę m. in. dzieła publikowane w różnych dziwnych gazetkach naukowych Tam zasada tworzenia wspólnie dzieła jakim jest artykuł jest jasno uregulowana - każdy kto dołoży się swoim twórczym wysiłkiem do dzieła jest wymieniany z imienia i nazwiska, zrobienie inaczej jest co najmniej chamstwem.
          650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

          Komentarz

          • rekin
            Zablokowany
            • 2009
            • 253

            #95
            Zamieszczone przez piast9

            tworzę m. in. dzieła publikowane w różnych dziwnych gazetkach naukowych Tam zasada tworzenia wspólnie dzieła jakim jest artykuł jest jasno uregulowana - każdy kto dołoży się swoim twórczym wysiłkiem do dzieła jest wymieniany z imienia i nazwiska, zrobienie inaczej jest co najmniej chamstwem.
            W fotografii obowiązuje zasada podpisywania tylko autora zdjęcia a osoby współtworzące nie są wymieniane. W związku z tym nie powinny domagać się jakiś odszkodowań.

            Komentarz

            • macio6
              Dopiero zaczyna
              • 2008
              • 22

              #96
              A ja mam przykład jak sobie mozna pomagac bez emocji.

              Sesja jednej z drużyn ekstraklasy. Umówiony fotograf robi zdjęcia. Ustawia światła tło itp. W miedzy pod koniec jego pracy na grupowe ujęcia przychodzą inni foto z gazet portali itp bo tak byli umowieni na otwarta sesje. I co robi gosc UWAGA.
              Po ustawieniu drużyny udostępnia wszystkim wyzwalacz tak żeby każdy miał ładna fotkę z jego super lampami. I co i super wszyscy zadowoleni on kase dostal w gazetach byly piekne zdjecia na rozkladowkach druzyny. Troche spokoju mysle ze ten umowiony foto z przykladu nawet jak to byla jego sesja to powinien troche wyluzowac jesli juz to powinien powiedziec wczesniej ze nie rzyczy sobie zeby ktos jeszcze robil zdjecia.

              Komentarz

              • trrr
                Bywalec
                • 2009
                • 115

                #97
                Zamieszczone przez sawek
                No wiadomo, po to mnie zaprosili i w dodatku dostali je za free



                to wychodzi że tak naprawdę nie możemy nic fotografować - przesada
                czyli dałeś im zdjecia z sesji.. której nie byłeś organizatorem(..), nie mogłeś nawet w niej uczestniczyć(nie prawdą jest ze miał go upomnieć, to tak jak ktoś udarł samochód bo był otwarty..), przez to fotograf nie dostał za swoją pracę wynagrodzenia(bądz części). Dodatkowo chwalisz się tymi zdjęciami które zrobiłeś dzięki wiedzy i umiejętnego zastosowania jej przez innego fotografa podpisując się pod nimi określenia na coś takiego jak ty to tylko złodziej i paser.

                jak piszesz nie dałeś ich za free bo po to cię zaprosili, jak wiesz każda głowa kosztuje/może placuszki dostałeś itd/ więc jest to transakcja wymienna i niepodległa pod coś co nazywasz free. Czyli coś co ukradłeś sprzedałeś(free/sesja) więc ktoś co sprzedaje to co zostało ukradzione jest..

                pozostaje przeprosić

                chodzi o konkretną sytuację, a przepisy trzeba przestrzegać i skończmy z tym że "polak to urodzony złodziej", skoro się sami między sobą okradamy co myślą o nas inni..

                Komentarz

                • masahuku
                  Bywalec
                  • 2009
                  • 133

                  #98
                  Uff, ciężko przebrnąć przez te wszystkie posty...
                  A może było tak:
                  "W sierpniu dostałem zlecenie na zdjęcia ze ślubu. Przygotowania, ceremonia, później krótki plener. Zabrałem PM w upatrzone miejsce, poustawiałem sesję według wcześniej zaplanowanego scenariusza i zrobiłem fotki. Materiał obrobiłem, oddałem PM, skasowałem należność i wszyscy są szczęśliwi. Wczoraj przeglądałem strony innych fotografów ślubnych żeby być na bieżąco w sytuacji na rynku, patrzę, a tu zdjęcia z mojej ustawki na stronie jakiegoś gościa i z jego podpisem. No to wziąłem i napisałem mu conieco, bo stwierdziłem, że to nie fair wykorzystywać moją koncepcję i w gruncie rzeczy z mojej pracy (scenografia, scenariusz) robić sobie gotowca"
                  Możemy do zafajdanej śmierci rozpatrywać aspekty prawne tej sytuacji, a to i tak nie zmieni faktu, że założyciel wątku postąpił nie fair. Ujęcia reporterskie mógł robić do woli (jeśli nie byo zastrzeżeń w umowie fotografa z PM), ale "podkradanie sesji" i na dodatek wrzucanie tych zdjęć na stronę w zasadzie komercyjną nie jest w porządku.
                  Fotografie zostały zdjęte ze strony, i jak dla mnie sprawę zamknąłby mail do fotrgrafa "przepraszam, zaszło nieporozumienie". A sądy niech się zajmą tymi, co to prawych oywateli gazem traktują... ;-)

                  Komentarz

                  • zaitsev
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1660

                    #99
                    Zamieszczone przez masahuku
                    A może było tak:
                    Do tego już doszliśmy na pierwszych kilku stronach wątku, jednak jak widać, bicie piany wciąż trwa.

                    Komentarz

                    • C80
                      Uzależniony
                      • 2007
                      • 855

                      #100
                      Trochę śmieszna jest dyskusja, bo co by było gdyby zamówiony fotograf źle wywował RAWy. Skóra modeli zielona, oczy czerwone, dodany blur itp., a fotograf amator zrobił by z RAWa zdjęcie na okładkę Glamour czy innej wypasionej modowej gazety (pomijamy kwestie ochorny wizerunku), żyleta z idealnym balansem bieli podciągniętymi ale naturalnymi kolorami. Normalnie szał i kolejka wydawców gazet. To co, też nie ma prawa do zdjęcia?

                      Moim zdaniem zdjęcie nalezy traktować całościowo, to że ktoś sobie rozstawił lampy nie ma znaczenia. Znaczenie miałoby gdyby użyto tych samych presetów i tak samo wykadrowano.
                      [Strona] [Sportowy fotodziennik]

                      Komentarz

                      • masahuku
                        Bywalec
                        • 2009
                        • 133

                        #101
                        Zamieszczone przez zaitsev
                        Do tego już doszliśmy na pierwszych kilku stronach wątku, jednak jak widać, bicie piany wciąż trwa.
                        Widocznie czytanie późną porą 10 stron głównie bełkotu nie posłużyło mi...
                        Prawa autorskie, sądy, paragrafy, gazy łzawiące, złodzieje, paserzy, pytanie pracującego fotografa o zgodę, czy można mu przeszkadzać i całem mnóstwo innych bzdur.
                        A sprawę pewnie można było rozwiązać jedną rozmową między panami, posiłkując się przy tym tylko zdrowym rozsądkiem.

                        Komentarz

                        • najeli
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 992

                          #102
                          Zamieszczone przez ripek
                          Nie możesz - musisz mieć zgodę na wykorzystanie wizerunku. Chyba że zrobisz szerokim szkłem to to już podpada pod powiedzmy zgrupowanie ludzi więc nie trzeba.
                          No dlatego pisałam, że znajomi, zgadzają się na wszystko. Nie chodzi o wizerunek, to jest dość precyzyjne.

                          Chodzi mi o to: jest PM, zapłacili fotografowi za zdjęcia, fotograf wziął aparat, PM i poszedł w jakieś znane miejsce, bez blend, świateł itp (na Długiej to co druga sesja tak wygląda). Robią te zdjęcia, para powiedzmy normalnie stoi. Przychodzę, cześć, cześć, "mogę wam zrobić fotę?", "jasne" (fotograf nic nie mówi). Popatrzyli mi w obiektyw, fota wyszła fajna, chcę sobie wrzucić do galerii (znajomi się zgadzają). Mogę? Czy kradnę tamtemu fotografowi?
                          www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
                          C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

                          Komentarz

                          • kasmika
                            Dopiero zaczyna
                            • 2010
                            • 24

                            #103
                            Nie rozumiem, czemu ta kwestia nie została wyjaśniona podczas sesji. Sawek, z tego co zrozumiałam, nie robił zdjęć celując w młodych czterysetką zza krzaków. Skoro towarzystwo kolegi nie odpowiadało fotografowi, czemu nie poprosił o przestanie wykonywania zdjęć? Inną sprawą jest, że wystarczyło po prostu zapytać fotografa, czy nie ma nic przeciwko i nie byłoby sprawy.

                            Przy okazji witam wszystkich, bo to mój pierwszy post
                            C 30 | C 50D | 8 fisheye | 17-55 | 35 | 50 | 85 |

                            Komentarz

                            • masahuku
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 133

                              #104
                              Zamieszczone przez kasmika
                              Nie rozumiem, czemu ta kwestia nie została wyjaśniona podczas sesji. Sawek, z tego co zrozumiałam, nie robił zdjęć celując w młodych czterysetką zza krzaków. Skoro towarzystwo kolegi nie odpowiadało fotografowi, czemu nie poprosił o przestanie wykonywania zdjęć? Inną sprawą jest, że wystarczyło po prostu zapytać fotografa, czy nie ma nic przeciwko i nie byłoby sprawy.

                              Przy okazji witam wszystkich, bo to mój pierwszy post
                              Witamy.

                              A może fotograf myślał, że to brat cioteczny Wojtuś robi zdjęcia do rodzinnego albumu cioci Stefki?
                              Zrobienie zdjęć do szuflady, a wrzucenie ich na swoją komercyjną stronę to różnica. Przynajmniej dla mnie.

                              Robiłem kiedyś zdjęcia z kolegą jako blendotrzymacz i momentami drugi fotograf. O możliwośc wykorzystania zdjęć z JEGO sesji spytałem i fotografa i modelkę. I problemów nie było. Mogłem nie pytać i wykorzystać zdjęcia, bo też tam byłem i to ja naciskałem spust swojego aparatu, ale uważam, że to byłoby nie fair.

                              Komentarz

                              • kasmika
                                Dopiero zaczyna
                                • 2010
                                • 24

                                #105
                                No właśnie - strasznie dużo tych "może" - może ten chciał to, a tamten tamto. W takich sytuacjach nie ma nic lepszego, jak zwykła rozmowa. Nigdy nie wychodzi nic dobrego z braku dialogu
                                C 30 | C 50D | 8 fisheye | 17-55 | 35 | 50 | 85 |

                                Komentarz

                                Pracuję...