Co różni zawodowca od amatora ?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pubirlandia
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 34

    #1

    Co różni zawodowca od amatora ?

    Sprzęt amatora zawsze wygląda jak nowy....
    i prawdopodobnie taki jest.

  • bebesky
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1231

    #2
    hehehe jakbym widział moją 350 ))

    Komentarz

    • vuki
      Bywalec
      • 2006
      • 190

      #3
      to jest wynikiem tego, ze o sluzbowy sprzet sie nie dba
      zawodowcy, z prywatnym sprzetem na pewno dbaja bardziej o niego

      Komentarz

      • tombas
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 2194

        #4
        Zamieszczone przez pubirlandia
        Sprzęt amatora zawsze wygląda jak nowy....
        i prawdopodobnie taki jest.

        http://karlgrobl.com/EquipmentReview...shedCanons.htm
        a ja mysle, że to w dużej mierze zależy od człowieka, to stereotyp, że o firmowe się nie dba a o swoje tak.
        Firmowe auto myłem częscej niż własne, (może dlatego że spedzałem tam wiecej czasu niż w domu.) A to że lubię żeby "zabawki" wyglądały dobrze to co ? znaczy że odmieńcem jakimś jestem;-)
        Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
        (R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)

        Komentarz

        • mxw
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2315

          #5
          Zamieszczone przez bebesky
          hehehe jakbym widział moją 350 ))
          dlatego swoją poobklejałem plastrami i czarną taśmą do narzędzi (na rękojeść od młotka ) - przynajmniej nie świeci tak tymi jasnymi odpryskami. no i nie boje się, że zgubię okular (jest przyklejony taśmą) ;-)


          ale zastanawia mnie coś innego: dlaczego wszyscy (oglądam teraz ogłoszenia 5D1 na allegro) mają tak zjechane sanki od lampy?? nawet, jak deklarują mniej niż 10k fotek???
          mój aparat ma 70k zdjęć, farba z niego faktycznie zjechała, trochę się powycierał, do tego mam dwie lampy, które używam dość często - ale sanki mam wciąż... czarne więc?
          pozdro.,
          m.
          __________________

          Komentarz

          • Chris_11
            Uzależniony
            • 2006
            • 572

            #6
            Bo niewiele potrzeba, żeby zetrzeć farbę z sanek.
            W 300D wystarczyło, że raz zapiąłem lampę i już wyglądało, jakbym to robił 5 razy dziennie, codziennie.
            Farba na tym elemencie nie leży za dobrze, to i nawet często w transporcie można z łatwością zahaczyć.
            W ogóle się zastanawiam, co to był za pomysł malowania sanek lampy... Dobrze, że wreszcie zmądrzeli.
            Nieważne, czym... Ważne, jak...

            Foto-Blog

            Komentarz

            • ferrari_alex
              Bywalec
              • 2009
              • 109

              #7
              Logika jest taka sam jak ktoś jeździ samochodem służbowym vs prywatnym.
              Alex
              --------------------------
              5D MKII. 24-105 F/4 IS . 70-200 F/4 IS

              Komentarz

              • abalus
                Dopiero zaczyna
                • 2009
                • 33

                #8
                nie zgodze sie z tym ze sprzet musi byc powycierany zeby wygladal na uzwywany. Znam ludzi ktorzy nie obklejaja sprzetu tasmami czy innymi ochronnymi gadzetami. A sprzet wyglada na taki co ma nie wiecej niz 10K a prawda jest taka ze ma duzo ponad 400K To wszystko zalezy od osoby i sposobu uzywania.
                Robić swoje i mieć satysfakcję z tego.

                Komentarz

                • iktorn92
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 605

                  #9
                  I warunkow gdzie sie tego sprzetu uzywa, niekiedy w ulewach mrozach zawiejach... malo kto prywatnie ryzykuje wystawianie body na takie warunki.
                  Flickr
                  Portfolio Ślubne

                  Komentarz

                  • jagular
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 422

                    #10
                    "Zawodowiec" to dosyć szerokie pojęcie.
                    Koleszka z linku to człek jeżdżący z aparatem w różne ciekawe miejsca.

                    Jakby "amator" spędzał dużo czasu na wcieraniu piasku i błota w aparat, jeżdżąc sobie na turystyczne wycieczki do Azji i na Karaiby, jego sprzęt by wyglądał podobnie.
                    Aparaty, obiektywy, lampy.

                    Komentarz

                    • akustyk
                      gajowy
                      • 2004
                      • 12226

                      #11
                      Zamieszczone przez tombas
                      A to że lubię żeby "zabawki" wyglądały dobrze to co ? znaczy że odmieńcem jakimś jestem;-)
                      albo ze twoj szef czyta CB?

                      a tak serio... tez mam zwyczaj dbac o sprzet sluzbowy, w tym wypadku w postaci laptoka. a aparat... raczej uwazam, bo nie widze potrzeby wydawania po raz kolejny tych samych pieniedzy. na drzewie szmal mi nie rosnie, tylko na niego zarabiam
                      www albo tez flickr

                      Komentarz

                      • mxw
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 2315

                        #12
                        Zamieszczone przez jagular
                        "Zawodowiec" to dosyć szerokie pojęcie.
                        nie tak do końca - kiedyś gdzieś zostało to dość ciekawie określone:
                        zawodowiec to gość, który z danej branży uzyskuje przynajmniej 15% swojego rocznego przychodu.

                        ale nie pamiętam, aby było coś o bezwzględnej wartości tych 15% (zapewne też dyskusyjnych) ;-)
                        pozdro.,
                        m.
                        __________________

                        Komentarz

                        • VomitroN
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 516

                          #13
                          Zamieszczone przez jagular
                          Jakby "amator" spędzał dużo czasu na wcieraniu piasku i błota w aparat, jeżdżąc sobie na turystyczne wycieczki do Azji i na Karaiby, jego sprzęt by wyglądał podobnie.
                          A to w takich przypadkach nalezy postepowac tak:
                          "C’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!”

                          Komentarz

                          • jagular
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 422

                            #14
                            Zamieszczone przez mxw
                            nie tak do końca - kiedyś gdzieś zostało to dość ciekawie określone:
                            zawodowiec to gość, który z danej branży uzyskuje przynajmniej 15% swojego rocznego przychodu.

                            ale nie pamiętam, aby było coś o bezwzględnej wartości tych 15% (zapewne też dyskusyjnych) ;-)
                            Eee tam. Definicje...
                            Zawodowiec uzyskujący 100% swojego rocznego przychodu pracując w studio, nie będzie miał zajechanych syfem korpusów.

                            @up
                            Po co postępować tak? Wodą nie zetrzesz farby na korpusie
                            Aparaty, obiektywy, lampy.

                            Komentarz

                            • solver
                              Dopiero zaczyna
                              • 2009
                              • 31

                              #15
                              kiedyś przeczytałem
                              "Amator przejmuje się sprzętem
                              zawodowiec pieniędzmi
                              a artysta światłem
                              wspomnienie wywoływania zdjęć w piwnicy z ojcem, zawsze dodają otuchy:wink:

                              Komentarz

                              Pracuję...