Co różni zawodowca od amatora ?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mxw
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2315

    #16
    Zamieszczone przez VomitroN
    A to w takich przypadkach nalezy postepowac tak:
    http://vomitron.w.interia.pl/35_photo_43286.jpg
    gdy aparat wpadnie wcześniej do wody morskiej 8)


    Zamieszczone przez jagular
    Eee tam. Definicje...
    Zawodowiec uzyskujący 100% swojego rocznego przychodu pracując w studio, nie będzie miał zajechanych syfem korpusów.
    pisałem tylko jak odróżnić amatora od zawodowca - bez związku z traktowaniem narzędzi pracy.


    Zamieszczone przez solver
    kiedyś przeczytałem
    "Amator przejmuje się sprzętem
    zawodowiec pieniędzmi
    a artysta światłem
    też dobre ;-)
    pozdro.,
    m.
    __________________

    Komentarz

    • abalus
      Dopiero zaczyna
      • 2009
      • 33

      #17
      to zeby lepiej wygladac to trzeba kupic troche papieru sciernego i przetrzec body od razu ludzie pomysla zawodowiec. Albo kupic gdzies taki zjechany sprzet
      Robić swoje i mieć satysfakcję z tego.

      Komentarz

      • zabol
        Uzależniony
        • 2005
        • 643

        #18
        a mi się wydaję, że te aparaty zostały potraktowane papierem ściernym. Pewnie dlatego, żeby nie dostały nóg....

        Komentarz

        • wiktor2323
          Pełne uzależnienie
          • 2009
          • 1290

          #19
          A moim zdaneim to zawodowiec nawet bardziej dba o sprzęt. Czemu tak uważam?
          Jako przykłąd podam zawodników ścigających sie np w Superstock Mimo tego, ze motor cały czas dostaje po garach to oleje i wszystkie części które się eksplatują są wymieniane. I sam osobiście wolał bym motor od takiego zawodnika który wie co to kultura techniczna niż od "wiejskiego mechanika" Który wkręca śruby z piachem w nowo składany silnik. Może nie do końca to co napisałem jest zgodne z pojęciem zawodowy fotograf bo w aparacie nie trzeba zmeiniać oleju itp ale wydaje mi sie, że zobrazowałem zawodowca. Osobiście o zawodowcu mam takie pojęcie. Kogoś kto nie dba o sprzęt na którym zarabia określił bym raczej człowiekiem który ma za dużo gotówki niż zawodowcem. Wytarcia na obudowie rozumeim bo mozna mega dużo robić zdjeć, ale pękniete szybki?
          Facebook
          WWW

          Komentarz

          • rog
            Bywalec
            • 2008
            • 144

            #20
            Pęknięta szybka to nie problem, przy odrobinie nieuwagi.
            5d2, 33, X100, 35 f/1.4, 85 f/1.8, 17-40 f/4

            Komentarz

            • trzeszcz6
              Bywalec
              • 2008
              • 188

              #21
              poza tym z tego co przeczytałem to temu gościowi ta 1d spadła razem z 70-200 jak siedział na słoniu więc i tak takie pęknięcie to jak nic
              5d+5d mark II+ S35A+C 85 f/1.8 + C 20-35 f/3.5-4.5, C 70-210 3.5-4.5 580 ex II, YN 565 EX (czasem 17-40 L i 50 f/1.4), arsat 80/2.8 tilt

              Komentarz

              • oxydum
                Bywalec
                • 2009
                • 230

                #22
                Może słoń mu podeptał, tak swoja drogą jak byście od świtu do zmierzchu ganiali z aparatem w dłoni Wasz sprzęt też by tak wyglądał. Przerabiałem to przez kilka lat i wiem, że zawodowcy o swój sprzęt dbają, choćby z prostego względu, że to ich "chlebodawca". Pokażcie mi odważnego, który wyruszy w świat nie dokładając starań aby aparat go nie zawiódł. Może brzydki z zewnątrz ale sprawny wewnątrz. Ale znam też takich co trą godzina aby być bardziej "profi"
                EOS 5, 500N, 400D, 50D

                Komentarz

                • VomitroN
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 516

                  #23
                  Jak nic, nastepnym modelem flagowym Canona bedzie 1D MkV "The BreadMaker Ultra" i jego wersja survivalowa: 1D MkV "MammothProof Extreme"
                  Ostatnio edytowany przez VomitroN; 7862.
                  "C’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!”

                  Komentarz

                  • ripek
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1486

                    #24
                    Wygląda na to że amatora od profesjonalisty dzieli kawałek papieru ściernego
                    Canon G10, WP-DC28, :grin: 5d mkIII:grin: 5d mkI 17-40L 24LII 35L 85LII 580II

                    Komentarz

                    • gwozdzt
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 5780

                      #25
                      Zamieszczone przez pubirlandia
                      Co różni zawodowca od amatora ?


                      Amatorami są ludzie, którzy mniej niż połowę swoich zarobków osiągają z fotografii. Nie ma to nic wspólnego z jakością robionych przez nich zdjęć...

                      Zawodowy fotograf to ktoś, kto utrzymuje się wyłącznie (w 100%) z fotografii...


                      Ponadto warto zwrócić uwagę, że poza tymi dwoma jest jeszcze pięć innych "kategorii" fotografów... ;-)
                      Pozdrowienia, Tomek

                      Komentarz

                      • rostek andrzej
                        Bywalec
                        • 2008
                        • 218

                        #26
                        Z dyskusji można by wywnioskować, że jedynym kryterium odróżniającym amatora od zawodowca jest mniej lub bardziej zadbany aparat:rolleyes:

                        Moim zdaniem, biorąc pod uwagę, że w epoce mody na fotografię, która opanowała Polskę, w dużej części zatarły się już granice umiejętności posługiwania się sprzętem pomiędzy dużą częścią pasjonatów amatorów, a zawodowcami. Wydaje się, że głównym kryterium "zawodostwa" pozostaje dziś już tylko możliwość utrzymania się z fotografii jako głównym źródle zarobków.

                        Komentarz

                        • bebesky
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1231

                          #27
                          Zamieszczone przez gwozdzt
                          Amatorami są ludzie, którzy mniej niż połowę swoich zarobków osiągają z fotografii. Nie ma to nic wspólnego z jakością robionych przez nich zdjęć...

                          Zawodowy fotograf to ktoś, kto utrzymuje się wyłącznie (w 100%) z fotografii...
                          a co z tymi, którzy osiągają 75% dochodów z fotografii )

                          (linki nie czytałem i być może jest tam odpowiedź )

                          Komentarz

                          • lamerok
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 186

                            #28
                            Jak zawodowi fotografowie ślubni spędzają czas:
                            What do Wedding Photographers Really Do? It comes up a lot. Usually when I’m standing in the buffet line for dinner, or when there’s a slow time during the day when I’m not taking pictures. “So you’re the photographer?” “Yessir, I am, and I absolutely love it.” “Well I don’t doubt it. You’re doing a great job out there. It must be great to work only one day a week!” I hear similar stories from other wedding photographers. There seems to be a lot of misconceptions regarding what wedding photographers actually do all week. It’s perfectly understandable, after all, the only time most people see us working is at the wedding. So I thought it would be interesting to survey wedding photographers and discover what they really do besides take pictures every weekend. Hopefully it will help clear up some misconceptions and give some insight into what goes on behind the scenes after we leave the reception. About 50 wedding photographers responded so it’s a fairly good sample size, and I’d be surprised if a larger response would yield a much different result. The Perception How some people think wedding photographers spend their time (and how some photographers WISHED they could spend their time): Partying like rock stars: 5% Traveling to exotic locations: 15% Taking pictures: 80% The Reality How wedding photographers REALLY spend their time: Editing photos and other computer tasks: 28.4% Bookkeeping, taxes, insurance, banking: 8.9% Meeting and communicating with clients: 9.7% Album design and production: 10.7% Social media and blogging: 8.7% Networking: 5.5% Camera and computer upkeep: 3.8% Advertising and marketing: 5.9% Print orders and lab work: 6.2% Taking pictures: 12.2% We clearly spend more time in front of our computers than behind our cameras, which is a sign of these digital times. Photographers, does that sound about right? If you think we’re way off or if we missed anything, let us know in the comments. Looking for a wedding photographer in your area? Check out the ISPWP Wedding Photographer Directory featuring the best wedding photographers from around the world.

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #29
                              Zamieszczone przez bebesky
                              a co z tymi, którzy osiągają 75% dochodów z fotografii )
                              to znaczy, ze pracuja w Polsce, Grecji, Hiszpanii lub innym kraju, w ktorym nie szanuje sie pracy umyslowej i sytuacja wymusza na ludziach klepanie wielu fuch na raz, zeby zarobic na chleb

                              w normalnych, rozwinietych krajach, w ktorych prace umyslowa sie docenia, nie maja prawa bytu kombinacje w stylu kasjer-hydraulik-kolporter prasy-parkingowy i mniej ekstremalne tez.

                              bez nadmiernego uogolniania, bo to oczywiscie zalezy od czlowieka i sytuacji, ale nagminnosc takich wielozawodowcow ("multiprofesjonalistow" w PL) w polaczeniu z nierzadko nie najwyzsza jakoscia ich uslug, to kamien u szyi rozwoju kraju
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • katharsis
                                Bywalec
                                • 2009
                                • 185

                                #30
                                Coś w tym jest. Mam takie lekkie zboczenie, że przy każdej okazji, staram się patrzeć innym fotografom na ręce: jak robią, czym robią, co dokręcają do body. I - wypisz wymaluj - zdjęcia z zalinkowanej strony przypominają mi to, co widziałam kiedyś u gościa z agencji GW. Również jedynka, podobnie zjechana. Czy to jest kwestia nie dbania o sprzęt? A może ważniejsze od tego, czy farba się nie obetrze, jest łatwy dostęp do sprzętu w każdej chwili.

                                Komentarz

                                Pracuję...