Teren prywatny brak oznaczenia

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Voith
    Bywalec
    • 2006
    • 198

    #1

    Teren prywatny brak oznaczenia

    Wiatm, sluchajcie mam problem - robie wlasnie cykl zdjec o wrakach autobusów - dostalem cynk ze sa warki pod lublinem - jade na miejsce - wraki stoją kolo jezdni ja lace (nie sa niczym ogrodzone). Kolo laki jest mur i stoi dom. Zaczalem sie rozgladac kolo tych wrakow po czym wyszedl do mnie wlasciciel - zacza sie na mnie drzec i kazal mi pokazac dowod - wyciagnalem portfel i zaczalem rozmawiac z nim na jakiej podstawie chce moj dowod - wyrwal mi portfel i wyjal dowod. Powiedzial ze to jest teren prywatny. Przeprosilem go po czym zaczal mnie szczuc psami i mowil mi ze pojde siedziec bo komus zginal autbus i jestem glownym podejrzanym w tej sprawie. Dodal tez ze jak mu cos zginie z tych wrakow również pojde siedziec bo bede glownym podejrzanym. Przy okazji zeszla jego zona z dorosla corka i zaczeli mnie poniżac. Tlumaczylem mu ze skad mialem wiedziec ze jest to teren prywantny - w swietle prawa skoro nie jest ogrodzone i nie ma tabliczki to nie mam prawa wiedziec ze jest to teren prywatny. Porobili zdjecia mojego dowodu po czym oddali mi go z lacha. Kiedy poprosilem o jego dane powiedziel zebym go pocalowal w d**e i poszedl do domu. Powiem szczerze ze jestem wkurzony takim ponizaniem mnie i traktowaniem. Pojechalem na policje powiedzialem o calej sprawie ale za bardzo sie nie przejeli. Czy moge zrobic cos ? Nie dość ze wyrwał mi portfel i zaczal mnie szczuc psami i wyzywac. Teren nie byl ogrodzony ani nie bylo zadnych tabliczek. Zdenerwowalo mnie po prostu hamstwo tych ludzi - nic im nie zrobilem a zaczeli mnie poniżac
    Mniej sprzętu, więcej talentu.
  • Przemek Lipski
    Bywalec
    • 2006
    • 212

    #2
    No cóż, najlepsza rzecz to zrobić im tam mały (albo duży) happening z aparatami i sesją foto tych autobusów. Ja niestety mam trochę daleko, ale może ktoś z okolicy byłby chętny.
    "Wszyscyśmy z płócien
    Rembrandta:
    To tylko kwestia
    Światła ; " (Jacek Kaczmarski "Światło")

    Komentarz

    • qb4hkm
      Bywalec
      • 2007
      • 239

      #3
      Gdyby ktoś wyrwał mi portfel to dostał by przysłowiową "sztukę". Chociaż ja bym portfela nie wyjął... Wylegitymować Cię to tylko służby mundurowe mają prawo i to nie wszystkie... Facet może i miał prawo się wkurzyć, że kręcisz się wokół jego posesji... może te wraki nie do końca legalne są... Teraz módl się człowieku żeby Ci ten wariat kłopotów nie narobił, bo mając Twoje dane i kilku "świadków" mogą Ci zdrowo krwi napsuć... :-(. Czy na policji ktokolwiek zanotował Twoje zgłoszenie?

      Komentarz

      • Voith
        Bywalec
        • 2006
        • 198

        #4
        powiedzialem im o co chodzi i spisali moje dane na policji. ale co mi moza zrobic ?
        Mniej sprzętu, więcej talentu.

        Komentarz

        • qb4hkm
          Bywalec
          • 2007
          • 239

          #5
          No wiesz... mogą zrobić to co powiedzieli... jak im coś zginie to stwierdzą że Ciebie widzieli kręcącego się w pobliżu... skoro policja to zanotowała, to w wypadku oskarżenia masz podkładkę jakąś zawsze...

          Komentarz

          • Jago
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 1503

            #6
            Czytając Twoje słowa dochodzę do refleksji, że były tutaj dwie osoby niepoważne:
            - 1-sza to ten gość, który wylegitymował Ciebie nie mając do tego żadnych podstaw prawnych.
            - 2-gą osobą niepoważną w tym wszystkim to byłeś Ty
            Na przyszłość w takich sytuacjach na miejsce wzywa się od razu gliniarzy (aby ocenili sytuację). Udostępnienie komuś swoich danych uważam za delikatnie mówiąc za nie rozsądne.
            C R5m2; C RF 24-70 L; C RF 100-500 L

            Komentarz

            • Voith
              Bywalec
              • 2006
              • 198

              #7
              Wiem, dalem ciala z tym dowodem - czlowiek uczy sie na bledach
              Mniej sprzętu, więcej talentu.

              Komentarz

              • Jago
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 1503

                #8
                Zamieszczone przez qb4hkm
                ... skoro policja to zanotowała, to w wypadku oskarżenia masz podkładkę jakąś zawsze...
                "Podkładka" byłaby jakaś, jakby Policja była na miejscu - wtedy mogą oni podjąć czynności w trybie art 308 kpk.

                Zamieszczone przez Voith
                Wiatm, sluchajcie mam problem ..... Zdenerwowalo mnie po prostu hamstwo tych ludzi - nic im nie zrobilem a zaczeli mnie poniżac
                A w ogóle, to polecam forum: http://forumprawne.org/ Tam znajdziesz odpowiedz na swój problem
                Ostatnio edytowany przez Jago; 16499. Powód: Automerged Doublepost
                C R5m2; C RF 24-70 L; C RF 100-500 L

                Komentarz

                • tomek1976
                  Bywalec
                  • 2008
                  • 127

                  #9
                  Jeśli teren nie był ogrodzony i nie było tabliczek informujących, miałeś prawo nie wiedzieć, że jest to własność prywatna. W takim przypadku właściciel powinien poinformować Ciebie, jaki jest status terenu na którym przebywasz, mogąc jednocześnie zażądać natychmiastowego opuszczenia przez Ciebie należącej do niego posesji.
                  W przypadku nie zastosowania się do wezwania właściciela groziłaby Ci ewentualna odpowiedzialność karna z art.193KK
                  W żadnym wypadku właściciel posesji nie ma prawa do:
                  -żądania podania danych osobowych,
                  -żądania okazania dokumentu tożsamości,
                  -kserowania Twojego dokumentu tożsamości,
                  -naruszenia Twoich dóbr osobistych.
                  Czynności związane z legitymowaniem (bo chyba pewną "formę" legitymowania, a nawet i "przeszukania" zastosował wobec Ciebie właściciel posesji) zastrzeżone są dla określonych organów, do których należy m.in. Policja. W żadnym wypadku nie może dokonywać tego właściciel posesji, na której się znajdowałeś. Wg mnie, jego zachowanie można podciągnąć pod naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych.
                  Co do działań Policji, to mają oni obowiązek legitymowania osób, wobec których została podjęta jakakolwiek interwencja z ich strony, a także (w miarę możliwości) obowiązek ustalenia danych osobowych osób zgłaszających interwencję ( w tym przypadku Ty byłeś osobą zgłaszającą interwencję).Samym "spisaniem" zanadto bym się nie przejmował. W przypadku, gdyby w najbliższym czasie na terenie posesji, na której przebywałeś, miały miejsce ewentualne kradzieże - możesz być wezwany w celu złożenia zeznań w charakterze świadka. Nie mając nic złego na sumieniu, nie masz czego się obawiać.

                  A tak już abstrahując, to ciekawe, jak cienko śpiewałby pan właściciel posesji, gdybyś zgłosił na Policji, że w portfelu miałeś 250zł, które ukradł Ci ten gbur podczas przetrząsania portfela. Ewidentne ślady jego linii papilarnych na Twoim dowodzie (myślę,że z laminatu można byłoby je ściągnąć), a i w domu pewno taką kwotę można byłoby znaleźć, gdybyś zeznał,że gość wyjął pieniążki i zaniósł je do wnętrza swojego lokum ;-) Ale to już tak czysto hipotetycznie
                  Pozdro.

                  Jago, nie mieszaj mu już z art. 308kpk i czynnościami nie cierpiącymi zwłoki, bo w tym wypadku nie miałyby one zastosowania :-D (chyba,że doszłoby do mojej hipotetycznej sytuacji)Pozdro raz jeszcze.
                  Ostatnio edytowany przez tomek1976; 17983.

                  Komentarz

                  • Vitez
                    zło konieczne
                    • 2004
                    • 19804

                    #10
                    Tak na przyszłość, jeśli się włóczysz po terenie to warto mieć w kieszeni:

                    - na szczucie psami: http://www.bron.pl/bron_pl/obrona/pr..._psy_z_latarka (działa, sprawdzone)

                    - na szarpaniny: http://www.bron.pl/bron_pl/obrona/pr...0_ml_z_latarka

                    Nie zawsze trzeba użyć, można najpierw postraszyć, a na pewno poprawią samopoczucie...

                    Komentarz

                    • jz7
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 113

                      #11
                      Znajomi mieli stluczke i jeden z uczestnikow zaczal legitymowac ich kierowce i zabral dowod. Jak przyjechala policja i sie dowiedziala ze to zrobil to sie wsciekli i mial totalnie przerabane, policja byla automatycznie przeciwko niemu, naskoczyli na niego, wymienili mu jakie mu groza konsekwencje, grozili mu sadem itp itd. Gdybys wezwal policje to prawdodpobnie by bylo analogicznie i to ten burak by mial klopoty, a nie ty.

                      Komentarz

                      • aptur
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 3837

                        #12
                        Zamieszczone przez Vitez
                        Tak na przyszłość, jeśli się włóczysz po terenie to warto mieć w kieszeni:

                        - na szczucie psami: [url]http://www.bron.pl/bron_pl/obrona/produkty/odstraszacze...
                        Dzięki za info Vitez. Po ostatniej przygodzie z psem chyba to kupię skoro jest skuteczne.

                        Komentarz

                        • Jago
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 1503

                          #13
                          Zamieszczone przez tomek1976
                          Jago, nie mieszaj mu już z art. 308kpk i czynnościami nie cierpiącymi zwłoki, bo w tym wypadku nie miałyby one zastosowania :-D (chyba,że doszłoby do mojej hipotetycznej sytuacji)Pozdro raz jeszcze.
                          Pisząc o 308 kpk miałem na myśli wezwanie na miejsce Policji, która by oceniła całą sytuację i w przypadku popełnienia przez jakąkolwiek z stron przestępstwa podjęłaby czynności w niezbędnym zakresie (w tym te nie cierpiące zwłoki - np odebranie od sprawcy nieprawnie posiadanego czyjegoś dowodu osobistego). Na miejsu nigdy nie wiadomo jak dalej może potoczyć się sytuacja z takimi typami bawiącymi się w szeryfa na dzikim zachodzie i dlatego lepiej wezwać od razu Policję. A oni zrobią (w każdym razie powinni) to, co do nich należy. To miałem na myśli. Pozdrawiam.

                          Zamieszczone przez Vitez
                          Nie zawsze trzeba użyć, można najpierw postraszyć, a na pewno poprawią samopoczucie...
                          I poczucie bezpieczeństwa także czyli de facto wpłyną na nasz dobry stan psychiczny zwany np samopoczuciem. Chociaż to postraszenie może też przynieść skutek inny od zamierzonego - po prostu jakiś zły człowiek uświadomi sobie czym go zaatakujemy w obronie własnej i będzie wiedzieć jak ma się przed tym atakiem (tzn naszą obroną) uchronić.

                          Zamieszczone przez aptur
                          Dzięki za info Vitez. Po ostatniej przygodzie z psem chyba to kupię skoro jest skuteczne.
                          Mnie kiedyś przed psem uratował statyw. Jak psina zobaczył, że rozkładam nogi statywu, to się przestraszył i uciekł. Tylko mu "pomachałem" statywem na odchodnym Chociaż z drugiej strony taki "gazik" też się przyda
                          Ostatnio edytowany przez Jago; 16499. Powód: Automerged Doublepost
                          C R5m2; C RF 24-70 L; C RF 100-500 L

                          Komentarz

                          • bebesky
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1231

                            #14
                            no cóż - masz nauczkę
                            jeżeli teraz zaczną do ciebie przychodzić żądania spłaty rat za coś czego nie kupowałeś to się nie dziw
                            dawanie jakiemuś pajacowi dowodu i pozwolenia mu na zrobienie zdjęcia - to głupota podobna do fotografowania pocisku w ognisku
                            Pytałeś co możesz zrobić - teraz to już nic
                            Chyba że masz dobrych i sprawdzonych kolegów - wtedy możesz się tam wybrać z kilkoma kanistrami benzyny - tak na wszelki wypadek żeby mieć pewność że ów pan nigdy nie zrobi użytku ze zdjęcia twojego dowodu (żarcik)

                            A na przyszłość - jak spotkasz podobną sytuację i nie jesteś na tyle silny (w mięśniach lub w gębie żeby zamknąć pajaca) dzwoń po policję i czekaj na nią na miejscu.
                            Gdybyś tak zrobił panowie by przyjechali, wyjaśnili sprawę, mógłbyś żądać zniszczenia pamięci w aparacie a potem z dobrym prawnikiem mógłbyś go ciągać po sądach przez kilka lat

                            Komentarz

                            • canis_lupus
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 1252

                              #15
                              Przede wszystkim masz pełne prawo fotografować obiekty dostępne "z zewnątrz". Nie wolno Ci przechodzić przez płoty i ogrodzenia, ale to co jest widoczne z ulicy możesz spokojnie fotografować. Jakby gość na mnie wyskoczył z takimi tekstami to bez zastanowienia wezwałbym policję. Szczucie psami to już jest przestępstwo.

                              Dowodu NIE WOLNO NIKOMU w żaden sposób kopiować, fotografować. Punkty sprzedające tel komórkowe robią to bezprawnie.
                              "I love You Cię" Różyczko...
                              Galeria ,
                              Druga galeria,

                              Komentarz

                              Pracuję...