Kto autorem zdjęcia?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #31
    Zamieszczone przez Paenka
    No i co z tego?
    Mój post był odpowiedzią na pytanie zadane przez Ciebie. Nic więcej z tego .
    "Jak Cię widzą, tak Cię piszą" .

    Komentarz

    • marcinsteuer
      • 2007
      • 9

      #32
      Odpowiedź na to pytanie została już udzielona przez Sąd Najwyższy, który stwierdził, że autorem zdjęcia jest ten, kto daje koncept na kadr, oświetlenie itp. Same wykonastwo techniczne (kierowanie światła, trzymanie blendy czy wreszcie naciśnięcie spustu migawki), zgodnie z obecnie panującą linią orzecznictwa SN nie stanowi podstawy do uznania osób wykonujących te czynności za współautorów zdjęcia.

      Jeśli ktoś ma jakieś pytania, proszę o PM.
      ongiś: Zenit 122 - Konica Minolta A200 - Nikon D70 - Sony A100

      zdziś: Canon EOS 40D + Canon EF 50mm f/1.8 II + Tamron AF SP 17-50 f/2.8 XR Di-II Asp + Canon 430 EX II

      Komentarz

      • kicha
        Zablokowany
        • 2008
        • 119

        #33
        Zamieszczone przez marcinsteuer
        Odpowiedź na to pytanie została już udzielona przez Sąd Najwyższy, który stwierdził, że autorem zdjęcia jest ten, kto daje koncept na kadr, oświetlenie itp. Same wykonastwo techniczne (kierowanie światła, trzymanie blendy czy wreszcie naciśnięcie spustu migawki), zgodnie z obecnie panującą linią orzecznictwa SN nie stanowi podstawy do uznania osób wykonujących te czynności za współautorów zdjęcia.

        Jeśli ktoś ma jakieś pytania, proszę o PM.
        czyli jak zgłosze do sądu pozew ze dałem ci koncept na wszystkie Twoje foty to są moje ? chyba jeszcze trzeba cos udowodnić

        pisze na forum bo tu toczy sie dyskusja i wiele osób moze z tego skorzystać

        Komentarz

        • arturs
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 4196

          #34
          Zamieszczone przez marcinsteuer
          Odpowiedź na to pytanie została już udzielona przez Sąd Najwyższy, który stwierdził, że autorem zdjęcia jest ten, kto daje koncept na kadr, oświetlenie itp. Same wykonastwo techniczne (kierowanie światła, trzymanie blendy czy wreszcie naciśnięcie spustu migawki), zgodnie z obecnie panującą linią orzecznictwa SN nie stanowi podstawy do uznania osób wykonujących te czynności za współautorów zdjęcia.
          A możesz podać sygnaturę czy wyrok SN..
          5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

          Komentarz

          • marcinsteuer
            • 2007
            • 9

            #35
            Sygnatura - III CKN 1096/2000
            Można znaleźć w -
            LexPolonica nr 359567
            Biuletyn Sądu Najwyższego 2003/2 str. 10
            Jurysta 2003/5 str. 37
            Monitor Prawniczy 2003/8 str. 369
            OSNC 2003/11 poz. 150
            Radca Prawny 2004/1 str. 140


            Teza wyroku SN brzmi:
            "Osoba, która przy tworzeniu obiektu fotograficznego wykonuje tylko czynności techniczne obsługi sprzętu fotograficznego ściśle według wskazówek twórcy, nie jest współtwórcą w rozumieniu art. 9 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904)."

            W uzasadnieniu wyroku SN pisze:
            "Powodowie jedynie dostarczali sprzęt fotograficzny, lampy, czarny aksamit jako tło, w czasie sesji obsługiwali sprzęt i aparat fotograficzny, zmieniali filmy i na znak pozwanego wykonywali zdjęcia."

            "W innych sesjach zdjęciowych prac pozwanego uczestniczyły jako wykonawcy zdjęć osoby przypadkowe, jego znajomi nie będący fotografami."

            "Na podstawie tych ustaleń Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że jedynym twórcą w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904 - dalej: „Pr. aut.”) dzieł wskazanych w pozwie jest pozwany, rola powodów w ich powstawaniu ograniczała się zaś do czynności technicznych, które w świetle wymienionego przepisu nie podlegają ochronie przysługującej przejawom działalności twórczej, a nie technicznej i pomocniczej. Nie ma zatem także podstaw przewidzianych w art. 9 ust. 1 Pr. aut. do przyjęcia współtwórstwa powodów, tym bardziej, że między stronami nie było żadnego porozumienia co do wspólnego tworzenia dzieła. "

            "Opracowanie koncepcji dzieła przez pozwanego było na tyle szczegółowe, że nie pozwalało na żadną improwizację w czasie sesji zdjęciowej. Pozwany, posługując się lustrem, wykonywał kadrowanie, decydował o oświetleniu oraz o wszystkich parametrach zdjęć, w tym ich wielkości, rodzaju nasycenia i rodzaju papieru, decydował też o momencie wykonania zdjęcia, dając znak do naciśnięcia migawki. "



            Oczywiście fakt, że nie będziemy się posługiwali lustrem do kadrowania, a jedynie wskażemy dokładnie, co chcemy, żeby było na zdjęciu i w jakim kadrze to ma się znaleźć również będzie niewątpliwie podstawą do uznania nas za głównych pomysłodawców, a więc co za tym dalej idzie, twórców zdjęcia.


            pozdrawiam,
            Marcin
            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
            Zamieszczone przez kicha
            czyli jak zgłosze do sądu pozew ze dałem ci koncept na wszystkie Twoje foty to są moje ? chyba jeszcze trzeba cos udowodnić
            Oczywiście, że tak. Jak w każdym postępowaniu cywilnym:

            Art. 6 kodeksu cywilnego: Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
            Ostatnio edytowany przez marcinsteuer; 9059. Powód: Automerged Doublepost
            ongiś: Zenit 122 - Konica Minolta A200 - Nikon D70 - Sony A100

            zdziś: Canon EOS 40D + Canon EF 50mm f/1.8 II + Tamron AF SP 17-50 f/2.8 XR Di-II Asp + Canon 430 EX II

            Komentarz

            • Paenka
              Uzależniony
              • 2008
              • 727

              #36
              No i wszystko jasne dziękuję koledze marcinsteur za wyczerpującą (tak mi się wydaje wypowiedź)
              Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

              TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

              Komentarz

              • kicha
                Zablokowany
                • 2008
                • 119

                #37
                Zamieszczone przez marcinsteuer


                Oczywiście, że tak. Jak w każdym postępowaniu cywilnym:

                Art. 6 kodeksu cywilnego: Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
                sory że cię tak zagaduje ale właśnie o to udowodnienie mi chodzi

                jesteśmy gdzieś tylko we dwoje - brak świadków

                Ty "aranżujesz" plan ustawiasz ze tak powiem parametry zdjęcia ( czas przysłona korekcja ) i nakreślasz mi kadr

                aparat jest mój i ja robie pstryk

                zdjęcia zostają u mnie

                jakie masz szanse ?
                Twoje słowo przeciw mojemu + pliki u mnie

                Komentarz

                • marcinsteuer
                  • 2007
                  • 9

                  #38
                  Zamieszczone przez kicha
                  sory że cię tak zagaduje ale właśnie o to udowodnienie mi chodzi

                  jesteśmy gdzieś tylko we dwoje - brak świadków

                  Ty "aranżujesz" plan ustawiasz ze tak powiem parametry zdjęcia ( czas przysłona korekcja ) i nakreślasz mi kadr

                  aparat jest mój i ja robie pstryk

                  zdjęcia zostają u mnie

                  jakie masz szanse ?
                  Twoje słowo przeciw mojemu + pliki u mnie
                  Myślę, że nie byłoby problemu w przypadku, gdy ja jestem na przykład zawodowym fotografem, zaawansowanym amatorem czy też innym praktykiem fotografii a Ty byłbyś kompletnym laikiem. Wtedy, na podstawie art. 231 k.p.c. "Sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne)." Ustala się fakty dotyczące mojej znajomości fotografii - wiedzy, powiedzmy technicznej i plastycznej (punkty kompozycji na fotografii, obsługa techniczna i znajomość aparatu i ogólnych prawideł naświetlania) oraz udowadnia się, że Ty jesteś kompletnym laikiem w zakresie fotografii. Z tych dwóch ustalonych faktów sąd spokojnie może domniemywać mojego autorstwa fotografii, zwłaszcza, jeśli będzie ona dobra technicznie i kompozycyjnie.

                  Natomiast ciężko wyobrażam sobie sytuację, kiedy i fotografujący (jedynie w sensie technicznym, nie prawnym) jest również zaznajomiony z fotografią. Wtedy dowody z zeznań obu będą raczej mierną przesłanką do wydania wyroku - unus testis, nullus testis - jeden świadek, żaden świadek.
                  ongiś: Zenit 122 - Konica Minolta A200 - Nikon D70 - Sony A100

                  zdziś: Canon EOS 40D + Canon EF 50mm f/1.8 II + Tamron AF SP 17-50 f/2.8 XR Di-II Asp + Canon 430 EX II

                  Komentarz

                  • kicha
                    Zablokowany
                    • 2008
                    • 119

                    #39
                    Zamieszczone przez marcinsteuer
                    [/B]Ustala się fakty dotyczące mojej znajomości fotografii - wiedzy, powiedzmy technicznej i plastycznej (punkty kompozycji na fotografii, obsługa techniczna i znajomość aparatu i ogólnych prawideł naświetlania) oraz udowadnia się, że Ty jesteś kompletnym laikiem w zakresie fotografii. .

                    to są dywagacje które w praktyce są niemozliwe bo :

                    sędzina nie jest fotografem - ok mozna powołać biegłych tylko :

                    co znaczy ze jestem "laikiem" ? współczesne lustrzanki robią foty niemal same

                    wogóle wyrok który podałeś jest iście precedensowy i dobrze ze nie mamy prawa precedensowego bo na jego podstawie mógłbym wejść w posiadanie niemal połowy zdjęć z tego foru.

                    nie masz studiów fotograficznych , nie prowadzisz działalnosci w tym zakresie to znaczy że jesteś laikiem. ja jestem zawodowcem. jedej na jeden. moja "wiedza" dla sadu jest bardziej wiarygodna . leżysz.


                    wg mnie to bzdura .

                    sory

                    Komentarz

                    • marcinsteuer
                      • 2007
                      • 9

                      #40
                      Zamieszczone przez kicha
                      wogóle wyrok który podałeś jest iście precedensowy i dobrze ze nie mamy prawa precedensowego bo na jego podstawie mógłbym (...)


                      Lekko się mylisz. Jeśli idzie o teorię masz 100% rację - system precedensowy obowiązuje w systemie angielskiego i amerykańskiego sądownictwa, nie w Polsce. Jednak patrząc na to ze strony praktyki judykatury nie jest już tak wesoło, mianowicie...

                      ...żadne sąd w Polsce nie rozsądzi sprawy o takich samych, lub mocno podobnych ustaleniach stanu faktycznego jak sprawa zawisła niegdyś przed Sądem Najwyższym inaczej, niż to zrobił ten ostatni. Byłaby to jedynie sztuka dla sztuki i co najwyżej popis fantazji interpretacji litery prawa przez sędziego orzekającego. Linia orzecznictwa SN jest w pewien sposób prawotwórcza. Jak? Ano poprzez narzucenie określonej wykładni przepisów prawa. Jeśli inny sąd rozpatrzy zbliżoną sprawę inaczej niż w orzecznictwie SN to powód/pozwany wie, że i tak przegra, bo przy apelacji od wydanego wyroku sąd odwoławczy (czy to apelacyjny czy to okręgowy) uchyli to orzeczenie, bo wszyscy wiedzą, że jeśli pójdzie kasacja do SN to on ją uzna zgodnie ze swoim poprzednim ustaleniem. Nikt nie będzie się kopał z 'Sądem Największym' 8) Oczywiście inną sprawą jest tutaj przypadek, kiedy zmieniły się przepisy lub na przykład warunki społeczne - wtedy i SN zmienia linię swojego orzecznictwa, zmieniając czasem poglądy radykalnie (na przykład SN podał już ponad 3 definicje 'pojazdu mechanicznego w ruchu').

                      Obecnie bycie jurystą to w dużej części walka na znajomość orzecznictwa Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich - kodeksy są tutaj tak naprawdę jedynie bazą.


                      Oczywiście, masz racje - to tylko gdybania, nie mogę zapewnić, że tak wyglądałby dowód i orzeczenie - sposobów jego przeprowadzenia może być ogromna ilość, podałem pierwszy lepszy, co nie znaczy, że sąd przyznałby mi rację.


                      pozdrawiam,
                      MS
                      Ostatnio edytowany przez marcinsteuer; 9059.
                      ongiś: Zenit 122 - Konica Minolta A200 - Nikon D70 - Sony A100

                      zdziś: Canon EOS 40D + Canon EF 50mm f/1.8 II + Tamron AF SP 17-50 f/2.8 XR Di-II Asp + Canon 430 EX II

                      Komentarz

                      • kieza
                        Bywalec
                        • 2008
                        • 145

                        #41
                        hmm - ciekawa dyskusja - znajomy miał taki fajny przypadek podczas fotografowania modelki (nie profesjonalnej) w plenerze, po całej sesji wrzucił zdjęcia na forum a ona jak to zobaczyła to zagrzmiała na niego, że to ona jest autorem zdjęc - bo to ona szła przez łąkę i to ona wybrała moment w którym ma podskoczyc, obrócic sie, uśmiechnąc i to ona jest autorem całej sceny bo biegła w wybranym przez siebie kierunku aranżując w ten sposób światło i kadr - a on tępy fotograf przyprowadził ja tylko na łąkę i kazał zachowywac sie frywolnie jak pszczółka po pierwszym wyjściu z ula - i kto tu jest autorem ??

                        Komentarz

                        • Paenka
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 727

                          #42
                          Zamieszczone przez kieza
                          hmm - ciekawa dyskusja - znajomy miał taki fajny przypadek podczas fotografowania modelki (nie profesjonalnej) w plenerze, po całej sesji wrzucił zdjęcia na forum a ona jak to zobaczyła to zagrzmiała na niego, że to ona jest autorem zdjęc - bo to ona szła przez łąkę i to ona wybrała moment w którym ma podskoczyc, obrócic sie, uśmiechnąc i to ona jest autorem całej sceny bo biegła w wybranym przez siebie kierunku aranżując w ten sposób światło i kadr - a on tępy fotograf przyprowadził ja tylko na łąkę i kazał zachowywac sie frywolnie jak pszczółka po pierwszym wyjściu z ula - i kto tu jest autorem ??
                          to już jest raczej przesadna bezczelność
                          Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                          TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                          Komentarz

                          • pani_od_kotów
                            Dopiero zaczyna
                            • 2008
                            • 45

                            #43
                            Faktycznie, trochę przesady. Jesli to fotograf ją na łąkę wywiózł, to nie jest w całości zaranżowane przez nią. Jakby role się pomieszały i nie wiedziała, jakieś właściwie ma ambicje. Nie wystarczyło jej bycie modelką i publikacja zdjęć za zgodą fotografa? Może przeczytała podobny wątek na jakimś forum i ją olśniło, że moze być autorką. Bo dla mnie to dziwne. Jak nawet jak mnie ktoś robi zdjęcia i wymyślę sobie sama, gdzie i jak się ustawić, to jednak ten co robił jest w tym momencie artystą-wykonawcą i tego nie kwestionuję, bo zdaję się na jego umiejętności i sposób patrzenia. A jeśli jak w pierwszym opisanym tutaj przypadku, ja wszystko ustawiam i nawet dokładnie mówię jak kadr ma wyglądać, komuś kto nawet jakiegoś estetycznego zmysłu nie ma, też bym się upierała, że zdjęcie moje.
                            Czy wiesz jak się ta sprawa z modelką zakończyła? Czy ktoś komuś przyznał rację?
                            "Deliver me from being perfect and complete"

                            http://innerlands.deviantart.com | www.ibudzynska.pl

                            50D | 400D | C 50 f/1.8 mkI | C 18-55 f/3.5-5.6 | C 70-300 IS USM f/4-5.6 | Spedlite 580ex | Helios 58 f/2 i różne pierdoły do makro

                            Komentarz

                            • kieza
                              Bywalec
                              • 2008
                              • 145

                              #44
                              generalnie pseudo modelka została wyśmiana i pogoniona ;]

                              Komentarz

                              Pracuję...