Co nowego u Canona? [Plotki]

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolekcjoner
    Obertroll
    • 2006
    • 18793

    #5221
    Nie no Canona i Nikona jeśli chodzi o kapitał, ofertę itd. dzieli sporo ale czy to ma jakieś przełożenie na rynek foto - chyba niewielkie albo w ogóle.
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

    Komentarz

    • allxages
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 2549

      #5222
      Patrzac na to, ze to jednak (niestety) prawie przez cala dluga historie, Nikon byl w cieniu sukcesow Canoona to uwazam, ze ma.

      Komentarz

      • Kolekcjoner
        Obertroll
        • 2006
        • 18793

        #5223
        Oj z tą historią to różnie bywało. Przez całe lata Nikon był absolutnie numerem jeden w fotografii profesjonalnej i to oni dyktowali warunki. A w ostatnich latach mocno skopali tyłek Canonowi więc moim zdaniem wielkość firm chyba tu wiele nie wnosi.
        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
        Kapitan Wagner

        Komentarz

        • Sławek
          Uzależniony
          • 2008
          • 968

          #5224
          Zamieszczone przez Kolekcjoner
          Oj z tą historią to różnie bywało. Przez całe lata Nikon był absolutnie numerem jeden w fotografii profesjonalnej i to oni dyktowali warunki. A w ostatnich latach mocno skopali tyłek Canonowi więc moim zdaniem wielkość firm chyba tu wiele nie wnosi.
          Dokładnie...
          Młodzi nie pamiętają, ale tak właśnie było. Nikon był na szczycie a Canon Z Minoltą walczyły o drugie miejsce. Canon swój kapitał właściwie nie zbudował na sprzęcie fotograficznym tylko biurowym. Niedawno śmiać mi się chciało jak w MM sprzedawca chciał mnie przekonywać do produktu pewnej, mało znanej firmy, Nikon.
          www.fotokrajs.pl

          Komentarz

          • epicure
            Uzależniony
            • 2010
            • 676

            #5225
            Zamieszczone przez allxages
            Zanegowałem tylko stwierdzenie, że Nikon i Canon są dokładnie na tej samej pozycji.
            Takie twierdzenie tu nie padło.
            nowa strona | www.epicure.pl | polub moje zdjęcia | najlepszy aparat to ten, który zostawiłeś w domu

            Komentarz

            • Kolekcjoner
              Obertroll
              • 2006
              • 18793

              #5226
              Zamieszczone przez Sławek
              Dokładnie...
              Młodzi nie pamiętają, ale tak właśnie było. Nikon był na szczycie a Canon Z Minoltą walczyły o drugie miejsce.
              Tak na prawdę to w segmencie sprzedaży entry level Minolta we wczesnych latach 80-tych była numerem jeden i przez pewien czas miała największy udział w rynku (ponad 33%).

              Zamieszczone przez Sławek
              Canon swój kapitał właściwie nie zbudował na sprzęcie fotograficznym tylko biurowym.
              Otóż to.
              "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
              Kapitan Wagner

              Komentarz

              • tezmarek
                Uzależniony
                • 2009
                • 840

                #5227
                Zamieszczone przez Kolekcjoner
                Oj z tą historią to różnie bywało. Przez całe lata Nikon był absolutnie numerem jeden w fotografii profesjonalnej i to oni dyktowali warunki. A w ostatnich latach mocno skopali tyłek Canonowi więc moim zdaniem wielkość firm chyba tu wiele nie wnosi.
                W zamierzchłych analogowych czasach wybrałem Canona dlatego, że... nie było mnie stać na Nikona. Produkty Canona uważane były za odrobinę obciachowe i mniej profi , ale za to kosztowały zauważalnie mniej .
                Nikon fajny, ale drogi, Minolta choć miała nowoczesne rozwiązania, uważana byłą za "kruchą". Cóż było robić.

                Na dodatek złożyło się tak, że mam również kalkulator biurowy Canona

                Komentarz

                • sando
                  Bywalec
                  • 2008
                  • 240

                  #5228
                  Zamieszczone przez akustyk
                  to czy aparat ma czy nie ma lustro przestanie w pewnym momencie byc marketingowo dojone, bo ludzie zauwaza, ze nic z tego dla nich nie wynika (see: 4/3 mialo dawac mniejsze rozmiary i w ogole "zniszczyc" klasyczne DSLR... ).
                  A co wynika dobrego z tego, że aparat ma lustro? Dlaczego fotoamator miałby wybrać lustrzankę jeśli bezlusterkowiec będzie dawał równie dobrą jakość zdjęć i dodatkowo będzie mniejszy i lżejszy?

                  Komentarz

                  • tezmarek
                    Uzależniony
                    • 2009
                    • 840

                    #5229
                    Zamieszczone przez sando
                    A co wynika dobrego z tego, że aparat ma lustro? Dlaczego fotoamator miałby wybrać lustrzankę jeśli bezlusterkowiec będzie dawał równie dobrą jakość zdjęć i dodatkowo będzie mniejszy i lżejszy?
                    Jeśli bezlusterkowce będą miały dobre wizjery (choćby elektroniczne) i szybki AF, to lustrzanki przestaną być potrzebne. Odgłos klapnięcia lustra może pójść z głośniczka - to dla tradycjonalistów.

                    Komentarz

                    • akustyk
                      gajowy
                      • 2004
                      • 12226

                      #5230
                      Zamieszczone przez sando
                      A co wynika dobrego z tego, że aparat ma lustro? Dlaczego fotoamator miałby wybrać lustrzankę jeśli bezlusterkowiec będzie dawał równie dobrą jakość zdjęć i dodatkowo będzie mniejszy i lżejszy?
                      nie jestem fotoamatorem, wiec nie wiem. ale wyniki sprzedazy sa takie, ze 1000D do spolki z 500D robia duzy wolumin sprzedazy, a to przy kosztach operacyjnych Canona oznacza tez duzy zysk. wiec jak widac Canon ma sie zupelnie dobrze bez bezlusterkowca.

                      przypominam, jak swego czasu sp. Minolta zrobila stabilizacje na matrycy. i wszem i wobec bylo trabione, jak to nagle Canon i Nikon zaczna wkladac taka stabilizacje do entry level i jak to nagle zabierze im rynek, bo amatorzy wola wydac pieniadze na stabilizacje tylko jeden raz
                      Canon klepal Rebele, wedlug tej samej formuly, ktora wykminil w okolicach 1990 roku bez stabilizacji w matrycy

                      potem pojawilo sie 4/3, ktore mialo zrewolucjonizowac rynek, bo mialy z tego wyniknac mniejsze aparaty. takie jakie wola fotoamatorzy. i znowu Canon czy Nikon mialy stracic rynek, bo amatorzy wola mniejsze.
                      Canon klepal Rebele, wedlug tej samej formuly, ktora wykminil w okolicach 1990 roku bez stabilizacji w matrycy i w podobnych rozmiarach

                      teraz pojawia sie wielka chryja, ze bezlusterkowce posprzataja rynek, bo ...
                      Canon klepie Rebele ...

                      ... i pod wzgledem finansowym nieodmiennie konczy na zielono, tam gdzie reszta jest gleboko w czerwieniach
                      www albo tez flickr

                      Komentarz

                      • tomfoot
                        Pełne uzależnienie
                        • 2010
                        • 2362

                        #5231
                        Zaczyna mi sie przypominać dyskusja o tym, czy aparaty cyfrowe mają rację bytu przy analogach (bo przecież miały nigdy nie zastąpić jakości analoga, na skutek czego nikt poważnie zajmujący się fotografią lub też ją po prostu lubiący nie miał prawa nawet myśleć o porzuceniu negatywów).
                        Ciekawe jak na rozważania o lustrze i "bezlustrzu" będziemy patrzeć za kolejne 15 lat. I jaka technologia zastąpi oba te rozwiązania ...

                        Komentarz

                        • krisv740
                          Bywalec
                          • 2008
                          • 195

                          #5232
                          o ile ja dobrze pamiętam.... to lustrzanka była (może jest nadal,choć czytając ten wątek zaczynam w to wątpić...) rozwinięciem idei aparatu dalmierzowego z wymienną optyką.
                          podobno ( ???!!!) uzyskaliśmy możliwość "bezstresowego" używania dłuższych obiektywów, lepszego (dokładniejszego/100% ) podglądu kadru itp itd......
                          ja osobiście jestem za "dalmierzowym cyforwcem z wymienną optyką i FF na pokładzie" ale bez jakości Leica i oczywiście jej ceny (biedny jestem ... ot i co...)
                          przypominają mi się analogowe kijevy,zorkij i inne (które wówczas były poza moim zasięgiem finansowym).
                          w chwili obecnej pojawia się promyk nadziei w postaci fuji x100... , ale nie widzę obowiązku aby canon wszedł w ten rynek...
                          co to tak naprawdę by mi dało?
                          obiektywy które mam - nie jestem w 100% pewien, ale obawiam się że z pełną użytecznością było by ciężko...
                          w zasadzie do takiego "dalmierza" potrzebowałbym dwa szkła - 24/35 i 50-70mm lub ewentualnie coś w granicach 17-40 i to drugie szkiełko.
                          jeśli optyka będzie w cenie jak x100 , to i na nią znajdzie się "siano"

                          czy canon "musi"???
                          nie , nie musi.
                          było by może i miło, ale każda inna firma jeśli zaproponuje mi takie rozwiązanie zarobi na mnie.
                          czy odejdę od canona i lustrzanki? - na pewno nie!
                          100-400 jest mi potrzebne jak krew
                          70-200 lubię
                          17-40 coraz bardziej szanuję...

                          nie będę mieszał zastosowań (w swojej praktyce) tych dwóch systemów....

                          będę zadowolony jeśli będę miał możliwość używania ich zamiennie....

                          jest mi więc w 99,99% całkowicie obojętne czy akurat canon coś takiego "wypuści", ważne aby coś takiego w końcu było....
                          canon/yashica/nikon/minolta - i co z tego jak zdjęć nie umiem robić?

                          Komentarz

                          • sando
                            Bywalec
                            • 2008
                            • 240

                            #5233
                            Zamieszczone przez akustyk
                            nie jestem fotoamatorem, wiec nie wiem. ale wyniki sprzedazy sa takie, ze 1000D do spolki z 500D robia duzy wolumin sprzedazy, a to przy kosztach operacyjnych Canona oznacza tez duzy zysk. wiec jak widac Canon ma sie zupelnie dobrze bez bezlusterkowca.
                            Nie dziwi mnie to. Sam na dzień dzisiejszy wolę 500D. Ale głównym powodem tego jest mała ilość szkieł i brak sensownej lampy wśród bezlusterkowców z matrycami APS-C.

                            Zamieszczone przez akustyk
                            przypominam, jak swego czasu sp. Minolta zrobila stabilizacje na matrycy. i wszem i wobec bylo trabione, jak to nagle Canon i Nikon zaczna wkladac taka stabilizacje do entry level i jak to nagle zabierze im rynek, bo amatorzy wola wydac pieniadze na stabilizacje tylko jeden raz
                            Canon klepal Rebele, wedlug tej samej formuly, ktora wykminil w okolicach 1990 roku bez stabilizacji w matrycy
                            Zapomniałeś, że Canon i Nikon zostali zmuszeni do dodania stabilizacji do kitów.


                            Zamieszczone przez akustyk
                            potem pojawilo sie 4/3, ktore mialo zrewolucjonizowac rynek, bo mialy z tego wyniknac mniejsze aparaty. takie jakie wola fotoamatorzy. i znowu Canon czy Nikon mialy stracic rynek, bo amatorzy wola mniejsze.
                            Canon klepal Rebele, wedlug tej samej formuly, ktora wykminil w okolicach 1990 roku bez stabilizacji w matrycy i w podobnych rozmiarach
                            Tylko, że 4/3 wcale mniejsze nie było. Więc fotoamatorzy woleli wybrać sprzęt konkurencji.

                            Zamieszczone przez akustyk
                            teraz pojawia sie wielka chryja, ze bezlusterkowce posprzataja rynek, bo ...
                            Canon klepie Rebele ...
                            Czy posprzątają to nie wiem. Myślę, że będą miały spory udział. A wtedy pewnie i Canon pokaże bezlusterkowca z przejściówką do szkieł EF.

                            W przyszłości jedyną rzeczą która mogła by mnie skłonić do używania body wielkości 500D zamiast mniejszego bezlusterkowca może być chyba tylko matryca FF w owym body.

                            Komentarz

                            • Cichy
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 7450

                              #5234
                              Coś cisza ... czyżby przed burzą ?

                              Idę o zakład, że 5dIII będzie bardziej "60d like" niż "7d like"
                              O obiektywach wiem prawie wszystko

                              Komentarz

                              • tadpaw
                                Coś już napisał
                                • 2010
                                • 56

                                #5235
                                Zamieszczone przez akustyk
                                ale wyniki sprzedazy sa takie, ze 1000D do spolki z 500D robia duzy wolumin sprzedazy

                                potem pojawilo sie 4/3, ktore mialo zrewolucjonizowac rynek, bo mialy z tego wyniknac mniejsze aparaty. takie jakie wola fotoamatorzy. i znowu Canon czy Nikon mialy stracic rynek, bo amatorzy wola mniejsze.
                                Na pewno te dwa Canony robią wolumen? Coś mi się wydaje, że one są tylko najczęściej oferowane, a niekoniecznie kupowane.

                                Co do 4/3 to jednak z tego powstały mniejsze aparaty - weź do ręki Olympusa E-410, to się przekonasz - prawie jak mały kompakt. Tylko że źle się fotografuje takim małym aparatem, miłośnicy lustrzanek chyba jednak nie szukają miniaturyzacji.

                                Co do bezlusterkowca u Canona to nawet lepiej, że tego nie ma. Pamiętam, jak mnie rozczarował Olympus, gdy się zaczął rakiem wycofywać z niezbyt udanego 4/3. Mnożyły się nowe obiektywy do bezlusterkowców a ja czekałem na coś do moich E-510 i E-410 i mogłem sobie czekać... Jak Canon wejdzie w nowy segment, to osłabi nacisk na tradycyjne - a bez tego nie byłoby nowych kitów ze stabilizacją.
                                Digart Modelarstwo

                                Komentarz

                                Pracuję...