dorobic pare groszy

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • canis_lupus
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1252

    #31
    Tak czytam, czytam i sie zastanawiam czy kupują jeszcze zdjęcia z analogów. Jeśli tak to jak to wygląda? Kupują klisze, skanują, czy moze kupują odbitke?
    "I love You Cię" Różyczko...
    Galeria ,
    Druga galeria,

    Komentarz

    • ryhu
      Coś już napisał
      • 2004
      • 86

      #32
      wszystko jest mozliwe, ale chyba najczesciej dobry skan wystarcza

      Komentarz

      • akustyk
        gajowy
        • 2004
        • 12226

        #33
        a wypuscilbys klisze z rak? tylko i wylacznie skany, bo 1. i tak wszyscy robia sklad elektronicznie, 2. klisza to taki Twoj RAW - tego sie nie pokazuje obcym :-)
        www albo tez flickr

        Komentarz

        • kavoo
          Zablokowany
          • 2004
          • 1173

          #34
          Zamieszczone przez akustyk
          a wypuscilbys klisze z rak? tylko i wylacznie skany, bo 1. i tak wszyscy robia sklad elektronicznie, 2. klisza to taki Twoj RAW - tego sie nie pokazuje obcym :-)
          Malo tego - jesli mnie pamiec nie myli, zgodnie z UoPAiPP oryginaly zdjec (bez wzgledu na to, czy mowa o postaci cyfrowej czy kliszach) pozostaja wlasnoscia autora... chyba, ze umowa stanowi inaczej.

          Komentarz

          • Cychol
            Początki nałogu
            • 2005
            • 398

            #35
            Nie raz sprzedawałem zdjęcia (jeszcze przed epoką cyfrówek) sprzedawałem je najczęściej w postaci slajdów. Zdarzało się też, że sprzedawałem je w postaci skanu do jednorazowego wykożystania. Duża różnica w cenie (W 1999 roku slajd od 300-500 zł, skan około 50 złotych) Jeżeli chodzi o prawa autorskie. To nadal jestem autorem ich wszystkich, natomiast ten co je odemnie kupił mógł je sprzedać za 5, albo 1000 złotych i nic mi do tego
            pozdrawiam

            Komentarz

            • akustyk
              gajowy
              • 2004
              • 12226

              #36
              Zamieszczone przez kavoo
              Malo tego - jesli mnie pamiec nie myli, zgodnie z UoPAiPP oryginaly zdjec (bez wzgledu na to, czy mowa o postaci cyfrowej czy kliszach) pozostaja wlasnoscia autora... chyba, ze umowa stanowi inaczej.
              a zeby uzupelnic dyskusje - pliki RAW maja (na razie w USA) wartosc dowodowa. i to tez jest powazny powod, by ich nie wypuszczac z reki, bo u nas tez kiedys takie prawo musi wejsc
              www albo tez flickr

              Komentarz

              • kavoo
                Zablokowany
                • 2004
                • 1173

                #37
                Zamieszczone przez Cychol
                Jeżeli chodzi o prawa autorskie. To nadal jestem autorem ich wszystkich, natomiast ten co je odemnie kupił mógł je sprzedać za 5, albo 1000 złotych i nic mi do tego
                To jest wlasnie to, co napisalem - niezbywalne prawa osobiste i zbywalne prawa majatkowe.
                Ja moze jeszcze dodam do tego jeden dosc istotny szczegol - autor zdjecia bez wzgledu na sposob, w jaki zostala sformulowana umowa o przeniesienie praw majatkowych, ma prawo do zadania, aby jego zdjecie zostalo opatrzone informacja ze to on jest jego autorem, a uzytkownik tego zdjecia ma obowiazek na zadanie autora taka informacje zamiescic.
                Pisze to, bo ktos tutaj wspominal o oferowaniu przez gazete takiej informacji na zasadzie wynagrodzenia za zdjecie... laski nie robia, to sie autorowi nalezy jak psu micha.

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #38
                  Kavoo, doskonale wiesz w jakim kraju zyjemy... i prawo stanowi u nas nieraz fikcje. nawet taka Wyborcza potrafi dac w Wysokich Obcasach na cala strone fote bez zgody autora nawet nie podpisujac, a jako rekompensate oferuja w nastepnym numerze podpis pod zdjeciem

                  oczywiscie sprawa poszla do sadu... ale ciagnac sie to bedzie latami... a gazeta ma to w dupie
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • kavoo
                    Zablokowany
                    • 2004
                    • 1173

                    #39
                    Wiem, wiem...

                    Zamieszczone przez kavoo
                    laski nie robia
                    Vitez zaraz bedzie triumfowal

                    Komentarz

                    • DoMiNiQuE
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 3548

                      #40
                      Zamieszczone przez kavoo
                      Wiem, wiem...
                      Zamieszczone przez kavoo
                      laski nie robia
                      Vitez zaraz bedzie triumfowal
                      Predzej Jurek ;-)

                      Komentarz

                      • kavoo
                        Zablokowany
                        • 2004
                        • 1173

                        #41
                        Czacha - chociaz musze przyznac, ze w duzym stopniu zalezy to od wydawcy. Mam sluzbowo stycznosc z czasopismami Polski Jubiler i Zegarki&Bizuteria, moja kolezanka z pracy czuje sie w obydwu redakcjach jak u siebie, i oni naprawde przestrzegaja PA... malo tego, rzeklbym nawet, ze sa histerycznie przewrazliwieni na tym punkcie. A to dlatego, ze (jak mi kolezanka opowiadala) kiedys mieli niezla jazde w sadzie za opublikowanie (bardziej wynikajace z bledu niz zamierzonego dzialania) czyjegos zdjecia bez informacji o autorstwie...

                        Moze i GW kiedys sie na wlasnych bledach tak samo nauczy ;-)

                        Komentarz

                        • Vitez
                          zło konieczne
                          • 2004
                          • 19804

                          #42
                          To i ja sie pochwale . Za koty juz pare zl (ale nie tyle by chocby jedno szkielko kupic) wpadlo... ale o wiele wiecej piw - znajomym kociarzom uwieczniam ich mordki "za piwo" i juz z kilkadziesiat albo kilkaset litrow przepilem dzieki temu .
                          Sluby... no zdarzylo sie pare na prezent lub pare za pare zl, ale to raczej rozrywka i praktyka (taka reporterka portretowa ) niz sposob na zarobek czy nawet tylko dorobek.

                          Komentarz

                          • adamek
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 2265

                            #43
                            Nie sądze, by ktokolwiek kupował klisze/odbitki..
                            Po prostu mówią, że chodzi o zdjęcia cyfrowe...
                            Nie ich sprawa czy z cyfrówki, czy filmu.
                            Miłego dnia
                            adam jastrzębowski
                            cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                            tu tu

                            Komentarz

                            • AlexH

                              #44
                              Zamieszczone przez mario1275
                              wykonywał zdjecia kolekcji dla jakiegoś japońskiego kreatora mody - miał wybrać miejsce gdzie chciałby zrobić zdjecia, po tym jak wybrał miejsce przylecieli po niego samolotem a do tego przysłali na miejsce jumbojeta tak wyposażonego w sprzęt fotoże on sam mówił że był w cieżkim szoku jak to wszystko zobaczył bo owielu z tych żeczy to tylko
                              Hehehe no zdarza sie tak... Jedno nasze zlecenie architektoniczne od baaaardzo bogatego klienta opiewalo na fotografowanie jego domu na Sardynii. Poniewaz facet jest miedzy innymi posiadaczem kilka learjetow, dal nam jednego do dyspozycji. Dalej to juz jak z cytatu powyzej... ale zleceniodawca jest na Sardynii sasiadem Berlusconiego

                              Olek

                              Komentarz

                              • kavoo
                                Zablokowany
                                • 2004
                                • 1173

                                #45
                                Odgrzewam starego kotleta, bo sie w tym temacie zdrowo dzisiaj obsmialem

                                Dostalem popozycje publikacji kilku moich fotografii na lamach pewnego miesiecznika. Odpisalem, ze oczywiscie nie widze problemu, ale chcialbym poznac warunki, na jakich moje fotografie mialyby byc publikowane. No wiec po 2 dniach dostalem odpowiedz

                                Generalnie zdrowo sie obsmialem, ale tak naprawde wcale to nie jest smieszne Zaproponowano mi stawki srednio na poziomie 10% minimalnych stawek sugerowanych przez ZPAF
                                W odpowiedzi zadalem krotkie pytanie: "Jesli dla Panstwa moje fotografie sa warte tak malo, to skad chec ich publikacji?"

                                Przyklad z "oferty":

                                1/8 strony - ZPAF: 128zl, oferta: 10zl

                                Ciekaw jestem jak by to wygladalo, jakby chcieli zamiescic jedno moje zdjecie do 1/8 strony... umowa na 10 zl brutto? Od tego podatek? Smiac mi sie chce

                                Uprzedzajac ewentualne pytania - nie to, zebym od razu cenil sie na poziomie Nachtwey'a czy Burnett'a, ale dzisas... pewien poziom przyzwoitosci nalezaloby zachowac przy oferowaniu stawek za czyjas prace Tym bardziej, ze to nie ja laze za nimi zeby cos mojego zamiescili a sami chca kupic... wiec chyba im zalezy.

                                Komentarz

                                Pracuję...