Czy warto się uczyć?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Czacha
    fotograf
    • 2004
    • 4868

    #16
    Oczywiscie ze National. Chodzi o serie ksiazek o fotografowaniu wydana przez nich. O ile "Ptaki" itp mozna sobie darowac, to jednak te podstawowe zagadnienia opisali bardzo fajnie i obecnie jest to bodaj najlepsza z pozycji dla amatorow ktorzy zaczynaja zabawe z fotografia. Chociaz nie przecze, ze fajniej sie tego slucha na jakims wykladzie, niz czyta... no ale to chyba zupelnie inne koszta

    kiedys takich kursow nie bylo - a ludzie potrafili sobie z tym poradzic... mysle ze i teraz mozna se dac rade bez niego, opierajac sie tylko na ksiazkach
    https://www.piotrczechowski.pl

    Komentarz

    • Vitez
      zło konieczne
      • 2004
      • 19804

      #17
      Ksiazka OK i zgodze sie ze zawartosc merytoryczna oraz "nic odkrywczego" podobna. Jednak kurs jest o tyle lepszy ze jest bardziej interaktywny niz ksiazka, mozesz podpytac, zadac glupie pytanie o cos czego nie ma w ksiazce, no i zdjec przykladowych na dobrze/zle zrobione zdjecie czy konkretne ustawienie w danych sytuacjach - o wiele wiecej na kursach.
      Ja na kurs poszedlem po ksiazce i chociaz wiele z tego co Pawel mowil na kursie juz wiedzialem to i tak bylem zadowolony - z przykladow wlasnie i mozliwosci 'podreczenia' o *******ki, detale oraz... przyniesc wlasne zdjecia i nad nimi sie z Pawlem porozwodzic (zawsze rezerwuje na to troszke czasu po wykladzie) - a tego ci zadna ksiazka nie da.

      Komentarz

      • Czacha
        fotograf
        • 2004
        • 4868

        #18
        true, true..
        https://www.piotrczechowski.pl

        Komentarz

        • Lenin
          Dopiero zaczyna
          • 2005
          • 39

          #19
          Zamieszczone przez Vitez
          http://www.pawelduma.com/edu/kurs_fotografii/index.html

          Bylem i bardzo polecam.
          Mimo ze juz bylem otrzaskany z ksiazkami to jednak kurs ten odbywalem w czasach jeszcze przedlustrzankowych i byl to wazny argument za zakupem lustrzanki.
          Duzo wiedzy praktycznej i otwartosc wykladowcy - pytac mozna o wszystko :>
          Kazdy temat okraszony dziesiatkami slajdow czy odbitek (np 9 odbitek brakcetingu - swietnie pokazuje co i jakie partie zdjecia mozna wyciagnac z negatywu w zaleznosci od potrzeby).
          Te kursy się już rozpoczęły (a nawet za chwilę się skończą ;-) ). Nie orientujecie się, czy będzie edycja letnia? Na stronie nic o tym nie ma.

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #20
            Zamieszczone przez Lenin
            Te kursy się już rozpoczęły (a nawet za chwilę się skończą ;-) ). Nie orientujecie się, czy będzie edycja letnia? Na stronie nic o tym nie ma.
            Raczej jesienna dopiero.

            Komentarz

            • kopytko
              Coś już napisał
              • 2005
              • 56

              #21
              Bierz aparat i rób zdjęcia - wszystko wyjdzie w praniu i na własnych błędach nauczysz się najlepiej. Wszystko zależy od pasji - jak masz to będzie ok. Żadna szkoła niepotrzebna Staraj się zrozumieć jak działa sprzęt, który masz i poznaj jego mocne i słabe strony

              Ja pamiętam jak kiedyś, gdy miałem pierwszą lustrzankę marki Zenit to na poczatku nie wiedziałem, dlaczego to się lustrzanka nazywa

              Ale już jest lepiej żebyście sobie nie myśleli

              Komentarz

              • Lenin
                Dopiero zaczyna
                • 2005
                • 39

                #22
                Zamieszczone przez Vitez
                Raczej jesienna dopiero.
                U, ła, jesienna mnie nie urządza, nie będę miał czasu.

                Zamieszczone przez kopytko
                Bierz aparat i rób zdjęcia - wszystko wyjdzie w praniu i na własnych błędach nauczysz się najlepiej. Wszystko zależy od pasji - jak masz to będzie ok. Żadna szkoła niepotrzebna Staraj się zrozumieć jak działa sprzęt, który masz i poznaj jego mocne i słabe strony

                Ja pamiętam jak kiedyś, gdy miałem pierwszą lustrzankę marki Zenit to na poczatku nie wiedziałem, dlaczego to się lustrzanka nazywa

                Ale już jest lepiej żebyście sobie nie myśleli
                Robię, robię, ale uznałem, że jakieś szkolenie mi się przyda. Ale skoro nic wakacyjnego nie ma :-(

                Komentarz

                • Vitez
                  zło konieczne
                  • 2004
                  • 19804

                  #23
                  Zamieszczone przez Lenin
                  U, ła, jesienna mnie nie urządza, nie będę miał czasu.
                  Trzeba bylo tak od razu - znaczy chcesz sie poduczyc przed wakacyjnymi wyjazdami.
                  Ta ksiazka + odrobina praktyki "na sucho" (kobiete/dziecko i aparat pod pache i kilka razy na starowke/do Wilanowa) ci zupelnie wystarczy:

                  Komentarz

                  • Lenin
                    Dopiero zaczyna
                    • 2005
                    • 39

                    #24
                    Cóż, przed wakacjami też, ale myślałem bardziej o wakacjach, jako chwili wytchnienia, w czasie których to mógłbym gdzieś pochodzić ;-)
                    Dzięki za link. Udam się chyba jutro do najbliższej porządnej księgarni i nabędę ów podręcznik.

                    Komentarz

                    • king_nothing
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 111

                      #25
                      Moze sie bedziecie smiali ale mam wrazenie ze zapominacie o paru rzeczach ktorych ucza DOBRE szkoly fotograficzne. Nauka fotografii nie konczy sie na perfekcyjnym opanowaniu technik. Ogromnie wazne jest rowniez pojecie o historii fotografii i historii sztuki. Wydaje mi sie ze zeby dobrze rozumiec to medium taka wiedza jest niezbedna. Dzieki niej nie musimy wywarzac otwartych drzwi i lepiej rozumiemy co ludzie maja nam do powiedzenia. Sama technika to przeciez nie wszystko, w koncu jak ktos sie uczy rzezbic czy malowac to nie poznaje tylko technik poslugiwania sie dlutem/pedzlem czy wlasciwosci farb i podlozy. Tak samo jest z fotografia. Oczywiscie jak kazda inna wiedze mozna ja posiasc z ksiazek i publikacji, jednak IMHO wyklady sa duzo przystepniejsza forma zdobywania takiej wiedzy. Historia fotografii to w koncu ponad 150 lat dzialan wspanialych artystow, roznych doktryn i pogladaw na dziedzine ktora na stale zmienila sposob spostrzegania swiata przez ludzi...
                      "Czarny pudel na sniegu sie sprawdza"

                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #26
                        Zamieszczone przez king_nothing
                        Historia fotografii to w koncu ponad 150 lat dzialan wspanialych artystow, roznych doktryn i pogladaw na dziedzine ktora na stale zmienila sposob spostrzegania swiata przez ludzi...
                        Oczywiscie masz racje, ale gdybys przeczytal watek , szczegolnie posty autora, szczegolnie kilka ostatnich postow... to my tu o nauce fotografowania wakacyjnego mowimy a nie o fotografii artystycznej (choc jedno z drugim mozna sprobowac polaczyc)

                        Komentarz

                        • Lenin
                          Dopiero zaczyna
                          • 2005
                          • 39

                          #27
                          Fotografia artystyczna to trochę za wysoko dla mnie. Mówiłem o nauce techniki, żeby robić zdjęcia z pewnym doświadczeniem. Oczywiście opartym nie tylko na swoich błędach ;-)

                          Komentarz

                          • king_nothing
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 111

                            #28
                            Zamieszczone przez Vitez
                            Oczywiscie masz racje, ale gdybys przeczytal watek , szczegolnie posty autora, szczegolnie kilka ostatnich postow...
                            Nie no, wiem, ale wlasnie chcialem nawiazac do postu autora:
                            Zamieszczone przez zabol
                            niby tak.... powinienem sam odpowiedzieć sobie na to pytanie, ale co będe miał po szkole foto. ?? Chyba ciężko wybić sie w zawodzie fotografika.... bo fotograficy rzemieślnicy to ledwo koniec z końcem wiążą.
                            Dyskusja rzeczywiscie zeszla w dalszych postach na temat wakacyjnego fotografowania ale chodzilo mi o odp na pytanie w temacie watku, w koncu tego oczekiwal autor
                            Zreszta to o czym pisalem nie dotyczy tylko fotografii artystycznej. Taka wiedza jest pomocna w kazdej dziedzinie fotografii.
                            "Czarny pudel na sniegu sie sprawdza"

                            Komentarz

                            • Janusz Body
                              Moderator
                              • 2004
                              • 5757

                              #29
                              Po przeczytaniu całego wątku mam smutne refleksje.

                              Uczyć się nie trzeba bo po co ?

                              Wobec dowiedzionego wyżej twierdzenia proponuje:
                              - nie posyłać dzieci do szkół bo po co?
                              - jesli się samemu jeszcze gdzieś uczy to natychmiast zaprzestać...

                              ponieważ:
                              - nauka jest bolesna (niektórzy wyją na samą myśl o nauce)
                              - wystarczy wziąść aparat i focić - nic nie zastąpi doświadczenia
                              - cała teoria jest psu na budę bo wystarczy samemu poćwiczyć

                              Pozdrawiam naukowców
                              Janusz

                              PS. Samo sformułowanie pytania rozpoczynającego wątek uważam za trolowanie.

                              Janusz,
                              Old enough to know better - but I do it anyway.

                              Komentarz

                              • Leprekan
                                Bywalec
                                • 2004
                                • 166

                                #30
                                Na pewno warto związać się z jakimś fotoklubem. Będą tam bardziej i mniej doswaidczeni fotograficy, którzy w razie potrzeby nakierują i podpowiedzą. Zarówno w fotografi B&W jak i cyfrowej. Zapisywanie się na kursy czy szkoły fotograficzne bez 100% decyzji że będzie się wykonywało ten zawód jest wg mnie pomyłką i stratą pieniedzy. Wyjątkiem są tematyczne warsztaty fotografii organizowane przewaznie raz, dwa razy w roku. Oczywiście niestety płatne.
                                Cosik czarnego + [EF20 f/2,8] + EF28 f/2,8+ EF50 f/1,8+ EF100 f2,0

                                Komentarz

                                Pracuję...