Sprzet a samolot

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • viTo
    Bywalec
    • 2006
    • 130

    #16
    OK. Dzieki panowie i panie (jak sie zdazyly :]) Mysle, ze informacje ktore dostalem od was sa wyczerpujace, wiec juz nie zawracam wam glowy...
    ps. w planach mialem wziac sobie litrowego tymbarka na podroz ale chyba zrezygnuje ]
    Jeszcze raz dzieki... Pozdr*
    EOS 350D + KIT + Tamron AF 28-105/4,0-5,6 + Tamron AF 70-300/4,0-5,6 LD Macro 1:2 + GOODRAM 1GB x80 + Sandisk Ultra II 1GB +PRETEC 4GB 233x + statyw + torba no i Plecak na rowerek :razz:
    Nic, tylko focic, focic i jeszcze raz focic... :rolleyes:

    Komentarz

    • gregor40
      Coś już napisał
      • 2006
      • 65

      #17
      Jedna rzecz - warto miec zdjecie na karcie w aparacie.

      Mialem komiczna sytuacje raz w Balicach - kazali wlaczyc aparat i pokazac ze dziala.
      Akurat nie milalem pusta karte - wiec cyknlaem fote ( w podloge) - na to podlatuje drugi celnik i ze tu nie wolno robic zdjec. Skasowalem na jego oczach.
      W obiektywy tez mi zagladali. Latam po calej europie,a le takich cyrkow jak w Polsce to nigdzie nie robia

      Komentarz

      • viTo
        Bywalec
        • 2006
        • 130

        #18
        ok. to w dzien wyjazdu bede robil zdjecia na lotnisku :] zeby im pokazac ze dziala :-)ale nie wewnatrz tylko np. ze statywu jal laduje samolot
        EOS 350D + KIT + Tamron AF 28-105/4,0-5,6 + Tamron AF 70-300/4,0-5,6 LD Macro 1:2 + GOODRAM 1GB x80 + Sandisk Ultra II 1GB +PRETEC 4GB 233x + statyw + torba no i Plecak na rowerek :razz:
        Nic, tylko focic, focic i jeszcze raz focic... :rolleyes:

        Komentarz

        • czajna
          Początki nałogu
          • 2005
          • 401

          #19
          Odświeże temat bo w niedzielę wybieram się na 2 miechy do Irlandii, tym razem biore ze sobą Computrekkera wypchanego troche sprzętem i laptopem... W tym problem że chciałem go tak jakby ukryć, w sensie nie pokazywać babce przy ważeniu walizek (bo będe miał normalny do luku 15kg i podręczny 10kg)... Lece Ryanairem... Miał już ktoś styczność z czymś takim i jak to zostało potraktowane.
          Scooter w innym wątki pisał: "przejdzie bez problemu....
          niedawno leciałem do Anglii i miałem ze sobą max bagażu, a aprat w plecaku foto wogóle nie był liczony jako bagaż ..."
          Może mi ktoś pomóc bo niechciałbym dopłacać ani tym bardziej zostawiać foto w Polsce... Z góry dzięki za pomoc

          Komentarz

          • marnow
            Coś już napisał
            • 2005
            • 91

            #20
            Zamieszczone przez muflon
            A ja kurcze nie mogę się przemóc, żeby Nature Trekkera wziąć... jednak zawsze jest to uczucie "a co będzie jak się przyczepią"... a ja za mocny w gębie nie jestem ;-)
            Spokojnie bierz, nie czepiaja sie! pasuje do wymiarow kabinowki
            Ostatnio polatalem z nim troche tu i tam.

            BTW. Jak do tej pory doczepili mi sie jedynie do 500 f4 we Frankfurcie - kiedy upakowalem ja w 40l plecaku North Face-a

            --
            marnow

            Komentarz

            • Krzychu
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 3611

              #21
              Zamieszczone przez czajna
              W tym problem że chciałem go tak jakby ukryć, w sensie nie pokazywać babce przy ważeniu walizek (bo będe miał normalny do luku 15kg i podręczny 10kg)... Lece Ryanairem... Miał już ktoś styczność z czymś takim i jak to zostało potraktowane.
              Scooter w innym wątki pisał: "przejdzie bez problemu....
              niedawno leciałem do Anglii i miałem ze sobą max bagażu, a aprat w plecaku foto wogóle nie był liczony jako bagaż ..."
              Może mi ktoś pomóc bo niechciałbym dopłacać ani tym bardziej zostawiać foto w Polsce... Z góry dzięki za pomoc

              Do UK generalnie można mieć tylko jedną sztukę podręcznego (nie 1 sztukę + aparat) i przynajmniej na kilku lotniskach na których byłem (LHR, BRS) było to ściśle przestrzegane - nie wiem jak do tego ma się Irlandia, niemniej jednak Ryanair dobrze nie wróży...
              Pozdrowienia,
              KZ
              KZ Aviation Photography

              Komentarz

              • czajna
                Początki nałogu
                • 2005
                • 401

                #22
                No to mam problem... Nich ktoś się jeszcze wypowie, zapewne nie jeden leciał tu i tam...
                A z tym plecakiem jako dodatek pomyślałem, bo w zeszłym roku to kobitki oprócz tych 2 sztuk bagażu miały torebki wypchane więcej niż w tej walizce podręcznej i nikt uwagi nie zwracał...
                Gdzieś kiedyś czytałem, że laptopa można przenieść osobno w torbie i załóżmy że Computrekker taką torbą jest i co wtedy?? Ważyłem ten plecaczek i już pod 10kg podchodzi, a tyle niby ma ważyć podręczny...

                Edit. Jak narazie było tak, że ważenie było przy "bileterce" i tam też oddawałeś bagaż do luku (naklejała info lotu na walizce), a na podręcznym nic nie naklejała tylko ewentualnie ważyła. Po tym fakcie w zasadzie nikt nie sprawdzał co,kto,ile,ma bagażu...
                Ostatnio edytowany przez czajna; 1760.

                Komentarz

                • sal
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 1122

                  #23
                  Zamieszczone przez czajna
                  No to mam problem... Nich ktoś się jeszcze wypowie, zapewne nie jeden leciał tu i tam...
                  Ryanair jest bardzo znany z restrykcyjnego podejścia do bagazu, jego wymiarów i wagi.
                  Wróżę problemu.
                  Zapomnij w ogóle o niepokazywaniu bagażu podręcznego.
                  W normalnej linii jeszcze by to przeszło, ale nie w R.
                  Zamieszczone przez czajna
                  Gdzieś kiedyś czytałem, że laptopa można przenieść osobno w torbie i załóżmy że Computrekker taką torbą jest i co wtedy?? Ważyłem ten plecaczek i już pod 10kg podchodzi, a tyle niby ma ważyć podręczny...
                  A wymiary? Jeśli mieście się w wadze i wymiarach, to nie ma problemu.
                  Zamieszczone przez czajna
                  Edit. Jak narazie było tak, że ważenie było przy "bileterce" i tam też oddawałeś bagaż do luku (naklejała info lotu na walizce), a na podręcznym nic nie naklejała tylko ewentualnie ważyła. Po tym fakcie w zasadzie nikt nie sprawdzał co,kto,ile,ma bagażu...
                  Piszesz to na podstawie lotów Ryanairem? Z opowieści znajomych wyłania mi się zupełnie inny obraz :-)
                  Ja mam problem inny, bo w Avro RJ-100 którym głównie latam, można zapomnieć o upchaniu któregoś z interesujących mnie pleacków, w schowku nad głową :-(
                  Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                  Komentarz

                  • AVIGDOR
                    Dopiero zaczyna
                    • 2007
                    • 32

                    #24
                    Witam to może ja się wypowiem, jako że też latałem tu i ówdzie.

                    Zawsze mój główny bagaż jest na styka albo troszkę ponad normę, ale 1 kilo to nawet w tanich liniach przymykają oko, a bagaż podręczny w tanich liniach jest do 8kg, a w tych sensowniejszych 10kg, i tak zawsze go łamie, ale nie mam z tym problemu wszystko pakuje do sporego plecaka, który nie wygląda na taki spory na moich plecach, bo mam prawie 2 m wzrostu i gdy podchodzę do nadania bagażu to łapie plecak pewnym ruchem, co by myśleli, że jest leciutki jak piórko i kładę na stopach opierając jednocześnie o ich biurko i tyle nigdy go nie sprawdzają dopiero na rentgenie a tam to już olewają ile to waży tylko trzepią obiektywy, raz miałem rosyjski MTO i w Monachium to go oglądali z każdej strony a rosyjskie oznaczenia tylko wzbudziły więcej podejrzeń ale obyło się bez problemów. Ale zawsze mogłem mieć tylko jeden podręczny żadnych dodatków, a jak miałem dodatki to musiałem tak zrobić aby wszystko w jedną torbę lub plecak zmieścić.

                    Komentarz

                    • muflon
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 6763

                      #25
                      W "sensownej taniej linii" (Easyjet) na bagaż ręczny limitu wagi nie ma
                      zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                      Komentarz

                      • sal
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 1122

                        #26
                        Zamieszczone przez muflon
                        W "sensownej taniej linii" (Easyjet) na bagaż ręczny limitu wagi nie ma
                        Zawsze twierdziłem, że to badziewna linia :-)
                        A Swiss od dobrych kilku miesięcy waży wszelkie plecaki, torby i inne takie...
                        Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                        Komentarz

                        • Obiektyw
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 157

                          #27
                          W zeszla sobote lecialem ale tylko z wypelnionym Slingshotem 200 i pokrowcem na garnitur. Poproszono mnie o otwarcie plecaka ale obeszlo sie bez wyjmowanie. Wiecej emocji wzbudzily sluchawki od DAPa, ktore mialem w przeswietlanej wiatrowce. Garnitur mimo, ze wymiary niekabinowe, przeszedl bez problemu.

                          Uwaga na tanie linie i generalnie na obsluge na lotniskach.
                          Nawet linie takie jak LOT, British A. sa obslugiwane przez wynajeta obsluge na lokalnych lotniskach (np. francuskie CDG). Obsluga wykonuje instrukcje-tzn. moze bezwzglednie wlepic kwit za nadbagaz (powyzej 8E/kg).

                          Co do wnoszenia ciezkich bagazy podrecznych (kilka obiektywow i pucha). Jezeli wydawane sa nalepki CABINE L. wystarczy wypakowac troche rzeczy i dac komus do potrzymania.

                          Kiedy wczesniej z G5 i lampa bralem mala torbe nigdy nie doklejano mi nalepki. Nie byl traktowany jako dodatkowa sztuka.

                          Laptop-zawsze proszony jestem o wyjecie laptopa z plecaka.
                          Uwaga na straz rewidujaca. W Budapeszcie kontroler cofnal tasmociag zeby przejrzec jeszcze raz torbe poprzednika i zwalil mojego laptopa na posadzke. Oczywiscie mundurowy dalej byl cool i nic go to nie obchodzilo.

                          Pasek-kaza wyjac hi hi nie tylko w Rzeszowie. W moim przypadku zawsze.

                          Napoje. Tylko opakowanie do 100ml i tylko w foliowej torebce. Zamiast negocjowac ze sluzbistami dajcie sobie spokoj i kupujcie do podrecznego tylko w wolnoclowym. Np. na liniach krajowych we Francji stosuja swoje wewn. przepisy i zakazuja wnoszenia plynow wogole. Trzeba sie sprzeczac. Szkoda czasu.
                          Ostatnio edytowany przez Obiektyw; 9426.
                          ║ 50D i 30D + graty ║

                          Komentarz

                          • serbio
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 243

                            #28
                            A co myślicie o wejściu na poklad z plecakiem Lowepro Rover Plus AW ?
                            Pozdrawiam
                            __________________________

                            Komentarz

                            • czajna
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 401

                              #29
                              Napisze coś bo sam tutaj pytałem... Brałem normalną walizkę 15 kg do luku i plecak Lowepro Computrekker AW jako podręczny... Jeśli chodzi o plecak, bo to jest najważniejsze, miałem go na plecach i ani w jedną ani w drugą stronę nie musiałem go ani pokazywać, ani ważyć a przecież jest głębszy niż te ich 20 cm... Więc z plecakami raczej luz w Ryanairze, zależy też na kogo się trafi przy odprawie...

                              Komentarz

                              • marta_o
                                Dopiero zaczyna
                                • 2007
                                • 43

                                #30
                                W tamtym roku leciałam do USA ze znajomymi. Linie lotnicze AlItalia (koszmar -nigdy więcej) Praktycznie nigdzie się nie przyczepiali. Jedynie zszokowana zostałam przy prześwietleniu w Chicago. Poproszono nas o wyjęcie sprzętu (aparat i dwie kamery plus parę drobiazgów do tego,) O mało się nie przewróciłam jak zobaczyłam, że miła Pani w mundurze obsypuje kamery jakimś białym pyłem. Na szczęście aparat sobie odpuściła. Jak mi później wyjaśniono, proszek wchodził w reakcję z ewentualnymi materiałami wybuchowymi. Następnie pod specjalnym światłem oglądano to na monitorze. Zastanawiam się jakbym się poczuła gdyby mój aparat nie ominęła ta niespodzianka. Proszku nie żałowano, dość suto posypano nim kamery. Chyba, że tak jej się ręka zatrzęsła :-) Mieliście taki przypadek?

                                Komentarz

                                Pracuję...