Pomóżcie wybrać samochód

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • hazan
    Zasłużeni
    • 2004
    • 1719

    #1

    Pomóżcie wybrać samochód

    Ponieważ był już wątek o samochodach to mam nadziej że nie narażę się moim pytaniem.

    Chciałbym się was zapytać czy macie jakieś doświadczenia z poniższymi samochodami i co ewentualnie doradzilibyście mi kupić (samochód będę zmieniał pewnie gdzieś w 2007 roku). Oczywiście chciałbym aby był bezawaryjny i relatywnie tani.

    Samochód musi wygodnie przewozić 4 osobową rodzinę i wszystkie graty.

    Myślę o poniższych samochodach - rocznik gdzieś tak 2003,2004 ( z uwagi na to że będę kupował w 2007 mam nadziej że jeszcze stanieją)

    A więc roczniki 2003-2004 z poniższych modeli:
    • opel vectra kombi
    • toyota avensis kombi(ten jest na razie dla mnie za drogi ale może po opiniach zacisnę pasa)
    • ford mondeo kombi
    • volvo v70 (ten jest na razie za drogi - ale może ktoś mnie przekona że warto)


    Dzięki za wszystkie uwagi
    Pozdrawiam
    Hazan
    Canon-board.info www.pytamy.pl
  • Pszczola
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1760

    #2
    Jezdzilem 3 ostatnimi samochodami (choc nie jako wlasciciel). Biorac pod uwage moje wlasne gabaryty, 4 osobowa rodzine, wielgachnego psa i graty moje wskazania ida w kolejnosci:

    - volvo,
    - toyota (gdybym byl ciut mniejszy to miejsce 1 i 2 zamienilbym zdecydowanie),
    - mondeo.
    O vectrze sie nie wypowiadam, bo ni uzytkowalem.
    EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000

    Komentarz

    • snow
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1145

      #3
      Ja do tej pory najlepsze doświadczenie mam z samochodami japońskimi. Z Oplami to chyba różnie ale też rynek cześci spory - co prawda miałem Omege, ale czasem w niej coś tam się psuło. Co do volvo słyszałem że dość niezawodne samochody. Szczególnie te wyższe modele (chyba V70 można do takich zaliczyć). Od kilku lat w rodzinie mamy nissana i jakoś nic poza wymianą płynów nie trzeba było robić.


      Komentarz

      • Krisspy
        Bywalec
        • 2006
        • 131

        #4
        Nie znam volvo, ale z pozostałej trójki tylko toyota...
        Bezawaryjny, dopracowany w szczegółach jak to japończyki, wygodny.

        Niemcy mówią coś, co można by przetłumaczyć "masz hopla, kup opla"
        Polacy mówią "ford g... wort"
        i mają rację :-)

        Komentarz

        • hazan
          Zasłużeni
          • 2004
          • 1719

          #5
          Zamieszczone przez snow
          Ja do tej pory najlepsze doświadczenie mam z samochodami japońskimi. Z Oplami to chyba różnie ale też rynek cześci spory - co prawda miałem Omege, ale czasem w niej coś tam się psuło. Co do volvo słyszałem że dość niezawodne samochody. Szczególnie te wyższe modele (chyba V70 można do takich zaliczyć). Od kilku lat w rodzinie mamy nissana i jakoś nic poza wymianą płynów nie trzeba było robić.
          No właśnie ja też mam nissana (primera rok 2000) i żal mi to autko sprzedawać bo ma wszystko czego potrzeba i jest bez awaryjne - ale jak go nie sprzedam teraz to pózniej dostane za niego jakieś grosze.
          Pozdrawiam
          Hazan
          Canon-board.info www.pytamy.pl

          Komentarz

          • hazan
            Zasłużeni
            • 2004
            • 1719

            #6
            Zamieszczone przez Krisspy
            Nie znam volvo, ale z pozostałej trójki tylko toyota...
            Bezawaryjny, dopracowany w szczegółach jak to japończyki, wygodny.

            Niemcy mówią coś, co można by przetłumaczyć "masz hopla, kup opla"
            Polacy mówią "ford g... wort"
            i mają rację :-)
            Tylko że Avensis w nowej budzie ma bardzo złe opinie jeśli chodzi o jakość i awaryjność - ludzie bardzo narzekają że to już nie ta sama toyota. Dlatego też pytam się o doświadczenia z tymi konkretnymi modelami.
            Pozdrawiam
            Hazan
            Canon-board.info www.pytamy.pl

            Komentarz

            • Krisspy
              Bywalec
              • 2006
              • 131

              #7
              znam dwu użytkowników "nowej budy" - jak na razie nie narzekają
              Ja przejechałem nim tylko ok 200 km i nie powiem, zeby bylo cos nie tak

              Komentarz

              • czornyj
                Zasłużeni
                • 2006
                • 2626

                #8
                Jeżdżę Mondeo kombi 2001, bezawaryjnie zrobione ok. 110.000, jeżdżę ostro i nie oszczędzam gada, zdarzało mi się nie raz zapakować do niego np. 700kg papieru. Bardzo dobre zawieszenie i hamulce, samochód świetnie się prowadzi, doskonały do dynamicznej jazdy, raczej sztywny - polecam osobom o "sportowym zacięciu" . Cholernie pojemny i szeroki - siedzenia duże i wygodne, bagażnik naprawdę spory. Wykończenie bez szaleństw - klima, komp, radio wbudowane w panel (dobre, bo nie kradną), elektryka, podgrzewanie przedniej szyby i lusterek, tapicerka materiałowa, deska rozdzielcza ładnie wykończona w szczotkowanym aluminium, jest estetycznie, ale niektóre plastiki dość badziewne i ogólnie Bentley to to nie jest.

                Jeżdżę 2-litrową benzyną na gazie z sekwencyjnym wtryskiem - zbiera się do setki w 10 sek. i bez problemu można na autostradzie podróżować z prędkością ok. 200km, maks. 210. Polecam jednak wersję diesel, bo lepiej się tym wyprzedza na trasie i nie trzeba tankować co 300km.

                Co do Toyoty, to wg. mnie jest w Polsce cholernie przereklamowana, to taki sam dupowóz jak Ford czy Opel, tyle że droższy i mniejszy. Nie wiem jak najnowsza wersja, ale stare Avensisy prowadziły się beznadziejnie. Volvo V70 to praktycznie Mondeo, tylko ładniejsze i lepiej dopasione (Volvo zostało przejęte przez Forda). O Oplu się nie wypowiadam, bo nie miałem z tym autkiem do czynienia, choć miło wspominam swoją Astrę.
                Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
                Marcin Kałuża | foty

                Komentarz

                • Krisspy
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 131

                  #9
                  Zamieszczone przez czornyj
                  Co do Toyoty, to wg. mnie jest w Polsce cholernie przereklamowana, to taki sam dupowóz jak Ford czy Opel, tyle że droższy i mniejszy.
                  A jeździłeś japończykiem?
                  Ja jeździłem fiatem, fordem, oplem, VW, mazdą i toyotą. W życiu nie wrócę do "porządnych niemieckich samochodów" nie mowiąc o włoskich...
                  chyba, że za karę :-)

                  Komentarz

                  • hazan
                    Zasłużeni
                    • 2004
                    • 1719

                    #10
                    @czornyj - dzięki za wyczerpujące info. Avensis bardzo mi się podoba z wyglądu ale faktycznie ma nie najlepsze opinie, monedeo jest za to bardzo atrakcyjne cenowo.

                    Opel jest dla mnie zagadką - ale z tego co czytałem to ludzie są zadowoleni z tego samochodu i chwalą go sobie (w przeciwieństwie do posiadaczy avensis)
                    Pozdrawiam
                    Hazan
                    Canon-board.info www.pytamy.pl

                    Komentarz

                    • czornyj
                      Zasłużeni
                      • 2006
                      • 2626

                      #11
                      Zamieszczone przez Krisspy
                      A jeździłeś japończykiem?
                      Ja jeździłem fiatem, fordem, oplem, VW, mazdą i toyotą. W życiu nie wrócę do "porządnych niemieckich samochodów" nie mowiąc o włoskich...
                      chyba, że za karę :-)
                      Jeździłem trochę starszym Avensisem. Odniosłem wrażenie cholernej ciasnoty, auto było zbyt miękkie, kiepsko hamowało - ogólnie "stop piratom drogowym", w środku wykończone było jeszcze paskudniej niż Ford. Być może są bezawaryjne i takie tam sratatata, ale ja jeżdżę niewiele (góra 20 tys. rocznie) i po 5-6 latach pozbywam się zwłok, więc mi to lata. Natomiast dobrą stroną tych samochdów jest to, że nieźle trzymają cenę.
                      Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
                      Marcin Kałuża | foty

                      Komentarz

                      • czornyj
                        Zasłużeni
                        • 2006
                        • 2626

                        #12
                        Zamieszczone przez hazan
                        @czornyj - dzięki za wyczerpujące info. Avensis bardzo mi się podoba z wyglądu ale faktycznie ma nie najlepsze opinie, monedeo jest za to bardzo atrakcyjne cenowo.

                        Opel jest dla mnie zagadką - ale z tego co czytałem to ludzie są zadowoleni z tego samochodu i chwalą go sobie (w przeciwieństwie do posiadaczy avensis)
                        Wydaje mi się, że Ford i Opel to mniej więcej jeden szajs - kupiłbym to, które byłoby w lepszej cenie. I pewnie brałbym albo to, albo (ze snobizmu) Volvo, które w przeciwieństwie do pozostałych mimo wszystko mniej wygląda na taksówkę...
                        Marcin Kałuża | foty

                        Komentarz

                        • Krisspy
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 131

                          #13
                          Zamieszczone przez czornyj
                          Jeździłem trochę starszym Avensisem. Odniosłem wrażenie cholernej ciasnoty, auto było zbyt miękkie, kiepsko hamowało - ogólnie "stop piratom drogowym", w środku wykończone było jeszcze paskudniej niż Ford. Być może są bezawaryjne i takie tam sratatata, ale ja jeżdżę niewiele (góra 20 tys. rocznie) i po 5-6 latach pozbywam się zwłok, więc mi to lata. Natomiast dobrą stroną tych samochdów jest to, że nieźle trzymają cenę.
                          Chyba nie bedziemy dyskutowac o wrazeniach subiektywnych, typu "za miekki, przyciasny, paskudny"? :-)
                          Ja w fordzie przez trzy lata dwa razy wymienialem zawieszenie, raz wydech, pompę wody, tłoki, itd...

                          W avenis po 2,5 roku ani raz.
                          Mazda 323 po 7 latach i 175 tys km ani raz!

                          Komentarz

                          • czornyj
                            Zasłużeni
                            • 2006
                            • 2626

                            #14
                            Zamieszczone przez Krisspy
                            Chyba nie bedziemy dyskutowac o wrazeniach subiektywnych, typu "za miekki, przyciasny, paskudny"? :-)
                            Ja w fordzie przez trzy lata dwa razy wymienialem zawieszenie, raz wydech, pompę wody, tłoki, itd...

                            W avenis po 2,5 roku ani raz.
                            Mazda 323 po 7 latach i 175 tys km ani raz!
                            Jeśli tak, to szczerze współczuję. Ja w swoim Mondku po 100tys. km nie wymieniałem jeszcze niczego poza olejem, oponami, klockami i świecami, choć istotnie amortyzatory będę musiał niebawem wymienić (co raczej dziwnym nie jest).
                            Nie twierdzę, że Ford to jakieś superowy i debeściacki samochód, ale miałem kilka samochodów i generalnie zauważyłem jedną prawidłowość - jeśli mają mniej niż 5-6 lat i 100tys. km, to się nie psują i tyle. Jako drugie auto mam np. Fiata Bravę, który to również nigdy mi się nie zepsuł - mimo swych fatalnych, włoskich korzeni, bo ma raptem 60 tyś przebiegu Wcześniej miałem Opla Astrę - 80 tyś bezawaryjnie. Mój Citroen np. to był koszmar, psuł się nieustannie, częściej stał w serwisie niż jeździł - ale wtedy, kiedy miał ponad 150 tys. Mój błąd polegał na tym, że jak zaczął się sypać się to sq....syna wcześniej nie pozbyłem - i więcej nie popełniłem tego błędu. Na Forda też nadchodzi jego czas i mam nadzieję zachować wyłącznie miłe wspomnienia. Jeśli ktoś robi autem po 200-300 tyś km, powinien się pewnie przejmować takimi rzeczami, ale ja do takich osób nie należę.

                            Co zaś o wrażeniach subiektywnych, to nie bardzo rozumiem o co ci chodzi - Toyota jest mała i można to sprawdzić w danych technicznych. Na to że prowadzi się kiepsko również są wiarygodne opinie. A wystrój wnętrza u japońców w tej klasie zazwyczaj jest dość badziewny i też nie jest to jakieś odkrycie - choć trzeba przyznać, że w nowej wersji bardziej się postarali.
                            Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
                            Marcin Kałuża | foty

                            Komentarz

                            • Krisspy
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 131

                              #15
                              Zamieszczone przez czornyj
                              Co zaś o wrażeniach subiektywnych, to nie bardzo rozumiem o co ci chodzi - Toyota jest mała i można to sprawdzić w danych technicznych. Na to że prowadzi się kiepsko również są wiarygodne opinie. A wystrój wnętrza u japońców w tej klasie zazwyczaj jest dość badziewny i też nie jest to jakieś odkrycie - choć trzeba przyznać, że w nowej wersji bardziej się postarali.
                              Otóż czy coś jest za małe, czy nie, jak sie prowadzi decyduje subiektywne odczucie, inaczej gust.
                              To co dla ciebie jest za małe, dla mnie może być akurat w sam raz. To co uważasz za badziewne, ja mogę nazwać subtelnym wystrojem.
                              Tobie może się auto źle prowadzić, a ja powiem, że świetnie.

                              No, ale to chyba temat nierozstrzygalny i nie na to forum :-)

                              Ps. Ciekaw jestem ile pali twoj supermondek? :-D

                              Komentarz

                              Pracuję...