[battle] ANALOG vs CYFRA

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Jester
    Początki nałogu
    • 2005
    • 337

    #61
    Zamieszczone przez minek
    Ojeju... jakich legend? Znowu masz porównanie (takiego sobie) skanera z cyfrą. Velvia osiąga DMAX powyżej 3.5, a ten skaner ma 3.4 (deklarowany pzrez producenta, czyli w rzeczywistości na pewno niższy).
    Wystarczy?
    Poza tym, velvia to materiał o na prawdę niewielkiej rozpiętości tonalnej, znacznie mniejszniej niż Provia chociażby, nie mówiąc już o większości negatywowych.
    Ja tu flejmiku nie widzę i swoje wiem (-:
    Ale test fajny ogólnie
    Trzeba mieć ogromne poczucie humoru, żeby do zawodów o rozpiętość tonalną wystawić Velvię, która w tej akurat dyscyplinie wlecze się w ogonie slajdów. A jeszcze większe, żeby póżniej zeskanować ją skanerem, o którym sam właściciel na jakiejś stronie pisze, że slajdy trzeba prześwietlać, bo się w cieniach nie wyrabia:
    "Fuji Velvia. Shoot and Process at 40 not 50, this I found results in a better scan.
    Fuji Provia 100F. Just like with Velvia I found that this scans better when not shot/processed at its rated 100, I use this film at 80"

    Wnioski typu: "the Polaroid simply can't do as good with capturing the image in the darker portions of a picture. Thus you lose the detail (in other words everything which is dark turns into featureless black, where you can't distinguish what was pictured on the original slide or negative). (...) If you really need to see into all portions of a 35mm slide, however, you need a drum scanner or at least a flatbed as good as the Creo EverSmart.) - pozostawiam bez komentarza. Skaner w takim teście nie ma prawa być najsłabszym ogniwem. Czemu tej cyfrowej jedynce nikt nie posmarował matrycy dżemem? Szanse były by równe.

    A wybór negatywu? Kodak Gold to najbardziej badziewiasta klisza, jaką ziemia nosi. Nawet moja mama go nie używa po tym, jak zobaczyła różnicę między Goldem a głupią Superią... To naprawdę BARDZO zły film. Tak, jak cały ten test.

    J

    Komentarz

    • Bagnet007
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1344

      #62
      Mnie również zdziwiło dobranie materiałów, zarówno Velvii jak i Kodaka którego na Allegro można dostać juz za bagatela 4 zł Pozatym oba zdjęcia były pstryknięte przy tych samych parametrach, a z tego co się naczytałem to inaczej powinno się podejść do naświetlenia matrycy a inaczej do kliszy żeby osiągnąć max detali.

      Komentarz

      • thorin
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1990

        #63
        bujdy i legendy ? to ja powiem jak wygladaja te bojdy i legendy dostaje negatyw z ktorego odbitka testowa wychodzi taka, drugi plan bialy, pierwszy poprawnie naswietlony, jesli takie samo zdjecie dostalbym z cyfry, to nawet raw nie pomoze, moge najwyzej doswietlic drugi plan w ktorym malo widac i ot niespodzianka, obraz sie pojawia tam gdzie go byc nie powinno, zakladajac ze pod powiekszalnikiem naswietlam odbitke 35 s, a doswietlenie drugiego planu robie o rowniez 35 s, to mimo iz sa to nieprzystajace metody, nie widze porownania zeby w cyfre zwiekszajac gestosc o 100 % nie dostac czarnej plamy a nie dobrze naswietlonej odbitki, poza tym dlaczego porownujemy analoga z cyfra wyswietlajac ja w pikslach ? przeciez to nie o to chyba idzie ? Negatyw jest w stanie zapamietac duzo, i wybacza duzo bledow. Kto mi nie wierzy, zapraszam pod powiekszalnik chetnie udowodnie

        Komentarz

        • czornyj
          Zasłużeni
          • 2006
          • 2626

          #64
          Zamieszczone przez thorin
          Kto mi nie wierzy, zapraszam pod powiekszalnik chetnie udowodnie
          Thorin, chętnie uwierzę we wszystko, byle tylko nie znaleźć się znowu w ciemni. To burdelowe światełko, koszmarny smród wyżerający oczy i pozostający długo na rękach, syzyfowa walka ze śmieciami, mozolne ślęczenie z pędzelkiem-zerówką i tuszem chińskim...
          Marcin Kałuża | foty

          Komentarz

          • thorin
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1990

            #65
            Czornyj nie zebym byl faszysta w tym aspekcie, po prostu martwi mnie to ze ta sztuka ginie, i mi na szczescie dane bylo sprobowac siedziec w ciemni, niewiem jak to bedzie za lat nascie, czasami po osmiu godzinach taplania paluchow w formalinie tez najchetniej rzucilbym to w cholere, sprzedal analoga i focil juz wylacznie cyfra, tylko pytam sam siebie dlaczego nie zrobilem tego za pierwszym razem ? dlaczego kupilem nowa rolke filmu ? lubie to, byle w umiarkowanych dawkach

            EDIT:

            Smierdzace palce, piekace i czerwone oczy to raczje maly problem, ja coraz czesciej zauwazam, (moze i coraz rzadziej cokolwiek zauwazam ? )ze przez siedzenie po ciemnicy bede potrzebowal okularow. To chyba kolejny nie opisany jak narazie powod "cons analog", cyfra jest zdrowsza.
            Ostatnio edytowany przez thorin; 2366.

            Komentarz

            • Bagnet007
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 1344

              #66
              A promieniowanie monitora ? Bolące nadgarstki od klawiatury ?

              Komentarz

              • czornyj
                Zasłużeni
                • 2006
                • 2626

                #67
                Większą część życia spędziłem przed komputerem. Nadgarstki nie bolą mnie nigdy, a LCD (z tego co wiem) nie promieniuje.

                Natomiast jeśli obiektywnie spojrzeć na warunki pracy w ciemni, to per analogiam można by przytoczyć słynny cytat: "uwielbiam zapach napalmu o poranku" z Czasu Apokalipsy, ale zgodzimy się chyba, że jest to atrakcja dla wybranych.
                Marcin Kałuża | foty

                Komentarz

                • Jester
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 337

                  #68
                  Zamieszczone przez czornyj
                  Większą część życia spędziłem przed komputerem. Nadgarstki nie bolą mnie nigdy, a LCD (z tego co wiem) nie promieniuje.
                  Większą część życia spędziłeś przed LCD? LOL. To nie masz szans na chorobę programistów, a wzrok stracisz za NASTĘPNE 2 lata...:-P

                  J

                  Komentarz

                  • Tomasz1972
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 3042

                    #69
                    Zamieszczone przez czornyj
                    ... a LCD (z tego co wiem) nie promieniuje.
                    Promieniuje , a w zalezności od klasy monitora czasami bardziej od CRT .
                    Nie migocze więc nie męczy oczu jednak cała elektronika , świetlowki i ich przetworniki generują pole elektromagnetyczne .

                    Komentarz

                    • Jester
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 337

                      #70
                      Zamieszczone przez thorin
                      ja coraz czesciej zauwazam, (moze i coraz rzadziej cokolwiek zauwazam ? )ze przez siedzenie po ciemnicy bede potrzebowal okularow. To chyba kolejny nie opisany jak narazie powod "cons analog", cyfra jest zdrowsza.
                      Jesteś chyba pierwszym człowiekiem, który uważa, że siedzenie w ciemnościach szkodzi oczom bardziej, niż gapienie się w monitor :razz:
                      Mi wzrok rozwaliło Barco, bo kolorki miało wzorcowe, za to ostrość nie bardzo...
                      A przy okazji: ile czasu, z ręką na sercu siedzicie przed ekranami? I nie chodzi mi o to ile godzin dziennie, tylko ile LAT w miarę regularnie? I ile dioptrii mają wasze szkiełka, te na nosie? Bo jak patrzę na liczniki cyfrówek to samo przejrzenie tych tysięcy zdjęć trzaskanych na spacerze z psem MUSI rozwalać oczy.
                      Może ktoś zrobi taką ankietę? Ilu posiadaczy cyfrówek nosi okulary? A za rok ją powtórzymy - i popatrzymy jak krzywa ślepaków rośnie

                      J

                      Komentarz

                      • arturs
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 4196

                        #71
                        Zamieszczone przez czornyj
                        Większą część życia spędziłem przed komputerem. Nadgarstki nie bolą mnie nigdy....
                        To widocznie oglądałeś filmy na kompie albo coś ;-), ja w wieku 30 lat mam zepół cieśni nadgarstka (RSI) - ale tak jest jak się rysuje projekty w zamiennie z programowaniem w delphi ;-) - i tak od 10 lat zawodowo a poprzednie 5 nauka (programowanie, granie itp). 9 godzin w pracy potem jeszcze w domu przy komputerze, a do tego w wolnych chwilach jeszcze ciężki aparat ;-)

                        Pozdr
                        Artur
                        Edit. co do dioprii - to były wcześniej niż komputer - na razie od 5 lat -4.75 i -6 - ale od pół roku pozbyłem się okularów na rzecz szkieł kontaktowych - chociaż przez wcześniejsze lata uważałem tych co wpychają coś sobie do oka za nienormalnych dołączyłem do nich w końcu - to inna jakość życia - o ile się nie przegina
                        Ostatnio edytowany przez arturs; 4076.
                        5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                        Komentarz

                        • Jester
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 337

                          #72
                          Zamieszczone przez Tomasz1972
                          Promieniuje , a w zalezności od klasy monitora czasami bardziej od CRT .
                          Nie migocze więc nie męczy oczu jednak cała elektronika , świetlowki i ich przetworniki generują pole elektromagnetyczne .
                          Kiedyś w pracy mierzyli nam promieniowanie monitorów. U mnie na biurku stał krowiasty monitor Barco i jeszcze większy skaner, a najbardziej promieniowała mała lampka z 60 watową żarówką i podświetlarka do filmów.

                          J

                          Komentarz

                          • thorin
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1990

                            #73
                            Zamieszczone przez Jester
                            Jesteś chyba pierwszym człowiekiem, który uważa, że siedzenie w ciemnościach szkodzi oczom bardziej, niż gapienie się w monitor :razz:
                            Mi wzrok rozwaliło Barco, bo kolorki miało wzorcowe, za to ostrość nie bardzo...
                            A przy okazji: ile czasu, z ręką na sercu siedzicie przed ekranami? I nie chodzi mi o to ile godzin dziennie, tylko ile LAT w miarę regularnie? I ile dioptrii mają wasze szkiełka, te na nosie? Bo jak patrzę na liczniki cyfrówek to samo przejrzenie tych tysięcy zdjęć trzaskanych na spacerze z psem MUSI rozwalać oczy.
                            Może ktoś zrobi taką ankietę? Ilu posiadaczy cyfrówek nosi okulary? A za rok ją powtórzymy - i popatrzymy jak krzywa ślepaków rośnie

                            J
                            i myslisz ze ta opinie tak pochopnie bym wyrazal zeby ktos zbil mnie z tropu argumentem o szkodliwosci monitora ? monitor meczy owszem, ale nigdy nie mialem z nim problemu, samo siedzenie w ciemnicy oczu nie popsuje, ale czy probowales kiedys oceniac odbitki w ciemni ? nie, musisz wyjsc na zewnatrz i to bije w twoje oczy bardziej niz monitor, ciagle bombardowanie, ogromna ciemnosc, niesamowita jasnosc, wytezanie wzroku zeby dojrzec pod powiekszalnikiem w ktorym imejscu jest ostre, probowales kiedys czytac po ciemku (to znaczy przy malej lampce) ? Mi mama zabraniala i teraz wiem dlaczego. Nie nosze szkiel, zawsze mialem swietny wzrok, ale teraz zaczynam byc po malutku krotkowidzem. Odsylam do moich gogow, wychowali pokolenia ludzi ktorzy przychodzili zdrowi a konczac bude chodzili juz w okularach.
                            Ostatnio edytowany przez thorin; 2366.

                            Komentarz

                            • Tomasz1972
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 3042

                              #74
                              thorin : masz rację ; sam sobie zepsułem wzrok wychodzac na pełną światlość prosto z ciemni . Teraz widzę tylko jak jest jasno , albo ciemno . O zmroku i świcie widzenie czegokolwiek to męka , nie mówiąc o prowadzeniu samochodu .
                              Jednak pamiętac nalezy ze monitory też szkodzą .

                              Komentarz

                              • Jester
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 337

                                #75
                                Zamieszczone przez thorin
                                i myslisz ze ta opinie tak pochopnie bym wyrazal zeby ktos zbil mnie z tropu argumentem o szkodliwosci monitora ? monitor meczy owszem, ale nigdy nie mialem z nim problemu, samo siedzenie w ciemnicy oczu nie popsuje, ale czy probowales kiedys oceniac odbitki w ciemni ?
                                Tak. W przeciwieństwie do wielu teoretyków - bawiłem się w ciemnię, dość poważnie nawet. A już parę lat później przesiadywałem godzinami przed monitorem - zawód taki. I będę się upierał, że monitor rozwala wzrok szybciej i skuteczniej. Dostaliśmy do cyfrówek niezbędny załącznik, przed którym spędzamy więcej czasu, niż przy robieniu zdjęć. Powiększalnik przy nim to pikuś, nawet, jeżeli też szkodzi.

                                J

                                Komentarz

                                Pracuję...