Wizyta w szpitalu

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Usjwo
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 1055

    #16
    Odp: Wizyta w szpitalu

    Zamieszczone przez cobalt
    To dla mnie taki handel obwoźny i dziwię się, że administracja szpitala zezwala fotoziutkom na buszowanie po oddziałach.
    A czemu sie dziwisz, przeciez darmowa kawka czy czekoldaki zawsze sie przydadza na nocnej zmianie

    Komentarz

    • namoamo
      Uzależniony
      • 2009
      • 928

      #17
      Odp: Wizyta w szpitalu

      Zamieszczone przez Mariusz_C
      wyjął SB 800 i strzela, jedna fota, druga, trzecia i wali tym fleszem po oczach dziecku.
      Bardzo się darło gdy chałturnik z marnym sprzetem udający profi niszczył mu wzrok?
      Flickr

      Komentarz

      • MC_
        Pełne uzależnienie
        • 2009
        • 3444

        #18
        Odp: Wizyta w szpitalu

        Zamieszczone przez Usjwo
        A czemu sie dziwisz, przeciez darmowa kawka czy czekoldaki zawsze sie przydadza na nocnej zmianie
        A ta wiedza to poparta własnym doświadczeniem czy tylko obiegową opinią?

        Komentarz

        • Przemek_PC
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2462

          #19
          Odp: Wizyta w szpitalu

          Sam kiedys zalozylem podobny temat i przy okazji wizyty u okulisty spytalem fachowca. Nie potwierdzil tego ze blysk psuje wzrok. Owszem jest dyskomfort, wiekszy u dziecka bo ma ciensze powieki ale nic poza tym.

          Komentarz

          • Usjwo
            Pełne uzależnienie
            • 2009
            • 1055

            #20
            Odp: Wizyta w szpitalu

            Zamieszczone przez MC_
            A ta wiedza to poparta własnym doświadczeniem czy tylko obiegową opinią?
            Alez oczywiscie ze ta wiedza pochodzi z plotek i obiegowych opini . Jak wiesz, od dosc dawna nie mam styku z polska sluzba zdrowia ( na szczescie)
            Ostatnio edytowany przez Usjwo; 24688.

            Komentarz

            • MC_
              Pełne uzależnienie
              • 2009
              • 3444

              #21
              Odp: Wizyta w szpitalu

              No wiec wlasnie...

              Komentarz

              • zanussi
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1696

                #22
                Odp: Wizyta w szpitalu

                Myślę, że torturą dla dziecka nie jest wcale błyskanie lampą w oczy a raczej zdjęcie jakie zrobił ten "pstrykacz" ewentualnie"obsługiwacz spustu migawki"
                Oko plus aparat - dobrana para.

                Komentarz

                • becekpl
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 4318

                  #23
                  Odp: Wizyta w szpitalu

                  tyle w temacie
                  Tak wygląda pierwsze dwadzieścia sekund po porodzie. 'Jak wojownicy, którzy właśnie wygrali pierwszą walkę'
                  Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
                  Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!

                  Komentarz

                  • Mariusz_C
                    Uzależniony
                    • 2007
                    • 577

                    #24
                    Odp: Wizyta w szpitalu

                    Moim zdaniem to co on robił to przegięcie i dlatego o tym napisałem. Warunki były na tyle dobre ze ja robiłem 35tka na iso 200 przy f/1,4 na 1/100s przy świetle zastanym. On miał jakiegoś niskiego nikona chyba 5100 ale mógł podbić iso i nie błysnąć.
                    5d III; eos 5; EF15/2,8; 35L; 50/1,4; 85/1,8; 135L; 430ex; YN600ex; metz 58

                    Komentarz

                    • MariuszM
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 245

                      #25
                      Odp: Wizyta w szpitalu

                      Na jakich zasadach funkcjonuję ta branża szpitalna...

                      Gdy urodziły się moje dwie córki (mam bliźniaczki) udałem się z aparatem do sali "widzeń" . Dodam, bez lampy, z jasną stałką, żeby nie drażnić dzieci i personelu.
                      Chciałem koniecznie zrobić to pierwsze zdjęcie, w dniu narodzin.
                      Ustawiłem wszystko wcześniej, podszedłem do łóżeczka i chciałem zrobić 2-3 szybkie strzały. W tym momencie podbiegła (!) do mnie pielęgniarka i stwierdziła, że zdjęć robić nie wolno. Zapytałem, dlaczego, przecież nie używam lampy i fotografuję swoje córki. Odpowiedziała, że może inni rodzice nie życzą sobie robienia zdjęć w sali, a poza tym to skąd ona może wiedzieć, czy ja robię zdjęcia swoich dzieci, a może cudzych. Ręce mi opadły, bo oprócz dwóch moich córek na sali leżało jeszcze jedno dziecko, samo, bez rodziców. Trudno zatem było się pomylić...

                      Sprawa wyjaśniła się następnego dnia, gdy do sali, w której leżała moja żona (sama), wparowała Pani z jakimś Nikonem i zaproponowała sesję....
                      Biegam, bo lubię

                      Komentarz

                      • MC_
                        Pełne uzależnienie
                        • 2009
                        • 3444

                        #26
                        Odp: Wizyta w szpitalu

                        W takim przypadku ja bym złożył skargę do dyrektora. A zdjęcie i tak bym zrobił.

                        Komentarz

                        • Usjwo
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 1055

                          #27
                          Odp: Wizyta w szpitalu

                          CZyli moje plotki to nie tak bardzo wyssane z palca

                          Komentarz

                          • MC_
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 3444

                            #28
                            Odp: Wizyta w szpitalu

                            Są oczywiście wyjątki. Znam sytuację z kilku szpitali i tam absolutnie takich "jaj" nie ma.

                            Komentarz

                            • namoamo
                              Uzależniony
                              • 2009
                              • 928

                              #29
                              Odp: Wizyta w szpitalu

                              A ja bym nie łączył pani fotograf z tą pielegniarką. Zbiorowa histeria na temat zakazu fotografowania cudzych dzieciaków jest faktem.
                              Flickr

                              Komentarz

                              • MariuszM
                                Bywalec
                                • 2007
                                • 245

                                #30
                                Odp: Wizyta w szpitalu

                                Zamieszczone przez MC_
                                W takim przypadku ja bym złożył skargę do dyrektora. A zdjęcie i tak bym zrobił.
                                Ależ zdjęcie zrobiłem.

                                Zamieszczone przez namoamo
                                A ja bym nie łączył pani fotograf z tą pielegniarką. Zbiorowa histeria na temat zakazu fotografowania cudzych dzieciaków jest faktem.
                                Przypadków nie ma. Ja robiłem zdjęcia swoich córek, oprócz nas było - jak pisałem - jedno dziecko. Zero ryzyka.

                                Prawdopodobnie szpital ma umowę na obsługę szpitala przez fotografa, w której stoi, że szpital zapewnia wyłączność na wykonywanie zdjęć na jego terenie.
                                Wystarczy wprowadzić odpowiedni regulamin.

                                Gdyby związek nie istniał, to szpital powinien poinformować o możliwości wykonania zdjęcia (np. w formie ulotki) i zebrać ew. chętnych. Tu wpuszcza się fotografa jak do siebie, a jednocześnie zakazuje wykonywania zdjęć własnym sprzętem.

                                Oprócz zdjęć zostałem też uszczęśliwiony zestawem produktów promocyjnych znanych marek, ulotkami itp.
                                Biegam, bo lubię

                                Komentarz

                                Pracuję...