Zaplanowana nieprzydatność
Zwiń
X
-
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
-
Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
JaCzłowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
KonfucjuszKomentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
nie bylbym taki pewny. marketing to potezne narzedzie w robieniu ludziom wody z mozgu i potrafi wiele ograniczen opchnac. nie chce podawac przykladow, bo znowu zostane przywolany do porzadku i niewywolywania flame'ow
ale... nieodmiennie jest nadal dosc sporo uzytkownikow, ktorzy sobie nie dadza takiego czegos wcisnac. bo maja taki kaprys albo realna koniecznosc.
a dopoki jest taka nisza, dopoty beda dla niej dostepne produkty. natura nie znosi prozni.
pozostaje szukac innego... co zrobic...Komentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
To co opisujesz to nie product placement (to trochę co innego) tylko product positioning. To jest podstawa marketingu, ale to czy klient jest zadowolony, czy nie, to się mierzy wzrostem sprzedaży, a nie tym co ludziska wypisuja na forach. Oboecnie klient jest wprost zakochany w telefonii i można mu sprzedać wszystko, za dowolna cenę. Canon też nie narrzeka na brak popytu.bardziej na Canona można się złościć na product placement:
-tak naprawdę najtańszy nieoszukany aparat z nieurżniętą połową matrycy kosztuje 7 tys
-wcale nie chcą zrobić najlepszego aparatu, tylko tak manipulują klientem, żeby mimo wydania kupy kasy nie był zadowolony
-nowszy aparat może być gorszy od starego! np. pod względem AF
O bateriach teź tak myślałem, ale teraz mam np. IPoda 3 gen., którego używałem codziennie przez lata, a bateria ledwie zaczyna objawiać jakieś oznaki osłabienia. Nie będę jednak wymieniał baterii jak padnie (może za rok) tylko kupię nowego iPoda . Wolałbym, żeby już padła. A starego nawet nie mam komu dać, bo nikt takigo starocia nie chce.
Podstawa rynku gadzetów jest ciagłe dodawanie ficzersów, w tym nowych kształtów i kolorów obudowy.I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.Komentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
A ja właśnie odpaliłem ponad dwudziestoletnie ATARI 65XE (komputer 8 bit z lat 80-90) i działa. Mało tego, uruchomiłem magnetofon XC12 i po przemyciu toru przesuwu taśmy spirytusem gry z kaset nagranych 20 lat temu się normalnie wczytały. Mało tego, komputer pracował non-stop cały dzień i się nie zawiesił. Ciekawe czy obecnie sprzedawane płyty główne za 20 lat też dadzą się uruchomić. Aha, jakiś czas temu uruchomiłem magnetofon szpulowy mający grubo ponad 30 lat i działał bez zarzutu. O działającej do dziś pralce Candy mojej mamy kupionej w bodajże 1976 już nie wspominając. Mam jeszcze TV Sony 25" rocznik 1995 i Sharp 14" ostro męczony od 1986 roku, oczywiście sprawne i nawet przyciski w pilotach po tym czasie działają. Nie wiem, ten sprzęt to z jakiejś innej epoki czy co? Aaa, jeszcze kamera Sony Hi8 CCD-TRV2000e sprawna z roku bodajże 1993.Komentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
Moja Amiga 500 +500 nie dość że odpaliła to "Kennedy Approach" ciągle odrywa mnie od peceta.Szpulowiec działa ,Czarne płyty grają.Kamerka SonyCCD-TR45E też działa.
To sprzęt przeszło trzydziestoletni..
Ale najbardziej mnie boli że zdjęcia prababci w albumie mamy są do obejrzenia,a te nasze z cyfry ..no niestety.Przepadną.Fotki zdrukowane które są na światło wystawione obrabiają się same.
Niegdyś myślałem o digitalizacj dorobku i sprzedałem ciemnię za symboliczną złotówkę
Szkoda ludzi którzy płacą za ślubne i inne płytki licząc że ich potomkowie obejrzą..Gdy mówię o kopiach ,przegrywaniu okresowym na ogół słyszę że pan fotograf powiedział że CD jest niezniszczalne.Swoją drogą to ile tych plastykowych niezniszczalnych krążków ,poszło,pójdzie na hałdę w Ghanie.
Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.Komentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
Ja dostałem nową drukarkę Canon i nie ma możliwości podłączenia pod Windows 7 tylko pod XP. Na szczęście w jednym z komputerów mam tyle, że zamiast na imprezę z laptopem to pojechałem ze stacjonarnym. Mam przechodni skaner ( przechodzi z rąk do rąk ) Nikon do 4x5 cala i tu aby go zainstalować potrzeba już Windows 2000...Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
Kennedy Approach to pierwsza gra jaką uruchomiłem na Atari z dyskietki. A jak już przy dyskietkach jesteśmy to mam 3,5 calowe "no name" z roku około 1994 i wciąż trzymają zapis. Obecnie sprzedawane firmowe Verbatimy już po jednym użyciu potrafią mieć Bad-y.Komentarz
-
Odp: Zaplanowana nieprzydatność
ja niedawno wykopałem jakieś moje dyskietki 5 1/4" z roku 1987 i oczywiście dały się bez problemu odczytać
Jestem szumofobem
S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścieńKomentarz
Komentarz