Wałki na Vacie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Joshec
    Bywalec
    • 2006
    • 167

    #121
    Zamieszczone przez VomitroN
    ...dodatkowo postrzeliłeś się jeszcze w stopę.
    Teraz w drugą... bo jedna już podziurawiona...

    Komentarz

    • becekpl
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 4318

      #122
      Zamieszczone przez MacGyver
      Kupowanie na fakturę czego się da też jest na dobrą sprawę oszustwem skarbowym
      tak nie do końca bo jednak jest to własnością firmy i trzeba się z tego rozliczyć
      tak właśnie powstają majątki
      Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
      Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!

      Komentarz

      • MacGyver
        Cenzor
        • 2006
        • 7043

        #123
        W przypadku osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą dla organów państwa nie ma czegoś takiego jak "firma". Jest osoba i jej majątek, tyle.
        A że trzeba się rozliczyć? Trzeba naprawdę pojechać po bandzie żeby US się przyczepił (np. słyszałem o jegomościu, który prowadząc firmę budowlaną kupował na fakturę pieluchy dla dziecka).
        Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

        Komentarz

        • MMM
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 4250

          #124
          Zamieszczone przez MacGyver
          A że trzeba się rozliczyć? Trzeba naprawdę pojechać po bandzie żeby US się przyczepił (np. słyszałem o jegomościu, który prowadząc firmę budowlaną kupował na fakturę pieluchy dla dziecka).
          W przyrodzie nic nie ginie. Jeśli coś kupisz sobie "na firmę" to podatek zapłaci sprzedawca.
          Digart

          Komentarz

          • Sergiusz
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 2708

            #125
            Przyczepi się przy pierwszej kontroli. Przeżyłem taką to wiem. :grin:
            Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

            Komentarz

            • marfot
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 4605

              #126
              Jakoś to tak zmierza ku temu, że "wałkiem na Vacie" jest jedynie działalność bohatera tematu natomiast inne przejawy przejawy przedsiębiorczości uczciwych obywateli typu: prywatny import z USA i skąd tam jeszcze z pominięciem cła i Vat, kupowanie sprzętu na "działalność gospodarczą" luźno związaną z fotografią to obrona przed krwiopijczym państwem.
              https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
              EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200

              Komentarz

              • Kolekcjoner
                Obertroll
                • 2006
                • 18793

                #127
                Wątek odleciał od tematu tak dalece, że przenoszę do hydeparku.
                Jedno zastrzeżenie - jeśli będzie to zmierzało w kierunku tematów wyborczych i politycznych lub linczu na kimkolwiek to ciach.
                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                Kapitan Wagner

                Komentarz

                • MMM
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 4250

                  #128
                  Zamieszczone przez VomitroN
                  ! Nowart, nie chcę być prorokiem, ale jakoś nie mogę pozbyć się wrażenia, że właśnie wpadłeś do widocznej na kilometr pułapki, zastawionej wyłącznie na Ciebie. A dodatkowo postrzeliłeś się jeszcze w stopę.
                  Też jestem zadziwiony jak można samemu publicznie się przyznać do sprzedaży "na czarno" .

                  Zamieszczone przez loco1
                  Absolutnie nie ma możliwości abyś kupował ten sprzęt tak tanio legalnie i owatowany, to jest kit nad kity ale nie moja rola by z tego wyciągnąć wnioski tak jak zrobili to ludzie z tego forum, którzy cię znają, wiedza o co chodzi a którzy niestety nie wypowiedzą się w tym wątku "bo po co babrać się w g…".
                  Tajemnicą poliszynela jest, że niektórzy co dziś legalnie prowadza biznes, też podobno zaczynali od sprzedaży "na paragony z Niemiec". Nie będą ruszać tematu ze strachu że jeszcze "g... się bardziej rozleje".
                  Digart

                  Komentarz

                  • MacGyver
                    Cenzor
                    • 2006
                    • 7043

                    #129
                    Hmm, swego czasu na "paragon z niemiec" dostałem cash-back. Żytnia chyba też je honorowała (a przynajmniej ja nie pamiętam aby ktoś pisał tu o problemach z uznaniem gwarancji na podstawie takiego dowodu zakupu). Ale, być może, Canon sprawdza sobie po numerach seryjnych z jakiej dystrybucji pochodzi sprzęt i kopię paragonu każą dołączać tylko "dla zasady".

                    P.S. Z kombinowaniem na VAT w obrocie wewnątrzwspólnotowym nie jest tak łatwo. W zeszłym roku się pomyliłem (na szczęście na swoją niekorzyść) i nie dałem do zaksięgowania jednej faktury zakupu w państwie UE. Po trzech miesiącach przyszło wezwanie do wyjaśnień i złożenia korekty, które argumentowali tym że organy podatkowe państwa w którym kupowałem przysłały im inną kwotę.
                    Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.
                    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                    Komentarz

                    • becekpl
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 4318

                      #130
                      dalej honorują
                      podobno te paragony nie bangla na zachodzie
                      tu nawet nie chodzi o vat co o nieuczciwa konkurencje
                      i się nie dziwie bo jak ktoś zainwestował w swoja firmę to chce mieć z tego tytułu profity a nie straty
                      trzeba mieć świadomość ze za cwaniactwo niektórych płacimy wszyscy solidarnie
                      kasa musi się zgadzać
                      Ostatnio edytowany przez becekpl; 27958.
                      Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
                      Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!

                      Komentarz

                      • GhostRider
                        Początki nałogu
                        • 2008
                        • 335

                        #131
                        Zamieszczone przez MMM
                        Tajemnicą poliszynela jest, że niektórzy co dziś legalnie prowadza biznes, też podobno zaczynali od sprzedaży "na paragony z Niemiec". Nie będą ruszać tematu ze strachu że jeszcze "g... się bardziej rozleje".
                        Ale dawniej hurtownia, z której brali wszyscy sprzęt - wystawiała takie paragony i nie ma w tym nic dziwnego.

                        Problem pojawia się w tym, że od około dwóch lat już nie "piszą"

                        Także wg mnie wszystkie paragony "pisane" z tej hurtowni są lewe! Lub jak kto woli fałszywe To tak jakby wydrukować sobie banknoty i nimi płacić Olaboga - za to chyba można pójść do paki?
                        Moje zdjęcia na forum
                        7d 17-35 18-135STM 35/2 50/1.8 85/1.8 100/3.5 70-200/4 580EXII
                        http://jaceklosko.blogspot.com/

                        Komentarz

                        • Sunders
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 2746

                          #132
                          Zamieszczone przez becekpl
                          tu nawet nie chodzi o vat co o nieuczciwa konkurencje
                          i się nie dziwie bo jak ktoś zainwestował w swoja firmę to chce mieć z tego tytułu profity a nie straty
                          IMO chyba jednak przesadzasz przeceniając znaczenie TIP-ów dla całego rynku "foto" w PL. Zanim się zainwestuje, trzeba rozpoznać rynek. Import prywatny jest chyba jego elementem i nie jest nielegalny.Ludzie kupują sprzęt na własną rękę tam gdzie się to opłaca /gł.USA,HK,DE/, czasami korzystają z pomocy znajomych lub TIP-ów. Trudno się dziwić, że wybierają miejsce i formę zakupów najkorzystniejsze dla siebie.Zakładając firmę i licząc na profity, trzeba stworzyć konkurencyjne warunki u siebie, a nie oczekiwać stworzenia przymusu zakupów w PL.Są przecież oficjalnie działający sprzedawcy, którzy na tym rynku sobie radzą, mimo istnienia TIP-ów.Skuteczność służb celno-skarbowych nie powinna być obiektem troski kupujących, tylko odpowiednich oraganów administracji państwowej, które za to odpowiadają.Być może jest to kwestia złych rozwiązań strukturalno-prawnych, być może złego ich funkcjonowania - dopóki się to nie zmieni kupujący będą to wykorzystywać - robią to chyba na całym świecie. :-? Trudno oczekiwać, że kupujący w trosce o należności skarbu państwa zaniesie swoje pieniądze tam, gdzie za wyższą cenę, nie otrzymuje nic w zamian.Żeby było jasne - sam kupuję przede wszystkim u oficjalnie dzałających sprzedawców, z pomocy TIP-ów korzystałem wtedy, gdy u oficjalnych nie byłem czegoś w stanie kupić bo nie mogli mi tego zaoferować - wtedy docenia się ich elastyczność i mobilność. Dlatego daleki jestem od bezkrytycznego "linczowania" nowarta i innych podobnie działających. Jeśli ktoś nie tylko uważa, ale i ma dowody, że naruszają oni jakieś przepisy prawne, ma nie tylko możliwość, ale chyba jak pisał już MMM , obowiązek pomóc odpowiednim organom. :wink:
                          http://maciejko.net/cbsearch/ :wink:

                          Komentarz

                          • becekpl
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 4318

                            #133
                            ja tez go nie chce linczować, do tematu się przyłączyłem bo jestem świeżo po zakupie na alledrogo używanego obiektywu na gwarancji. Gwarancja okazała się być papierowym ręcznym paragonem niemieckim. Ja wiem ze pisze bzdury ,nie wiem co to paserstwo i troluje ale z racji wykonywanego zawodu WIEM doskonale czym śmierdzi posługiwanie się pochodzącym spoza EU towarem ze sfałszowanym dokumentem zakupu.
                            Jestem na etapie weryfikacji tego papierka ,jak sprawdzę to napisze co i jak
                            aha i nie jestem pewien czy ten papierek na pewno pochodzi od nowarta
                            Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
                            Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!

                            Komentarz

                            • loco1
                              • 2012
                              • 3

                              #134
                              Paragon jak sama nazwa wskazuje jest dokumentem fiskalnym i powinien pochodzić z urządzenia fiskalizującego, powinien mieć opisaną firmę która go wystawiła oraz stawkę VAT. Inaczej to nie jest paragon tylko jakiś świstek. Jeśli ktoś nie ma świadomości, co raczej dziwne, jak powinna wyglądac legalna sprzedaż i jakie kłopoty może mieć nabywając sprzęt drogą inną niż oficjalna, powinien zastanowić się czy warto. Kiedyś też myślałem, że wyznacznikiem jest cena ale przestałęm wierzyć w cuda. Import prywatny nie jest nielegalny jeśli działa się w granicach prawa które na samym poczatku definiuje w kodeksie, że powinny być podane informacje:

                              nazwa firmy,
                              adres firmy,
                              nazwa rejestru i numer rejestracji firmy, jeżeli jest ona zarejestrowana w rejestrze handlowym lub innym rejestrze publicznym i tak dalej,
                              informacja o tym, w jaki sposób i gdzie można się natychmiast skontaktować z firmą oraz w jaki sposób można się z nią bezpośrednio i skutecznie porozumieć, z uwzględnieniem e-mail(...)

                              i tak dalej

                              Kwestia skutecznosci organów które mają pilnowac porządku i kontrolować to sprawa dyskusyjna ale nie można też jednak mówić skoro kogoś do tej pory nie zamkneli znaczy działa legalnie i można korzystać, tym bardziej, odnosze wrażenie, że większosc doskonale wie co robi tylko nikt nie mówi tego głośno. Tym bardziej jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że "biznes" jest nielegalny a w tym przypadku oraz podobnych nie ma nic na potwierdzenie, że jest inaczej. Tu nie trzeba dowodów, wystarczy logika. Ale oczywiście lepiej napisać - "konkurencja kogoś boli", tyle, że konkurencja jest wtedy gdy zasady gry sa dla wszystkich takie same a nie wtedy grę dzielimy między tych co mają o dziwo zawsze najtaniej i nie mają żadnej działalności i wogóle niewiele o nich wiadomo, a tych co mają legalne biznesy.

                              Komentarz

                              • MMM
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 4250

                                #135
                                Zamieszczone przez GhostRider
                                Ale dawniej hurtownia, z której brali wszyscy sprzęt - wystawiała takie paragony i nie ma w tym nic dziwnego.
                                To przecież oznacza, że sprzedający (pośrednik) nie rejestrował obrotu i zamiast swojego dokumentu potwierdzającego sprzedaż dawał ten paragon (wtedy jeszcze podobno prawdziwy). Krótko mówiąc klasyka sprzedaży "na czarno" bez płacenia podatku dochodowego i VAT.

                                Czy jest w tym coś dziwnego to chyba powinno być pytanie retoryczne


                                Zamieszczone przez loco1
                                Kwestia skutecznosci organów które mają pilnowac porządku i kontrolować to sprawa dyskusyjna ale nie można też jednak mówić skoro kogoś do tej pory nie zamkneli znaczy działa legalnie i można korzystać, tym bardziej, odnosze wrażenie, że większosc doskonale wie co robi tylko nikt nie mówi tego głośno.
                                Na tej samej zasadzie nie można tylko przez samo domniemanie mówić o kimś że robi wałek na VAT. A jeśli chodzi o klientów, to nie można od nich oczekiwać że będą się bawić w detektywa.
                                Ostatnio edytowany przez MMM; 4761.
                                Digart

                                Komentarz

                                Pracuję...