Z przygód posiadaczy iPhonów

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • m_o_b_y
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1095

    #1

    Z przygód posiadaczy iPhonów

    Kilka dni temu nabyłem wymarzonego iPhona.
    Po otrzymaniu przesyłki od kuriera i pakietu dokumentów od T-mobile, rozpakowałem to cudo.
    Było piękne. :-)

    Ponieważ iPhone wymaga karty SIM mini, więc dla jego uruchomienia konieczna okazała się wizyta w salonie mojej ulubionej sieci.
    Na miejscu okazało się, że uruchomienie telefonu jest niemożliwe z powodu braku kart mini SIM.
    Kiedy będą dostępne - nie wiadomo, bo od dawna ich nie ma i termin dostawy jest nieznany.
    Dostępne były tylko duże karty SIM.
    Ponieważ dużą kartę można obciąć do rozmiaru małej, więc pojawiła się pewna szansa na uruchomienie telefonu.
    Niestety w salonie T-mobile takiej usługi nie świadczą.
    Na moje szczęście okazało się, że tuż obok jest iSpot (ma się czasem to szczęście w życiu). :-)
    Za drobną opłatą 50 PLN pomocni specjaliści z iSpotu przykroili moją starą kartę do rozmiaru mini i przenieśli kontakty ze starego telefonu na nowy.
    Wreszcie telefon zadziałał i zaczął cieszyć oko zarówno wyglądem, jak też jakością wykonywanych zdjęć.

    Do telefonu załączony jest składany mikroprzewodnik o wymiarach 115x60 mm w postaci złożonej, w którym można znaleźć minimum minimorum informacji i kilka różnych zdjęć ekranu.
    Na pytanie o szczegółową instrukcję tego bogatego w funkcje telefonu, w iSpocie poinformowano mnie, że ponieważ obsługa jest tak prosta i intuicyjna, więc zupełnie nie potrzeba bardziej szczegółowej instrukcji. ;-)

    Po krótkim szukaniu w sieci, na szczęście znalazłem szczegółową instrukcję do poprzedniego modelu, o dziwo w języku polskim, która liczy sobie raptem 293 strony !!!

    Po kilku dniach radosnego użytkowania iPhonu dziś rano znalazłem na ekranie info, że jest aktualizacja do załadowania.
    Po załadowaniu aktualizacji okazało się, że telefon nie widzi już karty SIM.
    Ponieważ ustne komentarze (nie zawsze cenzuralne), jak również wyłączanie i wyjmowanie karty SIM nic nie pomogło, więc kolejna wizyta w iSpocie.
    Okazało się, że tym razem padła karta SIM, więc znowu wizyta w pobliskim salonie T-mobile, znowu informacja, że kart mini SIM nie było i nie ma, ale można zainstalować dużą kartę po jej obcięciu, której to usługi T-mobile oczywiście nie świadczy.
    Więc znowu wizyta w iSpocie, przycinka karty SIM, koszt 20 PLN.
    Wreszcie telefon znowu działa...

    Ciąg dalszy nastąpi... :grin:
    Ostatnio edytowany przez m_o_b_y; 11536.
    m_o_b_y
    --------------------------------------------------------
  • Bialy_92
    Bywalec
    • 2008
    • 125

    #2
    Hmm no nic dziwnego wiadomo od razu, że trzeba mieć mini Sim. Nie wiem czemu jesteś taki zdziwiony. A z tego co wiem to przez internet lub w salonie można bez problemu zamówić sobie mini Sim. Wystarczy poczekać parę dni. Chyba, że telefon chce się na już to można tak wydawać te 20zł. W dzisiejszej dobie technologi wszystkie telefony intuicyjnie się obsługuje Myślę, że można się obejść bez instrukcji.

    Komentarz

    • m_o_b_y
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1095

      #3
      Zamieszczone przez Bialy_92
      Hmm no nic dziwnego wiadomo od razu, że trzeba mieć mini Sim. Nie wiem czemu jesteś taki zdziwiony. A z tego co wiem to przez internet lub w salonie można bez problemu zamówić sobie mini Sim. Wystarczy poczekać parę dni. Chyba, że telefon chce się na już to można tak wydawać te 20zł. W dzisiejszej dobie technologi wszystkie telefony intuicyjnie się obsługuje Myślę, że można się obejść bez instrukcji.

      Że iPhone wymaga mini SIM, to faktycznie prawie każdy wie.
      Ale nie każdy wie, że nawet w takiej sieci, jak T-mobile, takie karty są niedostępne i kupując telefon nie można go na miejscu uruchomić.

      Kupując telefon raczej chce się go od razu używać, a nie czekać kilka dni na kartę.

      Bez instrukcji można się oczywiście obejść "W dzisiejszej dobie technologi", tylko nie wiadomo, po co napisano 293 strony instrukcji do poprzedniego modelu iPhone 4. :grin:
      Pozdrówka
      m_o_b_y
      --------------------------------------------------------

      Komentarz

      • Robson01
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1574

        #4
        No to masz pecha, ale to raczej wina salonu, że nie mają tych kart.
        W ostatnim czasie wymieniałem dwa Iphony na 4S i nie miałem problemu z mini kartami. Fakt to był inny operator.
        Canon
        Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

        Komentarz

        • tataniny
          Dopiero zaczyna
          • 2005
          • 17

          #5
          Ja też miałem przygodę z mini SIM-em. Telefon mam w sieci Orange więc udałem się do pierwszego z brzegu "salonu". Tam dowiedziałem się ze nie prowadzą kart miniSIM i muszę pojechać trzydzieści km do salonu Orange/TPSa który je prowadzi. Ok. Pojechałem. Numer sprawy, kolejka, trochę czekania i jestem na rozmowie z konsultantem. Mówię mu ze mam na firmę dwa telefony i chce kartę miniSIM na mój, czyli 502...... Ok. Gość mówi ze nie ma sprawy. Proszę o skopiowanie wszystkiego ze starej karty na nową. Zrobione. Konsultant mówi mi, ze teraz stara karta jest już nieaktywna. W teorii tak, ale moja stara Nokia wciąż działa :-) Facet mówi, że nie mam się przejmować, bo jej minuty są już policzone. Wracam autem do domu, pokonuję kolejne kilometry, a Nokia wciąż żyje i nawet dzwoni. Odbieram połączenie z tel. córki, a w słuchawce żona do mnie z grubej rury: Coś ty zrobił z moim telefonem! Przestał działać! Nie mogę znaleźć żadnego kontaktu! Itd...
          Następnego dnia kolejny raz musiałem udać się do salonu po nową miniSIM-kę tym razem do mojego iPhona, a żona jeszcze przez dwa tygodnie suszyla mi głowę.
          5d-rzwiowe auto, jasne okna z czerwonymi obwódkami i mocne światło ;-)

          Komentarz

          • m_o_b_y
            Pełne uzależnienie
            • 2007
            • 1095

            #6
            Zamieszczone przez tataniny
            Ja też miałem przygodę z mini SIM-em. Telefon mam w sieci Orange więc udałem się do pierwszego z brzegu "salonu". Tam dowiedziałem się ze nie prowadzą kart miniSIM i muszę pojechać trzydzieści km do salonu Orange/TPSa który je prowadzi. Ok. Pojechałem. Numer sprawy, kolejka, trochę czekania i jestem na rozmowie z konsultantem. Mówię mu ze mam na firmę dwa telefony i chce kartę miniSIM na mój, czyli 502...... Ok. Gość mówi ze nie ma sprawy. Proszę o skopiowanie wszystkiego ze starej karty na nową. Zrobione. Konsultant mówi mi, ze teraz stara karta jest już nieaktywna. W teorii tak, ale moja stara Nokia wciąż działa :-) Facet mówi, że nie mam się przejmować, bo jej minuty są już policzone. Wracam autem do domu, pokonuję kolejne kilometry, a Nokia wciąż żyje i nawet dzwoni. Odbieram połączenie z tel. córki, a w słuchawce żona do mnie z grubej rury: Coś ty zrobił z moim telefonem! Przestał działać! Nie mogę znaleźć żadnego kontaktu! Itd...
            Następnego dnia kolejny raz musiałem udać się do salonu po nową miniSIM-kę tym razem do mojego iPhona, a żona jeszcze przez dwa tygodnie suszyla mi głowę.

            Fajną sprawą jest istnienie iSpotów. bowiem tam można wyjaśnić wiele wątpliwości technicznych. dostać wiele akcesoriów do iPhonów i są ludzie, którzy się na tym sprzęcie znają.
            Ceny są tam adekwatne do marki. Przykładowo dobra folia na ekran kosztuje 70 PLN, a nawet zwykłe plastikowe ramki zabezpieczające typu bumper do iPhona, których koszt produkcji można z grubsza oszacować na jakieś 50 groszy, potrafią kosztować blisko 100 PLN.
            No ale jakość musi kosztować. :grin:
            Pozdrówka
            Ostatnio edytowany przez m_o_b_y; 11536.
            m_o_b_y
            --------------------------------------------------------

            Komentarz

            • MC_
              Pełne uzależnienie
              • 2009
              • 3444

              #7
              O ramkach się nie wypowiadam.
              Co do folii, to owszem - można kupić za 5 zł kiepściutką albo dobrą. Znajomy kupił właśnie w iSpocie folię i twierdzi, że nie ma porównania.

              Co do karty - coraz więcej telefonów wymaga micro-Sim. I to już wina sieci, że robi taki problem z ich dostępnością.

              Komentarz

              • Janusz Body
                Moderator
                • 2004
                • 5757

                #8
                A po co folia? Na ekran, który ciężko porysować diamentem? To mi trochę przypomina zakładanie pokrowców na siedzenia w samochodzie. Zanim siedzenia się zniszczą to auto jest już wrakiem a właściciel całe życie siedzi na jakichś szmatach. :-)

                Użytkuję trzeciego kolejnego iPhona. Niezbyt toto szanuję i jakoś żadnego nie udało mi się porysować.

                @m_o_b_y ja bym napisał pismo do T-Mobile - powinieneś wywalczyć jakąś zniżkę w opłatach albo inny gadzet to iPhona "za straty moralne" wywołane brakiem mini SIM w ich sieci. Drugie wyjscie to zmiana operatora :-)

                Janusz,
                Old enough to know better - but I do it anyway.

                Komentarz

                • Merde
                  Grzeczny i układny podpis
                  • 2008
                  • 7756

                  #9
                  Zamieszczone przez MC_
                  Co do karty - coraz więcej telefonów wymaga micro-Sim.
                  Zamiast kombinować z rozmiarem kart SIM powinni wreszcie coś zrobić z ich funkcjonalnością. Obecne ograniczenia książki adresowej na karcie SIM trącą średniowieczem...
                  I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                  Komentarz

                  • MC_
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 3444

                    #10
                    A kto jeszcze zapisuje kontakty na karcie sim??

                    Komentarz

                    • namoamo
                      Uzależniony
                      • 2009
                      • 928

                      #11
                      Micro SIM, nie mini ;-)

                      Mialeś pecha M_o_b_y, ja w zeszłym tygodniu też potrzebowałem Micro, do Lumii, zajechalem do najbliższego T-mobile czyli na Skoroszach(malutenki punkcik) i nie bylo problemu Pani skopiowała kontakty, wgrala na micro, 5 minut i już odpalilem nowy telefon.

                      Co do folii, chyba każdy smartfon od średniej półki w zwyż posiada Gorilla Glass, więc po co dodakowo naklejać?
                      Flickr

                      Komentarz

                      • MC_
                        Pełne uzależnienie
                        • 2009
                        • 3444

                        #12
                        Gorylka Szkło swoją drogą, a praktyka swoją...

                        Znajomy pokazał mi SGS II noszonego w kieszeni (ale nie z kluczami) przez rok. Przykry widok...

                        Komentarz

                        • Merde
                          Grzeczny i układny podpis
                          • 2008
                          • 7756

                          #13
                          Zamieszczone przez MC_
                          A kto jeszcze zapisuje kontakty na karcie sim??
                          To jest skutek wspomnianych braków przecież.
                          I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                          Komentarz

                          • MC_
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 3444

                            #14
                            Czy ja wiem? Mam kontakty w telefonie + synchro z góglu + plik z kontaktami na kompie.

                            Komentarz

                            • Kolaj
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 3293

                              #15
                              Zamieszczone przez MC_
                              Gorylka Szkło swoją drogą, a praktyka swoją...

                              Znajomy pokazał mi SGS II noszonego w kieszeni (ale nie z kluczami) przez rok. Przykry widok...
                              Ciekawa sprawa. Ja swojego andka mam wprawdzie znacznie krócej bo 2 miesiące ale też noszę w kieszeni bez żadnych osłonek i nawet przy najlepszych chęciach nie jestem w stanie dopatrzyć się jakiejkolwiek, choćby najmniejszej ryski na szkle.

                              Komentarz

                              Pracuję...