Nie! Dla cenzury internetu!!

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • bs300f
    Coś już napisał
    • 2006
    • 68

    #121
    Jeśli według zasad które podałem po roku czasu pracy w takiej firmie jesteś w stanie zapamiętać loginy i hasła to gratuluję ale zapewniam Cie że są ludzie którzy mają z tym spory problem zwłaszcza jeśli hasło ma być z gatunku "mocne".
    Fakt pozostaje faktem że oni za ochronę biorą kasę więc powinni to sobie jakoś zorganizować.
    Poza tym tylko komputer bez dostępu do sieci nie jest narażony na bezpośredni atak z sieci wszystko da się złamać jest to tylko kwestia czasu i determinacji - a jak mówi porzekadło wina zawsze jest po stronie admina.

    Komentarz

    • akustyk
      gajowy
      • 2004
      • 12226

      #122
      Zamieszczone przez Janusz Body
      Hasło przyklejone do monitora czy pod klawiaturą nie jest widoczne w sieci.
      no ale admin|admin1 tez nie bylo widoczne w sieci, tylko trzeba bylo zgadnac

      Zamieszczone przez Janusz Body
      Są proste sposoby "mnemotechniczne" żeby pamiętać wszystkie hasła. :-) Trzeba tylko trochę wysilić pomyślunek.
      z tym ze niestety nie zawsze ma sie pelna swobode wyboru hasla. czasem dostaje sie gotowe, czasem zasady sa obostrzone (xx cyferek, yy liter, zz z tego wielkich, itd. itp.). tak ze w praktyce niestety nie jest to zawsze tak latwe...


      a wracajac do wczesniejszej dyskusji: zgadzam sie z opinia o wypowiedziach czlonkow rzadu. mam nadzieje, ze ta chryja odbije sie na wyborach i poniosa za to konsekwencje odpowiedzialni politycy. pol biedy w tym, ze podpisuja za plecami narodu umowy miedzynarodowe (mocno obecnie demonizowane przez spragnione fajerwerkow media). to co jest IMHO budujace, to ze ta awantura jest glosem mlodego pokolenia. i bardzo mnie ucieszy, jesli politycy przestana wylacznie wylizywac rowki pokolen sprzed 89' a wreszcie zauwaza, ze w Polsce zyja tez mlodzi, wychowani w innym systemie i oczekujacy normalnych urzedow i prawidlowego zalatwiania spraw przez administracje a nie arbitralnych decyzji i olewania spoleczenstwa. bo tak patrzac z zewnatrz - to jest najwieksze spolecznie wydarzenie wokol tego zamieszania o ACTA...
      www albo tez flickr

      Komentarz

      • namoamo
        Uzależniony
        • 2009
        • 928

        #123
        Zamieszczone przez akustyk
        to co jest IMHO budujace, to ze ta awantura jest glosem mlodego pokolenia.
        Bo to bezpośrednio w te pokolenie uderza. I nie ma żadnych wymówek jak w przypadku paliwa, rosnących cen, służby zdrowia, bezrobocia itd; że kryzys, że bliski wschód, że wina opozycji, że pogoda itp.
        Tutaj Młody ma czarno na białym, jest ofiara i jest sprawca. Czara się przelała ;-)

        BTW właśnie na TVP1 odbywa się debata, w której minister KiD zapewnie że ta tworzona latami ACTA nie ingeruje i nie ma absolutnie żadnego wpływu na funkcjonowanie istniejących już przepisów w Polsce :smile:
        Flickr

        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12226

          #124
          Zamieszczone przez namoamo
          Bo to bezpośrednio w te pokolenie uderza. I nie ma żadnych wymówek jak w przypadku paliwa, rosnących cen, służby zdrowia, bezrobocia itd; że kryzys, że bliski wschód, że wina opozycji, że pogoda itp.
          Tutaj Młody ma czarno na białym, jest ofiara i jest sprawca. Czara się przelała ;-)
          z ta czara bym sie nie rozpedzal. to ze Polacy chca po staremu piracic jak wlezie, nie zmarnuja zadnej okazji do poawanturowania sie, a rzad to "Oni" i najgorsi wrogowie obywatela... to akurat mnie nie dziwi.

          sama umowa ACTA, a dokladniej jej zaimplementowanie, wcale nie musi krajowi na zle wyjsc - w obecnej sytuacji poszanowanie dla pracy intelektualnej w Polsce jest znikome. narobic w PL to sie mozna fizycznie, a jak ktos pracuje glowa... to to nie jest ciezka praca, za ktora warto zaplacic zeby daleko nie szukac, przytocze tylko przyklad fotografow i ich wynagrodzen (dokladniej braku)... dodatkowy bat do ochrony wlasnosci intelektualnej IMHO wcale nie musi byc niekorzystny...


          co jest bulwersujace w tej sytuacji to ignorancja politykow i zlekcewazenie tej mlodej grupy spoleczenstwa. sukces akcji "precz z rozpanoszeniem kleru" Palikota to byla zolta kartka, a ACTA to jest chyba ten moment, kiedy mlode pokolenie wreszcie pojawi sie na mapie politycznej. IMHO, to moze temu kraju mocno na dobre wyjsc. nie tylko kulturowo....

          Zamieszczone przez namoamo
          BTW właśnie na TVP1 odbywa się debata, w której minister KiD zapewnie że ta tworzona latami ACTA nie ingeruje i nie ma absolutnie żadnego wpływu na funkcjonowanie istniejących już przepisów w Polsce :smile:
          o ile znam temat, to pan minister akurat ma racje - ACTA nie ingeruje w istniejace przepisy ani ich nie zmienia. bo skoro juz ma znaczenie nadrzedne nad tymi...

          kodeks karny z zapisami o pozbawieniu wolnosci tez przeciez nie ingeruje i nie ma "zadnego wplywu" na konstytucyjne prawo do wolnosci (prawnikow przepraszam najmocniej za to naciagniecie)...
          Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • MacGyver
            Cenzor
            • 2006
            • 7043

            #125
            Zamieszczone przez Janusz Body
            Mnie to zastanawia argumentacja, że: "...ACTA niczego nie zmienia w polskim prawie, nic nie musimy dostosowywać...". To po cholerę toto podpisywać? Wystarczy przestrzegać tego co już mamy.
            Tak po prawdzie to od dawna większość operatorów zastrzega sobie w umowach że w przypadku stwierdzenia użytkowania połączenia niezgodnie z prawem mogą je odciąć.
            Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

            Komentarz

            • pjakusz
              Początki nałogu
              • 2006
              • 269

              #126
              Zamieszczone przez Janusz Body
              Żeby chociaż hasło było admin123 albo 321admin to było by hasło z podstawówki a tak jest z przedszkola. :-)
              To akurat nic by nie zmieniło. Hasło złamano metodą słownikową. Zapuszczono automat i sam sprawdzał różne kombinacje słów i cyfr, na admin123 też by trafił, może trochę dłużej by to trwało. Nikt nie pomyślał, że zamiast odpalać maszynę można spróbować zalogować się na haśle domyślnym

              Komentarz

              • dj_zibi
                Uzależniony
                • 2007
                • 541

                #127
                Akustyk o ile wiem pochodzisz z Wrocławia, i mam nieodparte wrażenie napisać zapomniał xxx jak xxx był(oczywiście bez oskarżeń z mojej strony). Zapomniałeś jak kilka lat wstecz wszyscy szli "legalnie" na Świebodzki po kilka programów, jakąś grę i kilka płytek muzyki?? To było piracenie, gro ludzi utrzymywało się z tego procederu. Teraz większość kupuje laptopy a w nich sa juz często legalne programy, ceny gier z tego co wiem sa "normalniejsze" aczkolwiek nie gram. Wracając do rzeczy... Jak juz pisałem jest gro programów które są potrzebne np. do życia przeciętnego studenta a niekoniecznie trzeba wydawać kilka - kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych na ich zakup. Jeśli potencjalnie ściąganie z internetu nie będzie możliwe to gdzie ludzie pójdą po te rzeczy?? Do akademika, na świebodzki etc... znów możliwe ze przez chęć uderzania w Kowalskiego "wyhoduje się" "prawdziwych piratów"
                Moja strona

                Komentarz

                • Merde
                  Grzeczny i układny podpis
                  • 2008
                  • 7756

                  #128
                  Zamieszczone przez dj_zibi
                  możliwe ze przez chęć uderzania w Kowalskiego "wyhoduje się" "prawdziwych piratów"
                  To naturalna konsekwencja, pisałem już o tym w 44 poście tego wątku.
                  I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                  Komentarz

                  • akustyk
                    gajowy
                    • 2004
                    • 12226

                    #129
                    Zamieszczone przez dj_zibi
                    Akustyk o ile wiem pochodzisz z Wrocławia, i mam nieodparte wrażenie napisać zapomniał xxx jak xxx był(oczywiście bez oskarżeń z mojej strony). Zapomniałeś jak kilka lat wstecz wszyscy szli "legalnie" na Świebodzki po kilka programów, jakąś grę i kilka płytek muzyki??
                    ech... pamietac, to pamietam jeszcze kolejki do stolowki Polibudy na Smoluchowskiego i kupowanie kaset po 30 gier na Spectrumne

                    Zamieszczone przez dj_zibi
                    To było piracenie, gro ludzi utrzymywało się z tego procederu. Teraz większość kupuje laptopy a w nich sa juz często legalne programy, ceny gier z tego co wiem sa "normalniejsze" aczkolwiek nie gram.
                    zgoda, ale to jest jedna strona medalu - aplikacje. to sie mocno poprawilo.

                    ale druga strona medalu sa multimedia. muzyka i filmy. to sie piraci nie przez sprzedaz fizyczna tylko sciaganie z sieci i nie oszukujmy sie, ze skala tego zjawiska jest mniejsza niz dawniej Swiebodzki czy stolowka PWr.


                    Zamieszczone przez dj_zibi
                    Wracając do rzeczy... Jak juz pisałem jest gro programów które są potrzebne np. do życia przeciętnego studenta a niekoniecznie trzeba wydawać kilka - kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych na ich zakup. Jeśli potencjalnie ściąganie z internetu nie będzie możliwe to gdzie ludzie pójdą po te rzeczy?? Do akademika, na świebodzki etc... znów możliwe ze przez chęć uderzania w Kowalskiego "wyhoduje się" "prawdziwych piratów"
                    zgoda, ale patrzysz na inna strone zagadnienia. jesli chodzi o produkty wirtualne, to IMHO duzo wiekszym tematem dzisiaj sa muzyka i filmy, nie aplikacje i gry.
                    aczkolwiek nieodmiennie jestem tu daleki od wskazywania palcem na odbiorcow tylko i wylacznie. to ze producenci nie potrafia wyjac glowy z piasku i zapewnic normalnych kanalow dystrybucji (streamingu przez siec) to jest ich wina. po jakiego czorta zwykly czlowiek ma placic 40~50 zl za przyzwoite wydanie filmu, zeby go 1-2 razy obejrzec? albo kupowac gazete z filmem po takim masteringu, ze zeby zgrzytaja przy ogladaniu (jesli w ogole nosnik tloczony najnizszym mozliwym kosztem sie da odczytac)...


                    osobnym zagadnieniem ACTA jest dodatkowa ochrona przed nasladownictwem. i to nie tylko butami "abidas" ale tez sprzedawaniem czystych zzynek produktow uzytkowych i ignorowania prawa patentowego a z drugiej strony ochrony wzornictwa przemyslowego. a to w krajach typu Chiny ma gigantyczna skale...
                    www albo tez flickr

                    Komentarz

                    • dj_zibi
                      Uzależniony
                      • 2007
                      • 541

                      #130
                      Czyli wracamy do punktu wyjścia, cała AKTA nie chroni twórców a korporacje, a przede wszystkim pokazuje jak nieumiejętnie prowadzą swe działalności. Co do wzornictwa masz połowiczną racje. Nie wiem czy az tak daleko to sięga ale jesli można uznać za podróbkę np. części do samochodu to niestety az się boje co może się dziać jesli będą tylko oryginały.

                      Przełącznik świateł do Seata 80zł vs 600
                      Ostatnio edytowany przez dj_zibi; 9920.
                      Moja strona

                      Komentarz

                      • namoamo
                        Uzależniony
                        • 2009
                        • 928

                        #131
                        Zamieszczone przez akustyk
                        po jakiego czorta zwykly czlowiek ma placic 40~50 zl za przyzwoite wydanie filmu, zeby go 1-2 razy obejrzec?
                        Z nieprzewijalnymi zwiastunami/reklamami i jakimiś bzdurnymi zabezpieczeniami
                        To samo z kinami, a właściwie multipleksami, najdroższe bilety i do tego gratis 20 minut telewizyjnych reklam paranoja.
                        W dużym mieście jest chociaż wybór, ale jak dla kogoś multipleks to jedyne kino w zasiegu 50km?
                        Flickr

                        Komentarz

                        • mc_iek
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 790

                          #132
                          Tak się zastanawiam... Ile kosztuje bilet do kina? Jakbym chciał pójść z żoną i córką (dorosła więc i zniżek nie ma). Za porównywalne pieniądze mam płytę z filmem, więc nie rozumiem narzekania na ceny płyt... Trzy lata temu byłem na STOMP-ach w Sali Kongresowej. Koszt biletu dobrze ponad 100zł, płytę DVD kupiłem za 52zł, naprawdę tak drogo? Płyta CD z muzyką to równowartość 4 - 5-ciu paczek papierosów. Naprawdę uważacie, że to drogo? To jak klient chce zapłacić 500zł za zdjęcia ślubne, to płacz i zgrzytanie zębami, że dziadostwo, ale jak trzeba zapłacić 40zł za płytę, która zawiera kilkaset godzin bezpośredniej pracy kilkudziesięciu ludzi i kilka/naście/dziesiąt lat pracy nad własnym rozwojem autora i wykonawcy to drogo?
                          Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                          Komentarz

                          • Janusz Body
                            Moderator
                            • 2004
                            • 5757

                            #133
                            Zamieszczone przez mc_iek
                            .... ale jak trzeba zapłacić 40zł za płytę, która zawiera kilkaset godzin bezpośredniej pracy kilkudziesięciu ludzi i kilka/naście/dziesiąt lat pracy nad własnym rozwojem autora i wykonawcy to drogo?

                            Kali ukraść krowa = dobry uczynek
                            Ukraść krowa Kalemu = bandytyzm

                            :-) to się nazywa mentalność Kalego i jest znane od dawna. Sienkiewicz tylko ładnie to opisał.

                            Janusz,
                            Old enough to know better - but I do it anyway.

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #134
                              Zamieszczone przez mc_iek
                              ale jak trzeba zapłacić 40zł za płytę, która zawiera kilkaset godzin bezpośredniej pracy kilkudziesięciu ludzi i kilka/naście/dziesiąt lat pracy nad własnym rozwojem autora i wykonawcy to drogo?
                              ale mowimy o muzyce czy o filmie?

                              jesli chodzi o muzyczke, to moja gorna granica jest 20 EUR za super album w premierze. choc w wiekszosci przypadkow zanim wrzuce do koszyka w amazonie i tak zasysam z soulseeka, zeby przesluchac. do paru wykonawcow mam na tyle kredyt zaufania, ze sobie robie niespodzianke i najpierw place.

                              normalnie kwota 10~12 EUR to dla mnie granica przyzwoitosci. tak, zeby po prostu nie kupowac za duzo pudelek, ktore potem miejsce zajmuja. do mp3 sie nie przekonalem, chociaz to w duzym stopniu niedoskonalosc mojego pokolenia, przyznam sie bez bicia. ale rowniez ograniczenia sie, zeby sluchac czesciej tego co mam niz notorycznie czegos nowego...


                              co do filmow - nie jestem regularnym widzem. najczesciej chce film po prostu raz obejrzec, nie musze go miec na polce. i w tym momencie kanal dystrybucji jest IMHO do bani. chce po prostu obejrzec przez siec film, placac za ten jednorazowy dostep. a nie tloczni za wybicie plyty, drukarni za okladke, chinczykom za plastikowe opakowanie, dystrybutorowi z transport, sklepowi za miejsce na polce, itd. itp.

                              natomiast z checia place za dobrze wydane na BD wersje serii przyrodniczych BBC (mam Life, Human Planet, Planet Earth). albo fajne seriale, ktore z zona wieczorami ogladamy (np. Tudors, South Park, Dowton Abbey, Homeland, ...).
                              Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • mc_iek
                                Uzależniony
                                • 2008
                                • 790

                                #135
                                Ile razy oglądałeś zdjęcia z własnego ślubu? Tak tylko pytam...
                                Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                                Komentarz

                                Pracuję...