Czy w drodze na fotki lepiej posilić się w KFC czy McD?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • yogi-bear
    Początki nałogu
    • 2005
    • 366

    #46
    W ankiecie oddałem głos na McD, wieśmaki są wspaniałe! ;-)


    Zamieszczone przez MacGyver
    Pominęliśmy też hot-dogi ze stacji benzynowych. Te jadałem bardzo często podczas powrotów z sudeckich plenerów bo po drodze było a i kawki można się było napić nienajgorszej (tylko espreso trzeba kupować, bo duża czarna to lura). Niemniej głosu na hot-dogi z Orlenu bym nie oddał, bo mi się już całkiem przejadły, zwłaszcza ze skłądają się głównie z musztardy :-D
    MacGyver, jedź na Statoil. Tam są zdecydowanie najsmaczniejsze. Koniecznie proś ze wszystkimi sosami. :-)

    Komentarz

    • MacGyver
      Cenzor
      • 2006
      • 7043

      #47
      No wiem że są najsmaczniejsze, ale i najdroższe. A za sosami w nadmiarze nie przepadam :-)
      Ostatniego hot-doga jadłem z resztą na Statoil, ale też mi już jakoś nie podchodził :-)
      Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

      Komentarz

      • 1jac
        Bywalec
        • 2008
        • 214

        #48
        Nigdy nie byłem w KFC, w McD może ze 3 razy i to na kawie. Nie jedzcie tego dziadostwa!!! Ja wiem, że każdy ma swoje zdrowie i może , w ramach wolności, robić z nim co chce. Ale te przybytki to kulinarna ekstrema.

        Komentarz

        • bebesky
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1231

          #49
          aaa ja dodam że podczas plenerów krajobrazowych najchętniej jadam:
          szczaw, poziomki, jagody, jeżyny, ziarno żyta lub przenicy
          często się trafiają dzikie gruszki, jabłka i sliwki, coraz rzadziej trafiam na morwę - pychotka
          dzika róża jest też zjadliwa
          z orzechami laskowymi bywa kłopot a grzybów na surowo nie jadam
          zdarzało mi się że zamiast fotografowania zrobiło się grzybobranie i do tego całkiem udane
          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
          Zamieszczone przez 1jac
          Nigdy nie byłem w KFC, w McD może ze 3 razy i to na kawie. Nie jedzcie tego dziadostwa!!! Ja wiem, że każdy ma swoje zdrowie i może , w ramach wolności, robić z nim co chce. Ale te przybytki to kulinarna ekstrema.
          to jeżeli nie byłeś to skąd wiesz?
          i w czym się ta ekstrema przejawia?
          Ostatnio edytowany przez bebesky; 6426. Powód: Automerged Doublepost

          Komentarz

          • JiNN
            Zablokowany
            • 2007
            • 220

            #50
            Hmm McD + 7 Ham/cheesburger'ów + jakaś popitka i na 1,5 h spokój bez jedzenia

            Pozdrawiam

            Komentarz

            • Szczur88
              Początki nałogu
              • 2008
              • 384

              #51
              Zamieszczone przez MacGyver
              Pominęliśmy też hot-dogi ze stacji benzynowych. Te jadałem bardzo często podczas powrotów z sudeckich plenerów bo po drodze było a i kawki można się było napić nienajgorszej (tylko espreso trzeba kupować, bo duża czarna to lura). Niemniej głosu na hot-dogi z Orlenu bym nie oddał, bo mi się już całkiem przejadły, zwłaszcza ze skłądają się głównie z musztardy :-D
              Na Statoil żywię się hot-dogami za każdym razem, gdy jadę w Bieszczady (ok raz-dwa w miesiącu), jak na razie jestem zadowolony (slow-food to nie jest, ale nie trują). Espresso dają ok, jeśli wydłubie się je spod dozownika zanim zacznie ciec sam wrzątek
              www.t-jack.pl
              Sprzęt: 5D mk II, 30D, 17-40/4L USM, 85/1,8 USM, 50/1,2L USM, 100/2,8L Macro, 135/2L USM, 2x580EX II, 6x430EX II, 2x430EX, Pocket Wizard Transcivers, lampy studyjne Bowens + akcesoria.

              Komentarz

              • Bahrd
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 3053

                #52
                Nie wytrzymałem

                Czy któryś z Kolegów-ekstremistów, co to tak (domyślam się z dobroci serca raczej niż z rozsądku) od czci i wiary odsądzają fast-foody, spytał wujka/dziadka/pradziadka, co zostawało ze świni po świniobiciu?

                W daaaaawnych czasach (powiedzmy lata 70/80-te ubiegłego wieku ) niewielu mogło wybrzydzać na jedzenie, jak to teraz jest w modzie. Mój dziadek był masarzem i pamiętam właśnie, że wyjazd na wieś, na świniobicie, to było jakby święto - dwa razy do roku wolno było nam, dzieciom, zjeść więcej mięsa niż chleba
                No i też stąd pamiętam, że świnia nie składa się tylko z szynki/schabu/karkówki, ale jeszcze kilku innych mniej szlachetnych fragmentów, które tak, czy owak, również kończyły na stole. A to w postaci kiełbas, kaszanek, salcesonu czy kiszki.
                Jedliśmy wtedy i płucka, i cynaderki (czyli nerki), i flaki (czyli żołądki pokrojone w paski), a serce, ozór i przednie nogi szły do galaretek (tylne - jako pieczona golonka - były rarytasem).
                Oczywiście, jelita szły na kiełbasy.

                Krew wypijał zwykle rzeźnik - jeszcze ciepłą z takiego emaliowanego litrowego kubka z uszkiem - to była ekstrema, a nie chodzenie do takiej czy innego baru/restauracji.

                A McD, czy KFC, czy wreszcie wszystkie inne fabryki żywności, robią teraz to samo, tylko na skalę przemysłową...

                PS
                Jakby ktoś znał przepis na panierkę w KFC, to proszę o PM
                EOS - conditio sine Kwanon...

                Komentarz

                • mattnick
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1735

                  #53
                  a ja bym poprosił kogoś o ortografię w tytule
                  30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                  CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                  Komentarz

                  • Tomasz Urbanowicz
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 1709

                    #54
                    Zamieszczone przez mattnick
                    a ja bym poprosił kogoś o ortografię w tytule
                    Słusznie.

                    [email protected]

                    Komentarz

                    • Tomasz Golinski
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 8623

                      #55
                      Zamieszczone przez MacGyver
                      Ostatniego hot-doga jadłem z resztą na Statoil, ale też mi już jakoś nie podchodził :-)
                      Ja na Statoilu ostatnio piłem żołądkową-gorzką
                      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                      Komentarz

                      • Riccardo
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 691

                        #56
                        Zamieszczone przez Bahrd
                        Nie wytrzymałem

                        [ciach że aż strach]

                        A McD, czy KFC, czy wreszcie wszystkie inne fabryki żywności, robią teraz to samo, tylko na skalę przemysłową...
                        i zapewne nastrzykiwaliście mięso taką brązową breją, jak to robią teraz na skale przemysłową?

                        Ja tam czasem się skuszę na MurderKinga, ale na codzień staram się trzymać dietę i zdrowo odżywiać. Ale też bez przesady
                        Pozdrawiam
                        Riccardo
                        --
                        Fuji & Ricoh

                        Komentarz

                        • Bahrd
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 3053

                          #57
                          Zamieszczone przez Riccardo
                          i zapewne nastrzykiwaliście mięso taką brązową breją, jak to robią teraz na skale przemysłową?

                          Nie, ale peklowaliśmy szynkę w zalewie z saletrą - a to, jak ponoć jakieś nawet rakotwórcze być mogło...
                          Poza tym, jak byśmy wymagali, żeby w kotlecie była czysta polędwica, czy ligawa, to trzeba by było hodować więcej krów na ubój, nie?

                          PS
                          Czym się różni hamburger z Burger Kinga od tego z MacDonald's?
                          Ostatnio edytowany przez Bahrd; 9841.
                          EOS - conditio sine Kwanon...

                          Komentarz

                          • liquidsound
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1956

                            #58
                            Czym się różni hamburger z Burger Kinga od tego z MacDonald's?
                            Burger King jest mniej popularny a wiec bardziej trendy (wszak to nie zarcie dla pospolstwa). Zarcie z McSyfa jest ok pod warunkiem ze mamy urozmaicona diete i nie jemy tego za czesto.
                            1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
                            Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #59
                              Zamieszczone przez liquidsound
                              Burger King jest mniej popularny a wiec bardziej trendy (wszak to nie zarcie dla pospolstwa)
                              srali muchy. w klogolandzie jednego i drugiego jest podobnie, a organoleptycznie to burger bez porownania lepszy od makgowna.

                              odpowiadajac na pytanie - jesli z dwoch powyzszych to kura. aczkolwiek, w kraju w ktorym mieszkam, nie ma, dzieki bogu, problemow z kupieniem w sklepie swiezo zrobionego lub zapakowanego sandwicha ("broodje" po tubylczemu), gdzie jest chleb z czym sie tam wybierze. tak ze nie trzeba sie skazywac na napompowany chemicznie syf z fast-fooda. tansze, lepsze i do tego zdrowsze

                              grywalem kiedys w hokeja z facetem, ktory mial wlasna gospodarke pod Wroclawiem. opowiadal mi kiedys jak wygladalo szkolenie na temat przygotowania ziemniakow dla makgowna. koncowy produkt mial bardzo malo wspolnego z tym, co nawet technolog zywnosci rozumie pod pojeciem "ziemniak" (podpowiedz dla tych z wielkopolski: chodzi o pyry! slask: kartofle )
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • m_o_b_y
                                Pełne uzależnienie
                                • 2007
                                • 1095

                                #60
                                Zamieszczone przez akustyk
                                srali muchy. w klogolandzie jednego i drugiego jest podobnie, a organoleptycznie to burger bez porownania lepszy od makgowna.

                                odpowiadajac na pytanie - jesli z dwoch powyzszych to kura. aczkolwiek, w kraju w ktorym mieszkam, nie ma, dzieki bogu, problemow z kupieniem w sklepie swiezo zrobionego lub zapakowanego sandwicha ("broodje" po tubylczemu), gdzie jest chleb z czym sie tam wybierze. tak ze nie trzeba sie skazywac na napompowany chemicznie syf z fast-fooda. tansze, lepsze i do tego zdrowsze

                                grywalem kiedys w hokeja z facetem, ktory mial wlasna gospodarke pod Wroclawiem. opowiadal mi kiedys jak wygladalo szkolenie na temat przygotowania ziemniakow dla makgowna. koncowy produkt mial bardzo malo wspolnego z tym, co nawet technolog zywnosci rozumie pod pojeciem "ziemniak" (podpowiedz dla tych z wielkopolski: chodzi o pyry! slask: kartofle )

                                Jeśli czyjś układ pokarmowy jest w stanie przeżyć czasowe zatrucie chemikaliami sprzedawanymi w McDonalds, czy KFC, jako posiłki, to tylko można pogratulować odporności organizmu.
                                Ale kiedyś przyjdzie za to odpokutować w szpitalu.
                                Pozdrówka
                                m_o_b_y
                                --------------------------------------------------------

                                Komentarz

                                Pracuję...