Dowcipy nie o fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • GaGacek
    Bywalec
    • 2005
    • 235

    #46


    jezli za ostre to wykasuje
    Are you brave enough?

    Komentarz

    • Zielony
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2928

      #47
      Zamieszczone przez GaGacek
      http://www.lipno.cz/kralik.html

      jezli za ostre to wykasuje
      gdzie tam za ostre...
      sigpic


      Komentarz

      • mxw
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2315

        #48
        jedzie dres swoją BMW i nagle trach, pękła opona... no to zjeżdza na bok, wyciąga lewarek i zaczyna odkręcać koło. podjeżdża drugi dres mesiem, otwiera okno i pyta:
        - cześć stary, co robisz?
        - no odkręcam koło...
        gość z mesia wysada, podchodzi do BMW i .... JEBUDU tłucze boczną szybę:
        - to ja wezmę radio.
        pozdro.,
        m.
        __________________

        Komentarz

        • snow
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1145

          #49
          Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
          Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać mail do żony
          Niestety pomylił się o jedną literę.
          Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.
          Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

          To: Moja ukochana żona
          Subject: Jestem już na miejscu

          Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości odemnie.
          Teraz mają tu komputery i wolno wysłać mail do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
          Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

          PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco!



          ------------------------



          Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada koło księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, a jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy. Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem:
          - Może mi ksiądz powiedzieć, co powoduje artretyzm? Co jest przyczyna tej choroby?
          Ksiądz pomyślał: "teraz mu dam, powiem mu kazanie!"
          - Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie nałogowca, to artretyzm pewny!
          Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową, zakrył się gazeta i czyta dalej. Po chwili jednak księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego, więc zaczyna go przepraszać.
          - Przepraszam, wiem że tak nie powinienem, a jak długo pan ma ten artretyzm?"
          - Kto? Ja? - dziwi się pijak - ja nie mam. Właśnie czytam, ze papież ma!


          Komentarz

          • Robson01
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1574

            #50
            Gość wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta się brata jak tam jego kot.
            - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
            - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść.
            Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u
            weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł.
            No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
            - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
            Canon
            Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

            Komentarz

            • GaGacek
              Bywalec
              • 2005
              • 235

              #51
              cos dla "oka"


              podobnie jak wczesniej ja za ostre to skasowac
              Are you brave enough?

              Komentarz

              • -=Festyk=-
                Uzależniony
                • 2005
                • 666

                #52
                Co to jest brzydkie kaczątko??
                Żona Kaczyńskiego

                ||Galeria

                Komentarz

                • Robson01
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1574

                  #53
                  Zamieszczone przez GaGacek
                  cos dla "oka"


                  podobnie jak wczesniej ja za ostre to skasowac
                  Strasznie to się "telepie" przy oglądaniu - oczopląsu można dostać. A większość tych dziewczyn to jakieś takie chude i płaskie jak deska sedesowa.
                  Canon
                  Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

                  Komentarz

                  • Silent Planet
                    Uzależniony
                    • 2004
                    • 832

                    #54
                    No amateur nudes... :wink:
                    Koleś po nocach googlarkę przegrzewa, a jak mu na widelcu dają, to się nie podoba...
                    is SILENCE
                    "Enjoy the silence."
                    ---
                    Wróciłem...!
                    analog & digital / black & white / calm & easy...

                    Komentarz

                    • Zielony
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2928

                      #55
                      Zamieszczone przez Robson01
                      Strasznie to się "telepie" przy oglądaniu - oczopląsu można dostać. A większość tych dziewczyn to jakieś takie chude i płaskie jak deska sedesowa.
                      Siakieś takie pisuardesy czy cuś

                      Zapodaj lepiej coś lepszego next time
                      sigpic


                      Komentarz

                      • francuz20
                        Dopiero zaczyna
                        • 2005
                        • 33

                        #56
                        Fragment pamietnika faceta około "30"

                        "Jednym z moich problemów życiowych są skarpety. Problem dziur w skarpetach, singli walających sie po szufladzie, multikolorowości itd.

                        Dość, powiedziałem. Komunizm jest rozwiązaniem. Wyrzuciłem stare zróżnicowane społeczeństwo skarpeciane i wprowadziłem nowe na jego miejsce. Kupiłem 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura, ok, jedna leci do kosza zastępuje ją druga. Brak pary, no problem, wszystkie są biseksualne, mogą być lewymi i prawymi. Nie było już starych panien, dziurawych wyrzutków bez przyszłości w szufladzie.

                        A gówno, powiedziały skarpety i wyszły z pralki w różnych odcieniach czerni i porozciągane z różną intensywnością. O q..wa mać, powiedziałem ja, gdy zobaczyłem to już wysuszone towarzystwo. Zasrani hipisi. Ale się władowałem.

                        Faszyzm, tak faszyzm będzie wyjściem. Ten sam kolor, lepsza jakość i różne serie takich samych skarpet. Było lepiej. Do czasu. Zawsze z tej pieprzonej pralki wychodziły zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej. Było nieźle dopóki nie zostało po jednej z każdej serii. Czy one są kanibalami? A może mi spieprzają oknem?

                        Piszę ten tekst, bo znowu q..wa siedzę w dwóch różnych skarpetach."
                        ------------------------------------------------------------
                        - odkurzyłem pokój
                        - roztocza ze zdziwienia umarły

                        Komentarz

                        • perlpa
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 350

                          #57
                          Misio

                          Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaśkowi:
                          - Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do chaty. Matka na to:
                          - Jasiu k...wa co żeś zrobił ty baranie, natychmiast idź sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
                          Jasiu - Kup pan misia
                          Facet - Spadaj chłopcze
                          Jasiu - Bo będę krzyczał
                          Facet - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij
                          Jasiu - Oddaj misia
                          Facet - Nie oddam
                          Jasiu - Oddaj bo będę krzyczał
                          Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu
                          jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
                          - Jasiek chyba Bank obrąbałeś, natychmiast do księdza idź się wyspowiadać. Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
                          - Ja w sprawie Misia,
                          - Spier..... już nie mam kasy

                          Komentarz

                          • perlpa
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 350

                            #58
                            Przychodzi baba do lekarza...

                            Przychodzi baba do lekarza:
                            - Panie doktorze ciągle jestem w****iona, wszyscy mnie w****iają, a najbardziej w****ia mnie to, że wszystko mnie w****ia, prosze mi pomoc!
                            - Czy próbowała Pani w jakiś sposób sie wyciszyć, uspokoić, np. spacery w esie, parku wśród śpiewu ptakow, spacerując boso po trawie. Kontakt z przyrodą bardzo pomaga...
                            - E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie w****iają, bo drą ryje, w trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie, nie, nie, przyroda mnie ****ia!
                            - To może inny sposob, np. kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią, przy nastrojowej muzyce?
                            - E tam, Panie Doktorze, tego też próbowałam - piana mnie w****ia, bo szczypie w oczy, muzyka mnie w****ia, ta nastrojowa najbardziej mnie w****ia, a te olejki zapachowe, to dopiero w****iające, kleją się, lepią, plamią, nie, nie olejki najbardziej mnie w****iają!
                            - No dobrze, to może sex. Jak wygląda Pani życie seksualne?
                            - Sex !? A co to takiego?
                            - Nie wie Pani co to sex !? No dobrze, zaraz Pani pokaże, prosze za parawan.
                            Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
                            - Panie Doktorze, prosze sie zdecydować!!!! Pan wkłada czy wyciąga, Bo już mnie to zaczyna w****iać!

                            Komentarz

                            • perlpa
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 350

                              #59
                              Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty

                              Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
                              - Jak masz na imię?
                              - Jasiu.
                              - A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
                              - Nie.
                              - A czy ty jesteś tułowiem krowy?
                              - Nie.
                              - A więc Jasiu, ty jesteś **** wołowa!! HAHAHA!!! (zaśmial się szyderczo Klaun Szyderca).
                              Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
                              - Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
                              - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
                              - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
                              No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia pyta:
                              - Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
                              Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
                              - Spierdalaj!

                              Komentarz

                              • Jac
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 4813

                                #60
                                Przychodzi dziewczyna do ginekologa, lekarza ja bada bada i mówi
                                - nie jest dobrze ma pani małą nadżerkę!
                                - ojej, a mówił że tylko poliże
                                Instagram

                                Komentarz

                                Pracuję...