Dowcipy nie o fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Venio
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1084

    #91
    to z #86 postu wypas haha
    a ten z #89 stary jak świat

    Komentarz

    • GaGacek
      Bywalec
      • 2005
      • 235

      #92
      Wujek Dobra Rada radzi:
      Jezli kobieta w nocy nie jeczy, to w dzien warczy.

      Jesli masz przepiekna zone, odlotowa kochanke, super bryke, nie masz klopotów z urzedem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulice swieci slonce i wszyscy sie do ciebie usmiechaja - narkotykom powiedz NIE!

      Andrzej Lepper zlolyl skarge do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie zostal wpuszczony do Media Markt.


      - Co to jest starosc?
      - To czas, kiedy polowa moczu idzie na analizy.

      Jesli nie zbudowales domu, nie posadziles drzewa i nie splodziles syna, tos bezreki impotent, który nienawidzi przyrody.


      Po randce:
      - Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
      - Tak, wzrokiem...


      Kobiecy ideal meskosci jest trywialnie prosty: zeby chcial rozebrac i zeby mógl ubrac.

      - Jak brzmi najmilszy zwrot w jezyku polskim?
      - Zwrot podatku!


      Kochane dziewczeta - macie problemy z nadwaga, wypadaja wam wlosy? Macie na twarzy tradzik i wapory? Zapraszamy do nas! U nas ciemno i jestesmy pijani!


      Nieterminowe regulowanie podatków stawia platnika w pozycji zgola nie przewidzianej w Kamasutrze.


      - Co to moze byc, trzeci dzien nie chce mi sie robic?!
      - Pewnie sroda.



      Ostatnio edytowany przez GaGacek; 2991.
      Are you brave enough?

      Komentarz

      • -=Festyk=-
        Uzależniony
        • 2005
        • 666

        #93
        Znalezione kiedyś w necie:
        Zwei Mieczen od deutsche ritteren w biała prześcieradło ze schwarzen kreuzen dla polnische koenig Jagiełło mit ihre brudder Witold, w imię freundschaft und buzi, buzi.

        Król Jagiełło siedział w swoim wozie dowodzenia i co chwilę zerkał na zegarek. Minęła godzina od zapowiadanej faksem, wizyty dwóch znamienitych rycerzy zakonu krzyżackiego. Witold siedział w kącie i układał pasjansa z dwóch kart, który i tak nigdy mu nie wychodził. Nagle z pomieszczenia radiooperatora wypadł woj Przemko z Bydgoszczy z okrzykiem: Nadchodzą!
        Faktycznie, po chwili do opancerzonych drzwi ktoś zapukał.
        -Wlazł - rzucił Jagiełło, zagryzając mentosa. Pukanie rozległo się ponownie.
        -Do nich trzeba po ichniemukomm, kommschneller bitte - zakrzyknął książę Witold. Drzwi otworzyły się i w pośpiechu wbiegło do środka dwóch gości w zbrojach i z piórami pawia na hełmach.
        -Guten Morgen polnischen koenig - powiedział wyższy i starszy, stając na baczność.
        -Co oni gadają? Chcą mnie butem w mordę lać, czy jak? - spytał Jagiełło, przyglądając się obu gościom dość uważnie, na co pozwalał mu jego sokoli wzrok i noktowizor.
        -Nie królmy dla wasza przynieść zwei mieczen. - powiedział starszy - Udo, komm gib mir zwei mieczen - poprosił. Młodszy Udo, wyciągnął zza pleców dwa krótkie kordziki marynarskie.
        -Miały być zwei grossen mieczen - powiedział starszy z upomnieniem.
        -Ich weisse nichtja nic nie wiedzieć meine liebling fater, Urlich geben mi tylko te maciupen sztiletenich weisse nicht - tłumaczył się młodszy.
        -Co oni plotą? Stary mówi o jajach, młodszy o maciupen sztileten, co jest do cholery?! - zdenerwował się Jagiełło - Gadać mi zaraz co jest grane bo dam w ryj!
        Krzyżaccy rycerze zamarli z lekko rozchylonymi ustami. Latająca wokół mucha, wykorzystała ten moment i narobiła młodszemu na hełm.
        -Gadajcie coście za jedni i dawajcie te miecze coście je mieliście przynieść ino wartko, bo czas już bitwę zaczynać.
        -Oh meine liebling polnischen koenigkeine krieg, keine bitwa, my przynieśli zwei mieczen. - powiedział starszy, podnosząc do góry kordziki - Żeby był freundschaft, buzi, buzi, polaken szwaben zwei brudder, cmok, cmok - zakończył, składając usta w słodkiego całusa.
        -Wywalić tych dwóch pedałów! - powiedział podniesionym głosem Jagiełło - I posłać im na odchodne ze trzy stingery, żeby nie myśleli, że odchodzą z pustymi rękami. Ja im dam buzi, buzicmok, cmok! Niech artyleria zajmie się tą hałastrą w białych prześcieradłach i zakutych w te blachy, a pawie piórka, to ja już im sam powtykam - zaryczał.

        Dwaj rycerze krzyżaccy, odchodząc sprzeczali się między sobą.
        -Scheisedu dumkopf, ty idiota, zamiast zwei mieczen ty dał zwei maciupen sztileten, was du zrobił z zwei grossen mieczen dla polnische koenig? - krzyczał straszy.
        -Oh, eine kleine gescheft, maly interesaja sprzedać zwei grossen mieczen i dostać guten polski herbatnik i zwei maciupen sztileten. - odparł młodszy.
        -Scheise, scheise, scheise, trzi razy scheise!!! - zaklął stary.
        -Tobie się fater chcieć scheise? - spytał młodszy.
        -Nein du dumkopf!

        W tym momencie w obu rycerzy uderzyły trzy stingery i zakończyły głupawy dialog. Z krzyżackich pozycji zostały tylko stosy żelastwa i kilka koni. Jagiełło jeździł jeepem po pobojowisku i oglądał zniszczenia.

        Morał z tej bezsensownej historyjki jest równie głupi jak i cała historyjka.
        Nie należy się pchać z zwei maciupen sztileten zamiast grossen mieczen, bo może to zmienić historię i otrzyma się drei stingeren i nie zdąży się nawet mein Gott zakrzyknąć.
        W tym momencie należy dodać, co robię z niechęcią bo nie lubię reklamy, że guten polski herbatnik był dziełem zakładów E. Wedla w Warszawie.

        Guten Apetit

        ||Galeria

        Komentarz

        • GaGacek
          Bywalec
          • 2005
          • 235

          #94
          Dialog
          - Ożenisz się ze mną?
          - Nie.
          - To złaź!
          Are you brave enough?

          Komentarz

          • Robson01
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1574

            #95
            Modlitwa zestresowanego pracownika
            Panie!
            Daj mi siłę do akceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
            odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
            i mądrość, abym ukrył ciała tych, którzy mnie dzisiaj wkur..li.
            Spraw, abym uważał, czy palce, które przydeptuję dziś,
            nie są połączone z ****mi, w które może będę musiał włazić jutro.
            Pomóż mi zawsze dawać z siebie w pracy 100%....
            - 12% w poniedziałek
            - 23% we wtorek
            - 40% w środę
            - 20% w czwartek
            - 5% w piątek
            I pomóż mi pamiętać.....
            Kiedy mam naprawdę zły dzień i zdaje mi się,że wszyscy dookoła chcą mnie wkur..ć, niech nie zapomnę, że do zrobienia smutnego grymasu potrzeba aż 42 mięśni, a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca i powiedzenia
            im, że mogą mi skoczyć!
            Canon
            Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

            Komentarz

            • Jac
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 4813

              #96
              Ostatnio nastąpiła całkowita zmiana hierarchii w świecie zwierząt:
              - Kaczor rządzi
              - Lisa słuchają miliony
              - Lew siedzi
              Instagram

              Komentarz

              • GoTo
                Bywalec
                • 2005
                • 163

                #97
                Zamieszczone przez Venio
                jeśli za ostry to skasowac.
                Taki sobie, ale stuka w dno od spodu ??:
                Nic osobistego, każdy lubi się pośmiać, ale trzymajmy choć jakiś poziom...

                Komentarz

                • Venio
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1084

                  #98
                  Zamieszczone przez GoTo
                  Taki sobie, ale stuka w dno od spodu ??:
                  Nic osobistego, każdy lubi się pośmiać, ale trzymajmy choć jakiś poziom...
                  To to hop sium ni ma

                  Komentarz

                  • GaGacek
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 235

                    #99
                    Poradnik użytkownika piwa


                    OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku
                    PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta
                    DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne

                    OBJAW: Sciana naprzeciwko pokryła się światełkami
                    PRZYCZYNA: Leżysz na plecach
                    DZIAŁANIE: Trzymaj się baru

                    OBJAW: Usta pełne niedopałków
                    PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar
                    DZIAŁANIE: Patrz wyżej

                    OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra
                    PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części
                    twarzy
                    DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem

                    OBJAW: Stopy mokre i zimne
                    PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim kątem
                    DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi

                    OBJAW: Stopy ciepłe i mokre
                    PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu
                    DZIAŁANIE: Stań obok najbliższego psa i upomnij właściciela

                    OBJAW: Podłoga rozmazana
                    PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
                    DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo

                    OBJAW: Podłoga się rusza
                    PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony
                    DZIAŁANIE: Upewnij się, czy niosą cię do następnego baru

                    OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno
                    PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty
                    DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres

                    OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami
                    PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit
                    DZIAŁANIE: Wytrzyj usta
                    Are you brave enough?

                    Komentarz

                    • Tomasz Golinski
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 8623

                      #100
                      też bym coś wypił.
                      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                      Komentarz

                      • Venio
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 1084

                        #101
                        nie robcie smaka

                        PS. BOZE ALE MEGA OFFTOPY SIE ROBIĄ NA CAŁYM FORUM

                        Komentarz

                        • Tomasz Golinski
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 8623

                          #102
                          Venio, za młody jesteś!
                          30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                          Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                          Komentarz

                          • Venio
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1084

                            #103
                            Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                            Venio, za młody jesteś!
                            chyba sobie zartujesz chłopcze

                            Komentarz

                            • bonk
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 636

                              #104
                              chłopcze tomaszu

                              Komentarz

                              • Venio
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 1084

                                #105
                                wracając do tematu:

                                Pewnego dnia przyszło pismo ze do pewnej parafi ma przybyć biskup. Więc ksiądz z tego koscioła postanowił zrobic dobry obiad. Wiedząc ze biskup bardzo lubi ryby poszedł do chatki rybackiej. Tam poprosił o jedną z rybek. Rybak wyjmuje największa rybe i mówi:
                                -Prosze zobaczyc jaki wielki. Sam złowiłem tego s*****ela.
                                Na to oburzony ksiądz:
                                -Jak pan tak moze?! Widzi pan sutanne? Widzi? Jak tak mozna?
                                Rybak pomyślał chwile i zdecydował sie zrobić mały kawał:
                                -Ale prosze księdza to jest tylko taka nazwa gatunku ryby jak karp, sum itp
                                -Aha to ok.
                                Ksiądz poszedł z ryba do siostry w kosciele i mówi:
                                -Prosze niech siostra oskubie tego s*****ela i potem da kucharce go usmazyc
                                -Prosze księdza?! Jak tak mozna? Tak brzydko mówić?
                                -Ale siostro to jest tylko taka nazwa ryby
                                Siostra zrozumiała i poszła do kucharki i mówi:
                                -Niech pani usmazy tutaj tego wielkiego s*****ela i potem poda na stol
                                -Jak tak siostra moze tak brzydko mówić?
                                -Ale to tylko taki gatunek ryby
                                -Aha rozumiem
                                Nadszedł wieczor. Do stołu podano. Biskup jedzac mówi:
                                -Bardzo dobra ta ryba
                                Na to ksiądz sie nagle odzywa:
                                -Sam kupiłem tego s*****ela
                                Siostra dodaje:
                                -Sama oskubałam tego s*****ela
                                Kucharka dodała:
                                -Sama usmazyłam tego s*****ela
                                Nastała chwila ciszy....
                                Nagle biskup wyciąga butelke wodki na stoł i mówi:
                                -Ku*wa ja tu widze sami swoi!!

                                Komentarz

                                Pracuję...