Kursy liturgiczne

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dinderi
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 3028

    #1876
    Zamieszczone przez xxkomarxx
    sympatyczna pani 30 osób potrzeba aby wystartować. Cena jak co roku 200 zł.
    Ksiądz wykładowca bierze 6 koła za kurs?
    Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
    09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

    ---Moje zdjecia na FB---

    Komentarz

    • asmo
      Dopiero zaczyna
      • 2010
      • 39

      #1877
      czy ktoś wie jak wygląda sprawa na śląsku?
      katowice, gliwice, rybnik

      szukam na stronie archidiecezji i nie potrafię tego znaleźć
      c50d + t17-50 + t55-200 + falcon 8mm
      zenit 12xp + helios 44m

      Komentarz

      • xxkomarxx
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1456

        #1878
        Zamieszczone przez dinderi
        Ksiądz wykładowca bierze 6 koła za kurs?
        Z tego co wiem cała impreza trwa 3 dni. Ogólnie; dla fotografów; dla kamerzystów.
        Ale cena wg mnie i tak jest przesadzona

        Komentarz

        • yakuza
          Coś już napisał
          • 2007
          • 73

          #1879
          W tym roku byłem na takim kursie w Opolu, koszt 150 zł, tam znowu było to rozwiązane w taki sposób że w 3 soboty pod rząd trzeba było przyjeżdżać na taki kurs. Było trochę nudnej teorii, ale chwilami było ciekawie - szczególnie gdy wykładał ks. Erwin, pierwsze 2 "zjazdy" to było omawianie co i jak, podczas 3 zjazdu na początku był egzamin, później poszliśmy do muzeum diecezjalnego gdzie posłuchaliśmy trochę o fotografii zabytków. W tym czasie sprawdzano nasze prace, jak się nie mylę tylko 2 osoby nie zdały tego egzaminu. Po tym było rozdanie zaświadczeń i legitymacji z zdjęciem które były zalaminowane - ważne bezterminowo. Dodatkowo na pierwszym, niektórzy na drugim zjeździe dostaliśmy książeczki gdzie jest sporo tłumaczenia czym jest liturgia i.t.d. no i jest opis każdej z uroczystości podczas których możliwe że będzie dane fotografować.

          Komentarz

          • Widelec
            Coś już napisał
            • 2010
            • 90

            #1880
            Kurs w Gdyni prowadził ostatnio (i najprawdopodobniej tylko on się tym zajmuje) całkiem rzeczowy ksiądz, który sporo fajnych rzeczy opowiedział, podpowiedział, co gdzie kiedy i jak warto robić... jak dla mnie nie był to jedynie stracony czas dla papierka... Na koniec dla każdego książka z podobnymi instrukcjami. Czy drogo? No tanio a pewno nie jest za te parę godzin słuchania ;-) Ale warto.

            Komentarz

            • briho
              Bywalec
              • 2010
              • 219

              #1881
              Tak wracając do sedna. Zasady zasadami, staram się stosować na ile mogę, ale są sytuacje zupełnie nieprzewidziane, kiedy to albo zasady łamiesz, albo nie masz zdjęć. Przykład - na ostatnim ślubie ksiądz do przysięgi "zawołał" parę za mensę ołtarzową (patrząc od strony ławek), praktycznie pod samą ścianę kościoła. Młodzi dodatkowo stanęli twarzami do księdza (plecami do gości). Miejsca było tam tak mało, że jedne co mogłem zrobić to stanąć praktycznie metr od księdza i z takiej pozycji robić zdjęcia. Na pewno nie było to zgodne z tym co mnie na kursie uczyli. A tak swoją drogą to zastanawiam się jak często zdarza się właśnie taka sytuacja, że Młodzi przysięgają sobie stojąc "za", a nie "przed" ołtarzem. Spotykał się ktoś z czymś takim?

              Komentarz

              • _eddy
                • 2011
                • 4

                #1882
                Witam,

                nawiązując do głównego tematu. Mam problem, nie jestem katolikiem, a sporadycznie robię zdjęcia na ślubach (na co dzień zajmuję się reklamą). Pierwszy raz ksiądz wymaga ode mnie legitymacji (powiedział to państwu młodym). Ślub niedługo, kursu nie zrobię. Co mam zrobić?

                Komentarz

                • bartorux
                  Bywalec
                  • 2009
                  • 137

                  #1883
                  Zamieszczone przez _eddy
                  Witam,

                  nawiązując do głównego tematu. Mam problem, nie jestem katolikiem, a sporadycznie robię zdjęcia na ślubach (na co dzień zajmuję się reklamą). Pierwszy raz ksiądz wymaga ode mnie legitymacji (powiedział to państwu młodym). Ślub niedługo, kursu nie zrobię. Co mam zrobić?
                  Flaszka i węgorz ??
                  FF

                  Komentarz

                  • _eddy
                    • 2011
                    • 4

                    #1884
                    Cholera, w dodatku jestem wegetarianem. Następny pomysł?

                    Komentarz

                    • wiktor2323
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 1290

                      #1885
                      Kamil to zapraszam do Jednej z parafi przy mojej miejscowości Ksiądz nawet z legitymacją robi problemy...
                      Facebook
                      WWW

                      Komentarz

                      • _eddy
                        • 2011
                        • 4

                        #1886
                        no właśnie... obawiam się, że jeśli pójdę do niego z "dobrą nawijką" to po prostu się oburzy i młodzi zdjęć nie będą mieć. Nie po to ostrzega państwa młodych wcześniej, bym miał legitymację.
                        Nie ukrywam, że przeszedł mi przez myśl pomysł podrobienia takiej. Wiem, że to nieetyczne, ale na druku się znam i myślę, że sobie poradzę... tylko czy oni jakoś sprawdzają te numerki z centralą?

                        Komentarz

                        • MM-architekci
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 2227

                          #1887
                          najlepiej sporadycznie zdjec nie robic , nie bedzie takiego problemu , tym bardziej jak nie to twoja dziedzina , przepraszam ale w zasadzie tak to wyglada

                          papier glupi ale jesli ktos ma zamiar robic zdjecia na slubach powinien go miec , wlasnie dla swietego spokoju

                          jedyna opcja porozmawiac wczesniej z ksiedzem jak wyglada sprawa , jak powie i tak nie , twoja wina
                          no comment...

                          Komentarz

                          • _eddy
                            • 2011
                            • 4

                            #1888
                            Kurcze, nie po to spędziłem 5 lat na studiowaniu fotografii, by teraz nie móc robić zdjęć z powodów religijnych... :/ to mój zawód wyuczony i mam prawo do jego uprawiania.

                            Komentarz

                            • axk
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2027

                              #1889
                              Zamieszczone przez _eddy
                              ...mam prawo do jego uprawiania.
                              Oczywiście, ale jak widać nie wszędzie.
                              EOS + Speedlite

                              Komentarz

                              • pank
                                Pełne uzależnienie
                                • 2008
                                • 1502

                                #1890
                                Trochę przejaskrawiam, ale jakbyś próbował wejść np. do pałacu prezydenckiego i borowikom powiedział że skończyłeś studia fotograficzne i właśnie przyszedłeś popstrykać prezydenta bo masz prawo uprawiać swój zawód to by Cię śmiechem zabili, ba, spróbuj z takim tekstem wejść komuś do domu i sprawdź co się stanie. Tak to już jest niestety w tym popapranym kraju że ksiądz w kościele którego jest proboszczem może wszystko i Twoim obowiązkiem, jeżeli chcesz uprawiać ten zawód, nawet sporadycznie, jest się do tego dostosować. Alternatywą jest uprawianie zawodu gdzie indziej albo stworzenie partii politycznej, wygranie wyborów i wypowiedzenie umowy konkordatowej państwu watykańskiemu.
                                Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                                Komentarz

                                Pracuję...