Kalibrator kolorów a współużytkowanie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Tom01
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 2600

    #16
    Zamieszczone przez Kolaj
    Ale to nie jest wymiana rozrządu tylko raczej dolanie płynu do spryskiwacza. Czynność eksploatacyjna, powtarzana po zmianie papieru lub atramentu, którą można wykonać we własnym zakresie ze skutkiem wystarczającym większości ambitnych amatorów.
    W drukarki cyfrowej czy proofiarni prawda. Czujnika się w ogóle nie chowa. Ale przy fotografii? Bez przesady. Wyciąga się od wielkiego dzwonu. Tak średnio oczywiście, bo jeśli ktoś ma potrzebę zmieniać co miesiąc papiery i eksperymentować z atramentami to faktycznie powinien kupić własny zestaw.
    Masz problem z kolorem, wal śmiało!
    e-mail: [email protected]

    Komentarz

    • Juriko
      Początki nałogu
      • 2007
      • 485

      #17
      Wszystko niestety jest kwestią ceny. Usługa oprofilowania musi kosztować, to jest zrozumiałe. Tylko czy wszystkich na to stać. Obecnie korzystam z drukarki Canona MG5150 z tuszami nieoryginalnymi. Do tego póki co, testuję 4 rodzaje papierów, canona i niefirmowe. Jeszcze chcę popróbować Ilforda satynę, oraz coś matowego. Żeby jeden profil kosztował w granicach 20-30zł, można by się było w niego zaopatrzyć, a tak to pozostaje mi bynajmniej nie ColorMunki, ale ręczne regulacje w sterowniku drukarki. Jedna-dwie kartki A4 na próby i mam ustawienia mnie zadowalające, nawet do wydruków cz-b.
      Czasami jak czytam tu na forum o drukowaniu, to odnoszę wrażenie, że użytkownicy poniżej Epsona 2880 nie istnieją. Jeśli by tak było, to faktycznie dziwić by się należało, że mając taki sprzęt oszczędza się na profilowaniu.
      Ostatnio edytowany przez Juriko; 11187.

      Komentarz

      • Grzesiek_PL
        Uzależniony
        • 2008
        • 834

        #18
        Kalibracja na oko w sterowniku?

        Komentarz

        • Artubi
          Dopiero zaczyna
          • 2005
          • 42

          #19
          Zamieszczone przez Tom01
          Oczywiście nie jest to wywalanie w błoto, ale całe przedsięwzięcie ma sens conajmniej dyskusyjny. Co innego gdzieś na pustyni, np w Szczecinie. Ale w KRK? Ja mając Marcina pod ręką w życiu bym nie wydawał pieniędzy na sprzęt do kalibracji.
          Ale w tym wątku to z Krakowa to wypowiadał się dopiero Merde. Ja np. (wątkotwórca) jestem prawie z Katowic, więc przyjmujesz błędne założenie, że do dobrego kalibratora mam "rzut beretem".
          Poza tym ten wątek jest po to, by nawet ci ze Szczecina mogli sobie to i owo pokalibrować we własnym zakresie.

          Jeżeli ta małpka jest tak "ajnfachowa" to kto płaci prawe 300 zł za wypożyczenie jej na 1 dzień!!!
          Tak na marginesie, to może taki Spyder3Studio SR jest lepszy?

          Skalibruję tanim kalibratorem nie tak dobrze, jak zawodowiec swoim sprzętem? Fakt, ale zapewniam też, że zdjęcia robię słabsze niż nie jeden fachowiec, jeżdżę autem gorzej niż kierowca zawodowy itd. itp. To są oczywiste oczywistości. No i co z tego?
          5DII+17-40+24-105+70-300IS+105+50=5DII+121-300IS=121+5(DII-60IS)

          Komentarz

          • janmar
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 3468

            #20
            Kalibrator to przyrząd pomiarowy.Wzięcie w rękę amperomierza np. pozwala na zmierzenie
            natężenia prądu.Ale to nie zawsze pozwala na rozwiązanie problemu z powodu którego to natężenie zechcieliśmy zmierzyć.Do tego potrzebny na ogół elektryk.
            Mam własny kalibrator,wykorzystuję Go sam,czasem ktoś ze znajomych skorzysta.
            Nie mam problemów.
            Ale gdyby Czornyj był w okolicy i zechciał mi skalibrować ,cieszyłbym się jak głupi i bardzo o to zabiegał.A potem cieszył bym się z kosmicznie poszerzonej wiedzy.Z uzyskanej pewności moich działań,i ich korekty.
            Nie chciałbym tu pisać że proponowane działanie zakupu jest złe,lecz sceptycznie podchodzę do długoterminowego eksploatowania wspólnych kalibratorów.
            i przypominam że miedzy kimś co umie zmierzyc natężenie prądu a elektrykiem jest istotna róznica.
            Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.

            Komentarz

            • Janusz Body
              Moderator
              • 2004
              • 5757

              #21
              Zamieszczone przez Artubi
              ....
              Poza tym ten wątek jest po to, by nawet ci ze Szczecina mogli sobie to i owo pokalibrować we własnym zakresie....

              Ci ze Szczecina mają dość swobodny dostęp do spektrofotometru i kolorymetru też. I to zupełnie bez problemu.

              Mam wątpliwość podobnie jak janmar czy Tom01 odnośnie sensu zakupu spektrofotometru i oprogramowania do niego. To wydatek kilku lub kilkunastu tysięcy złotych. Kedy się "zwróci"? Nigdy. Przy prywatnym użytkowaniu za profil do papieru trzeba zapłacić ok 50 zł a w wielu przypadkach przy zakupie papieru możemy taki profil dostać za darmo - tak było np. w cyfrowej ciemni u Dutego.

              Ile profili potrzebujemy? Zwykle 5 może maksymalnie 10. Ukręciłem dobrze ponad dwie setki profili dla papieru ile z tego było dla mnie? Nie doszedłem do 10-ciu. Na oprogramowanie i i1Pro wydałem kilkanaście razy więcej niż zapłacił bym za zrobienie takowych profili.

              Monitory LCD (to nie to co CRT) są dość stabilne i "raz na pół roku" albo i "raz na rok" dla amatora w zupełności wystarczy. Eizo z górnej półki woła o kalibrację co 200 godzin pracy. I co? ano nic. Kolejne kalibracje się zupełnie niczym nie różnią. Mój monitor ma 5759 godzin (tj. ok 3-4 lata użytkowania włącznie z netem) i ostatni LUT różni się od pierwszego marginalnie. Bardziej w granicach błędów spektrofotometru niż tzw. zużycia.

              Od zawsze wiadomo, że mówiły jaskółki, najgorsze spółki. Jak ktoś nie wierzy w mądrości ludowe to niech próbuje. :-)


              Zamieszczone przez Tom01
              .... Co innego gdzieś na pustyni, np w Szczecinie. .....
              Nooooooooo.... to jestem pustelnik. Tak się chyba nazywa tych co żyją na pustyni. ;-) :-)
              Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194. Powód: Automerged Doublepost

              Janusz,
              Old enough to know better - but I do it anyway.

              Komentarz

              • Kolaj
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 3293

                #22
                Zamieszczone przez Janusz Body
                Od zawsze wiadomo, że mówiły jaskółki, najgorsze spółki.
                O totototo. Wyobraźcie sobie przykładowy scenariusz. Jest Was dajmy na to 10 wspólników. Jeśli zorganizowaliście się na C-B, to prawdopodobnie znacie się mało. Tyle, co z nicków. Co pewien czas sprzęt ląduje u innej osoby. Gdzieś po drodze a to komuś spadnie i się obtłucze, a to się pobrudzi a to coś aż po pewnym czasie trafia do Ciebie i stwierdzasz, że otrzymany profil jest kompletnie od czapy. Najwyraźniej ktoś przed Tobą potraktował go tak, że nie nadaje się do dalszego użytku. Kontaktujesz się z poprzedni użytkownikiem i co? Dowiadujesz się, że też zauważył jakieś dziwne działanie ale myślał, że to coś u niego, albo, że tak ma być.

                Nikt za to nie odpowie, nikt nie będzie chciał ponieść kosztów naprawy, które nota bene zapewne będą zbliżone do ceny urządzenia.

                Taki wspólny i niczyj zarazem kalibrator długo nie pociągnie.

                I to jest główna przyczyna, dla której nie zachęcałbym to tego rodzaju inicjatywy.

                Trochę co innego w gronie dobrze znających się i mających do siebie zaufanie przyjaciół. Bądźmy uczciwi, tu na forum jesteśmy jednak grupą nieznajomych, których łączy jedynie wspólne hobby.

                Komentarz

                • janmar
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 3468

                  #23
                  Uzupełnię wypowiedż kolegów i rozwinę swoją ,o jeszcze jeden aspekt .

                  Monitor na początku traktowany jako mniej istotny element naszej fotografii,w miare jej uprawiania zmienia się w naszej ocenie.Nie zawaham się stwierdzić że jest może ważniejszym ogniwem łańcucha sprzętowego.
                  Stanowiąc istotny koszt dobry monitor bywa planowany na kiedyś.Pierwszeństwo dajemy szkłom itp.
                  Chciałoby się jednak powiedzieć "Cóż ślepemu po kolorach"
                  Co to za fotka której nie zobaczymy tak naprawdę?.Jak obrabiać w warunkach zmiennych niestabilnych parametrów obrazu.?
                  Nie namawiam do zakupu dobrego [drogiego] monitora obiecując w zamian natychmiast niebo doznań.Nirwanę tonalną itp.
                  Podpowiadam że ta część fotografii jest,istnieje.
                  Jest bodaj najżmudniejsza i najtrudniejsza w opanowaniu.W dodatku praktycznie nie opisana w popularnej literaturze fotograficznej.
                  Ale aby być kompletnym kompetentnym użytkownikiem sprzętu cyfrowego opanować ten temat musimy.
                  To pozwala ZOBACZYĆ.Ten kto zobaczył ,nawet używając laptopa ,poradzi sobie.Bo wie
                  czego nie widzi,czego nie może a co jest możliwe.
                  Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.

                  Komentarz

                  • Juriko
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 485

                    #24
                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    ... Przy prywatnym użytkowaniu za profil do papieru trzeba zapłacić ok 50 zł ...
                    Tak z ciekawości, gdzie można zrobić profil za taką cenę, bo gdzie nie spojrzeć wołają stówkę?

                    Komentarz

                    • Tom01
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 2600

                      #25
                      Zamieszczone przez Juriko
                      Tak z ciekawości, gdzie można zrobić profil za taką cenę, bo gdzie nie spojrzeć wołają stówkę?
                      Ja biorę jeszcze więcej, ale z uwagi na stale "świeży" I1 Pro, wzorniki min 2 tys próbek, optymalizowane skanowanie, profil lub kilka jego wersji, policzone pod preferencje użyszkodnika z gwarancją, że będzie działać jak należy, albo nie ma kasy. To usługa raczej dla tych co wiedzą czego chcą, nie jednorazowe profile do jednorazowych partii materiałów.
                      Masz problem z kolorem, wal śmiało!
                      e-mail: [email protected]

                      Komentarz

                      • Artubi
                        Dopiero zaczyna
                        • 2005
                        • 42

                        #26
                        Zamieszczone przez Janusz Body
                        Przy prywatnym użytkowaniu za profil do papieru trzeba zapłacić ok 50 zł
                        Całe zamieszanie z tematem jak zwykle rozbija się o pieniądze. Jeżeli profil można zrobić z 50zł, a nie za 100 to cały cyrk z zakupem rzeczywiście coraz bardziej traci na atrakcyjności (szczególnie w świetle sceptycznych komentarzy).

                        Mam rozumieć, że u Ciebie Januszu wykonanie profilu to właśnie te wyżej cytowane 50zł?:grin:
                        5DII+17-40+24-105+70-300IS+105+50=5DII+121-300IS=121+5(DII-60IS)

                        Komentarz

                        • Janusz Body
                          Moderator
                          • 2004
                          • 5757

                          #27
                          Zamieszczone przez Artubi
                          ....
                          Mam rozumieć, że u Ciebie Januszu wykonanie profilu to właśnie te wyżej cytowane 50zł?:grin:
                          Źle rozumiesz :-) Za żaden z wykonanych profili nie wziąłem ani złotówki. Nie robię tego zarobkowo i po prostu czasem komuś ze znajomych mi się zdarza...
                          Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.

                          Janusz,
                          Old enough to know better - but I do it anyway.

                          Komentarz

                          • czornyj
                            Zasłużeni
                            • 2006
                            • 2626

                            #28
                            Zamieszczone przez Artubi
                            Całe zamieszanie z tematem jak zwykle rozbija się o pieniądze. Jeżeli profil można zrobić z 50zł, a nie za 100 to cały cyrk z zakupem rzeczywiście coraz bardziej traci na atrakcyjności (szczególnie w świetle sceptycznych komentarzy).
                            W przypływie dobrego humoru wezmę pod rozwagę Wczoraj miałem sakramenckiego fuksa i przypadkiem natknąłem się na taką oto (mocno przykurzoną) perełkę, w dodatku z kompletnym zestawem filtrów (U, UV, P, D65):


                            Purple haze all in my brain
                            Lately things just don't seem the same
                            Marcin Kałuża | foty

                            Komentarz

                            Pracuję...