ecamera.pl - MichaelT595

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • miklo
    Uzależniony
    • 2006
    • 681

    #1

    ecamera.pl - MichaelT595

    EDIT: No i sprawa dotarła do szczęśliwego końca. Mam sprawną lampę, dostałem kolejnego gratisa. Sprzedawca całkowicie się w moich oczach zrehalibitował. Tak więc (bez zbędnego bicia piany) możecie zapomnieć o ostrzeżeniu :-)
    Ostatnio edytowany przez miklo; 4995.
  • pazurek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1294

    #2
    Noo, ja to bym go jeszcze przeklal.

    A w ogole to podaj swoj nick na allegro, zebym przypadkiem Ci kiedys czegos nie sprzedal.
    http://plfoto.com/4986/autor.html

    Komentarz

    • miklo
      Uzależniony
      • 2006
      • 681

      #3
      Jakie masz zastrzeżenia do działań z mojej strony? Reklamację u kuriera może złożyć nadawca. Paczka była ubezpieczona. W czym więc problem? Nie piszę tego złośliwie - jeśli robię coś nie tak, to proszę o wskazanie. A nick mam wszędzie taki sam. Jaki jest Twój? (zgadnij, dlaczego pytam).
      Ostatnio edytowany przez miklo; 4995.

      Komentarz

      • pazurek
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1294

        #4
        No rozumiem ze pomysl z przeklinaniem sprzedawcy na allegro odebrales rownie powaznie.
        http://plfoto.com/4986/autor.html

        Komentarz

        • miklo
          Uzależniony
          • 2006
          • 681

          #5
          Nie. Chodziło mi o "A w ogole to podaj swoj nick na allegro, zebym przypadkiem Ci kiedys czegos nie sprzedal.". Czyli coś robię nie tak. Co? Mam czekać kolejne dwa miesiące? Wiesz- gdyby sprzedawca się ze mną komunikował - nie byłoby problemu. Jestem grzeczny, grzecznie rozmawiam, nie wywieram presji. Zresztą - gdybym był przeklinającym dresem, to pewnie lampę miałbym już od dawna. Ale skoro jestem grzeczny, to można mnie zlać. Tak odczytuję postępowanie sprzedawcy.

          Komentarz

          • mganko
            Bywalec
            • 2005
            • 127

            #6
            Zamieszczone przez miklo
            Nie. Chodziło mi o "A w ogole to podaj swoj nick na allegro, zebym przypadkiem Ci kiedys czegos nie sprzedal.". Czyli coś robię nie tak. Co? Mam czekać kolejne dwa miesiące? Wiesz- gdyby sprzedawca się ze mną komunikował - nie byłoby problemu. Jestem grzeczny, grzecznie rozmawiam, nie wywieram presji. Zresztą - gdybym był przeklinającym dresem, to pewnie lampę miałbym już od dawna. Ale skoro jestem grzeczny, to można mnie zlać. Tak odczytuję postępowanie sprzedawcy.

            Jak zauważyłeś użytkownik "pazurek" wstawił dwa emotikonki więc myślę że to żart

            Komentarz

            • miklo
              Uzależniony
              • 2006
              • 681

              #7
              Ta. Chyba mam za ciężki dzień ;-)

              Komentarz

              • pazurek
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1294

                #8
                Nie no spoko, po prostu strach sprzedawac cokolwiek klientowi, ktory w przypadku problemu z przesylka podpieprza Cie w kazde mozliwe miejsce.

                Oczywiscie nie ma watpliwosci ze gosc zawalil sprawe, nie dosc ze zle zapakowal towar to jeszcze zapomnial o fakturze i gwarancji. Oczywiste jest ze teraz jest w plecy 1300 zeta i moze mu nie jest latwo tak po prostu wyskoczyc z tych pieniedzy.

                Oczywiscie moze gosc jest wrednym skur* i od poczatku chcial Cie oszukac, specjalnie wyslal lampe z peknietym palnikiem, bez gwarancji i faktury, liczac na... hmm... no wlasnie na co

                Tak czy inaczej, sorry, moze i nie na miejscu ten moj zart w pierwszym mailu. Tez bym sie wkurzal na Twoim miejscu.
                http://plfoto.com/4986/autor.html

                Komentarz

                • TommyTheCat
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 222

                  #9
                  ja tu osobiscie widze inny problem niz zle zabezpieczona przesylka
                  takie rzeczy sie zdarzaja, ale wtedy trzeba ten problem rozwiazac jak najszybciej a nie traktowac klienta jak natreta, unikac kontaktu i klamac
                  Ostatnio edytowany przez TommyTheCat; 1156.
                  Canon 30D

                  Komentarz

                  • Wats0n
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 996

                    #10
                    Hmm... Nick owego osobnika wydał mi się znajomy. Sprawdziłem i okazało się, że kupiłem od niego jedno szkło. I wszystko było jak najbardziej w porządku - sam do mnie dzwonił żeby potwierdzić dane, obiektyw dotarł następnego dnia, wszystkie papiery w porządku.
                    I teraz pytanie - czy to ja miałem wyjątkowe szczęście, czy ty wyjątkowego pecha.
                    Tako rzecze Watson.

                    /// //Galeria przejściowa

                    Komentarz

                    • miklo
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 681

                      #11
                      Sądząc po komentarzach ja miałem pecha. Od początku był problem z kontaktem. Zwaliłem to na długi weekend. Ale niestety potem się sprawy toczyły coraz gorzej :-|

                      Zamieszczone przez pazurek
                      Oczywiscie nie ma watpliwosci ze gosc zawalil sprawe, nie dosc ze zle zapakowal towar to jeszcze zapomnial o fakturze i gwarancji. Oczywiste jest ze teraz jest w plecy 1300 zeta i moze mu nie jest latwo tak po prostu wyskoczyc z tych pieniedzy.
                      To nie mi powie, że ma problem. Najgorsze jest to, że z jego strony jest cisza. A gdy już niechcący ode mnie odbierze telefon, to paczka właśnie się wysyła. Tak było już kilka razy. Po prostu doszedłem do wniosku, że nic z tego nie będzie. Całkowicie mi opadły ręce, gdy dzisiaj rano sprzedawca zrzucił moją rozmowę (tzn. dostałem sygnał zajętości po kilku dzwonkach). Szkoda moich nerwów.

                      Komentarz

                      • perqsista
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 429

                        #12
                        Zamieszczone przez pazurek
                        Nie no spoko, po prostu strach sprzedawac cokolwiek klientowi, ktory w przypadku problemu z przesylka podpieprza Cie w kazde mozliwe miejsce.
                        A co taki klient może zrobić innego skoro sprzedawca go ignoruje, czas leci, nie ma ani potrzebnego sprzetu ani pieniędzy? Jedynie co może sprzedawca zrobić żeby zachować resztki reputacji to jak najszybciej przyznać się do błędu, przeprosić i wysłać na swój koszt sprawny towar lub zwrócić pieniądze (przy założeniu, że chce sprzedawać nadal) i liczyc nato, ze poszkodowany zechce napisać o tym fakcie w wątkach, które rozpoczął. Jeżeli sprzedawca liczy się z niemała częścią potencjalnych klientów czytających usnet i fora internetowe to takie "podpieprzanie" może być skuteczniejsze od drogi sądowej. Poza tym problem z przesyłką jak rozumiem nie był przyczyną powstania tego wątku.
                        www.blog.mielcarek.net

                        Komentarz

                        • JSK
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 318

                          #13
                          Zamieszczone przez miklo
                          Sądząc po komentarzach ja miałem pecha. Od początku był problem z kontaktem. Zwaliłem to na długi weekend. Ale niestety potem się sprawy toczyły coraz gorzej :-|
                          No to miklo uznaj może, że jesteś pechowcem i dodatkowo sprowadzasz na ludzi pecha. Zatem nie kupuj na Allegro a w normalnym sklepie. Będzie mniej kłopotów i dla Ciebie i dla innych. A swoją drogą to bardzo nie ładnie podkablować kogoś do US. Be! To Ci się kiedyś czkawką odbije. Mocną czkawką. Urząd Skarbowy jest organizacją wrogą dla obywatela. Więc to tak jakbyś na kogoś dresów napuścił. Nie umieszczam emotikonków bo piszę to poważnie i świadomie.

                          Komentarz

                          • miklo
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 681

                            #14
                            A ładnie jest "zapominanie" o FV i całej reszcie? Być może nie jest to jednorazowa praktyka i należy takie działania ukrócić.

                            Poza tym jeszcze nigdzie nie byłem. Czas na działanie znajdę prawdopodobnie w poniedziałek. Kto wie - może do tego czasu sprawa zostanie rozwiązana polubownie? (czego chciałem od początku zresztą).

                            Komentarz

                            • Jac
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 4813

                              #15
                              miklo ja cie popieram, unikanie kontaktu sprzedwacow internetoiwcyh ich w moimch oczach dyskwalifikuje!, jesli do tego doszlo robienie cie w jajo bez wystawiania f-ry (ktora pewnie miales obiecana) to naturalne jest ze koles oszukuje US - czyli i mnie i ciebie i wszytkich na tym forum...

                              Takie podejscie jak ma JSK - Panstwowe = niczyje jest specyficzne dla polakow ale strasznie bledne
                              Instagram

                              Komentarz

                              Pracuję...