Kupiec:(

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • kris78
    • 2010
    • 3

    #1

    Kupiec:(

    Witam

    Jestem bardzo sfrustrowany tym że dałem się zrobić w wała.

    Miał kupić sprzęt,pisał dziesiątki maili a ,na pół godziny przed transakcją fałszywie i pokrętnie się wycofał,narażając mój budżet i mój cenny czas na straty.
    Wiem tylko że pochodzi z Końskich,a jego mail to:

    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.
    5D+L
  • Janusz Body
    Moderator
    • 2004
    • 5757

    #2
    wiesz, swiete prawo kupujacego to mozliwosc wycowfania sie z transakcji dopoki nie zostala ona zawarta.

    Janusz,
    Old enough to know better - but I do it anyway.

    Komentarz

    • MC_
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 3444

      #3
      Z prawnego punktu widzenia to Twoje zdanie Januszu jest zbyt daleko idacym uproszczeniem.

      Komentarz

      • Janusz Body
        Moderator
        • 2004
        • 5757

        #4
        Bo ja wiem? Chyba nie. Umowa, nawet ustna jest zobowiązująca ale... "pisanie dziesiątków maili" i inne zwyczajne "marudzenia" kupującego to jeszcze nie umowa. Jakie to koszta i straty poniósł sprzedający to nie wiemy. Zupełnie nie znamy szczegółów poza, dość ogólnikowym, stwierdzeniem jednej ze stron.

        Mnie się jednak wydaje, że nawet w naszym porąbanym prawie, dopóki nie ma jakiejkolwiek umowy to każdy ma prawo zrezygnować z zakupu.

        EDIT: Nawet wydaje mi się, że lepiej zrezygnować z zakupu niż później żałować i dochodzić swoich praw do zwrotu itp.itd....
        Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

        Janusz,
        Old enough to know better - but I do it anyway.

        Komentarz

        • Przemek_PC
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2462

          #5
          Zamieszczone przez kris78
          Wiem tylko że pochodzi z Końskich,a jego mail to:
          No to chyba żadnej umowy nie było skoro nawet imię i nazwisko nie jest znane?

          Komentarz

          • MC_
            Pełne uzależnienie
            • 2009
            • 3444

            #6
            No to ja proponuję zapoznać się z dyspozycją art. 72 par. 2 Kodeksu cywilnego - tzw. culpa in contrahendo.

            Komentarz

            • Janusz Body
              Moderator
              • 2004
              • 5757

              #7
              Zamieszczone przez MC_
              No to ja proponuję zapoznać się z dyspozycją art. 72 par. 2 Kodeksu cywilnego - tzw. culpa in contrahendo.
              Potrafisz udowodnić brak zamiaru zawarcia umowy? W tym przypadku!? Na podstawie tego co "oskarżyciel" napisał?

              Znamy pobieżne stanowisko JEDNEJ strony. A co jesli sprzedający chciał oszukać i kupujący sie zorientował i się wycofał?

              Ja tam uważam za wysoce niestosowne podawanie adresu i telefonu do kogoś bez jego wiedzy i zgody. Post jest oskarżajacy. Może być, równie dobrze, szkalujacy. U mnie zaufania nie wzbudza.
              Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

              Janusz,
              Old enough to know better - but I do it anyway.

              Komentarz

              • Hubi78
                Bywalec
                • 2009
                • 152

                #8
                Nie wiem po co zakładać w ogóle taki temat. Trzeba się liczyć że niezdecydowani albo maruderzy i malkontenci chodzą po tym świecie. Każdy ma prawo wyboru i może zrezygnować ale żeby publicznie na forum? Nie wiem może ja jestem dziwny ale trzeba umieć przyjąć takie rzeczy na klate. Jeśli chodzi o starty to tylko moralne i poświecony czas. Uważam też że podawanie danych jest wielce niestosowne przez założyciela tematu.
                Ostatnio edytowany przez Hubi78; 26334.

                Komentarz

                • Raideur
                  Początki nałogu
                  • 2011
                  • 265

                  #9
                  Nawet na spotkaniu kazdy ma prawo zrezygnowac,a moze sie sprzet nie spodobal,moze nie jest taki jak opisywal sprzedawca? To teraz po kilku mailach jest obowiazek zakupu od kiedy ?

                  Komentarz

                  • MC_
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 3444

                    #10
                    Januszu, zupełnie nie rozumiem czemu tak napastliwie do mnie piszesz.

                    Ja tylko zwróciłem Ci uwagę, słusznie zresztą, że zbytnio wszystko uprościłeś. I tej konkretnej sprawy nie oceniam.
                    Bądź więc uprzejmy troszkę przystopować.

                    Komentarz

                    • janmar
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 3468

                      #11
                      Usunąłem dane osoby opisanej w poście nr 1.Dla dyskusji nieistotne.
                      Czasem można kogoś skrzywdzić,nie wnikając w prawo ,jest jeszcze wiele powodów dla których transakcja się nie odbywa.Losowe przypadki,nieszczęścia i nagle sprawy ważniejsze od zakupu sprzętu foto.

                      Komentarz

                      • Kolekcjoner
                        Obertroll
                        • 2006
                        • 18793

                        #12
                        Zamieszczone przez MC_
                        Januszu, zupełnie nie rozumiem czemu tak napastliwie do mnie piszesz.

                        Ja tylko zwróciłem Ci uwagę, słusznie zresztą, że zbytnio wszystko uprościłeś. I tej konkretnej sprawy nie oceniam.
                        Bądź więc uprzejmy troszkę przystopować.
                        Ja z kolei nie widzę w poście Janusza żadnej napastliwości - coś kolega zbyt przewrażliwiony :cool:.
                        Janusz ma rację - mamy bardzo zdawkową informację jednej strony - zbyt mało żeby ferować wyroki.

                        Przy okazji przeniosłem do "Co? gdzie? za ile?", bo temat w "pralni" zniknie samoistnie.
                        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                        Kapitan Wagner

                        Komentarz

                        • m-a-r
                          Bywalec
                          • 2010
                          • 113

                          #13
                          Klient ma prawo się rozmyśleć, najważniejsze że by produkt spełniał oczekiwania kupującego. Jeśli ktoś zdecyduje, że to jednak nie to to nie ma powodu robić z tego afery. Nie jest dobrze zmuszać kogoś do zakupu, nie o to chodzi w sprzedaży.
                          Dużo sprzedaję na alledrogo i czasem klient coś kupi a chwilę potem pisze/dzwoni, że jednak się rozmyśla - nie robię z tego powodu afery. To się czasem zdarza i całkowicie to rozumiem, nigdy nie robię trudności.

                          Jeśli chcesz coś sprzedać to poczekaj no kolejną osobę zainteresowaną.
                          W fotografii najważniejsze jest światło.

                          Komentarz

                          • michael_key
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 2129

                            #14
                            Coś czuję, że w tym konkretnym przypadku mogło coś być nie tak ze strony sprzedającego i dlatego bez słowa kupujący się wycofał, choć mogę się mylić.

                            Co nie zmienia faktu, że jak dla mnie nie ma co robić z igły widły.
                            Nie sprzedał (bo może się śpieszył i nalegał-nie znamy faktów tylko opinie sprzedającego). Jak zależy to sprzeda kolejnym razem.

                            Komentarz

                            • jac+
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 842

                              #15
                              Ja wyznaję dwie zasady:
                              1. Dopóki gotówkę mam w garści - dopóty to JA decyduję.
                              2. Jeśli mówię DEAL - to jest DEAL i koniec.
                              Mała spiżarnia: duża puszka, mniejsza puszka, pudełko sardynek, 5 słoików i naleśnik na deser

                              Komentarz

                              Pracuję...