A co możesz polecić w takim razie?
Wersja do druku
A co możesz polecić w takim razie?
Generalizujesz. Światło odbite od ściany wraca w kolorze ściany. Ja np. mam zielone. Fajnie jak fotografujesz ogórki, jak ludzi to już raczej tak sobie. A widywałem już niebieskie, purpurowe itp.
skoro nalegasz...
http://imageshack.us/photo/my-images...761725227.jpg/
A mówi Ci coś RAW????
Zawsze odbijam od ścian, sufitów, firanek i innych ciekawych elementów w kolorach bordowych, zielonych, fioletowych i różowych i zawsze na zdjeciu mam naturalne kolory. Ciekawe dlaczego?
Są chwile kiedy można błysnąć na wprost, ale jedynie wtedy, gdy masz wystarczajaco dużo światła zastanego, a z tym w ciemnych pomieszczeniach jest raczej trudno a nic mnie tak nie razi na zdjęciach jak paskudne cienie, płaskie twarze i odblaski z lampy.
Ale każdy robi jak chce, skoro mu to odpowiada ;).
Gdyby chciało ci się czytać wypowiedzi do których się ustosunkowujesz, wiedziałbyś że rozmowa tyczyła się głównie dopalania. Czyli mieszania światła zastanego z błyskiem. A teraz będę wdzięczny, jak pokażesz zdjęcie gdzie połowa twarzy jest oświetlona białym światełkiem zza okna, a druga czerwonym, zielonym czy niebieskim odbitym od ściany. A potem chętnie zobaczę te naturalne kolory;).
Pewnie że sie da, nikt nie obiecywał też, że bedzie łatwo. Efekt ten na pewno jest bardziej naturalny jak błyskanie w ciemnościach na wprost ;).
Nie potrzebuję też nic udowadniać, bo nie mam interesu ani satysfakcji pisania bądź powielania bzdur. Piszę to, czego sam doświadczyłem a jak ktoś nie wierzy, trudno, jego sprawa.
P.S. Zrozumienie kłania się także w drugą stronę, nie potrzeba odbijać światła przy dopalaniu z dobrym zastanym, nigdzie tego nie napisałem. Odbijam wtedy, kiedy tego zastanego brakuje.