Take 6 & Soyka w kosciele...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Pikczer
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2578

    #1

    Take 6 & Soyka w kosciele...

    Witam, w ta niedziele w kosciele Sw. Anny w Warszawie o 17.oo jest wystep zespolu Take 6 i naszego Soyki. Ma byc swiateczne muzykowanie.
    Ktos idzie?

    Pozdrawiam
    pikczer
  • Oakhallow
    Początki nałogu
    • 2005
    • 258

    #2
    A wiadomo ile wejście??

    Oakhallow

    Komentarz

    • Pikczer
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2578

      #3
      Zamieszczone przez Oakhallow
      A wiadomo ile wejście??

      Oakhallow
      Niestety... bilety byly darmowe i oglaszali w Radio Jazz, ze kazdy kto sie po nie zglosi, dostanie je za darmo - ale do wyczerpania zapasow.

      ps
      juz ich nie ma mnie sie udalo :razz:

      Komentarz

      • Pikczer
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2578

        #4
        A bylo tak...

        Komentarz

        • Pikczer
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2578

          #5
          I tak...

          Komentarz

          • Pikczer
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2578

            #6
            I tak, tez bylo

            Komentarz

            • Pikczer
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2578

              #7
              I jeszcze czarni :-P

              Komentarz

              • Pikczer
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 2578

                #8
                inaczej...

                Komentarz

                • Pikczer
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2578

                  #9
                  az klekali

                  Komentarz

                  • nastier
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 686

                    #10
                    pierwsze 2 z soyka podobaja mi sie najbardziej. fajne swiatlo tam miales


                    fotoblog

                    Komentarz

                    • Pikczer
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2578

                      #11
                      Zamieszczone przez nastier
                      pierwsze 2 z soyka podobaja mi sie najbardziej. fajne swiatlo tam miales
                      Nooo... fajne. Piekne miejsce a do tego jeszcze bajecznie oswietlone.

                      Komentarz

                      • Jurek Plieth
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 2087

                        #12
                        Zamieszczone przez Pikczer
                        az klekali
                        Szkoda, że nie udało Ci się samego Soyki bliżej podejść, bo to on chyba był jednak gwiazdą #1. Nie wiem, czy światło było lepsze, czy doświadczenie większe, ale moim zdaniem te zdjęcia są dużo lepsze niż z koncertu Richarda Bona. Tzn. precyzując, one są po prostu dobre, tylko Soyki mi brakuje
                        http://plieth.com

                        Komentarz

                        • Pikczer
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 2578

                          #13
                          Zamieszczone przez Jurek Plieth
                          Szkoda, że nie udało Ci się samego Soyki bliżej podejść, bo to on chyba był jednak gwiazdą #1. Nie wiem, czy światło było lepsze, czy doświadczenie większe, ale moim zdaniem te zdjęcia są dużo lepsze niż z koncertu Richarda Bona. Tzn. precyzując, one są po prostu dobre, tylko Soyki mi brakuje
                          Soyka (o ironio) byl tylko support'em i wierz mi.... byl tylko support'em.
                          To, jak ci goscie zaspiewali na glosy jedne z najpiekniejszych na swiecie koled, moglo zwalic na kolana. Tyle ile u nich radosci, poczucia rytmu, i jakie barwy glosow... zreszta ja tam lubie takie jazzowo-gospelowe spiewanie.
                          A co do Soyki, bardzo lubie i cenie sobie tego pana, ale niestety, byl taki tlum, ze to i tak byla najlepsza miejscowka :sad:
                          A ze zdjeciami chyba jest tak - czasem lepsze swiatlo, czasem miejsce, czasem doswiadczenie, czasem wszystko razem a czasem nic. Nie umiem tego teraz ocenic. Mnie sie bardziej podobaja z Richarda, ale moze dlatego, ze koncert byl wspanialy
                          Jesli zas chodzi o doswiadczenie, to jeszcze duuuuzo przede mna, ale uczyc sie zamierzam dlatego dziekuje za kazde slowo mile badz krytyczne.

                          Pozdrawiam
                          pikczer

                          Komentarz

                          • MateuszZ.
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 276

                            #14
                            Zamieszczone przez nastier
                            pierwsze 2 z soyka podobaja mi sie najbardziej. fajne swiatlo tam miales
                            Dokładnie ! Szkoda że Sojka choć trochę ryjka nie obrócił

                            Komentarz

                            • Jurek Plieth
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 2087

                              #15
                              Zamieszczone przez Pikczer
                              Soyka (o ironio) byl tylko support'em i wierz mi.... byl tylko support'em.
                              To, jak ci goscie zaspiewali na glosy jedne z najpiekniejszych na swiecie koled, moglo zwalic na kolana. Tyle ile u nich radosci, poczucia rytmu, i jakie barwy glosow...
                              Rozumiem Cię doskonale!!! Kolega przysłał mi kilka miesięcy temu płytkę DVD z koncertu gospel. Koncert odbył się w USA, zespół taki bardziej typu "big band", dość, że dlugo nie mogłem się dać namówić na słuchanie/ oglądanie. W końcu jednak ta chwila nastąpiła. Szczęka opadła mi jak to mówią "do ziemi". Słuchaliśmy z J. do samego końca, aby natychmiast zacząć znowu od początku.
                              Gwoli formalności, to była słynna płyta "The Rebirth of Kirk Franklin".
                              http://plieth.com

                              Komentarz

                              Pracuję...