[Canon-Foto-Klub] Bardziej realnie, mniej wirtualnie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mieszko_1vp
    Zablokowany
    • 2009
    • 618

    #151
    Mam Panowie takie pytanko-zapytam tutaj-bo-Forum klubu ma byc podpięte pod CB
    .Może już było-ale zapytam-co sądzicie o regulaminie CB-dokładnie o wstępie ?
    "Główna zasada
    Forum Canon Board jest własnością prywatną i w związku z tym najwyższym prawem na forum jest głos administratora i jego decyzje. Demokracja nie ma zastosowania."

    Komentarz

    • Janusz Body
      Moderator
      • 2004
      • 5757

      #152
      Zamieszczone przez AMMarshall
      ... Mam się martwić, że 99% Klubowiczów będzie użytkownikami Canona?? Nie rozumiem w czym problem?...
      Przeczytaj swoje własne posty z października na forum C-F-K w sprawie nazwy. :-)

      Nie rozumiesz w czym problem? Zapisał byś się do Sony-Foto-Club? Poszedłbyś na spotkanie Panasonic-Foto-Klub?

      Myślę, że przyjdzie Ci długo czekać na następnego posiadacza 1Ds Mk3 w Skierniewicach. Bez urazy. To właśnie jest ten problem.

      Do tego, żeby zorganizować plener żaden klub czy stowarzyszenie nie jest potrzebne. Do tego żeby robić zdjęcia też nie. Zdjęcia robi się samemu. Na każdym plenerze. Zdjęć nie robi się tylko Canonem (to tylko ok 30% rynku).

      Nie mieszajmy dwóch zasadniczo różnych rzeczy Forum CB i Foto Klub. Forum CB to forum sprzętowe gdzie jest ogromna łatwość znalezienia potrzebnej informacji technicznej w mniejszym lub większym stopniu tego sprzętu dotyczącej. Tak dotyczącej również fotografii w ogólności, Photoshopa i paru innych rzeczy. Forum internetowe to idealne miejsce do tego i żaden klub tego nie zastąpi a rywalizacja na tym polu z góry jest skazana na totalną porażkę. Foto Klub to.... to już zależy od tego czego oczekują i co chcą robić członkowie.

      Ludzie, żeby należeć do klubu muszą mieć jakąś korzyść z tego uczestnictwa.

      Zanim ktokolwiek rozsądny zapisze się do jakiegokolwiek klubu to powinien przeczytać statut i mieć jasność co do celów klubu. Tu MUSI być jasność i spójność tego co klub robi bądź zamierza robić i tenże cel, w jakimś stopniu, musi przekazywać również nazwa klubu. Innymi słowy każdy odpowiada sobie na conajmnie dwa pytania:

      1. Jaki jest cel działania klubu?
      2. Co ja z tego będę miał?

      Przynależność do klubu dla samej przynależności nie ma sensu. Tak samo nie miało sensu przynależenie do PZPR dla samej obecności o oczekiwania jakichś wydumanych korzyści.

      Gadanie patriotyczne w stylu "nie pytaj co USA może zrobić dla Ciebie, pytaj co Ty możesz zrobić dla USA" zupełnie nie ma tu zastosowania.

      Jak ktoś ma ochotę założyć sobie "Klub czcicieli świętego Graala" i znajdzie wyznawców to czemu nie. Tylko nie może liczyć, że to się będzie wszystkim podobało. Identycznie jest z założeniem Klubu-Foto. Ze zgrozą przeczytałem w postach na C-F-K kiedy ktoś napisał - zakładamy klub Canona - przedstawiciele innych wyznań mogą przychodzić na plenery ale nie mogą być członkami jedynie słusznej wiary. (cytat niezbyt dosłowny) Mnie to wystarcza...

      I tak napisałem w tej sprawie dużo za dużo. Zamykam dziób i solennie obiecuję, że się więcej w TEJ sprawie nie odezwę ani słówkiem.

      Janusz,
      Old enough to know better - but I do it anyway.

      Komentarz

      • AMMarshall
        Uzależniony
        • 2009
        • 671

        #153
        Zamieszczone przez mieszko_1vp
        Mam Panowie takie pytanko-zapytam tutaj-bo-Forum klubu ma byc podpięte pod CB
        .Może już było-ale zapytam-co sądzicie o regulaminie CB-dokładnie o wstępie ?
        "Główna zasada
        Forum Canon Board jest własnością prywatną i w związku z tym najwyższym prawem na forum jest głos administratora i jego decyzje. Demokracja nie ma zastosowania."
        Mieszko_1vp, wstęp jest prosty i klarowny.

        Jeśli chodzi Ci o relacje Klub - CB to są (moim zdaniem, poprawcie mnie jeśli się mylę) czysto partnerskie, koleżeńskie.
        Nie sądzę, żeby Hazan wtrącał się lub narzucał cokolwiek. Myślę, że wszystko odbywać się będzie po przyjacielsku.
        Może jeszcze Hazan albo Mellan się wypowiedzą się w tym temacie, bo oni uzgadniali szczegóły.
        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
        Zamieszczone przez Janusz Body
        Przeczytaj swoje własne posty z października na forum C-F-K w sprawie nazwy. :-)
        Nie rozumiesz w czym problem? Zapisał byś się do Sony-Foto-Club? Poszedłbyś na spotkanie Panasonic-Foto-Klub?
        Nie. Zapisałbym się do klubu Canona.
        W ankiecie głosowałem za nazwą Canon-Foto-Klub.

        Zamieszczone przez Janusz Body
        Myślę, że przyjdzie Ci długo czekać na następnego posiadacza 1Ds Mk3 w Skierniewicach. Bez urazy. To właśnie jest ten problem.
        Nie uraziłeś mnie. Jeśli już tak nalegasz na onanizm sprzętowy to moją główną puszką nie jest niestety 1Ds tylko 40D i znam conajmniej 4 osoby w Skierniewicach z 40D (+ ew. 30D i 50D) tylko że jakoś ciężko z nimi cokolwiek zorganizować. W Łodzi spotkałem się m.in. Dinderi, który mieszka niedaleko i zapewne będziemy organizować coś w granicach mazowieckiego czy łódzkiego. To że ma inną puchę niż 40D i obiektywy, których ja nie mam już mnie nie grzeje w ogóle.

        Zamieszczone przez Janusz Body
        Do tego, żeby zorganizować plener żaden klub czy stowarzyszenie nie jest potrzebne. Do tego żeby robić zdjęcia też nie. Zdjęcia robi się samemu. Na każdym plenerze. Zdjęć nie robi się tylko Canonem (to tylko ok 30% rynku).
        (...)
        Zanim ktokolwiek rozsądny zapisze się do jakiegokolwiek klubu to powinien przeczytać statut i mieć jasność co do celów klubu. Tu MUSI być jasność i spójność tego co klub robi bądź zamierza robić i tenże cel, w jakimś stopniu, musi przekazywać również nazwa klubu. Innymi słowy każdy odpowiada sobie na conajmnie dwa pytania:

        1. Jaki jest cel działania klubu?
        2. Co ja z tego będę miał?

        Przynależność do klubu dla samej przynależności nie ma sensu. Tak samo nie miało sensu przynależenie do PZPR dla samej obecności o oczekiwania jakichś wydumanych korzyści.
        Hmmm... Cele Klubu MZ są jasne - propagowanie i bawienie się fotografią.
        Co ja z tego będę miał? Mniej czasu na pracę, więcej czasu z ciekawymi ludźmi i robienie tego co lubię.
        Poza tym też stówę rocznie mniej w kieszeni, co niektórych boli jak się daje zauważyć.

        Zamieszczone przez Janusz Body
        Jak ktoś ma ochotę założyć sobie "Klub czcicieli świętego Graala" i znajdzie wyznawców to czemu nie. Tylko nie może liczyć, że to się będzie wszystkim podobało. Identycznie jest z założeniem Klubu-Foto. Ze zgrozą przeczytałem w postach na C-F-K kiedy ktoś napisał - zakładamy klub Canona - przedstawiciele innych wyznań mogą przychodzić na plenery ale nie mogą być członkami jedynie słusznej wiary. (cytat niezbyt dosłowny) Mnie to wystarcza...
        Janusz, swój stosunek do Klubu z Canonem w nazwie wyraziłeś naprawdę jasno. Ja bym to powiedział na Twoim miejscu w inny sposób, no ale każdy jest inny, nie wszyscy muszą myśleć tak samo. I to jest piękne i chwała Bozi za to!
        Ostatnio edytowany przez AMMarshall; 27191. Powód: Automerged Doublepost
        Adam Marczak Marshall
        Moje fotki na CB: Człowiek/Portret | Galeria ogólna

        Komentarz

        • Art Mag
          Początki nałogu
          • 2005
          • 261

          #154
          Panowie – Nie kłóćcie się ! Bardzo proszę.

          Piękne hobby do którego pasję wspólnie dzielimy, nie zasługuje na te wszystkie nieprzyjemne słowa które padły w tym wątku.

          Pomijając wszystkie intencje jakie przyświecały założycielom Canon-Foto-Klub, na pewno nie chodziło im o poróżnienie kogokolwiek i to z powodu posiadania takiego czy innego sprzętu, bardziej w zamiarach przewija się integracja i współdziałanie.

          Fotografia to dziedzina uprawiana generalnie w samotności (trudno, aby dwóch fotografów robiło jedno zdjęcie), ale z drugiej strony dla rozwoju wymaga nie tylko audytorium podziwiającego jej owoce, ale również dyskusji i rzeczowej krytyki. Aby krytyka była wypowiedziana, a następnie przyjęta, powinno to następować w atmosferze wzajemnej życzliwości i poszanowania. Wszak nawet człowiek z kompaktem na plastikowym statywie, ma swoją opowieść i zasługuje na wysłuchanie.

          Jeżeli chodzi o sam Klub widać z jednej strony głód środowiska, nie tylko z czerwonym logo na pasku, do „organizowania się” w tego typu przedsięwzięcia, z drugiej strony nie należy zapominać, że CFK ma swoje korzenie na canon-board.

          Organizując ponad rok temu pierwsze plenery Migawki, audycji której jestem współautorem, przyświecał nam cel poznania słuchaczy, chcieliśmy mieć takie „sprzężenie zwrotne” w kontekście tego, o czym mówimy w audycji. Okazało się, że istnieje duża potrzeba bezpośrednich kontaktów wśród osób interesujących się fotografią, niezależnie na jakim są poziomie „wtajemniczenia”. Poczynając od kompaktów, kończąc na topowych lustrzankach. Ja mam Canona, redaktor Andrzej Kutys ma Nikona, obydwaj lubimy fotografię, to dla nas najważniejsze. Najmłodszy uczestnik naszych plenerów ma 10 lat, najstarsi ponad 70. Jest np.: wśród nich pani która będąc już kilka lat na emeryturze, kupiła sobie Canona 1000D i robi zdjęcia (to Ona chyba imponuje mi najbardziej), jak również wiele osób różnych profesji i posiadających skrajnie różne doświadczenie w fotografii. Sądząc po tym, o czym i jak ze sobą rozmawiają, wytworzyła się wśród nich tak ważna więź, bo oparta na poszanowaniu wspólnej pasji do fotografii. Efektem tych spotkań są coraz lepsze fotografie, przysyłane do galerii Migawki i to cieszy najbardziej!

          Jeżeli chodzi o sam CFK, z jednej strony bardzo mu kibicuję i to nie ze względu, że też jestem użytkownikiem aparatu tej marki, ale dlatego, że z samego faktu spotkań „w realu” płynie duża korzyść dla jego członków, a i na naszym forum dyskusje stają się bardziej rzeczowe i łagodnieją. Wszak już nie jesteśmy tacy anonimowi.

          Sądzę że ze słowem Canon w nazwie, sprawa się sama rozwiąże, bo pewnie sąd nie zgodzi się zarejestrować stowarzyszenie, w którego nazwie jest cudza zastrzeżona nazwa handlowa. Więc nie ma co toczyć o to bojów.

          Jeżeli chodzi o cele stowarzyszenia, to rzeczywiście trudno je sprecyzować szczegółowo, na podstawie dotychczasowych informacji. Przecież tylko z samego faktu założenia stowarzyszenia, nie może wynikać celowość jego istnienia. To nie wystarczy, aby realizować jakąkolwiek działalność, bo pytanie zawsze będzie to samo : co istnienie stowarzyszenia ma na celu?

          Dużym problemem wydaje się sam pomysł pobierania składek, musi istnieć cel statutowy który będzie realizowany za te pieniądze, a tu jest jak na razie „”kruchy lód”. Wykonanie identyfikatorów i legitymacji nie może być takim celem. Drugi problem, to co się będzie działo z tymi członkami, którzy się zapiszą, dostaną nawet jakąś legitymację i przestaną płacić składki, pytając na co ja płacę ? Co zrobi zarząd, ogłosi ze ich legitymacje są nieważne, a niby po co maiły by być ważne, jak nie za bardzo wiadomo co z faktu ich posiadania ma wynikać. Jak będą się czuli w tej sytuacji, Ci co płacą? Zbyt wiele niewiadomych i pytań bez odpowiedzi. Problemy się piętrzą, korzyści nie widać, atmosfera do awantury narasta. Nie za bardzo, o to chodzi.

          Pomysł szerszej inicjatywy obejmującej użytkowników innych systemów, jest jak najbardziej na miejscu, to bardzo fajni ludzie i robią ciekawe fotografie. Naprawdę nie każdy aparat musi się nazywać tak samo.

          Rozumie też ich niechęć wstępowania do „nie ich klubu”. Przecież nie ma co się dziwić, że „młode fajne laski” nie chcą należeć do „klubu starych panien” (proszę się nie doszukiwać żadnych analogii, chodzi tu o zasadę) Być może ten problem zostanie rozwiązany przez sąd rejestracyjny.

          Samo powołanie klubu widzę bardziej jako ideę do realizacji, coś w rodzaju przedsięwzięcia w stylu „Galeria Bezdomna”. Jak spytać, to nikt nie wie jak to się dzieje, a się dzieje. Nie ma legitymacji, składek, zarządu i wielu tego typu przybudówek. A są wystawy, spotkania i spore zainteresowanie ze strony środowiska, o popularyzacji fotografii nie wspomnę. Widać już, że w różnych miastach zawiązały się grupy inicjatywne, które mogły by przecież wymieniać ze sobą doświadczenia, zdobywane na poziomie lokalnym. Należało by im dać trochę swobody w działaniu, wszak nic na siłę ... Po pewnym czasie, dalszy kierunek sam się wykrystalizuje. Wtedy założenie stowarzyszenia może być celowe i będzie miało odzwierciedlenie w potrzebie zaspokojenia rzeczywistych potrzeb. Co ciekawe nie da się takich działań zaprogramować „z góry”, a już na pewno nie uda się ich przeprowadzić na zasadzie „rozkazów” z centrali, bardziej należy je inicjować i zachęcać dobrym przykładem. Fotograf amator - nic nie musi, co najwyżej chce i może.

          Z kulturą, a fotografia jest nie wątpliwie częścią szeroko pojętej kultury, jest tak, jak z upojną nocą z piękną blondynką – nie da się jej zaprojektować na desce kreślarskiej, a już na pewno nie w wojskowym biurze konstrukcyjnym.

          Współpraca z firmą Canon.

          Kupując sprzęt tej firmy nie obiecywaliśmy nic ponad to, że zapłacimy, firma też nie obiecywała, że nas będzie niańczyć w nieskończoność i przysyłać prezenty na Mikołaja. Uważam, że stawianie się w roli „sieroty” która wyszyła sobie na fartuszku „Canon” i czeka na okruchy z pańskiego stołu, jest poniżej godności.

          Kiedy takie firmy są chętne do współpracy i przeznaczenia części swojego budżetu marketingowego, na działania pożyteczne z punktu widzenia użytkownika? Tylko wtedy, gdy jest tych użytkowników, w jednym miejscu i czasie odpowiednio dużo. Np. na plenerze. Dlatego warto zadbać o to, by takie spotkania plenerowe się odbywały, można wtedy przecież na nie zapraszać różnych producentów. Nic tak nie wzmaga chęci pokazania się, jak to, że konkurencja już to zrobiła.

          Jeszcze raz proszę, nie kłóćcie się, lepiej spokojnie porozmawiać.

          Artur Magdziarz
          Ostatnio edytowany przez Art Mag; 3515.
          ArtMag

          Komentarz

          • mieszko_1vp
            Zablokowany
            • 2009
            • 618

            #155
            Zamieszczone przez AMMarshall
            Mieszko_1vp, wstęp jest prosty i klarowny.

            Jeśli chodzi Ci o relacje Klub - CB to są (moim zdaniem, poprawcie mnie jeśli się mylę) czysto partnerskie, koleżeńskie.
            Nie sądzę, żeby Hazan wtrącał się lub narzucał cokolwiek. Myślę, że wszystko odbywać się będzie po przyjacielsku.
            ja już jednego bana dostałem "po przyjacielsku" martwi mnie to że Ban na CB=ban klubowy

            Komentarz

            • Canion
              Uzależniony
              • 2008
              • 551

              #156
              mieszko. Ty żartujesz czy to na serio tak działa?

              Komentarz

              • mieszko_1vp
                Zablokowany
                • 2009
                • 618

                #157
                no nie wiem-ale skoro forum klubu ma być podpięte pod forum CB,a forum CB jak wyżej zacytowałem jest własnością ptywatną i admini mogą robić co chcą-to nasuwa się tylko taka myśl-bo jednak ban na forum klubowym nie jest fajny

                Komentarz

                • Canion
                  Uzależniony
                  • 2008
                  • 551

                  #158
                  a forum klubowe jest forum stowarzyszeniowym czy prywatnym? proszę sie nie doszukiwac podtekstów. Pytam poprostu.

                  Komentarz

                  • mieszko_1vp
                    Zablokowany
                    • 2009
                    • 618

                    #159
                    jeżeli forum klubowe ma być podpięte pod forum CB i ma mieć tych samych adminów którzy będą banować klubowiczów-to jakoś nie brzmi to za ciekawie

                    Komentarz

                    • KMV10
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2320

                      #160
                      Zamieszczone przez Art Mag
                      (...)
                      Sądzę że ze słowem Canon w nazwie, sprawa się sama rozwiąże, bo pewnie sąd nie zgodzi się zarejestrować stowarzyszenie, w którego nazwie jest cudza zastrzeżona nazwa handlowa. Więc nie ma co toczyć o to bojów.
                      Pragnę zauważyć, że słowo canon ma wiele zupełnie zwyczajnych znaczeń, zupełnie niezwiązanych z jakąś tam firmą. Jest to co prawda słowo angielskie (chyba też francuskie) , ale znane są przykłady rejestracji sądowych nazw zawierających angielskie zwroty. Co więcej nawet połączenie "Canon foto" nie wskazuje jednoznacznie, że chodzi o Canon Inc. Może sugerować np: kanon fotograficzny.

                      Co do głosów krytycznych. Nie myli się tylko ten co nic nie robi. Twórcom i uczestnikom CFK życzę wytrwałości i niezważania na tzw. życzliwą krytykę. Człowiek generalnie uczy się całe życie, więc błądzenie jest w nie wpisane i nawet osoby tzw. doświadczone nie mają monopolu na znajomość wszystkich możliwych sytuacji. Kluczem jest elastyczność - zatem jeśli coś się nie dopnie, to troszkę zmienicie i zapniecie sprawę na ostatni guzik.
                      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                      Ostatnio edytowany przez KMV10; 1454.

                      Komentarz

                      • Alde
                        Początki nałogu
                        • 2008
                        • 360

                        #161
                        "Do nazwy stowarzyszenia, jako nazwy własnej, nie mają zastosowania przepisy ustawy z 7 października 1999 r. o języku polskim (por. art. 11 pkt 1 ) dlatego też za dopuszczalne należy uznać określenie nazwy w języku obcym."






                        Komentarz

                        • Art Mag
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 261

                          #162
                          Nie chodziło mi o użycie w nazwie słowa w obcym języku, tylko o użycie nazwy która jest zastrzeżonym znakiem handlowym. Na stronie Canona są informacje dot. zasad użycia jego znaków handlowych. Co prawda nie wynika z nich czy przedmiotem zastrzeżenia jest samo słowo Canon, czy tylko logotyp z tym słowem. Jeżeli to drugie to użycie nazwy jest możliwe.
                          ArtMag

                          Komentarz

                          • Alde
                            Początki nałogu
                            • 2008
                            • 360

                            #163
                            samego słowa canon nie można zastrzec - zastrzeżony jest logotyp czyli prezentacja graficzna słowa ... ale poczekamy zobaczymy sąd ma swoje racje ...






                            Komentarz

                            • Vitez
                              zło konieczne
                              • 2004
                              • 19804

                              #164
                              Zamieszczone przez mieszko_1vp
                              ja już jednego bana dostałem "po przyjacielsku" martwi mnie to że Ban na CB=ban klubowy
                              Powinieneś się raczej martwić tym, co w Twoim zachowaniu spowodowało że otrzymałeś bana i jak tego uniknąć w przyszłości, a nie tym gdzie jakie dostałeś/dostaniesz .

                              Komentarz

                              • mieszko_1vp
                                Zablokowany
                                • 2009
                                • 618

                                #165
                                nie martwię się banem-martwię się tym że losy klubowiczów mogą zależeć od osób takich jak Ty...albo inaczej-pisząc coś brzydkiego w jakimś tam dziale dostaję się również bana na forum klubowym tek? Wiesz gdyby przynależność do klubu była za free-to bym się tym nie martwił..i w drugą stronę-przeciez nie polega to na tym-że klubowicze będą mieli jakieś taryfy ulgowe

                                Komentarz

                                Pracuję...