[recenzja] Gitzo GHFG-1

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • KNC
    Początki nałogu
    • 2010
    • 316

    #1

    [recenzja] Gitzo GHFG-1

    Witam.
    Obecnie przechodzę rewitalizację sprzętu foto, wszystko prócz 24/2.8 IS zmieniło właścicieli i zaczynam nową budowę.
    Na początek fundamenty, czyli statyw i głowica.
    Głowica od Gitzo to prócz RRS(niedostępnego na naszym rynku) jedyny fluidowy gimbal na rynku.
    Dlaczego Gitzo a nie np. Wimberley? Gitzo w zw. z tym że jest głowicą fluidową daje plynne ruchy, co przyda się przy filmowaniu i ciasniejsze spasowanie elementów lepiej redukuje drgania niż zwykły gimbal. Po za tym jest śliczne
    Głowica waży 1.4kg, posiada możliwość zamontowania rączki do płynnego prowadzenia którą będę miał zamontowaną bo nigdy nie wiadomo kiedy przyda się przy filmowaniu. Całość jest masywna i porządnie wykonana. Duże pokrętła ułatwiają pracę.
    Jak to w każdym gimbalu można regulować wysokość oraz położenie obiektywu przód-tył.
    Nie mam na razie nic konkretnego by na niej powiesić, ale zrobiłem jakiś filmik z kompakta żeby można ocenic płynność ruchu podczas filmowania.
    Na wiosnę kończę budowę to wrzucę jeszcze relację jak to wszystko działa z większym tele
    Ciekawi mnie jeszcze praca w mroźne dni, ciekawe jak zachowa się płynność prowadzenia. Może ktoś używa głowicy olejowej do filmowania to coś powie w tym temacie?
    Parę fotek i filmiki:

    1.

    2.

    3.

    Głowica


    prowadzenie przy filmowaniu
    Ostatnio edytowany przez KNC; 38011.
    R5+Canon EF 800/5.6, Sigma 500/4 S, RP+L14/4.
    https://www.facebook.com/dziki.swiat.zdjecia
Pracuję...