Recenzja PIXEL KING

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Mateusz87
    Coś już napisał
    • 2011
    • 78

    #1

    Recenzja PIXEL KING

    Chciałbym dla Was w kilku słowach zrecenzować moje wrażenia po użyciu systemu wyzwalaczy radiowych Pixel King. Każdy, kto przymierzał się do bezprzewodowego wyzwalania lamp systemowych zdążył pewnie dostrzec, że w ofercie polskiej dystrybucji wybór jest bardzo zawężony. W przypadku, gdy kogoś interesuje przenoszenie automatyki błysku to na horyzoncie widoczne są tylko wyzwalacze Pixela, których cena wyraźnie sugeruje, że jest to w dalszym ciągu sprzęt handmade in China, ale wyraźnie odżegnujący się cenowo od tych najtańszych, co wskazywałoby na to, że nie jest to kolejny chińczyk, który ląduje w kategorii tanizna & marnizna. Dla niewtajemniczonych dodam, że obecna cena zestawu do Canona kosztuje dobre 500 złotych, a każdy dodatkowy odbiornik to koszt rzędu 300 złotych. Po zasięgnięciu wstępnych opinii od osób, które miały już do czynienia z pixel kingiem dowiedziałem się, że ten zestaw radzi sobie całkiem nieźle i jest zdecydowanie lepszy w stosunku do poprzednika – niejakiego Knighta. Wszyscy zgodnie potwierdzali, że jakość wykonania jest słaba, ale przetłumaczyłem sobie to w ten sposób, że żeby osiągnąć taki pułap cenowy trzeba było zrobić coś kosztem czegoś i w tym wypadku obudowa była jedną z ostatnich rzeczy, która miała mieć wpływ na niezawodne przenoszenie informacji o błysku …

    Otwieranie pudełek było niewątpliwie miłym doznaniem – tu futerał, tu kabelek, tu podstawka (jestem jednym z tych, których oko ucieszyłaby nawet zwykła naklejka do naklejenia na czole dodana do zestawu). Po chwyceniu w dłonie pierwszego odbiornika miałem wrażenie jakbym trzymał atrapę wymarzonego telefonu w mediamarkt – niby dalej taki nęcący, ale przerażająco lekki i z przyciskami, które topornie reagują na kontakt z palcem. Zamiast woreczków na wilgoć umiejscowionych w komorze baterii, które podniosły mi ciśnienie we krwi, bo nie miałem w planach kupować chińskiej odmiany marakasów za 5 stów (marakasy to takie etniczne grzechotki do grania) producent mógł umieścić parę nawet najzwyklejszych baterii, które podniosłyby poziom masy wyjściowej odbiornika o 100 %. No, ale cóż … Stało się, trzeba iść za ciosem.

    Po złożeniu mój zestaw prezentował się następująco: nadajnik + 580exII na 1 odbiorniku + 430exII na 2 odbiorniku. Dodam, że mój nadajnik po zamocowaniu na gorącej stopce aparatu był lekko chybotliwy i nie napawało mnie to optymizmem. Po uruchomieniu aparatu, nadajnika, odbiorników i lamp przystąpiłem do ustawiania lamp z poziomu menu w aparacie. Lampy na każde moje polecenie reagowały milczeniem i nie miały najmniejszego zamiaru ze mną współpracować – jedna z nich ostentacyjnie zmieniła tryb z E-TTL na TTL dając mi tym samym do rozumienia, że ma mnie naprawdę w poważaniu. Po wielu desperackich próbach skomunikowania lamp z aparatem udało mi się stworzyć własną instrukcję obsługi, którą niniejszym podaję, bo może ktoś boryka się z podobnym problemem:

    1. Pierwszy kroki trzeba skierować na stronę producenta i zaktualizować firmware zarówno do nadajnika, jak i wszystkich odbiorników, jakimi dysponujemy.
    2. Lampy, które chcemy użyć należy najpierw umieścić na sankach aparatu i skonfigurować tak, by każda działała w trybie e-ttl + HiSpeed
    3. Umieścić lampy na odbiornikach i uruchomić - wyświetli się zapamiętana informacja przekazana wcześniej przez aparat, czyli e-ttl, HSS, ostatnia użyta ogniskowa itd.
    4. Włączyć aparat i nadajnik, a następnie wejść do menu i tam wybrać jeden z trybów pracy - w moim wypadku dopiero wtedy lampy i aparat się "odnajdują". Odradzam natychmiastowe uruchamianie migawki - zawsze trzeba potwierdzić obecność lamp w menu.

    Na tym jednak problemy się nie kończą. Kolejna rzecz, która dobijająco przypominała mi o tym, że skąpienie pieniędzy na manualnego pocket wizzarda było poważnym błędem była liczba pomyłek, jaka zachodziła między lampami. Objawiało się to tym, że albo obie nie wyzwalały błysku po zrobieniu zdjęcia, albo tylko jedna z nich – tak, więc w moim wypadku na serię 10 zdjęć przypadały 2-3 zupełnie ciemne i 1-2 z jednym źródłem światła. Można zatem założyć, że średnio połowa zdjęć robiona w serii będzie na wstępie do usunięcia. Reasumując łatwiej i znaczniej szybciej obsługuje się cały system bezpośrednio nanosząc zmiany w każdej lampie pracując wyłącznie w manualnym trybie pracy. Gdyby nie fakt, że producent deklaruje kompatybilność moich lamp i aparatu, które powinny wręcz uprawiać miłość drogą radiową, to niemiałbym pretensji. Gdy będę mieć więcej czasu, to przetestuję całość na otwartej przestrzeni – może tam nastąpi jakiś przełom, albo przekonam się, że 100 metrów zasięgu to w chińskich jednostkach długości 10 metrów … Na chwilę obecną zasadniejszym pomysłem byłoby kupić kabel synchronizacyjny obsługujący e-ttl i przeprosić się z optycznym systemem wyzwalania w lampach Canona.

    PS. Jeżeli ktoś ma jakieś sugestie, które pozwoliłyby mi uwierzyć, że błądzę, albo sam potrzebuje pomocy to jestem otwarty na wszelaki dialog.
    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
    EDIT:

    Pod wpływem emocji przy pisaniu recenzji postanowiłem przeprowadzić test w dużym pomieszczeniu i jest wyraźna poprawa, jeśli chodzi o samo błyskanie obu lamp - na 15 wystrzelonych klatek - tylko w jednym wypadku nie zabłysła jedna z lamp (może potrzebowała ułamek sekundy więcej by się naładować). Tak więc w dużych pomieszczeniach margines błędów wyraźnie się zawęził. Gdyby jeszcze e-ttl przestało się obrażać to z chęcią odszczekam to co napisałem powyżej
    Ostatnio edytowany przez Mateusz87; 42759. Powód: Automerged Doublepost
    http://mateuszmis.portfoliobox.net
  • frani0
    Coś już napisał
    • 2010
    • 75

    #2
    Mam ten sam zestaw i osobiście jestem z niego bardzo zadowolony.

    Używałem go zarówno w małej przestrzeni(3x3 m ze skośnym dachem na 1/2) jak i w większym terenie. Z różnymi aparatami 1ds Mark I, 5D, 5D Mark II. Z lampami 550 ex i 580 ex II

    Wady:
    - kompatybilność z 1DS Mark 1 to jest to istna porażka aparat potrafił nagle przestawić lampę i popsuć zdjęcie(550ex przełączała się na tryb ettl i dawała na pełnej mocy producent ostrzega o nie kompatybilności 550ex+ettl)
    - dziwne zachowania typu blokada, i świecenie na 1/128 mimo, że w nastawach na aparacie kanał B jest na 1/32. Przejście do głównego menu sterowania lampami i ustawienie jakiekolwiek wartości dla całego systemu załatwia sprawę.
    - kompatybilność z 550 ex - brak ettl
    - Tryb HSS "hahaha a znasz ten o polaku rusku i niemcu" nie potrzebuje prędkości rzędu 1/8000 mimo to jak dla testów ustawiałem tą prędkość to miałem więcej spóźnionych błysków niż trafionych choć muszę przyznać, że czasem udawało się to skonfigurować i chodziło nawet na tej 1/8000 cały czas
    - Lampeczka wspomagająca AF mogła by dłużej świecić.

    Zalety:
    - Jeśli masz aparat ze sterowaniem lampami to korekta siły błysku lampy znajdującej się gdzieś wysoko zajmuje 5 sekund
    - Ilość błędnych wypaleń w moim wypadku jest niska czasem się coś zdarzy ale to wyłączam i włączam ponownie kingi i sprawa załatwiona
    - USB, jest jakiś błąd firma robi poprawkę i możesz tą poprawkę mieć u siebie
    - AA do zestawu wchodzą klasyczne AA nie musisz mieć oddzielnego typu baterii do transmiterów wystarczy jeden typ baterii
    - Futerał i masa nie potrzebnych cieszących zabawek
    - Cena, tak niestety sprzęt innej firmy o takich właściwościach jest dwu krotnie droższy
    - Mam dwa aparaty sterujące lampami i mogę na jednym ustawić A: 1/32, B: 1/64 na drugim 1/8, 1/8 i przy robieniu zdjęć oba będą miały zdjęcia z naświetleniem takim jak zostało ustawione. Świetna sprawa naciskam spust migawki i widzę jak lampa ustawia się do deklarowanej na aparacie siły błysku.
    - Lampeczka wspomagająca AF dzięki temu przy szybkim obiektywie da się zrobić zdjęcie bez żadnego źródła światła
    - Po ustawieniu całego sprzętu na początku sesji w 95%(u mnie) będzie on działał bez problemowo do końca. Jeśli masz błąd wyłączasz i włączasz ponownie system.

    Podsumowując:
    Polecam sprzęt ma on wady młodego wieku ale są poprawiane. Poza tym robi to co do niego należy i robi to w sposób bardzo dobry. Mi najbardziej przypadło do gustu ustawianie siły błysku z poziomu aparatu świetna sprawa. A także wspomaganie AF sporo pomaga jednak głównie z USM jakby wydłużyli czas świecenie było by super.

    Komentarz

    • Mateusz87
      Coś już napisał
      • 2011
      • 78

      #3
      Czyli na 5d mark II nie spotkałeś się z żadnymi anomaliami?
      http://mateuszmis.portfoliobox.net

      Komentarz

      • frani0
        Coś już napisał
        • 2010
        • 75

        #4
        5D Mark II miał anomalia typu kanał A świecił tak jak powinien kanał B na 1/128 mocy i to w sumie tyle. Może miałem coś jeszcze ale w tym momencie sobie nie przypominam.

        Komentarz

        • Bartens
          • 2012
          • 4

          #5
          Mam pytanko odnośnie tych wyzwalaczy czy ktoś z Was sprawdzal jak działa odpalanie po kablu pc, chodzi mi o taki zestaw:
          Aparat+ lampa na aparacie 430ex/580ex + King polaczony kablem pc z aparatem
          Lampa nr.2 z wpietym Kingiem- w trybie Manual.
          I pytanie czy w takiej konfiguracji zadziala lampa na aparacie w ettlu i czy wyzwolony zostanie poprawnie blysk lampy nr. 2 w Manualu.

          Komentarz

          • Mateusz87
            Coś już napisał
            • 2011
            • 78

            #6
            Mi nie udało się wyzwalać z jednoczesnym użyciem trybu automatycznego i manualnego, chociaż Rafał Foryś z którym wymieniałem doświadczenia a propo Kingów w swoim teście wykazał, że : "Jednoczesna praca w e-TTL i M – mimo że producent twierdzi że nie działa to działa. Lampy w trybie M odpalane są z ustawioną na nich mocą i oczywiście nie ma nad nimi żadnej kontroli przez menu. System nic nie wie o ich istnieniu i nie bierze ich błysku pod uwagę przy ustalaniu ekspozycji." Zapoznaj się z całym testem http://forys.net/test-pixel-king/
            http://mateuszmis.portfoliobox.net

            Komentarz

            • epicure
              Uzależniony
              • 2010
              • 676

              #7
              Od kilku dni mam podstawowy zestaw (nadajnik + odbiornik) i po wstępnych testach jestem bardzo zadowolony, chociaż wymagania miałem dość skromne. Z jedną lampą nie zauważyłem żadnych problemów w 5DII. Za dwa tygodnie sprawdzę Kinga w boju, bo akurat mam zlecenie, więc wówczas okaże się, czy warto było w niego zainwestować.
              nowa strona | www.epicure.pl | polub moje zdjęcia | najlepszy aparat to ten, który zostawiłeś w domu

              Komentarz

              • Bartens
                • 2012
                • 4

                #8
                Zamieszczone przez epicure
                Od kilku dni mam podstawowy zestaw (nadajnik + odbiornik) i po wstępnych testach jestem bardzo zadowolony, chociaż wymagania miałem dość skromne. Z jedną lampą nie zauważyłem żadnych problemów w 5DII. Za dwa tygodnie sprawdzę Kinga w boju, bo akurat mam zlecenie, więc wówczas okaże się, czy warto było w niego zainwestować.
                Obyś był cały czas zadowolony.
                Ja temat wyzwalaczy zacząłem od skyportów elinchroma(z ktorych bylem bardzo zadowolony) póżniej były pixele Knighty (niestety zawiodłem się na nich) a teraz widzę, że kingi przy moich potrzebach nie są alternatywą i chyba będe musiał zainwestować w pocketwizardy.

                Komentarz

                • dolat
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 40

                  #9
                  a czy ktoś próbował z Ds II? będą podobne problemy co z Ds I ?

                  Komentarz

                  • Mateusz87
                    Coś już napisał
                    • 2011
                    • 78

                    #10
                    A były jakieś problemy z Ds I ? Producent zapewnia kompatybilność i z DS I i z DS II ...
                    http://mateuszmis.portfoliobox.net

                    Komentarz

                    • frani0
                      Coś już napisał
                      • 2010
                      • 75

                      #11
                      Ogólnie to było kompatybilne jedynie to DS1 potrafił przestawić lampy(550EX) na tryb ETTL i przy zdjęciach dawały wtedy na pełnej mocy.

                      Komentarz

                      • rudek5
                        Dopiero zaczyna
                        • 2008
                        • 34

                        #12
                        ja dołoże swoje dwa grosze aparat 5d II lampy 580 ex II i 430 ex II

                        odbiornik i transmiter kupione w zestawie działają ok., problem pojawił się jak dokupiłem dodatkowy odbiornik – tryb manualny – ustawiam moc lampy grupy A – np. 1/64, moc lampy grupy B – 1/32 robie zdjęcie i pojawiają się problemy – moc lampy grupy A mogę zmieniać natomiast mocą lampy grupy B po zrobieniu zdjęcia nie mogę się bawić. Aby to zadziałało należy wyjść jedną pozycje wyżej w menu aparatu, wejść w ilość światła i dopiero wtedy można zmienić moc lampy grupy B.
                        Nie wiem czy to nie jest wina aktualizacji bo nigdy nie aktualizowałem, dzisiaj to zrobię i zdam relacje czy pomogło czy też nie.

                        Komentarz

                        • MC_
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 3444

                          #13
                          A czy nie jest to przypadkiem "ficzer" Canona?

                          Komentarz

                          • rudek5
                            Dopiero zaczyna
                            • 2008
                            • 34

                            #14
                            u mnie w domowych warunkach po aktualizacji wszystko działa. Dzisiaj jade na plener więc sprawdze na przestrzeni otwartej.

                            Komentarz

                            • roland
                              • 2012
                              • 2

                              #15
                              Witam wszystkich.
                              Testował ktoś z was kinga w konfiguracji lampa na nadajniku + 1 lub 2 lampy zdalne z odbiornikami? Z tego czego się dowiedziałem kilka miesięcy temu to nie było możliwości współpracy z lampą montowaną na nadajniku. Co ciekawe Nikony już tak działają. Ciekawi mnie czy producent wprowadził już aktualizację która rozwiązała by ten problem. Może ktoś z forumowiczów próbował już takiej konfiguracji?

                              Pozdrawiam.

                              Komentarz

                              Pracuję...