adaptowanie matówek z analogów do cyfrówek

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • goblin
    Dopiero zaczyna
    • 2007
    • 39

    #1

    adaptowanie matówek z analogów do cyfrówek

    Kilka ostatnich dni spędziłem na szperaniu w necie o wymiennych matówkach do aparatów cyfrowych. Mam Canona 20d i chciałbym uprzyjemnić sobie pracę z manualnymi obiektywami.
    Na początek chciałbym przyciąć matówkę z Zenita do wymiarów 20tki. Nie spodziewam się dobrych wyników ale matówki z Zenita żal nie będzie.
    I teraz kilka pytań
    - czy ktoś dysponuje rysunkiem z wymiarami matówki z 20d (albo mógłby napisać jeżeli żadnych rysunków nie trzeba)? Nie chcę na razie wyciągać mojej jedynej matówki z body, bo nie ukrywam trochę się boję
    - czy komuś udało się przypasować jakąś dobrą jasną matówkę ze starego analoga do swojej cyfry? Z tego co wyczytałem to godne uwagi są matówki z t70,t80 czy minolty x300,x500,x700 lub revueflexa ac-1
    - czy taka matówka jak w 20d jest jeszcze w jakiejś innej cyfrze?

    pzdr
    goblin
    Fuji S5Pro
  • eidolon
    • 2007
    • 4

    #2
    Tu masz instrukcję wymiany matówek:


    Ogólnie temat był co najmniej parokrotnie poruszany na forum m42:
    http://forum.stock-photo.pl/ (użyj szukajki)

    Pozdrawiam

    Komentarz

    • goblin
      Dopiero zaczyna
      • 2007
      • 39

      #3
      Z wymiana matówki sobie poradzę, znalazłem już kilka dokumentów jak to zrobić, od Andeego również.
      Co mnie bardziej interesuje to wymiary matówki z 20d (to jest mniejszy problem, w ostateczności sam sobie zmierzę), oraz z jakiego starego aparatu można wymontować matówkę, żeby ją było łatwo wsadzić do 20-tki ( po przycięciu oczywiście) i żeby nie było problemu z bf/ff. O ile dobrze zrozumiałem to, czego się wcześniej dowiedziałem ważna jest grubość
      Fuji S5Pro

      Komentarz

      • damian.j.
        Dopiero zaczyna
        • 2006
        • 35

        #4
        matwki z zenita nie zamontujesz do canona rozebralem juz pare zenitow i ich matowki sa o wiele grubsze niz canonowskie i jeszcze rozlatuja sie na dwie warstwy, wiec dociecie ich do odpowiedznich wymiarow jest praktycznie niemozliwe,
        co do kompatybilnych aparatow to kiedys znalazlem cos takiego ale nie prubowalem osobiscie
        http://users.abo.fi/jskata/300Dfocus/
        pozdrowka i powodzenia
        Pozdrawiam serdecznie z Ćwiklic 49.97°N, 18.98°E
        i zapraszam gorąco na:
        djfoto.up.pl -
        www.kalendarium.up.pl - Kalendarium Astronomiczno Fizyczne
        www.altair.up.pl - Pszczyński Klub Astronomiczny ALTAIR

        Komentarz

        • goblin
          Dopiero zaczyna
          • 2007
          • 39

          #5
          Dzięki o coś takiego właśnie mi chodziło. Szkoda, że dawcą nie był jakiś bardziej popularny aparat. No i szkoda, że matówka nie była z klinem.
          Czy ktoś wie jak to jest z grubościami matówek w lustrzankach cyfrowych Canona? Czy wszystkie są takie same?
          Fuji S5Pro

          Komentarz

          • irekaro
            Początki nałogu
            • 2007
            • 262

            #6
            robiłem kiedyś matówkę do 350D, miałem kiedyś canona AE1 program który się zepsuł i z niego wykorzystałem. działalo jak ta lala - mam ją gdzieś jeszcze, ale bardzo porysowana bo o nią nie dbałem. z klinem oczywiście. a co do 20D to może z 40-50D pasuje? to bym sie nie męczył tylko kupił taką z klinem na allegro. sam takiej używam - kosztowała coś koło 130zl.
            canon

            Komentarz

            • goblin
              Dopiero zaczyna
              • 2007
              • 39

              #7
              a która matówka była lepsza? Ta z AE1P czy ta którą kupiłeś do 50d?
              Fuji S5Pro

              Komentarz

              • irekaro
                Początki nałogu
                • 2007
                • 262

                #8
                nie widać różnicy. tylko, że do robionej się nie przykładałem bo byłem pewny że nie wyjdzie i jest porysowana. efekt mnie mile zaskoczył. trzeba tylko pamiętać, że matówka z klinem i rastrami nadaje się do obiektywów max f2.8 na sonnarze f3.5 już nie jest tak różowo a od f4,6 to już są kliny ciemne i utrudnione ustawianie ostrości.gdyby ktoś chciał przerabiać matówkę to radzę przykleić folię z dwuch stron i dopiero ją piłować, kazde dotknięcie pozostawia ślad.
                canon

                Komentarz

                • Peri Noid
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 604

                  #9
                  Ja dodam jeszcze jedną uwagę - matówka z klinem wpływa na pomiar światła w sposób zależny od używanego obiektywu (przynajmniej ja tak miałem na matówce od Andee'go).
                  Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)

                  Komentarz

                  • goblin
                    Dopiero zaczyna
                    • 2007
                    • 39

                    #10
                    Zamieszczone przez Peri Noid
                    Ja dodam jeszcze jedną uwagę - matówka z klinem wpływa na pomiar światła w sposób zależny od używanego obiektywu (przynajmniej ja tak miałem na matówce od Andee'go).
                    Mógłbys to rozwinąć?
                    Fuji S5Pro

                    Komentarz

                    • Arkady111
                      Dopiero zaczyna
                      • 2006
                      • 36

                      #11
                      Potwierdzam to co napisał Peri Noid. Matówka z klinem zaburza pomiar światła. Objawia się to tym, że np. np. przy przysłonie 2,8 zdjęcie wychodzi lekko niedoświetlone, przy f4,0 prawidłowo naświetlone, a przy wyższej prześwietlone. Wymagana jest więc korekta ekspozycji. Jest to pewne utrudnienie przy korzystaniu głównie z obiektywów o manualnie przymykanej przysłonie, gdzie pomiar jest dokonywany przy przysłonie roboczej, oraz przy obiektywach o świetle zmieniającym się wraz ze zmianą ogniskowej.

                      Komentarz

                      • Peri Noid
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 604

                        #12
                        Zamieszczone przez goblin
                        Mógłbys to rozwinąć?
                        Matówka od Andee'go jest jaśniejsza od standardowej, co bardzo ułatwia ostrzenie manualne, ale, ponieważ pomiar światła jest robiony właśnie na matówce, nie jest on taki jak w przypadku standardowej matówki - zwykle aparat trochę prześwietla. Z mojego doświadczenia, w przypadku większości średnich/dłuższych obiektywów nie ma z tym problemu, bo różnica pomiaru jest stabilna (wystarczy wprowadzić korektę -1EV i zwykle jest OK). Tak było na 50-kach i dłuższych, które mam, zarówno manualnych jak i AF. Ale dla szerokich kątów może być inaczej. W przypadku stałek nie ma problemu - jak masz obiektyw to po kilku zdjęciach znasz jego charakterystykę, ustawiasz odpowienią korektę i tyle. Ale dla zoomów może być problem - w moim przypadku dla Tamrona 17-35/2.8-4 na szerokim kącie korekta była inna, a na wąskim inna i dość istotnie się różniły od siebie. Efekt - przy przeogniskowaniu zdjęcie albo było prześwietlone, albo niedoświetlone, albo trzeba było za każdym razem przestawiać korektę - upierdliwe do bólu. Ponieważ cały używany przeze mnie zakres mam pokryty teraz przez akceptowalne przeze mnie obiektywy AF, wróciłem do standardowej matówki pozbywając się problemu z pomiarem światła, a ta z klinem wylądowała w szufladzie.

                        Więcej znajdziesz na forum, poszukaj.
                        Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)

                        Komentarz

                        • goblin
                          Dopiero zaczyna
                          • 2007
                          • 39

                          #13
                          Zamieszczone przez Peri Noid
                          Ale dla zoomów może być problem - w moim przypadku dla Tamrona 17-35/2.8-4 na szerokim kącie korekta była inna, a na wąskim inna i dość istotnie się różniły od siebie. Efekt - przy przeogniskowaniu zdjęcie albo było prześwietlone, albo niedoświetlone, albo trzeba było za każdym razem przestawiać korektę - upierdliwe do bólu. Ponieważ cały używany przeze mnie zakres mam pokryty teraz przez akceptowalne przeze mnie AF, wróciłem do standardowej matówki pozbywając się problemu z pomiarem światła, a ta z klinem wylądowała w szufladzie.
                          Nie doczytałem tego, że korekty mogą zależeć od ogniskowej. Jeżeli tak jest to moja matówka prędzej czy później też pewnie wylądowałaby w szufladzie.
                          Na razie chyba sobie dam spokój z wymianą matówki, kupię chipa do adaptera m42 i może wystarczy potwierdzenie ostrości na początek.
                          goblin
                          Fuji S5Pro

                          Komentarz

                          • plyszczarz86
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 117

                            #14
                            goblinowi chodziło raczej o zmiane światła przyzmianie ogniskowej (2.8-4) i stąd potrzebne zmiany korekcji naświetlania.
                            EOS 20d, EOS 300, Tokina 20-35/3.5-4.5, EF 50/1.8, EF 28-80/3.5-5.6 II, 380 EX, Metz 44 af3, Zenit 412DX, Zenitar 50/2, statyw i chęci do nauki

                            Komentarz

                            • goblin
                              Dopiero zaczyna
                              • 2007
                              • 39

                              #15
                              Zamieszczone przez plyszczarz86
                              goblinowi chodziło raczej o zmiane światła przyzmianie ogniskowej (2.8-4) i stąd potrzebne zmiany korekcji naświetlania.
                              goblinowi to było wyjaśniane, a wyjaśniał Peri Noid
                              Chyba nie o to chodziło Peri'emu, że przy zmianie ogniskowej zmienia się światło, bo przecież stała korekta np +0.5EV załatwiłaby sprawę. Chyba chodzi o to, że korektę trzeba by wprowadzać nieliniowo wraz ze zmianą ogniskowej. Wyobrażam sobie to tak, że np dla 17mm wprowadzam +1/3 EV, a dla 50mm +2/3 EV czy jakoś tak. Czy dobrze myślę?
                              Bo jeżeli nie - jedyny mój zoom jaki mam to tamron 17-50 ze światłem 2.8 więc po zmianie matówki nie miałbym dużego problemu z ustaleniem jednakowej korekty dla pełnego zakresu ogniskowych.
                              Fuji S5Pro

                              Komentarz

                              Pracuję...