Nawet składając własnoręcznie kompa nie masz pewności, że wszystkie podzespoły będą idealnie ze sobą*współpracowały.
Jaki komputer?
Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
-
-
ale tu nie ma przesadzac z tym "idealnie" ...
skladam sam , dobieram tez , wiec wiem co siedzi w srodku , zanim kupie dobrze sie zastanowie , a czasem ucze sie na bledach ;] , tylko ze to wynika z faktu iz mam odbicia i czasem szaleje ze sprzetem ;] , a co do sklepow to coz nie masz dobrego znajomego w ktoryms to w ciemno bym nie kupowal tzn wybrac samemu i sprawdzic czy wlozyli to co mialo byc , i tylko na tej zasadzie bym kupowal , bron boze nic gotowego bo zawsze cos wcisna czego dobrze zeby nie bylo
ja pracuje na konfigu : Q9450 , 4GB ddr2 Geil , Gigabyte P45-UD3P , WD Raptor 36gb ( system ) , 2x 640GB Samsunga ( magazyny ), Chieftec 620W , Asus 8600GT , Noctua na proca + Tacens 120mm na lozysku = cisza , buda Coolermaster Stacker 832 , raptor w SQD - calosc cisza i spokoj , karta pasywna , proc lekko podkrecony do 3.4ghz , tylko nie traktowac tego jako przyklad idealny
, to mi poki co starcza i sie sprawdza
a tak trzymac sie najlepiej plyt z chipsetami Intela , nie rozne Nvidie do 2-3 kart graf bo to zbedne i po prostu gorsze , dobry procek 2-4 rdzeniowy jak nas stac z duza iloscia pamieci podrecznej , duzo ramu z niskim CL , dobra zasilka nie tylko z sensowna linia 12v do grafy ale predzej dobra linia 5v - bo to nam zasila np dyski i daje stabilnosc , a na koniec dobre chlodzenie/obieg powietrzano comment...Komentarz
-
Też od kilku miesięcy siedzę na iMac 24" i tak jak napisał powyżej kolega - jest świetnie.
No, prawie świetnie - jego monitor świeci nie do wytrzymania.
Po kilku godzinach pracy, bez zapasu kropli do oczu się nie obejdzie (chyba, że kalibracja coś tutaj pomoże?) ...Komentarz
-
Ile razy już widziałem taką sytuację:
"Wiesz, mam dosyć tandety, kupuję Mac-a, (za jakieś 6 - 8 tyś. zł), chociaż po na myślę to jednak chyba nie chcę Mac-a, poleć mi jakiś komputer za ok 2 - 2,5 tyś. zł."
Ile razy widziałem podobne porównania, kiedy z jednej strony brano pod uwagę niskobudżetowy PC, a z drugiej Mac-a dwu lub trzykrotnie droższego od wspomnianego PC.
Wysoka cena Mac-a jest zawsze usprawiedliwiana, jednak PC zawsze ma być niedrogi, a na konfigurację za więcej niż 3 tyś zł ludzie wybałuszą oczy i pytają po co to takie drogie.
Jak wypadłoby porównanie dwóch samochodów pod względem kultury pracy, niezawodności, przyjemności z jazdy, gdyby jeden był trzykrotnie droższy od drugiego? Jeden powiedzmy, za 45 tyś zł a drugi 135 tyś zł? Gdzie tu logika?
Pomijając tą oczywistość, która jak się okazuje w ogóle nie jest oczywista, możemy pomówić o faktach.
- W Mac-ach i PC-tach od jakiegoś czasu siedzą dokładnie te same komponenty, pomijając fakt, że często nowsze podzespoły (iCore7) są najpierw dostępne dla PC i dopiero z opóźnieniem wychodzą w Mac-ach.
- Nie ma żadnych obiektywnych przesłanek mówiących, że Mac-i są bardziej wydajne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że obecnie CS4 występuje w 64 bitach na Win a na Mac-i nie.
- Mac-i są na pewno bardziej odporne na wirusy i jest to jedyna, obiektywna przewaga Mac-a na PC z Windowsem jaka mi przychodzi do głowy (dla mnie i tak jest mało istotna, ale to już subiektywne spojrzenie).
- Na Windows uruchomisz zdecydowanie więcej wszelakiego oprogramowania, bo jest niejako standardem (ma to swoje dobre i złe strony) od gier po soft znaleziony w sieci czy choćby CS4 x64
- Złożenie PC i zadbanie o Windows, tak aby działał optymalnie wymaga pewnej wiedzy, tak jak do zrobienia zdjęcia nie wystarczy sam aparat, nawet bardzo dobry. Mac-a kupujemy zawsze złożonego (ze wszystkimi wadami i zaletami tego rozwiązania) a utrzymanie jego systemu w optymalnym stanie wymaga mniej wiedzy, ale częściowo jest to zasługa właśnie mniejszej ilości oprogramowania jakie jest dostępne. Do tego efektu można zbliżyć się na PC instalując tylko wyselekcjonowane oprogramowanie i nie instalując śmieci.
- Są osoby dla których praca na Mac-u jest przyjemniejsza i bardziej produktywna. Podobnie jest z Windows. Nie jest to nic innego jak kwestia przyzwyczajeń i osobistych preferencji. O tym ciężko dyskutować, po prostu trzeba wybrać co komu odpowiada.
- Poprzedni punkt jest najważniejszy i odgrywa decydującą rolę, jak zwykle, jak ktoś nie lubi czerwonego wina, to nic mu po tym, że butelka mogła kosztować 10 tyś zł. Suche fakty, dla obeznanego użytkownika przemawiają za PC, ale tylko wówczas, gdy sam dobrowolnie woli na nim pracować.
Bolączką 85% PC jest fakt, że jest to najpopularniejszy rodzaj komputera osobistego (jak sama nazwa wskazuje) na świecie, a co za tym idzie znakomita większość tych komputerów to budżetowe konstrukcje, które podobnie jak tuningowane maluchy czy cinquecento nie mają wiele wspólnego z maszynami z prawdziwego zdarzenia.
Komputer złożony w całości na markowych, dobrych częściach, przez osobę która wie co robi, z samym Windows nie ma prawa zachowywać się w jakikolwiek sposób niestabilnie czy wywalać jakiekolwiek błędy, powinien działać jak trzeba miesiącami bez wyłączania.
A, że większość zainstaluje na nim jakieś potworki w postaci gadu-gadu czy innego zamulaczo-zaśmiecacza nie zrzuca odpowiedzialności za błędy i spowolnienie z czasem na system.Komentarz
-
Komentarz
-
sid
Prawie pełna zgoda, ale:
Sam fakt, że w różnych konstrukcjach występują podobne komponenty nie usprawiedliwia tezy, iż osiągną porównywalną wydajność. Różnice będą, choćby ze względu na różne systemy operacyjne. Napisałeś, że Macki są bardziej odporne na wirusy i to jest prawda, ale co za tym idzie - nie potrzebują w "codziennym życiu" oprogramowania antywirusowego.
Będzie przez to szybciej? Raczej tak...
Przy okazji fajnego w sumie omówienia, zabrakło mi tylko informacji (dla tych co bez pewnych programów z Win nie mogą się obyć) o Boot Campie ew. Parallels itp...
Pozdr.Komentarz
-
sid
Świetnie to ująłeś zgadzam się całkowicie
Macki nie są bardziej odporne na wirusy tylko mniej osób jest zainteresowana pisaniem na nie wirusy i wyszukiwaniem luk w systemie. To ze względu na mniejszą popularność.
sandr
Nie wszystkie programy antywirusowe są pisane jak norton. Niektóre nie zajmują wiele zasobów PC.Komentarz
-
Tylko, że te różnice się raczej równoważą i nie ma sytuacji, żeby któraś ze stron miała miażdżącą przewagę. Czasami coś na Mac-u działa szybciej, czasami na Win, zależnie od programu. Wystarczy porównać program najbardziej interesujący ludzi z tego na forum - CS4, w wersji x64 na Win i jedynej dostępnej na Mac-a x32. Różnica w wydajności między x32 a x64 sama w sobie jest niewielka, ale sama możliwość obsługi dużo większej ilości pamięci RAM i praca z dużymi plikami jest istotną różnicą na korzyść Win.
Nie ma więc jednoznacznego zwycięzcy, systemy są różne więc różne oprogramowanie działa szybciej raz tu raz tam. O szybszym działaniu można mówić tylko i wyłączenie w przypadku bardzo, bardzo wąskich zastosowań, nie w sensie ogólnym jako PC czy Mac.
Po pierwsze system antywirusowy nie obciąża systemu cały czas, tylko podczas wykonywania określonych działań, uruchamiania, skanowania dysku etc.
System z antywirusem dłużej się uruchamia niż bez niego, jeśli włączę skanowanie komputera, działa on wolniej choćby dlatego, że dyski są zajęte.
Antywirus nie ma żadnego znaczenia pod kątem np. pracy w PS czy innych programach, nie wydłuża obliczeń, nie spowalnia działania filtrów.
Po drugie wirusy nigdy nie były dla mnie dokuczliwym problemem, przynajmniej do dnia dzisiejszego, co będzie jutro nie wiem. Przy minimum wiedzy i rozsądku, od czasu powstania PC jako takiego, nigdy nie miałem problemu ze skasowanie plików, uszkodzeniu systemu czy innych uszkodzeń spowodowanych przez wirusy. Być może inni mają inne doświadczenia, dla mnie to marginalny problem, którego jestem świadomy, można go porównać do uważania, podczas przechodzenia przez pasy. A kiedy naprawdę chcę 100% odporności na wirusy, uruchamiam Linuksa z CD Live, jest to rozwiązanie darmowe (a więc tańśze nawet niż antywirus, nie wspominając o Mac-u) i całkowicie pewne.
Wirtualizacja to już dzisiaj standard, można uruchomić praktycznie każdy system pod każdym systemem. Można nawet wirtualnie uruchomić system x64 na systemie x32. Można Win na Linuksie, można Linux na Win, można Mac-a na Linuksie i wszelkie pośrednie kombinacje. Instalacja Win na Mac-u też nie dziwi, skoro to dokładnie te same bebechy komputera, nie wspominając o (nielegalnym) instalowaniu osX na zwykłym PC. Mamy wolność wyboru i to jest dobre.
Natomiast osobiście nie rozumiem czemu miałbym wywalić kupę kasy na Mac-a, żeby potem jeszcze dokupywać Windowsa. Wolałbym już Windowsa pod Linuksem. Ale ponownie to kwestia raczej osobistych preferencji niż technicznych możliwości.
Nie szedłbym dalej tą drogą. To nie jest prawda. Systemu Uniksowe są inaczej skonstruowane niż Windows i dlatego uruchomienie na nich złośliwego oprogramowania jest zdecydowanie trudniejsze. Dodatkowo nie ma co gdybać "co by było gdyby" były popularniejsze, bo tego nikt nie sprawdził.
Pewnie ilość zagrożeń by wzrosła, ale prawdopodobnie i tak pozostałaby na dużo niższym poziomie niż Windows.
Problem bezpieczeństwa w Windows ma szerszy kontekst, poczynając od szerokiego grona niedoświadczonych użytkowników komputera na przyzwyczajeniach kończąc.
Ludzie najpierw pokrzykują, że chcą aby Win był bezpieczniejszy, ale kiedy Microsoft wprowadza podobne do Uniksowych zabezpieczenia, to ludzie krzyczą, że nic nie da się zrobić w systemie bez potwierdzania uprawnień i to jest strasznie męczące. Albo rybka albo akwarium.
Z tym się zgadzam, z zastrzeżeniem, że Norton bardzo się ostatnio poprawia i mocno pracuje nad zmniejszeniem zużycia zasobów komputera.Komentarz
-
niekoniecznie, zobacz; iMac to komp z monitorem, ja zakładam sobie budżet: mam 6-max7k do wydania na cały zestaw; komp + monitor, naturalne jest że PC musi być tańszy bo muszę zmieścić w tej cenie jeszcze monitor
no dobrze tylko gdzie taki komputer kupić? czy kupując samochód muszę robić fakultet z podzespołów silnika i jego osprzętu? czy kupując komputer jestem skazany na złożenie go sobie samemu? Oczywiście są też markowe PC - jednak nie w podanej przeze mnie cenie, w tych pieniądzach tylko składak albo iMac. Najchętniej zostałbym przy PC i windzie bo nie lubię nowych wyzwań, jestem leniem i nie mam ochoty uczyć się nowego systemu i innej filozofii pracy, dodatkowo problemy z softem, jednak jak już pisałem; błąd który mam teraz w PC wynika w/g MS z jakiejś niekompatybilności podzespołów - i co dalej, pójdę do sklepu i złożą mi następną hybrydę o wypaśnych podzespołach które nie będą się ze sobą dogadywać?
Moim zdaniem kłótnie który szybszy itp... nie mają najmniejszego sensu bo pewnie przy podobnych podzespołach oba mają podobną wydajność, dla mnie kluczem jest stabilność, święty spokój. Nie gonię za nowinkami do tej pory np. mam CS2 i nie widzę najmniejszego powodu do upgrade'owania go do nowszych wersji, jeśli coś uciągnie soft na którym pracuję to może mi służyć lata całe.pozdrawiam
TomekKomentarz
-
mozna sie pokusic o jakas stacje HP np. cenowo wiecej niz jakby zlozyc , ale tez pewne ograniczenia rozudowy co mac , generalnie maca najprosciej porownac do stacji sprzedawanych przez hp/dell - tylko tu jest bardzo duzy wybor i nie kazda jest warta grzechu...no comment...Komentarz
-
W każdym sklepie gdzie składają jak powiesz, że chcesz porządny komputer i powiesz ile możesz przeznaczyć np 7000 pln.
A te markowe to też większość składaki tylko składane przez większe firmy.
Ja od kilkunastu lat składam sobie sam i nie mam problemów.Komentarz
-
Niech mnie fachowiec poprawi jeśli się mylę, ale monitor nie gorszy od Mac-owego można dostać za 2 tyś. zł, czyli 5 tyś. zostaje Ci na jednostkę centralną, jednym słowem i7 możesz sobie sprawić, oczywiście monitor możesz kupić lepszy i droższy i tańszy PC i może to nawet właściwsze rozwiązanie, ale wtedy porównanie na Mac-owego monitora jest nietrafione.
Wiesz, komputery, a zwłaszcza system operacyjny jako taki, to najbardziej złożone struktury jakie kiedykolwiek stworzył człowiek. Pociąga to za sobą pewne konsekwencje. Co prawda komputer staje dla każdego, ale w podobny sposób, jak aparat i fotografia staje się dla każdego. Każdy robi zdjęcia u cioci na imieninach, ale nie wszyscy robią równie dobre zdjęcia. Żeby robić dobre zdjęcia wymagana jest pewna wiedza. Super-kompakt z 40 programami tematycznymi jest niezłą pomocą dla amatora, ale i tak nigdy nie zbliży się do zdjęć wykonanych lustrzanką przez dobrego fotografa. Prawdą też jest, o której nie można zapominać, że jak amatorowi dać hi-endową lustrzankę, to zdjęcia zrobi gorsze, niż swoim kompaktem.
Do czego zmierzam? Że mimo to, nie ma co próbować udowadniać, że kompakty są lepsze od lustrzanek, bo każdy może nimi robić zdjęcia i wychodzą mu lepiej. Nie możemy być specjalistą w każdej dziedzinie, ale nie będąc specjalistą w danej dziedzinie nie ma co się nastawiać na efekty godnego takiego właśnie specjalisty, tylko na efekty z kompakta - dające przyjemność i satysfakcję, przyzwoite, ale nic więcej.
To jest dokładnie taki sam priorytet jak mój. Mój sprzęt musi renderować sceny pod pełnym obciążeniem przez powiedzmy 72h. non stop, żeby potem dostać kolejne zadanie na kolejne kilkadziesiąt godzin, gdzie obciążenie procesora jest cały czas 100%. Jakakolwiek niestabilność oznacza dla mnie totalną klapę. Mimo wszystko nie mam najmniejszych problemów.
Niedługo wrzucę do sieci poradnik swojego autorstwa, jak polecam skonfigurować surowy system, tak aby działał optymalnie. Jakie programy wybrać by nie zaśmiecać systemu, a móc obejrzeć sobie każdy film czy robić inne popularne rzeczy. Wyszło tego już koło 30 stron.
A co do składania komputera, albo powierzyć to fachowcowi (nie takiemu ze sklepu, tylko niezależnemu), albo samemu, albo markowa stacja robocza, czwartej drogi prowadzącej do dobrego efektu nie ma, reszta to pół środki.Komentarz
-
Sid, bardzo rozsądnie piszesz. Zgadzam się z Tobą w zasadzie w 100%.
To będzie chyba jedno z najciekawszych i pewnie najpopularniejszych opracowań w polskim internecie, bo napisane prze kogoś, kto widac, że wie o czym pisze.
Czekam z niecierpliwością.Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
Ojj tu sie nie zgodze, taki HP ma dobrane podzespoly tak zeby wszystko dzialalo ze soba na maksimum mozliwosci swoich.
Jak skladasz sam to nie dobierasz podzespolow tak zeby wszystko bylo rowno tylko patrzysz o szybki procek to ten a ramy takie bo maja male timingi, tylko ze ten procek dostaje zadanie wykona je i czeka "lata swietlne" bo czeka az dostanie jakies informacje z pamieci
Komentarz
-
nie w kazdym , zapewniam , wydaja klienta rowno z tych 7k ;]no comment...Komentarz
Komentarz